maria421
21.08.06, 10:26
Jak juz wiecie, w Niemczech o maly wlos nie doszlo do zamachu
terrorystycznego.
www.spiegel.de/panorama/0,1518,432582,00.html
Znaleziono dwie walizki z bombami, ktore mialy wybuchnac w pociagach, lecz
tylko dzieki wadliwej konstrukcji nie wybuchly.
Policja zaaresztowala jednego podejrzanego, jest nim Libanczyk, ktory w
Niemczech studiuje od wrzesnia 2004 roku. Trwaja poszukiwania drugiego
sprawcy.
Powiedzcie mi DLACZEGO te bomby mialy wybuchnac w Niemczech? Niemcy ani nie
biora udzialu w wojnie w Iraku, ani nie sa specjalnie proamerykanscy,cholubia
wlasnych muzulmanow pozwalajac im na budowe coraz to nowych meczetow,
krytykuja drukowanie karykatur Mahometa, staraja sie prowadzic dialog z
islamem, zaoferowali obcokrajowcom darmowe kursy niemieckiego, zeby sie tylko
chcieli nauczyc tego jezyka.
No wiec DLACZEGO wypowiedziano im wojne?
Podejrzewa sie, ze za tymi dwoma zamachowcami stoi wieksza organizacja, ktora
najprawdopodobniej do tej pory zdolala juz skorygowac blad konstrukcyjny bomb
w walizkach. Nastepne moga wiec wybuchnac.
Macie jakies pomysly na to, jak mamy sie strzec? Szkac dalszego dialogu z
islamem? Budowac jeszcze wiecej meczetow? Poslac Wehrmacht na uslugi
Hezbollahu?