Gość: martucha_
IP: *.chello.pl
24.02.03, 12:35
bezsenna noc. przewracam sie z boku na bok w oczekiwaniu na sen, ale wiem, ze nie przyjdzie. to jest jak
czekanie na Godota. czarne mysli kolacza sie w glowie, nie dadza mi zapomniec o dniu dzisiejszym, nie pozwola
odpoczac. chcialanym choc na chwile odejsc w krotki niebyt, pozostawic smutki i troski gdzies obok, postawic
szklana bariere miedzy mna, a swiatem. niestety. kolejny ranek, znowu trzeba wstac, wypic kolejny kubek kawy,
wypalic kolejnego papierosa, spotkac tych samych szarych ludzi i cierpliwie czekac, co przyniesie kolejny dzien,
gdzie los znowu rzuca nam klody pod nogi i wymierza kopniaki w dupe. ciekawe co przyniesie kolejna noc.