Dodaj do ulubionych

kontrowersyjne poglądy

11.01.07, 11:34
na cokolwiek, ma ktoś może? Bo jak się w przeciagu paru dni nie poobijamy na
tym forum na jakis istotny a interesujący temat, to wieszczę najazd emerytek,
które przywloką ze soba serwantki, szydełkowane obrusy, filiżaneczki z
ręcznie malowanymi wrąbkami, ukochanego fikusa i liniejącą kicię, lat 100 i
rozpoczną swoje debaty o wyższości Kożuchowskiej nad Muchą, biednym
arcybiskupie lub trwałej robionej u pani Krysi nad trwałą zrobioną przez
panią Jadzię.

P:)
Obserwuj wątek
    • mamarcela Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 11:50
      Kochany Brajanku, nawet najbardziej kontrowersyjne poglądy spierają się,
      zużywają, tracą kolory i trywializują. Niestety. Toteż przypuszczam, że
      wieszczony przez ciebie najazd emerytek podziałałby ewidentnie ożywczo na tego
      płaza w skorupie zwanego TWA, bo np. okazałoby sie może, że nasze poglady na
      trwałą albo serwetki to dopiero hardkor jest. "Wszystko juz było, rzekł Ben
      Akiba, a co nie było sniło sie chyba."
      P;-)
      • mamarcela PS. 11.01.07, 11:52
        Uwaga ten mój pogląd powyżej był bardzo kontrowersyjny i polemiki mile widziane!
        • braineater Re: PS. 11.01.07, 12:13
          CZyżbyś, Mame dir, sugerowała, że forum nam strupieszało, zimowo się okokoniło,
          z sił opadło, a takoż zaczęło wykazywać oznaki zużycia, ba wręcz uwiądu,
          zapaści z którego jeno krwi nowej, choć emeryckiej, napływ mogłby je wydobyć?
          Może ściagnijmy detektywa.z.lamusa?:P

          P:)
          • noida Re: PS. 11.01.07, 12:23
            Mnie się wydaje, że w ogóle wszystko strupieszało. Nikomu się nie chce nic. Mnie
            też się nie chce.
            • mamarcela Re: PS. 11.01.07, 12:28
              Sorewicz, ale jak trupa moze nie struposzeć?
              A trupa mamarceli nawet detektyw z lamusa nie ruszy. Ostatnio nawet oduczyłam
              sie smiac z własnego trupa. (no z kogo to parafraza, bo nijak się odpowiedzi
              doczekac nie mogę?)
              Czy jestem beznadziejna?
              P;-)
              • jottka re no 11.01.07, 12:45
                w razie braku emerytek z poglądami możemy urządzić hedonistyczną imprezę
                wirtualną, bo faktycznie jakoś marudzisz - na sąsiednim wątku pieszczot sie
                dopraszasz i kopania po głowie, no niedobrze

                ale właśnie nabyłam kurteczkę na śtućnym misiu i odkryłam za szafą zielone
                kaloszki, jeszcze tylko się zastanowię nad resztą enturażu i kamp przy mnie to
                będzie małe miki
                • braineater Re: re no 11.01.07, 12:54
                  Jak będą kaloszki, to i bez pejczyka w to wchodzę.:)

                  P:)
                  • jottka Re: re no 11.01.07, 12:57
                    kaloszki mają czarny, dopinany, gumiany paseczek:)
                    • braineater Re: re no 11.01.07, 12:59
                      znaczy, że co, bo se tak wizualizuję, że się je jak pasek do pończoch, tak
                      podpina, do tego koronkowego ustrojstwa, co w filmach niemieckich pokazują, że
                      panie noszą?
                      Bo jak tak, to chyba mam nowego fetysza:)

                      P:)
                      • jottka Re: re no 11.01.07, 13:15
                        tak czułam, że tak sobie zwizualizujesz:) no zawsze można spróbować, ale ten
                        paseczek to dopina się do kaloszka, naokoło kostki, zapewne w celu większej
                        elegancji, żadnej funkcji praktycznej nie pełni, chyba że ja czegoś nie wiem

                        ale po dopięciu zapina się go na metalową klamerkę, ach jej
            • braineater Temat pierwszy - defetyzm 11.01.07, 12:53
              noida napisała:

              > Mnie się wydaje, że w ogóle wszystko strupieszało. Nikomu się nie chce nic.
              Mni
              > e
              > też się nie chce.
              >
              >

              Czy defetyzm jest zjawiskiem społecznie pozytecznym?
              Czy życie defetysty może być zyciem interesujacym, ciekawym, nieść ze soba
              jakąś naukę ku pociesze pokoleń wstepnych?
              Czy defetysta rózni się czyms od lobbysty pesymizmu?

              P:)
              • jottka Re: Temat pierwszy - defetyzm 11.01.07, 12:56
                braineater napisał:


                > Czy defetyzm jest zjawiskiem społecznie pozytecznym?
                > Czy życie defetysty może być zyciem interesujacym, ciekawym, nieść ze soba
                > jakąś naukę ku pociesze pokoleń wstepnych?


                ooo, organicznik i pracujący u podstaw siem nam objawił:) poza tym pokolenia
                wstępne to babunia i pradziaduś, oni już i tak pociech na tym świecie nie
                wyglądają, że tak powiem defetystycznie
                • braineater Re: Temat pierwszy - defetyzm 11.01.07, 12:57
                  wiedziałem, ze sie mmie zawsze mięsza zstępne z wstepnymi.
                  A ktos musi nad tem forem popracować, bo wiater hula po wątkach, 142 persony z
                  xięgi się gapią, a my tu poróbstwo i nawet zadnej porządnej ruji.

                  P:)
                  • jottka Re: Temat pierwszy - defetyzm 11.01.07, 13:18
                    braineater napisał:

                    > wiedziałem, ze sie mmie zawsze mięsza zstępne z wstepnymi.


                    nieno, defetysta jako pociecha dla babuni to jest ciekawa myśl i świadczy o twym
                    dobrym serduszku, nie zniechęcaj się


                    > A ktos musi nad tem forem popracować, bo wiater hula po wątkach, 142 persony z
                    > xięgi się gapią, a my tu poróbstwo i nawet zadnej porządnej ruji.


                    nie marudź, najpierw musimy dopracować szczegóły, ja na ten przykład czytam
                    niemiecki kryminał z dominami w roli głównej i pilnie uważam, czy coś jest o
                    nowych sposobach wykorzystania kaloszków

                    a potem możemy naznaczyć opłaty za wstęp:)
                    • mamarcela Re: Temat pierwszy - defetyzm 11.01.07, 13:25
                      no, to może mnie w końcu i do cholery jasnej uświadomicie w ramach kontrowersji
                      wszelakiej, bo jasnosci w tym temacie nie mam do końca, czy ci bondażysci to
                      mają z góry przypisane role, czy się zamieniają. Bo jak same dominy i dominanci
                      to kto za maso służy?
                      • braineater Re: Temat pierwszy - defetyzm 11.01.07, 13:56
                        oni się trochę krepuja o tym rozmawiać:)
                        Ale z mojej wiedzy wynika, że sa obie strony, znaczy ludzie z wkrętem na slejwa
                        też są w miarę łatwi do znalezienia.
                        Wchodząc w intymne szczegóły miałem watpliwą (dla faceta) przyjemność obglądnąc
                        sobie filmik z takiej serii, gdzie panu przy pomocy gorącego wosku i plastrów
                        depilowano jądra i pan był wybitnie przeszczęsliwy, co okazał w sposób, w jaki
                        zazwyczaj męzczyzna okazuje wdzięcznośc erotyczną:)

                        P:)
              • paolo630 limeryk defetystyczny 12.01.07, 14:15
                Grupa defetystów ze stolicy
                uciekała od poziomu ulicy
                wylatując ponad, ubabrali się głównie
                w postmodernistycznym gównie
                pięknoduszni nieszczęśnicy
      • mamarcela limeryk defetegocentryczny 11.01.07, 13:00
        pewna defetystyczna mamarcela z warszawy
        pielęgnowała egoistycznie poważne obawy,
        że trup jej strupieszały
        nie przyczynia TWA chwały,
        a tym bardziej nie przyczynia się ejże ttrupy naprawy
    • brunosch Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 13:18
      no właśnie, a może przydałby sie nam tu ktoś kontrowersyjnie konserwatywny,
      beton taki nie do odłupania; przekonany że jest nosicielem Prawdy oraz Wartości?
      • noida Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 13:24
        Zgłąszam się na ochotnika! Problem w tym, że nie mam chyba ani jednego
        Prawdziwego i Wartościowego poglądu.
        • mamarcela jakto? 11.01.07, 13:27
          a koty w kojcach?
          • noida Re: jakto? 11.01.07, 13:32
            Kiedy mój kontrowersyjny pogląd na koty polega na tym, żeby trzymać je w domu w
            zimie, a nie w kojcach na dworze, jak to powinno być.
            • jottka Re: jakto? 11.01.07, 13:41
              ??? kot zimą w kojcu na dworze??? to horrendum, a nie kontrowersyjny pogląd:(

              kot zimą zabrania ścielić łóżko, bo lubi spać pod kołderką:)

              • noida Re: jakto? 11.01.07, 13:49
                W kojcu z kocem, nie bądźmy świniami. Przecież taki kot to uwielbia na dworze
                spędzać całe zimowe godziny. Zwłaszcza w kojcu. Z kocem.
                Przekażę Twoje wyrazy uszanowania autorom tego cudownego pomysłu :)
                • braineater Re: jakto? 11.01.07, 13:52
                  chciałbym autora pogląda skonfrontowac z moimi kotami, co jak rok długi łachę
                  robią, jak wyjda do ogrodu, a już zimą <ch7yba, że taka, jak teraz> to nie ma
                  szans.

                  P:)
                • mamarcela Re: jakto? 11.01.07, 13:57
                  ja proponowałabym zamiast koca śpiworek albo nawet kombinezonik. W końcu trzeba
                  iść z duchem czasu.
                  No i mamy emeryckie tematy, a co?
                  i zapytaj sie jeszcze, noido, czy ten kojec to ma miec zadaszenie, bo bez
                  zadaszenia to kot wylizie ani chybi!
                  • jottka Re: jakto? 11.01.07, 14:00
                    ja bym proponowała autorów do kojca na zimę, mogę im nawet kocyk dorzucić

                    a jak kot zimą wylezie spod kołderki, to sobie lubi, owszem, wyjrzeć na balkon -
                    futrzana pupa na ciepłej podłodze, a nos wyściubiony na zewnątrz przez uchylone
                    drzwi i wystarczy
                    • noida Re: jakto? 11.01.07, 14:09
                      Autorzy pomysłu w życiu nie mieli kota i mają o jego zwyczajach takie mniej
                      więcej pojęcie jak my mamy pojęcie o zwyczajach flamingów. Sami mają psa,
                      którego trzymają głównie na dworze, zapewne w budzie. W ogóle w ich pojęciu
                      istoty czworonożne raczej nie zasługują na uwagę. Dzieci to co innego. Zamiast
                      zwierząt powinno się mieć dzieci, w ilościach najlepiej hurtowych. Żeby można
                      było na nie krzyczeć i od nich wymagać wyników w nauce. A taki kot to tylko śpi
                      i nawet wytresować się nie da. Do chrzanu z takim stworzeniem. A królik to już w
                      ogóle podzwierzę. Nadaje się jednynie na pieczeń. Grr.
                      • monikate Re: jakto? 11.01.07, 14:16
                        Ja mam bardzo banalne, ale bardzo kontrowersyjne i niepoprawne poglądy na wiele
                        spraw. Ale bojam się troszku przyznać :)
                      • brunosch po co są dzieci 11.01.07, 15:19
                        > Zamiast
                        > zwierząt powinno się mieć dzieci, w ilościach najlepiej hurtowych. Żeby można
                        > było na nie krzyczeć i od nich wymagać wyników w nauce.

                        anienie! I tu się mylisz. Dzieci ma się wyłącznie po to, żeby na starość ktoś
                        się rodzicami zaopiekował. Synowie mają robić pieniądze i karierę, córki
                        natomiast - brać starych rodziców do siebie i im się poświęcać, bo po to są.
                        A krzyczenie czy nawet czasem jakieś klapsy służą jedynie ku temu, żeby w
                        dzieciach lęk i szacunek do rodziców wywołać.
                        • noida Re: po co są dzieci 11.01.07, 15:50
                          Hm, no ja wnioskuję z zachowania a nie z wyrażanych poglądów. Z zachowania
                          rodziców albowiem dzieci wydają się właśnie po to, a argumentu o starości itp.
                          jeszcze nie słyszałam od nich, może dlatego, że każdą dyskusję ogólną nt
                          potomstwa przeczekuję ukryta w kuchni lub kibelku.
                      • eeela Re: jakto? 11.01.07, 20:51
                        A królik to już
                        > w
                        > ogóle podzwierzę. Nadaje się jednynie na pieczeń. Grr.

                        Ja przepraszam, pasztet z krolika to marzenie i raj.
                    • mamarcela Re: jakto? 11.01.07, 14:20
                      Moja aspołeczna i antyludzka kocica imieniem Pelagia (zgadnijcie po kim ma imię,
                      ze o charakterze nie wspomnę :))))) w okresie świątecznym wylazła cichcem na
                      balkon i spędziła tam nocą z pięć godzin. Obudziłam sie o czwartej i zobaczyłam
                      kupkę mokrego nieszczęścia za oknem. Ale kiedy wlazła do domu to zamiast jak
                      panbuk kotom przykazał schować sie do ciepłego łóżeczka natychmiast poleciała po
                      koralik i kazała sobie rzucać - to jest kot retriever.
    • ash3 Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 15:27
      Kartkuję (zresztą to leksykon) bardzo interesującą książkę "Vademecum ojca" i
      czuję, że jestem tuz tuż jakiegoś małego zwrotu, oswiecenia, w kazdym razie
      niektóre kontrowersyjne poglądy autora zdają mi się wcale nie kontrowersyjne, a
      nawet wypływające z jakiejś ogólnej życzliwości do ludzi (a to cecha bardzo
      wazna, jak myśle, w wychowaniu młodego pokolenia). W każdym razie badam
      kontrowersyjność i to, co nią - o dziwo! - nie jest.
    • beatanu mój dzisiejszy kontrowersyjny pogląd 11.01.07, 17:00
      brzmi następująco:
      zamordować osobę (albo grupę osób), która jest odpowiedzialna za serwer gazety.
      Do wylogowywania co pięć minut już się może nawet przyzwaczaiłam, ale do
      kilkuminutowego ładowania się każdej odsłony jeszcze nie. Do znikania
      napisanych postów (bez wylogowywania:) też nie. Ja się może, qrna nie znam,
      może mam pozatykane łącza, tylko dlaczego szwedzkie strony ładują się w tri
      miga a polskie, ze SZCZEGóLNYM uwzględnieniem Gazety, w tri minuty???

      W takich warunkach uczestniczenie w jakielkowiek pyskówce, nawet bardzo
      kulturalnej, jest bardzo... powiedzmy... bardzo średnio przyjemne:( A już na
      pewno czasochłonne.
      • brunosch Re: mój dzisiejszy kontrowersyjny pogląd 11.01.07, 18:01
        to WCALE nie jest kontrowersyjny pogląd. Też mam ochotę wymordować ich
        (nieodpłatnie).
      • noida Re: mój dzisiejszy kontrowersyjny pogląd 11.01.07, 18:03
        Mnie cały net działa fatalnie od wczoraj, nie tylko gazeta. Myślałam, że taki ma
        humor bo pogoda brzydka, ale mówisz, że to jakieś ogólnokrajowe zjawisko?
        Mój kontrowersyjny pogląd polega natomiast na tym, że mam ochotę zamordować
        mojego kotka, który miauczy bez przerwy od dwóch tygodni i nawet nie mam kiedy
        go wreszcie zawieźć do weterynarza i pociąć, bo on kurna nie przestaje. Biorąc
        pod uwagę aurę, która jest wybitnie niesprzyjająca (łeb mnie boli jak nie wiem),
        piłujący modrę kot szybko zmierza w kierunku szczytu zjawisk do wyeliminowania z
        mojego życia w tempie natychmiastowym.
    • eeela Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 20:57
      Brejnie, Ty to jednak niekonsekwentny jestes nieslychanie. Jak sie wyklocam,
      burze spoleczny lad i porzadek, wyzlosliwiam itede, to protekcjonalnie grozisz
      mi paluchem i rozprawiasz mentorskim tonem o dzieciach rozrabiajacych w
      piaskownicy ;-P A jak nikt nie rozrabia, narzekasz, ze strupiejemy. No to sie
      wreszcie zdecyduj, co lubisz ;-P
      • braineater Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 21:30
        a bo co w wyzłosliwianiu się kontrowersyjnego? Każden to umi, a permanentne
        pmsówki to nawet nie umiom inaczej:)
        Ale się kiedyś doczekasz...
        klapsa:)

        <baj de łej jakiś cichy wielbiciel tu szukał za Tobą i cza było ciąć:)> post do
        wgladu prywatnie.
        • eeela Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 21:47
          > a bo co w wyzłosliwianiu się kontrowersyjnego? Każden to umi, a permanentne
          > pmsówki to nawet nie umiom inaczej:)

          Wyzlosliwianie sie idzie dosc czesto z kontrowersyjnymi tematami w parze. Patrz
          tematu o swobodzie uzywania wyrazen nieparlamentarncyh badz tez jej braku :-)

          > <baj de łej jakiś cichy wielbiciel tu szukał za Tobą i cza było ciąć:)>

          Rany, komuz moglam sie narazic? Ostatnio jestem grzeczna i swieta nieomalze.
          Mozesz mi wyslac czy cus? Pypec mi wlasnie wyrasta na jezyku z ciekawosci :-)
          • braineater Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 21:55
            -> @
            jesli się nie rąbłem w ilości e:)

            P:)
            • eeela Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 23:23
              Niezle :-) To juz zupelnie nie wiem, jak gdzie i komu sie tak strasznie
              narazilam :-)
    • 3promile Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 21:21
      Nie wiem, na ile to kontrowersyjne, ale jestem zdecydowanym przeciwnikiem
      demokracji jako takiej..
      • samica1 Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 22:13
        Oczywiście, że jako taka jest na nie, ale taka solidna byłaby może w porządku?;)
      • eeela Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 23:29
        Ja rowniez zawsze szczerze i calym sercem marzylam o realizacji systemu
        platonskiego :-)
        • 3promile Re: kontrowersyjne poglądy 12.01.07, 08:21
          Monarchia niekoniecznie - wolałbym nomokrację wspieraną mądrością starszyzny
          plemienia ;)
          • eeela Re: kontrowersyjne poglądy 12.01.07, 13:08
            No wlasnie zyczylabym sobie - rzadow filozofow, to jest medrcow narodow.
            Druga grupe do walczenia - wojsko, policje i druzyny pilkarskie.
            I trzecia grupe do pracowania na dwie poprzednie :-D
            • schabomil Re: kontrowersyjne poglądy 12.01.07, 14:48
              eeela napisała:

              > No wlasnie zyczylabym sobie - rzadow filozofow, to jest medrcow narodow.
              > Druga grupe do walczenia - wojsko, policje i druzyny pilkarskie.
              > I trzecia grupe do pracowania na dwie poprzednie :-D

              No ale tak właśnie mamy.

              > No wlasnie zyczylabym sobie - rzadow filozofow, to jest medrcow narodow.

              Takie "jestem za a nawet przeciw" śmiało można przyrównać do "wiem że nic nie wiem".
              A poseł Zawisza to nawet papiór ma, że filozof.

              > Druga grupe do walczenia - wojsko, policje i druzyny pilkarskie.

              Igrzysk nam też nie brakuje. WSI, CBA i inne. Że o piłkarskich nie wspomnę.

              > I trzecia grupe do pracowania na dwie poprzednie :-D

              No wszystko się zgadza.

              Żyjemy w ustroju idealnym...

              Schabomił
              • eeela Re: kontrowersyjne poglądy 12.01.07, 20:55
                Eeee, tacy malowani ci nasi filozofowie. Ja bym mogla rzadzic, ot co. Filozof ze
                mnie, jak sie patrzy.
                • schabomil Re: kontrowersyjne poglądy 13.01.07, 11:26
                  <a href=" https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=15740694">Hej, hej,
                  filozofowie, malowane dzieci...</a>

                  S.
                  • schabomil Poprawka 13.01.07, 11:27
                    Ech.

                    Hej, hej filozofowie, malowane dzieci...

                    www.gazetawyborcza.pl/5,75539,3800926.html?i=26
                    Zretuszomił
      • paolo630 Proponuję... 12.01.07, 14:10
        ..przeciwników demokracji i osoby nie korzystające z prawa wyborczego wysłać
        obligatoryjnie na Białoruś albo do Chin. Ewentualnie do Iranu. A najlepiej do
        kwitnących krajów Afryki, Czarnej zwłaszcza...
    • staua Re: kontrowersyjne poglądy 11.01.07, 23:26
      Ostatnio moje kontrowersyjne (jak sie okazuje) poglady dotycza macierzynstwa,
      wiec nie sa chyba odpowiednie do dyskusji tutaj.
      • paolo630 oj podawaj... 12.01.07, 14:07
        ..bo mam zostać ojcem i mam poglądy o ojcostwie tylko nie wiem czy kontro, czy
        prowersyjne ( a może nawet perwersyjne?)
        • daria13 Re: oj podawaj... 12.01.07, 15:40
          Poglądy na temat macierzyństwa jak najbardziej mogą się tutaj pojawić, bo
          niektórzy (już co najmniej dwie osoby)z pewnością mogą być zainteresowani. Moje
          też są kontrowersyjne (choć z innej zupełnie strony, bom ja już weteranka
          macierzyństwa:).Chętnie też służę informacjami różnorakimi, być może
          umożliwiającymi rozwiązanie niektórych kontrowersji, właśnie jako zaprawiona w
          boju i doświadczona mamuśka.
          Pozdrawiam:)
          • staua Re: oj podawaj... 12.01.07, 21:32
            Moje kontrowersyjne poglady na razie sa takie:
            1. zamierzam pracowac (i to duzo) bedac juz mama, po prostu nie wyobrazam sobie
            rezygnacji z tego, co robie
            2. nie bede karmic piersia przez dwa lata
            3. jesli chodzi o wychowanie, to zamierzam (to przyda sie tez mezowi)
            zminimalizowac (do zera, jesli sie uda) dostep do telewizji.

            Niweiele tego jeszcze, ale pewnie bedzie sie rozwijac. Ciekawia mnie
            kontrowersyjne poglady przyszlego ojca - z mezem czasem mamy rozne (moj maz na
            przyklad jest (moze raczej byl, bo troche zlagodnial pod wplywem moich
            argumentow) zwolennikiem kar cielesnych.
            • jottka Re: oj podawaj... 12.01.07, 21:57
              twoje kontrowersyjne poglądy stosowała na mnie, na ten przykład, matuś moja
              wieleż lat temu, tylko nie traktowała tego jako kontrowersji:) jej koleżanki
              czyniły podobnie i też nie wiedziały, że są kontruwersyjne

              aha, tylko uważaj - zminimalizowany dostęp do tv oznacza, że szybko musisz
              nauczyć dziecię czytać:) bo inaczej będziesz słyszała non-stop 'mama, ciiiitaj':)
              • noida Re: oj podawaj... 12.01.07, 22:47
                I truj nieustannie swojemu mężowi, że kary cielesne to jest wyraz słabości
                człowieka, który nie potrafiąc poradzić sobie z małym dzieckiem musi uciekać się
                do przemocy. Bo bicie dzieci to najgorsze, co może być w wychowaniu.
              • staua Re: oj podawaj... 15.01.07, 17:29
                No, moja tez. Wtedy nie byly to kontrowersyjne poglady, teraz sa...
            • ash3 Re: oj podawaj... 13.01.07, 18:45
              Moim zdaniem nie są to kontrowersyjne poglądy. Po prostu nie chcesz poddać się
              presji...
              Mój mąż też był (jest?) umiarowanym zwolennikiem kar ciel., ale chyba po tym,
              jak T. pojawiła się na świecie - takie deklaracje mu przeszły w konfrontacji z
              żywym dzieckiem, nie abstrakcyjnym potomkiem. W kazdym razie twierdzi, że nie
              mógłby jej uderzyć.
            • paolo630 Ojcowska ręka... 15.01.07, 12:20
              ...jest niezbędna. Najlepiej w formie:
              1. obejmowania mamusi.
              2. przynoszenia wypłaty do domu.
              3. przenoszenia dziecka po wąskiej kładce nad przepaścią
              4. prowadzenia dziecka do kąta
              5. głaskania za szóstki na koniec roku
              6. obrony bramki przed golami synusia lub blokowania siaty przed ścinami córusi
              7. pławienia dzieci w wodach,
              8. pokazywania cudów świata tego
              9. korygowania wad postawy serdecznym klepnięciem masującym
              10. karmienia łyżeczką, układania spać i otwierania książeczek.

              To zdaje się coraz bardziej kontrowersyjny pogląd w świecie MEN-ów i PenISów
    • quarantinae Re: kontrowersyjne poglądy 22.01.07, 08:15
      W dzisiejszych czasach nie ma już kontrowersyjnych poglądów. Mogą jedynie być
      kontrowersyjne reakcje na nie:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka