24.11.06, 13:40
Było tu już parę wątków o książkach, to dorzucę jeszcze jeden. Są takie
ksiązki, których nie jestem w stanie zmóc, pomimo najszczerszych chęci. Raz na
jakiś czas podchodzę do nich pełna entuzjazmu i... wymiękam. To "Ulisses"
Joysa i "W poszukiwaniu utraconego czasu" Prousta, którego zmogłam ledwie 4
tomy. I chociaż za matoła się nie uważam, nie mogę... no nie mogę dobrnąć do
końca.
Kiedyś, podczas jakiejś piekielnej anginy przeczytałam pod rząd około 13 dzieł
Balzaca, może zatem powinnam lec złożona jakimś choróbskiem, aby Joyse stał
się dla mnie strawny?
Obserwuj wątek
    • mikosz8 Re: Cegły 24.11.06, 13:55
      Po takiej dawce Balzaca to zostaje Ci miia tylko Edgar Poe, lub proces z
      tomiku ",umieranie na czacie ". Dlaczego postrzegam Cię jako rozczochrany
      babon tępo patrzacy na ścianę ,gdzie widac esy-floresy spamu z lokomotywy?
      Meduzo meluzyno!
      • miia1 Re: Cegły 24.11.06, 13:57
        Nie na temat, Mikusiu:)
        • kawa3603 Re: Cegły 24.11.06, 14:02
          Mikus ma ciągnotki jednotematyczne...
    • kawa3603 Re: Cegły 24.11.06, 14:00
      Miia a musisz czytać wszystko ?
      Ja nawet nie próbuje się zmuszać, jak mi nie idzie to zmieniam książkę i tyle...
      • miia1 Re: Cegły 24.11.06, 14:03
        Kawo, oczywiście, ze nie muszę jak Renia Begerowa -"każde słowo napisane musi
        być przeczytane", ale trochę mi głupio, że mam zaległości w klasyce. Głupio
        wobec siebie, rzecz jasna.
        • kawa3603 Re: Cegły 24.11.06, 14:05
          Mnie też czasem głupio, ale nie będę się katować ;).
          • justysbytomianka Re: Cegły 24.11.06, 14:45
            Oczywiście ,że mam takiecegły:) juz gdzies je wymieniałam:) na
            pewno "Pianistka" słynnej Noblistki, jak sobie przypomnę dopiszę:)
    • gagatka8 Re: Cegły 24.11.06, 19:02
      Może Joyce byłby strawniejszy.
    • alinka64 Re: Cegły 24.11.06, 21:04
      Ostatnio moją lekturą codzienną do poduchy były katalogi z projektami domów.
      Miałam ich już tak dość, a w głowie taki mętlik, zgodziłabym się już na każdy,
      najbardziej bezsensowny, byle ich juz wiecej nie ogłądać :].
      Forum było odtrutką :)
      • wanda_rybka Re: Cegły 24.11.06, 21:57
        Taką "cegłą" której nie mogłam przerzucić były "Szatańskie wersety" Rushdiego
        Salmana, mimo, że bardzo się starałam. No i "Zbrodnia i kara" Dostojewskiego,
        chociaż tą przeczytałam , ale raczej z ciekawości co w tej książce jest
        takiego,że zachwyca ludzi.No i przyznam się bez bicia, bardzo opornie szło mi
        czytanie "Lalki" Prusa i o zgrozo "Nocy i dni" Dąbrowskiej, ale w zamian
        pochłonęłam jednym tchem "Nad Niemnem"- Orzeszkowej no i "Wojnę i pokój" -
        Tołstoja.
        • yetq Re: Cegły 24.11.06, 22:56
          "Lalka" jest jedną z kilku lektur, do których często wracam. Natomiast nikt,
          nigdy nie zmusi mnie do przeczytania "Pana Tadeusza", znam tylko inwokacje i
          ekranizacje. "Wojnę i pokój" czytałam, czytam i czytać będę, z zapartym tchem i
          wypiekami na twarzy, tak samo jak "Świat według Garpa" Johna Irvinga i
          "Malowanego ptaka" Kosińskiego.
    • ja.bazylia Re: Cegły 24.11.06, 23:20
      Mam "wyrzuty sumieniu" wobec tak wielu książek, ale....wyzwalam się z nich.
      Gdzieś czytałam wątek " jeśli książka nie wciąga, to czytacie do konca ?"
      wiekszośc tak już ma, ze nie. W czasch szkolnych i studenckich i pracowniczych
      takze jest tak dużo pozycji, które "musimy" przeczytać, że tzw. piękna
      literaturka to już tylko według gustu powinna być.
      • lejdik Re: Cegły 26.11.06, 00:07
        'Imię róży' Umberto Eco, zaczynałam czytać chyba w wieku lat 15, wtedy nie
        dokończyłam bo tak naprawdę niewiele rozumiałam z tego co czytam no i do
        dzisiaj odrzuca mnie na sam widok nazwiska tego, bądź co bądź, znakomitego
        przecież autora...:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka