Dodaj do ulubionych

Bo miłość...

IP: 195.116.253.* 20.11.01, 19:24
Bo miłość to bycie do dyspozycji, to gotowość do tego, by usłużyć, pomóc,
przydać się, zaopiekować się. To chęć bycia potrzebnym.

prawda?

Obserwuj wątek
    • pomeranka Re: Bo miłość... 20.11.01, 19:30
      Prawda... prawda...

      I wielka lekcja przebaczania.
      • Gość: Monika Re: Bo miłość... IP: 195.116.253.* 20.11.01, 19:31
        to także zacna prawda...
        • avalanche Re: Bo miłość... 20.11.01, 19:43
          ....to ja .
          • Gość: samanta1 Re: Bo miłość... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 19:49
            prawda z ust twych plynie kobieto......powiedzila doktorowa ,po czym odlozyla
            skalpel na polke....
            • Gość: Monika Re: Bo miłość... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 20:49
              a w moim mieście jest uliczka, tam ogród, zza płotu którego wychylają się co
              rok magnolie zwiastując niechybne nadejście wiosny...

              i tylko dlatego wiosnę lubię, że te magnolie...
              i tylko dlatego wiosny nie lubię, że te magnolie...
              • Gość: niunia Re: Bo miłość... IP: *.opole.dialup.inetia.pl 20.11.01, 20:52
                ja niunia wulgarna i podziwiam takie Moniki, co tylko w Krakowie tak pieknie
                kwitna
                • Gość: Monika Re: Bo miłość...z Niunią jest... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 20:59
                  Ja Monika krakowska lubię takie Niunie, co wrażliwość swą ukrywają za wyjawioną
                  tu a domniemaną niepotrzebnie przez się wulgarnością...
                  ta tu Niunia taka nie jest, i ta Niunia o tym wie...
                  ciepluchy dla Ciebie Niuniu,
                  Monika
                  • avalanche Re: Bo miłość...z Niunią jest... 20.11.01, 21:14
                    ..to wiara.Tak ciezko jest wierzyc......
                    • Gość: samanta1 Re: Bo miłość...z Niunią jest... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 21:15
                      ale trzeba!
                      • ja_nek Re: Bo miłość... 21.11.01, 00:18
                        .... to czekanie

                        Pozdrawiam
                        Janek
    • flash_back Re: Bo miłość... 10.01.02, 19:59
      hmm, 80 000 zasluguje na chwile wspomnien :)
      • Gość: Monika Re: Bo miłość... IP: 195.116.253.* 12.01.02, 10:39
        z popiołów otrzepany wątek, powrócił...
        Ja już nie wracam - to inne forum, nie moje, nie wielu z nas, którzy tu
        bywali...żal, tylko żal...
        dla Flashbacka serdeczności za rozmiłowanie w archeologii i trud włożony w
        odkrycie tegoż oto posta
        Monika
        • Gość: wrew Re: Bo miłość... IP: 10.0.0.* 12.01.02, 10:47
          Gość portalu: Monika napisał(a):

          > Ja już nie wracam - to inne forum, nie moje, nie wielu z nas, którzy tu
          > bywali...żal, tylko żal...

          Jeżeli żal... to może jednak? Przynajmniej czasami...

          Pozdrawiam - wrew

          • Gość: Monika Re: Bo miłość... IP: 195.116.253.* 12.01.02, 10:50
            armia archaniołów -skrybów by nie podołała, a cóż ja sama poradzę...więc tylko
            żal patrzeć smętnym zwrokiem na tlące się zgliszcza...
            wrewku, pozdrawiam z pamięcią,
            Monika
            • Gość: wrew Re: Bo miłość... IP: 10.0.0.* 12.01.02, 10:55
              Więc przynajmniej czytaj... czasami. Zachowam wtedy nadzieję.
              • Gość: Monika Re: Bo miłość... IP: 195.116.253.* 12.01.02, 11:06
                czytam czasami...jak i Wy pewnie czytacie - z lekkim ( czy tylko? )
                zażenowaniem...
                Ach, gdzie Ci ludzie, gdzie te słowa, myśli ulotne co nas budziły z zapachem
                porannej kawy, by pod koniec dnia ciepłym snem otulać na dobranoc...
                Tęsknię, wskrzeszać sił nie ma, żal...
                Monika
                • Gość: wrew Re: Bo miłość... IP: 10.0.0.* 12.01.02, 11:21
                  czytam czasami...jak i Wy pewnie czytacie - z lekkim ( czy tylko? )
                  zażenowaniem...
                  Ach, gdzie Ci ludzie, gdzie te słowa, myśli ulotne co nas budziły z zapachem
                  porannej kawy, by pod koniec dnia ciepłym snem otulać na dobranoc...
                  Tęsknię, wskrzeszać sił nie ma, żal...
                  Monika

                  Wskrzeszenie czegokolwiek prawdopodobnie nie jest możliwe. Inni ludzie... inne
                  doświadczenia, bagaż ciężki. Moja nadzieja jest inna - że powstanie coś nowego,
                  co nie będzie żenowało... A wtedy może i Ty uznasz, że warto... Jakkolwiek
                  będzie, to ja nadal szanuję Twoją decyzję. Tak, jak wtedy, gdy napisałem Ci to
                  pierwszy raz...

                  Pozdrawiam - wrew
            • kitek1 Na Krakowskim Rynku........... 12.01.02, 10:55
              do zobaczenia,
              • Gość: Monika Re: Na Krakowskim Rynku........... IP: 195.116.253.* 12.01.02, 11:31
                tam zatem do spotkania szalików wiatrem uniesionych, frędzli szeptem
                splątanych...takie tam krakowskie pogaduszki urywane:-)
                • kitek1 Re: Na Krakowskim Rynku........... 12.01.02, 11:34
                  bialy szlalik i duszka Pana Piotra,
            • Gość: malena+ Re: Bo miłość... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 12:30
              Gość portalu: Monika napisał(a):
              > armia archaniołów -skrybów by nie podołała, a cóż ja sama poradzę...więc tylko
              > żal patrzeć smętnym zwrokiem na tlące się zgliszcza...

              Moniko , pokad jeszcze sa iskry to i plomien byc moze ;)

              pozdrawiam cieplo.


        • flash-back Re: Bo miłość... 12.01.02, 21:49
          serdeczności za serdeczności :)
    • Gość: joker Re: Bo miłość... IP: *.chello.pl 10.01.02, 21:45
      Miłość - iluzja skrzydeł, a rzeczywistość łańcuchów. ;)
    • Gość: Dude Re: Bo miłość... IP: *.rsk.pl 12.01.02, 10:53
      Gość portalu: Monika napisał(a):

      > Bo miłość to bycie do dyspozycji, to gotowość do tego, by usłużyć, pomóc,
      > przydać się, zaopiekować się. To chęć bycia potrzebnym.
      >
      > prawda?

      Mniej wiecej.Ale raczej mniej niż wiecej...a szkoda.
      • jasmina_tdi NIEPRAWDA 12.01.02, 11:06
        Miłość to tornado które pcha ku przepaści...wpadasz z zamknietymi oczami
        odliczając ostatnie sekundy zycia i budzisz się na dnie raju. Albo i nie.
        • Gość: XpOver z punktu widzenia chemika IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.01.02, 11:13
          to dla mnie połączenie prozacu, marihuany, amfetaminy -
          zatem miłość w Polsce jest dostępna, nawet dla yesski.
          • maryjo2 Re: z punktu widzenia kury domowej 12.01.02, 11:20
            milosc to uprasowane koszule, sprzatniete mieszkanie i obiadek na czas i
            lozeczko na zyczenie. Plus non stop przyklejony grymas szczescia.
            • Gość: XpAstrol Re: z punktu widzenia kury domowej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.01.02, 11:25
              Widzę wpływy gwiazd... albo Niemcy, albo Panna...
              • maryjo2 Re: z punktu widzenia kury domowej 12.01.02, 11:35
                Nie, to sposob widzenia przy braku koniunkcji.
            • jasmina_tdi Re: z punktu widzenia kury domowej 12.01.02, 11:35
              i dlatego ja:
              a) nigdy nie opanowałam trudnej i jakze pożądanej sztuki prasowania
              b) udaje, ze nie potrafie gotować
              c) nie przeszkadza mi burdel i papierki po cukierkach pod łożkiem
              d) łózeczko mam jednoosobowe, a jak trzeba to boli mnie tam głowa
              e) sztukę grymaszenia mam opanowaną do perfekcji w takim stopniu, ze na poczatku
              wszyscy myslą ze udaję :))))))))

              maryjo2 napisał(a):

              > milosc to uprasowane koszule, sprzatniete mieszkanie i obiadek na czas i
              > lozeczko na zyczenie. Plus non stop przyklejony grymas szczescia.

          • Gość: wrew a z punktu widzenia alchemika... IP: 10.0.0.* 12.01.02, 11:34
            ... też da się coś zrobić?
            • Gość: XpOver Re: a z punktu widzenia alchemika... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.01.02, 11:41
              Oczywiście, że się da, ale najpierw trzeba popełnić drobną (bo w imię...)
              zbrodnię. Najpierw
              TRZEBA ZABIĆ YESSKĘ
              przemyślałem to.
              • Gość: wrew z punktu widzenia alchemika??? IP: 10.0.0.* 12.01.02, 11:49
                To sugerowałoby raczej powtórzenie eksperymentu dra Frankensteina :(
                • Gość: XpOver Re: z punktu widzenia alchemika??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.01.02, 12:03
                  No to może jak nie zabić, to przywrócić żywym?
                  W każdym bądź razie tak mnie zdenerwowała ta yesska:)
                  Tak mnie wrobiła podstępnie, wszystko jest proste, gadała, raz, raz, gadała, a
                  jak nie to się boisz, a nie alchemia!
                  Ale ok, może ją dorwę :) nic nie mówię już :)

                  • Gość: wrew Do XpOver IP: 10.0.0.* 12.01.02, 12:37
                    ;)

                    Spokojnie!
    • Gość: mika Re: Bo miłość... IP: *.proxy.aol.com 13.01.02, 12:27
      Gość portalu: Monika napisał(a):

      > Bo miłość to bycie do dyspozycji, to gotowość do tego, by usłużyć, pomóc,
      > przydać się, zaopiekować się. To chęć bycia potrzebnym.
      >
      > prawda?
      >

      a moja milosc jest mi potrzebna jak kawa rano
      kojaca jak gorace kako przy kominku w mrozna noc
      ciepla,
      zmusza do usmiechu bez powodu
      dzieli sie kazda mysla, kazdym wrazeniem, kazdym slowem
      ta milosc zbiera te cudowne spojrzenia
      i chowa je gleboko pod poduszke w samotne noce
      ta milosc widzi wszystko w kolorach swietlistych i jaskrawych
      i kaze wierzec w zycie...

    • flash-back Re: Bo miłość... 13.01.02, 20:42
      "Miłość to zwycięstwo wyobraźni nad inteligencją."
      ;)
      • mina.mina Re: Bo miłość... 13.01.02, 20:49
        a co potem?
        • Gość: czort Re: Bo miłość... IP: *.tkb.net.pl 13.01.02, 21:05
          a potem do konca zycia wyobrazac sobie, ze ten ktos jezd inteligentny!!!!!
          • mina.mina Re: Bo miłość... 13.01.02, 21:09
            tak to ja moge miec 8 narzeczonych bez koniecznosci kochania ich!
            • Gość: czort Re: Bo miłość... IP: *.tkb.net.pl 13.01.02, 21:33
              dzioucha, nie tylko ty!!!!
              my wszystkie!!!!!!
              ale fajnie bydzie - co najmniej po kilku narzeczonych na lepka!!!
              • mina.mina Re: Bo miłość... 13.01.02, 21:43
                no to do roboty!!! ino po chuj sobie za kazdym razem wmawiac sobie, ze to
                milosc??? czy sympatia, pozadanie i jakies pokrewienstwo dusz i umyslow juz nie
                wystarczy??? zaraz milosc do kurwy nedzy???
                dla mnie milosc to jest taki stopien zaawansowania wiezi miedzy mna a kims
                innym, ze jesli ta osoba np. straci oczy i nerki, to ja mu-jej oddam jedno
                swoje oko i nerke, i nie powinna ta osoba nawet wiedziec, ze to ode mnie. w tym
                swietle 95% wypowiadanych swobodnie niczym "kurwa mac" slow "kocham cie" to
                jedno wielkie gowno i pusty smiech. amen.
                • Gość: miki Re: Bo miłość... IP: *.proxy.aol.com 14.01.02, 01:24
                  mina.mina napisał(a):

                  > no to do roboty!!! ino po chuj sobie za kazdym razem wmawiac sobie, ze to
                  > milosc??? czy sympatia, pozadanie i jakies pokrewienstwo dusz i umyslow juz nie
                  >
                  > wystarczy??? zaraz milosc do kurwy nedzy???
                  > dla mnie milosc to jest taki stopien zaawansowania wiezi miedzy mna a kims
                  > innym, ze jesli ta osoba np. straci oczy i nerki, to ja mu-jej oddam jedno
                  > swoje oko i nerke, i nie powinna ta osoba nawet wiedziec, ze to ode mnie. w tym
                  >
                  > swietle 95% wypowiadanych swobodnie niczym "kurwa mac" slow "kocham cie" to
                  > jedno wielkie gowno i pusty smiech. amen.

                  to 95% chyba sie zgadza, a pozostala wypowiedziedz chyba tez... ale ja i tak nie
                  rezygnuje ze swoje poezji:))) mam "kurwa mac" prawo wyrazac swoje uczucia jak
                  chce:)))
                  • Gość: aska Re: Bo miłość... IP: 192.168.5.* 14.01.02, 11:04
                    wrazliwa grupka sie wpiela w watek.nie dziwi ze znikaja niektorzy.

                    aska
    • Gość: & Re: Bo miłość... IP: 9.67.96.* 16.01.02, 08:04
      :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka