ciociapolcia
05.10.06, 12:31
Boszszsz, cale wyjscie na dwor i do sklepu przebiegalo nawet ok, udalo mi sie
go okielznac w galerii handlowej, a pod domem taki kuzwa szal, myslalam, ze
normalnie eksploduje. Nie-cier-pie tych histerii, niecierpie jak wyrywa
zabawki innym dzieciom, niecierpie jak wykorzystuje swoja przewage silowa nad
rowiesnikami... Jezuuu, jak sie nie uspokoi, to zaraz ja zaczne sie
wydzierac... Nie reagowac, nie reagowac, nie reagowac... Jak to bylo? Jestem
oaza spokoju, kwiatem lotosu na pierdolonej tafli jeziora... Kurwa! ???