05.10.06, 12:31
Boszszsz, cale wyjscie na dwor i do sklepu przebiegalo nawet ok, udalo mi sie
go okielznac w galerii handlowej, a pod domem taki kuzwa szal, myslalam, ze
normalnie eksploduje. Nie-cier-pie tych histerii, niecierpie jak wyrywa
zabawki innym dzieciom, niecierpie jak wykorzystuje swoja przewage silowa nad
rowiesnikami... Jezuuu, jak sie nie uspokoi, to zaraz ja zaczne sie
wydzierac... Nie reagowac, nie reagowac, nie reagowac... Jak to bylo? Jestem
oaza spokoju, kwiatem lotosu na pierdolonej tafli jeziora... Kurwa! ???
Obserwuj wątek
    • ciociapolcia Re: Histeria 05.10.06, 12:55
      Aaaaaaaaa!!!
      Ratunkuuu!!!
    • zlota-puma Re: Histeria 05.10.06, 13:11
      Wiśnióweczka :
      )Na stres.
      Dla Ciebie, nie dla Potomstwa ;)

      Kurna, jak tak dalej będzie, wyjdę na alkoholiczkę.
      • n_nadia Re: Histeria 05.10.06, 13:30
        tu się inaczej nie da, tu pić trzeba.
        Ciotka, mój cały spacer marudzi. A że kurwa nie w te strone,
        a że nie taka huśtawka, a że on chce na poczte, albo że nie chce
        (dzisiaj nie chciał, a musiałam iść), a że chce rowerem jechać,
        a jak weżmie rower, to że nie chce już jechać i kurwa ciągnę ten
        rower, jak jakiś wół. I tak w kółko...
        W domu to samo, że bajkę, że nie taka, że jeść, że nie kotlety itd.
        • ciociapolcia Re: Histeria 05.10.06, 14:05
          No, to zupelnie jak u mnie. Ale juz udaje mi sie powoli go okiełznywać (chyba
          tak sie pisze?), grunt to nie ustepowac. Dzisiaj mnie tak wk pod tym domem, ze
          wzielam go pod pache i zatargalam razem z zakupami na 3-cie piero... Zostawilam
          go w przedpokoju i wyl tak chyba z pol godziny. Potem przylazl jakby nic sie
          nie stalo - no caly tatus... Potem mu znowu odjebalo i przypomnial sobie o
          jajku niespodziance ktorego nie kupilismy, bo wybral jazde tym durnym automatem
          w sklepie... Znowu wyl z pol godziny. Boszszsz, kiedy t sie skonczy?
          • ciociapolcia Re: Histeria 05.10.06, 15:15
            Kurwa, szalu dzisiaj dostane.
            • n_nadia Re: Histeria 05.10.06, 15:24
              ooo ja też.
    • curla Re: Histeria 05.10.06, 15:42
      juzeusiczku
      to tak będzie jak dorośnie?????
      bo jak ma tak być to już zaczne matki zastępczej szukać
      • ciociapolcia Re: Histeria 06.10.06, 21:02
        Nie wiem, ale czesto przejezdzamy obok pierdla na Białołęce i go straszymy ;P.
        • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Histeria 06.10.06, 21:09
          Piąteczka laski. Ja od trzech dni mam podobnie. Dziś to sama aż histerii dostałam.
          Moja mała dupka ostatnio upodobała sobie uciekanie. Za nic nie chce chodzić za
          rękę. Więc na osiedlu go puszczam. A ten mi spierdziela w pokrzywy, a ja z
          plecakiem w którym akurat miałam jajka i szklane butelki zaiwaniam za nim. Dziś
          mi uciekł na ruchliwą ulicę, a potem nie chciał z niej zejść. Na przejściu dla
          pieszych mi się wyrywa. I jeszcze mi papa robi. Ciekawa jestem co by bylo jakbym
          go zostawila, nawet nie powiedzialby jak ma na imie, bo jeszcze nie umie za dobrze.
          Druga sprawa to taka, że żywiłby się najchętniej serkiem Danio non stop. Dziś
          wciągnął 3 i właściwie nic poza tym. Oczami zeżarłby wszystko, gębką już gorzej.
          Poza tym najchętniej latałby na golasa i ubieranie go np, przed snem to istne
          mocowanie się z nim.
          Chyba jakiś wirus w powietrzu.
          • n_nadia Re: Histeria 06.10.06, 21:24
            Mój też tak wpierdzielał Danio, ale odstawiłam go
            całkiem od nabiału, bo mu się chujoza po tym w mózgu
            robiła. Teraz jada co ugotuje, a na jogurty i inne
            deserki nawet nie spojrzy (a kiedyś dałby się za to
            pokroić).
            Dzisiaj za to wylał mi na podłogę pół litra płynu
            do mycia naczyń. Nie mogłam tego w ogóle zmyć, bo
            sie pieniło, potem kleiło, ech...
          • ciociapolcia Re: Histeria 06.10.06, 21:26
            Agnieszka, moj dokladnie to samo! Kurwa, tylko serki danio, ciagle sie rozbiera
            i z fujara na wierzchu lata po domu... Z tym uciekaniem, to juz nieco
            opanowalam go, ale potrafi mi polozyc sie np. na pasach dla pieszych, bo nie
            chce isc za reke...
            A, no i wiecznie tylko by sie kąpał...
            • n_nadia Re: Histeria 06.10.06, 21:31
              ej z tą fujarą to w ogóle jakaś przesada.
              mój ciagle chodzi i się maca.
              znajomy lekarz mówi, że to norma, a nie patologia,
              ale chuj wie, facetem nie byłam.
              chociaż z drugiej strony, z facetami to chyba tak, że
              całe życie się macają, ale im starsi, tym bardziej się
              z tym kryją.
              A co do uciekania, to mojemu przeszło z dnia na dzień,
              a spierdalał wszędzie. musiałam go w wózku przywiązywać.
              teraz też ucieka, ale już mniej i jest bardziej do opanowania.
              rzuca się tylko jeszcze na ziemię i wkuriwa mnie, jak się
              położy w kałużę.
              • ciociapolcia Re: Histeria 06.10.06, 21:37
                Oj moj tez ma z tym macaniem, ale w kaluze to mi sie jeszcze nie polozyl...
                Chyba bym eksplodowala...
    • ja27-09 Re: Histeria 09.10.06, 15:36
      A Supernianię oglądata?
      Tam pokazują takie dzieci, ekhm... z problemami.
      Przyżekam, że ja to bym trafiła na oddział zamknięty.
      • ciociapolcia Re: Histeria 09.10.06, 15:44
        No ogladata :). Wczorajsze dwa urwisy, to cos w stylu mojego jednego
        dwulatka... A od oddzialu zamknietego, to jestem juz o krok...
        Z tymi metodami - kara siedzenie w jednym miejscu do tego przeznaczonym, to
        dziala, moze nie zawsze, ale... No i czasem trzeba sie uzbroic w cierpliwosc,
        odstawiac, odnosic, nie dyskutowac i byc twardym... jak stal, boszszz. No i
        stanowczosc i nigdy, nigdy dziecku nie ustepowac jak histeryzuje, a czasem to
        jest bardzo trudne.
        Wczoraj Mlody ogladal ze mna i bardzo sie zloscil jak mu mowilam, ze tak samo
        wyglada jak wrzeszczy, placze i rzuca sie na podloge - byl zdegustowany i
        powiedzial stanowczo - "nie" :). O dziwo, dzisiaj na spacerze i w sklepie
        doszlismy do porozumienia, nawet niezle bylo. Tfuuu! Tfuuu!!!
    • zlota-puma Numer dnia ;) 10.10.06, 18:02
      Nagle straciłam dostęp do internetu.
      Pobieżnie sprawdziłam podłączenie, po czym uznałam, że na pewno odcięto mi
      dostęp wskutek kardynalnego spóźnienia się z zapłatą...
      Ponieważ od paru dni mam nerwy w strzępach, bez używania tego, co się w czaszce
      mieści (mózgu), narzuciłam płaszcz na grzbiet i poleciałam do UPS.
      Po drodze korki jak należy oczywiście, w zapasie pół godziny przed zamknięciem
      biura a ja w ogonku na poczcie sina z nerwów.

      Finał :
      Kabelek przy kompie się poluzował ......

      Muszę się uspokoić, i to szybko, bo zaczynam wariować.
      Hilfe !

      • ciociapolcia Re: Numer dnia ;) 10.10.06, 18:05
        Dobre! :)))
        Ja mam pare takich blondynskich numerow. Jak sie zbiore, to napisze :).
        • zlota-puma Re: Numer dnia ;) 10.10.06, 18:14
          A skąd wiesz, zem blondynka, co ?;)
          Jestem. Ale nie mentalnie :)))
          • ciociapolcia Re: Numer dnia ;) 10.10.06, 18:56
            Heheh, no ja tez ;P. To sie czuje... :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka