jeriomina 28.11.06, 12:12 zdarza wam się, że robi się wam gorąco z powodu jakiegoś innego faceta? mi się zdarza własnie...potworne wyrzuty sumienia plus wewnętrzna walka żeby to wykorzenić;-( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ebi3 Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 12:14 tzn masz na mysli taki silny pociąg seksualny?? Odpowiedz Link Zgłoś
shameeka Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 12:15 a ty tylko o jednym :) jasne czasem cos sobie pomysle o kims innym,ale nigdy to nie bylo silne.na tyle baym miala wyrzuty sumienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 12:15 mam na myśli gorąco;-)w sensie dosłownym;-) że czujesz że jest ci za ciepło;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ebi3 Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 12:17 nie mowie nie:) ale to chyba swiadczy o tym ze jestesmy normalne... Odpowiedz Link Zgłoś
shameeka Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 12:19 pomyslec pomarzyc to nic zlego. jesi o czywiscie nie chcesz urzeczywistniac swoich pragnien. albo cas sie zastanowic , co wazniejsze.. i do czego to zmierza... Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 14:18 To może spowowodować każdy, kto przekazuje mi stresującą wiadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 12:16 po prostu mam kolegę w pracyt, który jest obojętny mojemu umysłowi kierowanemu rozsądkiem, natomiast ciało zupełnie na opak...;-( Odpowiedz Link Zgłoś
ebi3 Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 12:19 no dobra przyznam sie.... mam taki pociag do jednego faceta...i musze sie niezle wysilac zeby dawac sobie na wstrzymanie....poprostu staram sie z nim nie spotykac....no i teraz nie linczujcie mnie laseczki, bo bardzo kocham mojego B.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
shameeka Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 12:20 u mnei chyba tez jest taki jeden :) ale mowie zdala se trzymam i ja od niego :) a kocham swojego J. nad zycie.. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 12:23 ja poza swoim męzem swiata nie widze i zabiłabym za niego. A wczoraj przez dwie godziny bylo mi goraco z powodu glupiego wypadku kolejowqego. Bo ja jezdze pociagiem do pracy i kolega takoz. i sie spotkalismy i razem wracalismy busem. Kolega kupil mi bilet na busa i nie chcial zwrotu. mowil do mnie sloneczko i inne aluzje robil mimo ze wie ze jestem mezatka. mam wrazenie ze to go wlasnie kreci...;-( Odpowiedz Link Zgłoś
ebi3 Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 12:26 no na bank go kreci..... moze ma ochote na cos bez zobowiazan???? Odpowiedz Link Zgłoś
niunka24 a ja nie....;) 28.11.06, 12:56 To ja jestem nienormalna? Bo, oprócz mojego męża, żaden facet mnie nie kręci..żadne tam gorąco,nic. Miałam wprawdzie taki przejściowy okres,że mi się podobał taki jeden, ale to bylo dawno, z rok temu, nie byliśmy małżeństwem,no i kryzys byl chwilowy:)) Ale mój mężuś jest bardzo przystojny,pociągający no i nie spotałam nikogo lepszego,mimo jego drobnych wad;) oby tak dalej,hehe,odpukać:D Odpowiedz Link Zgłoś
trocineczka Re: a ja nie....;) 29.11.06, 20:10 To jest nas dwie :) Dla mnie wszyscy faceci, poza moim ;), sa kompletnie aseksualni. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 14:22 Mnie byłoby gorąco, bo byłaby to dla mnie stresująca sytuacja. Nie jestem do takich przyzwyczajona, zastanawiałabym się, jak się zachować, żeby być grzeczną, nie wyjść na sztywniarę a jednocześnie nie dać żadnej nadziei etc. Odpowiedz Link Zgłoś
mroofka2 Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 13:27 tzn zdarza mi sie zwracać uwagę na innych, ale nie atakują mnie przez to wyrzuty sumienia bo to takie normalne....;) Odpowiedz Link Zgłoś
prabucianka Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 14:42 Mi sie to zdarza, nie ukrywam, choc nie za czesto. Dwa razy juz malo moj zwiazek sie nie rozpadl przez takie moje uderzenia goraca, chwala Bogu pozostajace w teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
sanyu Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 16:05 nigdy mi sie to nie zdarzyło. raczej gorąco mi sie robi jak moj sie ogląda za jakąs szprychą! Odpowiedz Link Zgłoś
egoya Re: do męzatek i zajętych 28.11.06, 18:05 bardzo gorąco to nie...ale przyjemnie ciepło... On jest żonaty, ja mężatka, a w dodatku on z moim mężem to najlepsi koledzy. Ale lubię jak się do mnie uśmiecha... mimo wszystko wykorzenię to. Odpowiedz Link Zgłoś
colleen83 Re: do męzatek i zajętych 29.11.06, 15:08 Owszem zdarzalo sie. To, ze faceci mi sie podobaja to normalka. A jesli chodzi o takie zauroczenia to mialo cos takiego miejsce kilka razy. Zazwyczaj bylo tak, jak moj facet byl pochloniety praca i nie interesowal sie mna albo mielismy kryzys. Wtedy bardzo reagowalam na zainteresowanie innych facetow. No i kilka razy udalo sie cos takiego zdusic. Natomiast raz rzucilam chlopaka dla innego (dla tego z ktorym bylam 4 lata). 2 razy mi sie tak zdazylo, ze mialam dobrych kolegow, ale jak oni zaczeli sie bardziej interesowac i jakos tak zabiegac, a potem dalam im do zrozumienia ze nic z tego nie bedzie to potem nie chcieli mnie znac. Generalnie ja uwazam, ze jesli facet jest tego wart (ten moj) to lepiej przeczekac i nie pchac sie w niewiadome. No i kiedys bylam zdania, ze warto o czyms takim powiedziec najblizszej osobie, czyli chlopakowi, ale nauczylam sie, ze czasem lepiej milczec. Moj byly strasznie mi to wypominal. Od kiedy jestem z obecnym facetem nie zdazylo mi sie to i mam nadzieje ze mi sie nie zdazy. Odpowiedz Link Zgłoś