anulkina
18.12.06, 06:47
dla wszystkich tych, które nie mają 100% pewności, że ja i Suzi to ta sama
osoba, które mnie nie oskarżyły o to i nie spisały na straty..
Reszta mnie nie obchodzi.
Moje przypuszczenia z piatku sie potwierdziły, tzn. ktoś zalogował sie na
moje hasło (miałam opcje zapamietane hasło po napisaniu nicka) na moim
komputerze w pracy.. wiem juz kto, to.. nie wiem natomiast czy ten ktos i
Suzi75 to ta sama osoba, czy po prostu suzi podłapała w odpowiednim momencie
watek i przypisała te zasługi sobie. W kazdym badz razie osoba ktora udawala
mnie duzo o mnie,w koncu pracujemy w tym samym miejscu, sama jestem w szoku
jak dobrze mnie podrobila, oczywiscie nie do konca, ja nie mam w zwyczaju
obrazac ludzi i wycinac ich gdy mi sie cos nie spodoba.. Musze jej
pogratulowac tego podszycia bo przypuszczam, ze gdyby zaczela Was wyzywac od
ku**, su* itd to latwiej byloby Wam uwierzyc,ze to nie ja.. Chociaz i tak
bardzo mi przykro,ze uwierzylyscie jej, nie wierzycie mi i z powodu
wszystkich tych nieprzyjemnych postów jakie powstały na mój temat...
Nadal nie dostałam odpowiedzi na moje maile od Magdy, mysle,ze jeszcze nie
wie co sie stało... W kazdym razie ja rezygnuje z bycia adminem na tym forum,
nie wiem czy bede tu jeszcze pisac, pewnie nie.. I pewnie wiele osób sie z
tego ucieszy.. Nie bede sie juz tłumaczyc, tylko winny sie tłumaczy.. A
jedyna moja wina bylo to ze bezmyslnie zapamietalam haslo na kompie i nie
wyczuam ze od tej osoby moge sie spodziewac czegos takiego... Wasza decyzja
czy mi uwierzycie czy nie.. Cała ta sytuacja pokazała mi jednak,
ze "prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie" i ze " natura człowieka
pokazuje swoje prawdziwe oblicze w sytuacji ekstremalnej". Dziekuje tym,
ktore we mnie nie zwatpily. To by było na tyle.