8warzyw
17.02.07, 02:01
Przyszedł rachunek za gaz. Moje współlokatorki jakimś cudem przez ostatni
miesiąc zużyły gazu za 600 funtów (prawie 3600 zł)!!!!! Mamy go zapłacić w
ciągu kilku dni a ja uważam, że to gruba przesada (no bo w domu musi być tak
ciepło, żeby im było ciepło w samych majtkach i skarpetkach, zapominają
wyłączać piekarnika i jak wracam o 24 to wyłączam itd..). Kurcze, ja ani nie
mam kasy żeby zapłacić tą 1/4, ani ochoty i zupełnie nie rozumiem, czemu mam
to robić, skoro ja biorę prysznic raz dziennie (nie tak jak one wannę 2x
dziennie pełną gorącej wody), nie używam piekarnika ani kuchenki tak dużo...
:( a rachunek niby wspólny.
A jak nie zapłacę - a nie zapłacę, bo fizycznie nie mam tych pieniędzy - to
odetną gaz... Co ja mam robić? :( już raz włączyłam im o 1 w nocy alarm
przeciwpożarowy jak weszłam do domu i zobaczyłam,że piekarnik jest ZNÓW
odpalony, ale to niewiele pomogło. Tak samo jest z tłumaczeniem, że jak
wszystkie jesteśmy na uniwerku to dom nie musi się grzać. Nie zamarznie przez
5-6 godzin.
Ehh, musiałam się wyżalić. Co ja mogę w tej sytuacji zrobić?