Dodaj do ulubionych

Kolekcjonuję przyjaciół...

09.09.06, 01:17
... a Ty??? Też odczuwasz niedosyt? Narzekasz na nudę? Po drugiej stronie
ekranu... oszołomy, czy normalni ludzie potrzebujący zrozumienia??? Ciekawe
kto sie odważy, by przyznac, się do braku Przyjaciół?
Obserwuj wątek
    • ewaaa06 Re: Kolekcjonuję przyjaciół... 09.09.06, 09:00
      sa pewnie tu i tacy i tacy..Ci, ktorzy szukaja Kogoś z kim by mogli pogadac o
      wszystkim... i którzy w realu zawiedli sie na swoich "przyjaciolach"...

      ps. ale kolekcja to niewlasciwe słowo dla przyjaciól:)
      • thais99 Re: Kolekcjonuję przyjaciół... 09.09.06, 11:06
        Kolekcja to cenny zbiór, o który się dba. Specjalnie nie użyłam słowa szukam,
        bo szukac można sobie wiatru w polu :D
        Poza tym słowo kolekcjonuję jest bardziej prowokujące i zachęca do pisania
        jedynie "cenne okazy", a na takich mi właśnie zależy w tym momencie. Ciekawa
        jestem czy ktokolwiek myśli podobnie jak ja.
        • kasia-waga Re: Kolekcjonuję przyjaciół... 13.09.06, 18:00
          Witaj słowo kolekcjonuję kojarzy mi się z rzeczami a jeżeli i chyba nie jest
          trafne. Tak myślę . Zgłebiając temat mogę się śmiało przyznac że ja nie mam
          przyjaciól. Mam znajomych i zawsze jacyś tam byli ale przyjaciela nigdy nie
          miałam. Mogę powiedzieć że ja chciałabym mieć przyjaciela (płeć nie ma znaczenia
          chociaż chyba wolałabym by to była kobieta)
      • marcin_25 Re: Kolekcjonuję przyjaciół... 16.09.06, 20:32
        ewaaa w ogole ze mna nie rozmawiasz!!!
      • annaoy Re: Kolekcjonuję przyjaciół... 17.09.06, 00:17
        mam tak samo jak Mikusek, ale jednak trochę inaczej, bo ja dalej jestem sama a
        wszyscy najbliżsi znajomi, których można było nazwać w niektórych przypadkach
        przyjaciółmi wykruszyli się właśnie z takich mniej więcej powodów jak
        zamążpójście, urodzenie dziecka itp., na dzień dzisiejszy pozostali tylko tacy,
        którym nie można się zwierzyć, pogadać naprawdę od serca. Gdyby nie mój facet
        to byłabym zupełnie sama.
    • mikusek1 Re: Kolekcjonuję przyjaciół... 15.09.06, 14:22
      od kiedy urodziłam dziecko czyli 7 miesięcy temu mogę śmiało powiedzieć ,że nie
      mam przyjaciuł, znajomi się wykruszyli zajęci pracą lub bieganiem na randki,
      odkąd zaczęłam życie w roli żony i mamy skończyło się moje życie
      towarzyskie,mijamy się na terenie zainteresowań ja jestem na etapie kaszek i
      rozwoju niemowlaków a oni szukania lepszej pracy, imprez, wyjazdów,to prawda
      można być samym w wielkim mieście
    • mikusek1 Re: Kolekcjonuję przyjaciół... 15.09.06, 14:22
      od kiedy urodziłam dziecko czyli 7 miesięcy temu mogę śmiało powiedzieć ,że nie
      mam przyjaciół, znajomi się wykruszyli zajęci pracą lub bieganiem na randki,
      odkąd zaczęłam życie w roli żony i mamy skończyło się moje życie
      towarzyskie,mijamy się na terenie zainteresowań ja jestem na etapie kaszek i
      rozwoju niemowlaków a oni szukania lepszej pracy, imprez, wyjazdów,to prawda
      można być samym w wielkim mieście
      • karolinag2 Re: Kolekcjonuję przyjaciół... 17.09.06, 00:39
        wykruszaja sie przyjaciele to fakt... ale czasami my jestesmy tym powodem ze
        ludzie od nas odchodza. W moim przypadku tak jest. Po prostu sama ludzi od
        siebie odstraszam i wcale to nie jest swiadome, po prostu boje sie kogokolwiek
        dopuscic blizej. Tak naprawde to nie pamietam zebym komus sie zwierzala ze
        swoich problemow,klopotow czy innych rzeczy ktore mnie nuruja. Stwierdzam ze po
        prostu tego nie umiem i tyle. I tak sie czasami dziwie ze mam znajomych ktorzy
        jeszcze ze mna wytrzymuja to dosyc dlugo. Ale czy to sa przyjaciele? Nie... Po
        prostu jestem sama i tyle i to chyba moja wina...
        • majek0001 Re: Kolekcjonuję przyjaciół... 17.09.06, 10:03
          u mnie tez sie wykruszyli przyajciele,jesli mozna tak ich jeszcze nazwac ,nie
          wiem czy to moja wina czy nie ,po prostu zakonczyl sie moj dlugi zwiazek z
          facetem z ktorym mialam miec dziecko i zwaiac sie na cale zycie ,niesety
          okazal sie .......,lepiej nie mowic.moze ktos powie,ze ucieklam ale to chyba
          prawda ,do innego misata,zostawilam wszystko i teraz zaczynam zycie od nowa,ćci
          prawdziwi przyjaciele zosatli ,malo ich ale sa,niestety zosatli na starych
          smieciach wiec teraz szukam nowych :)
          jak ktos ma ochote to zaparszam ,kto wie ,moze siebie szuakmay?
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka