koczisss
01.01.07, 20:18
Zygmunt Solorz wsiada do jedynej, stojącej na postoju taksówki:
- Na Okęcie proszę, ale jak najszybciej.
Taksówkarz długo przygląda mu się w lusterku i odpowiada
- 500 złotych.
- Ile? - pyta zaskoczony właściciel Polsatu
- Teraz jest prime-time - rozkłada ręce sałaciarz - Korki w całym mieście.
- Dobra - odpowiada Solorz z błyskiem w oku - płacę, ale już jedźmy!
- Sponsorem dzisiejszej jazdy jest Zygmunt Solorz - krzyczy przez otwarte okno
kierowca. Potem odwraca się do pasażera i puszczając zawadiackie oko informuje:
- Moja żona zawsze dodaje do obiadu "Ziarenka smaku - Winiary". Winiary -
Dobre pomysły lepszy smak.
- Panie jedź pan do k******* nędzy, śpieszę się - wrzeszczy medialny magnat
- Ok, Ok. już jedziemy - taksiarz wrzuca bieg i nagle odwraca się
- "Skoda Octavia tour" to dobre auto w kredycie 50 na 50 bez odsetek i
prowizji zapłaciłem tylko 21 753 złotych druga rata po roku, to agresywna
wyprzedaż.
Solorz z głupią miną przygląda się kierowcy. Wreszcie ruszają ale taksówka
skręca na Starówkę.
- Panie lotnisko w przeciwną stronę - ryczy pasażer
Taksówkarz z uśmiechem odpowiada
- Za tydzień będę miał kurs na Starówkę, to nic, że 100 razy tam byłem, ale to
dla pasażera będzie pieprzony MEGA HIT!
Solorz zaczyna szarpać się z drzwiami.
- Spokojnie już jedziemy na Okęcie - uspokaja go kierowca i zawraca w dobrym
kierunku. Nagle po dwustu metrach samochód staje a kierowca z uśmiechem mówi:
- Kiedy dopadnie cię Mały Głód zjedz serek "Danio" firmy Danone - wyjmuje
opakowanie i spokojnie zaczyna jeść.
Solorz wygląda jakby miał zawał
- Panie, pan się nade mną znęca! - pyta załamany pasażer
- Ależ skąd, kochany!. Jeszcze tylko "Manti" i już w porządku mój żołądku - z
diabelskim uśmieszkiem mówi złotówa.
- Panie - błaga Solorz pokazując na zegarek - Samolot. Ja muszę zdążyć. Ja się
poskarżę w zrzeszeniu taksówkarzy!!
- Wiesz pan co? - mówi taksówkarz - Ja wczoraj miałem pierwszy raz w tym
miesiącu wolny wieczór i też chciałem odpocząć oglądając film na Polsacie. Tak
sobie normalnie obejrzeć. No... to sobie obejrzałem, nie za bardzo wiem co, bo
wątek traciłem kilka razy, a trwało to ze 3 godziny. No to teraz siedź pan
więc spokojnie i nie wkurwiaj mnie pan. I tak żadnej taksówki w pobliżu nie
ma. Pociągnę jeszcze tylko łyk "Polo Cocty Plus" - królewski rozmiar firmy
Zbyszko, wezmę coś na zatwardzenie, wzdęcia i prostatę. Wymienię sobie
kurewsko cienką podpaskę, umyję zęby, odświeżę powietrze aerozolem Briz i
pojedziemy dalej. A tu masz pan Etoran - uderza w ból i Energovital - Siła
dwóch serc! Bo coś kiepsko Pan wyglądasz!