Psychologia narracyjna

22.02.07, 10:52
sobie poczytałem dodatka do zeszłotygodniowej Politysi i się natknąłem na
tytułowe okreslenie. Sama idea podoba mi sie bardzo i poczytałbym więcej,
prob, w tym, że nie mogę znaleźć niczego po polsku, a po angielsku gubie się
w specjalistycznej terminologii. Jak jeszce prace literaturoznawcze sa do
wyłapania po polsku, bo to dośc klasyczny zestaw autorów:
web.lemoyne.edu/~hevern/nr-lcrit.html
tak z teoretykami od strony psychologicznej cięzko.
Ktoś coś wie, ktoś coś ma, ktoś cos może polecic?


P:)
    • formaprzetrwalnikowa Re: Psychologia narracyjna 22.02.07, 13:54
      ha, narrative approach w psychologii to temat rzeka, jak z samej nazwy wynika
      ;-)
      praca, ktora pisalam o postmodernizmie i innych telach-morelach omawiala (w
      skrocie) jednen z watkow- narrative approach in systemic practice.
      dodatek psychologiczny do zeszlotygodniowej P posiadam - o co konkretnie ci
      chodzi? co bys chcial wiedziec?
      • braineater Re: Psychologia narracyjna 22.02.07, 14:09
        jakies podstawowe teksty od strony psychologicznej, jacyś ojce ząłozyciele, cos
        w ten deseń. Może być prosto.:)

        P:)
        • formaprzetrwalnikowa Re: Psychologia narracyjna 22.02.07, 14:16
          ojcow zalozycieli bylo wielu, nikt z nich nic nie wymyslil od poczatku, bo jak
          wiadomo: wszystko juz keidys bylo i wszystko ejst kwestia interpretacji-
          pulapka postmodernizmu ;-)
          kilka nazwisk 'glownych siewcow mysli' zauwazylam na stronie, ktora podales.

          systemowcy za wiodaca figure uznaja: Michaela White'a- narrative approach,
          www.massey.ac.nz/~alock/virtual/white.htm
          www.springerlink.com/content/j42386l16060v3q0/
          aczkolwiek collaborative approach jest jedna z pochodnych (h. anderson, h.
          goolishan, l. hoffman)'.
          www.harleneanderson.org/Pages/aboutha.htm
          harlene latwo sie czyta.
    • ash3 Re: Psychologia narracyjna 22.02.07, 13:55
      Też zwróciłam uwagę na ten tekst i też mi sie wydaje b.ciekawy. Z tym, ze mi coś
      dzwoni gdy mowa o schematach poznawczych. A w ogole wydaje mi sie, że sam
      artykuł był bardzo mało techniczny, wręcz uciekał od jakiegokolwiek żargonu,
      stąd, o ile nie będzie trudno pewnie znaleźć jakąs literaturę, jej czytanie może
      już nie być takie przyjemne. (Nie wiem, czy ta uwaga cos wnosi.)
      • formaprzetrwalnikowa Re: Psychologia narracyjna 22.02.07, 14:08
        z tego, co ja wiem (znam narrative approach tylko w ujeciu systemowyum, ale
        podejrzewam,z e reszta niewiele bedzie sie roznic) - narracyjne podejscie
        wlasnie takie ma byc: bez zargonu, malo techniczne, malo konkretne, neistety,
        tez. czyta sie toto calkiem lekko i milo (no, chyba ze dotrze sie do social
        constructivist i wszelakich feministyczno-genederowo-rasowych klimatow; w
        kazdym razie ja utknelam na tym)
        takie postmodernistyczne wiecie_co
        ;)
        • sutekh1 Re: Psychologia narracyjna 22.02.07, 14:27
          żaden postmodernizm, bejbe, to pułapka logiki - jesli pułapka to slowo które ma
          jakikolwiek sens w kontekście wiedzy z której czerpiemy żeby stworzyć
          coś "nowego".
          • formaprzetrwalnikowa sutekh 22.02.07, 14:31
            poddaje sie. nie wiem, co autor mial na mysli.
            podejrzewam, ze zlapales mnie w pulapke jakiejs logiki
            ;-)
            • obly Re: sutekh 22.02.07, 23:45
              psychologia sama w sobie jest niezłą pułapką i moze byc pomocną o ile nie
              traktuje jej sie poważnie.
              takie mam zdanie.

              otacza nas krzyzujący sie i przenikający wielowątkowy świat czytany przez kazdy
              z wątków z osobna. i teraz wyjmowanie jakiegokolwiek wątku z kontekstu i
              ukazywanie osobno nie moze byc brane powazne nigdy, a tym samym nauka sie tym
              zajmująca. niemniej są te pewne metody potrzebne do zrestartowania zepsutych
              watków aby zamienic je w ciut inaczej zepsute wątki. te ciut inaczej zepsute
              watki mozna juz sklasyfikowac i opisać i okreslic ze skoro jest ich pewna
              liczba juz policzalna i zauwazalna w społeczeństwie to mozna uznac ze jest to
              zjawisko "normalne" i przestac zawracac sobie tym głowę. niemniej uboczny efekt
              jest taki ze poczucie normalnosci tym samym otrzymane pozwala sobie zapomniec o
              swoich ułomnościach które wczesniej ktoś ostro w nas wylapał.
              i teraz skupiamy sie nad jednym ze sposobów stosowania metod jak mniemam.

              niestety człowiek nie potrzebuje lekarza tylko lusterka które mu wszystko powie
              o nim samym. jak jest. a ze takeigo lusterka nie ma, staramy sobei radzić i
              pomagac nawzajem. ty mi powiedz co ja lubie jesc a ja ci powiem na co chorujesz.
              i takei tam

              no dobra ziewnąlem przy pisaniu tego tekstu juz czwarty raz, to nie moze byc
              przypadek.. spadam na szczaw w krainę wiecznych snobów.
              narancja
              • formaprzetrwalnikowa ogród o rozwidlających się ścieżkach i takietam ;) 23.02.07, 08:32
                -a - powiedziała lekko unosząc wskazujący palec prawej ręki - spod palców mi
                toś waść wyjął. czyż nie to wlaśnie miałam na mysli
                pisząc 'postmodernistyczne_wiecie_co'?
                ;-)
                • sutekh1 Re: ogród o rozwidlających się ścieżkach i takiet 23.02.07, 14:11
                  sam dla siebie jestem pułapką

                  ,,,
                  • prestidigitator66 Re: ogród o rozwidlających się ścieżkach i takiet 24.02.07, 20:26
                    Po polsku coś jest, ale nie wiem, jak łatwo dostępne:
                    Np. takie:
                    "Konstruowanie wspomnień"
                    Stanislawiak, Ewa, Wydzial Psychologii WSFiZ w Warszawie, Warszawa
                    Przeglad Psychologiczny, Vol 48(3), 2005. pp. 243-259.

                    A po angielsku jest całe mnóstwo, ale rzeczywiście ciężkawe.
                    • braineater Re: ogród o rozwidlających się ścieżkach i takiet 24.02.07, 20:39
                      Dzieki, spróbuje poszukać po czytelniach, bo to raczej pismo co nie ma
                      normalnego obiegu:)

                      P:)
                      • prestidigitator66 Re: ogród o rozwidlających się ścieżkach i takiet 24.02.07, 20:41
                        Nie ma za co. Powodzenia :P
Pełna wersja