"Płeć do wymiany"

20.03.07, 22:40
Wywiad z księdzem Mądelem:

"K. M., A . S. - Kogo społeczeństwo jest w stanie szybciej zaakceptować:
transseksualistów czy homoseksualistów?
Ks. K. M. - Myślę, że jednak tych pierwszych. Po pierwsze dlatego, że
przypadki transseksualizmu zdarzają się niezmiernie rzadko. Ponadto
transseksualiści postrzegają siebie jako ludzi chorych, a w każdym razie
potrzebujących jakiegoś leczenia, współczucia, a
tymczasem homoseksualiści z reguły nie postrzegają siebie w kategoriach
chorobowych, nie chcą w sobie niczego zmieniać, natomiast chcą zmienić
nastawienie społeczne względem siebie;
to może budzić opór. Tymczasem transseksualiści przeżywają swój dramat o
wiele bardzie dyskretnie, często w tajemnicy przed całym światem. Ich dramat
jest nieporównanie większy.
Wszystko to powoduje, że transseksualista tłumi w sobie nieporównanie więcej
i w efekcie końcowym żyje tylko jedną, moim zdaniem złudną nadzieją, że
zmiana zewnętrznych cech płciowych wszystko będzie mogła naprawić. Wydaje się
poza tym, że transseksualizm jest łatwiej akceptowany społecznie, ponieważ
towarzyszy mu pewna stałość zachowań osoby, która ..."

www.transgenderyzm.pun.pl/viewprintable.php?id=6
    • a000000 Re: "Płeć do wymiany" 21.03.07, 10:05
      Ma rację księżulo. Ja nie mam żadnego problemu z zaakceptowaniem
      transseksualisty, który czuje, że jest coś nie w porządku dąży do przywrócenia
      równowagi, niż butnych homo żądających ode mnie akceptacji - od siebie nie dając
      w zamian NIC.
      • kora3 ?????? 21.03.07, 11:41
        a000000 napisała:

        butnych homo żądających ode mnie akceptacji - od siebie nie dają
        > c
        > w zamian NIC.


        azercia, przepraszam, a czego konkretnie w zamian za akceptację , ze homo jest
        jaki jest, oczekiwałabyś ty konkretnie od niego?:) pytam powaznie
        • a000000 Re: ?????? 21.03.07, 14:03
          kora3 napisała:

          > azercia, przepraszam, a czego konkretnie w zamian za akceptację , ze homo jest
          > jaki jest, oczekiwałabyś ty konkretnie od niego?:) pytam powaznie

          No to odpowiadam poważnie:

          1. nie myl Korciu akceptacji z tolerancją.

          2. Co do akceptacji czy tolerancji wobec istnienia homo nie mogę się
          wypowiedzieć, gdyż nie wydaje mi się w ogóle mozliwym istnienia ludzkiego
          poddawać akceptacji czy dezaprobacie. Istnienie jest FAKTEM, wobec któego nawet
          nie wolno się nikomu ustosunkowywać.

          3. Co do tolerancji wobec swych czynów - homo się nią cieszą już od dawna.

          4. Ale tolerancja to dla nich za mało - chcą akceptacji.

          5. W zamian nie proponują, że uznają swą preferencję za nienormalną, że nie będą
          w przestrzeni wspólnej organizować sprośnych parad, że nie będą atakować mojej
          religii tylko za to, że nie chce zaakceptować ich czynów i wymazać z dekalogu.
          Nie obiecują, że będą życ obok mnie spokojnie i tak jak ja - tylko z zapałem
          budują swoją kulturę gejowską i propagują, i lobbują, i wciskają się tam, gdzie
          się ich nie oczekuje... np do strefy wychowywania NIE ICH dzieci.

          6. Ci ludzie chcą dla siebie przywilejów, chcą zburzyć MÓJ system wartości.
          Dlatego TOLERUJĄC, nie akceptuję. Bardziej po polsku: ścierpiam, ale się nie
          zgadzam.

          Całkiem konkretnie nie życzę sobie oglądać gejowskich aktywistów w mediach z
          zapałem perorujących, że to co robią to normalne, a ja jestem podła bo nie daję
          im żyć tak jak chcą...
          Pan Waldorff był homoseksualistą - godnym szacunku człowiekiem, który mieszkał
          wiele lat (60!!!!!) z partnerem. Ale nigdy nie obnosił się ze swoimi prywatnymi
          czy intymnymi sprawami. I sądzę, że ze wstrętem patrzyłby na to, co wyprawiają
          dziś geje.
          • kora3 Re: ?????? 21.03.07, 18:34
            a000000 napisała:

            > kora3 napisała:
            >
            > > azercia, przepraszam, a czego konkretnie w zamian za akceptację , ze homo
            > jest
            > > jaki jest, oczekiwałabyś ty konkretnie od niego?:) pytam powaznie
            >
            > No to odpowiadam poważnie:
            >
            > 1. nie myl Korciu akceptacji z tolerancją.
            Ależ Azerciu, jeszcze nie powiedziałaś nic, a juz wiesz, ze ja myle ?:)
            pytam czego oczekiwałabyś w zamian za akceptacje, po tym, jak Ty piszesz, ze
            chcą akceptacji, a nic z siebiue nie dają...
            Ggdzie w tym pytaniu tezy, które niby wskazują na to, ze mylę ?:)

            >
            > 2. Co do akceptacji czy tolerancji wobec istnienia homo nie mogę się
            > wypowiedzieć, gdyż nie wydaje mi się w ogóle mozliwym istnienia ludzkiego
            > poddawać akceptacji czy dezaprobacie. Istnienie jest FAKTEM, wobec któego nawet
            > nie wolno się nikomu ustosunkowywać.

            no zgoda i ?

            >
            > 3. Co do tolerancji wobec swych czynów - homo się nią cieszą już od dawna.

            hmmm ... czynów ...masz na myśli czyny łożkowo - seksualne?
            >
            > 4. Ale tolerancja to dla nich za mało - chcą akceptacji.
            Mam wrazenie, ze nie. to znaczy mam wrazenie, że homo nie oczekują, że bedzie
            się innym wszystkim innym podobało to co oni robia z soba w łożku :)
            Mam natomiast wrazenie, ze oczerkuja iz to nie bedzie kryterium oceny ich jako
            ludzi spolecznie. Poza seksem i partnerstwem jest wszak wiele innych aspektow
            życia.

            > 5. W zamian nie proponują, że uznają swą preferencję za nienormalną,

            ich preferencja jest mniejszosciowa, a wiec jesli za "normalną" norme uznamy
            większosc to jest nienormalna:)
            Natomiast z tym , ze norma jest wiekszosc albo raczej "jedyna normalnoscia"
            byłabym w sumei dośc ostrozna, bo za chwile się okaze ,ze norma jest przemoc
            domowa, opilstwo, seks pozamałżeński i to w naszym kraju.

            że nie będ
            > ą
            > w przestrzeni wspólnej organizować sprośnych parad,

            Sprosnych moze im zakazać samorzad, natomiast prawo do organizwoanai
            demonstracji ma nawet Młodzież Wszechpolska, niestety.

            że nie będą atakować mojej
            > religii tylko za to, że nie chce zaakceptować ich czynów i wymazać z dekalogu.

            Azercia, gwoli sprawiedliwosci - nie religia a KRK usiluje wywierać jako
            instytucja niepolityczna nacisk na państwo w sparwie homo. mysle, ze stad bierze
            się reakcja czesci tego srodowiska.

            natomiast powiem szczerze - domaganie się jakiś gejów uznania przez KRK ich
            zwiazków uwazam za schizofreniczne ze strony gejów, przyznaje. Kosciół ma prawo
            do jakichkolwiek uregulowań w obrebie swoich zalozeń wobec wiernych, a wierni
            mogą pozostać wiernymi tego Koscioła albo przestac nimi być. amen


            > Nie obiecują, że będą życ obok mnie spokojnie i tak jak ja - tylko z zapałem
            > budują swoją kulturę gejowską i propagują, i lobbują,

            Azercia - rozni ludzie np. także katolicy propaguja, lobbuja a nawet usiłuja
            wywierać wpływ na państwo, z niezłym skutkiem.
            I nie mowię tu wcale o tym, ze ludzie wybrali np. posłow LPR- bo takie
            demokratyczne prawo, ale o tym, ze w Polsce Episkopat wypowiada się politycznie
            w róznych sprawach, oficjalnie popiera te, czy te opcje polityczna, chce miec
            wpływ na ustawodastwo.

            i wciskają się tam, gdzie
            > się ich nie oczekuje... np do strefy wychowywania NIE ICH dzieci.

            Jak wyżej, gwoli sprawiedliwosci Azerciu ...

            >
            > 6. Ci ludzie chcą dla siebie przywilejów, chcą zburzyć MÓJ system wartości.
            > Dlatego TOLERUJĄC, nie akceptuję. Bardziej po polsku: ścierpiam, ale się nie
            > zgadzam.

            No coz ... takie masz podejscie ...

            >
            > Całkiem konkretnie nie życzę sobie oglądać gejowskich aktywistów w mediach z
            > zapałem perorujących, że to co robią to normalne, a ja jestem podła bo nie daję
            > im żyć tak jak chcą...

            To zmien sobie kanał - nie placisz na TV komercyjne i nie masz wpływu na to, co
            tam nadają , obecnosc takich osób w publicznej czyli obrcnie rzadowej :) TVP
            mozesz oprotestować :)

            > Pan Waldorff był homoseksualistą - godnym szacunku człowiekiem, który mieszkał
            > wiele lat (60!!!!!) z partnerem. Ale nigdy nie obnosił się ze swoimi prywatnymi
            > czy intymnymi sprawami. I sądzę, że ze wstrętem patrzyłby na to, co wyprawiają
            > dziś geje.

            Widzisz azercia - nie chce ciagnac tematu, ale pan Wldorf był w tej szcześliwej
            sytuacji, że nie napadano go na ulicy nie skopano za to, ze był gejem , nie
            oblewano mu drzwi moczem i kałem, nie wybijano okien, nie wywalono z pracy.
            Dlatego własnie, ze był osoba znana.

            Podobnie rzecz ma się z wieloma znanymi osobami, ktore postępuja, żyja nie tak,
            jak przyjmuje pewna nibyuznawana spoleczna norma.
            Takie osoby rzadziej bywają narazone na obraze, czy niebezpievzeństwo ze względu
            na swój styl życia, przekonania, preferencje seksualne. Natomiast szarym
            ludziom, inni szarzy potrafia bardzo dokuczyć :(
          • forumisko stopnie 22.03.07, 19:21
            stopni jest wiele:
            niechęć - tolerowanie - akceptacja - afirmacja a może jeszcze więcej?
      • kohei Re: "Płeć do wymiany" 21.03.07, 13:27
        a000000 napisała:
        > od siebie nie dając w zamian NIC.

        E tam, nic. Zdaje się melomanką jesteś - nic Szymanowskiemu nie zawdzięczasz? ;)

        • a000000 Re: "Płeć do wymiany" 21.03.07, 13:41
          Szymanowskiemu - NIC, a nawet przeciwnie. Natomiast uwielbiam twórczość
          Czajkowskiego.
          • kochanica-francuza Tolerancja a akceptacja 21.03.07, 21:04
            Tolerancja mówi: "A róbta se co chceta, ale JA to uważam za złe i będę uważać,
            basta!"

            Akceptacja mówi: "Wszystko co robicie jest dobre".
            • kora3 o to to :) 21.03.07, 21:23
              Dokladnie kochanico ...
              • kochanica-francuza No to ja homów toleruję 21.03.07, 21:40
                nie akceptuję, nie zaakceptuję i NIE MAJą PRAWA żądać ode mnie akceptacji, gdyż
                jest to ingerencja w moją jaźń. Oraz mowa nienawiści.Ha!
                • kora3 Re: No to ja homów toleruję 21.03.07, 22:32
                  kochanica-francuza napisała:

                  > nie akceptuję, nie zaakceptuję i NIE MAJą PRAWA żądać ode mnie akceptacji, gdyż
                  > jest to ingerencja w moją jaźń. Oraz mowa nienawiści.Ha!

                  Alez tobie Kochanoo wolno :
                  -nie akceptowac ich sposobu zycia
                  - nie akceptowac ich sposobu uprawiania seksu
                  - nie akceptowac ich w swoim prywatnym gronie, nie zapraszac do domu, nie
                  spotykac się niezawodowo, outzrymywac zawodowo chlodne stosunki

                  kazdy ma prawo do doboru sobie takiego towarzystwa na jakie ma ochote :) takiego
                  uprawiania seksu na jaki m,a ochote ( wgranicach opisanych prawem), takiegio
                  stylu zycia na jaki ma ochote (tudzież w granicach prawa) i tyle
                  • kochanica-francuza Re: No to ja homów toleruję 21.03.07, 23:32
                    ń. Oraz mowa nienawiści.Ha!
                    >
                    > Alez tobie Kochanoo wolno :
                    > -nie akceptowac ich sposobu zycia
                    > - nie akceptowac ich sposobu uprawiania seksu
                    > - nie akceptowac ich w swoim prywatnym gronie, nie zapraszac do domu, nie
                    > spotykac się niezawodowo, outzrymywac zawodowo chlodne stosunki

                    A oni tego nie nazywają homofobią przypadkiem?
                    • a000000 Re: No to ja homów toleruję 21.03.07, 23:41
                      kochanica-francuza napisała:

                      > A oni tego nie nazywają homofobią przypadkiem?

                      A także mową nienawiści, za którą to w niektórych krajach do paki się idzie.
                      • kochanica-francuza Re: No to ja homów toleruję 22.03.07, 00:32
                        a000000 napisała:

                        > kochanica-francuza napisała:
                        >
                        > > A oni tego nie nazywają homofobią przypadkiem?
                        >
                        > A także mową nienawiści, za którą to w niektórych krajach do paki się idzie.

                        O, to, to!
                      • kora3 Re: No to ja homów toleruję 23.03.07, 10:14
                        a000000 napisała:

                        > kochanica-francuza napisała:
                        >
                        > > A oni tego nie nazywają homofobią przypadkiem?
                        >
                        > A także mową nienawiści, za którą to w niektórych krajach do paki się idzie.

                        ?????????
                        azercia, żeby cos mogło nazywane być mową nienawisci hehe to trzeba coś
                        powiedzieć :) nie?

                        Jeśli powiem -JA jestem hetero, JA nie wyobrażam sobie seksu z kobietą, JA nie
                        czuję pociagu do kobiet, JA nie spotykam sie z kobietami w celach innych niz
                        towarzyskie albo zawodowe, w końcu JA dobieram sobie znajomych i przyjaciół...
                        to tu nie mam mowy o nikim innym poza mną , prawda....

                        taka samo to "mowa nienawisci" jak: JA uwazam, że mnie slub nie jest potrzebny,
                        JA nie pragne mieć dzieci, JA nie mam zaufania do metod NPR, JA chce
                        dostepnosci antykoncepcji, JA nie uwazam zachowywania czystosci przedslubem za
                        rozsądne itede.

                        to też mowa nienawisci?
                        no chyba nie?
                        cały czas mówię o sobie, nic o tym, jak powinni cos tam inni nie wspominam :)
                      • kora3 Re: No to ja homów toleruję 23.03.07, 10:14
                        a000000 napisała:

                        > kochanica-francuza napisała:
                        >
                        > > A oni tego nie nazywają homofobią przypadkiem?
                        >
                        > A także mową nienawiści, za którą to w niektórych krajach do paki się idzie.

                        ?????????
                        azercia, żeby cos mogło nazywane być mową nienawisci hehe to trzeba coś
                        powiedzieć :) nie?

                        Jeśli powiem -JA jestem hetero, JA nie wyobrażam sobie seksu z kobietą, JA nie
                        czuję pociagu do kobiet, JA nie spotykam sie z kobietami w celach innych niz
                        towarzyskie albo zawodowe, w końcu JA dobieram sobie znajomych i przyjaciół...
                        to tu nie mam mowy o nikim innym poza mną , prawda....

                        taka samo to "mowa nienawisci" jak: JA uwazam, że mnie slub nie jest potrzebny,
                        JA nie pragne mieć dzieci, JA nie mam zaufania do metod NPR, JA chce
                        dostepnosci antykoncepcji, JA nie uwazam zachowywania czystosci przedslubem za
                        rozsądne itede.

                        to też mowa nienawisci?
                        no chyba nie?
                        cały czas mówię o sobie, nic o tym, jak powinni cos tam inni nie wspominam :)
                        • a000000 Re: No to ja homów toleruję 23.03.07, 18:37
                          Coś ostanio Korciu twój szanowny komp cierpi na jakąś czkawkę...

                          Napisałaś, że nie wyobrażasz sobie seksu z kobietą... Czyli TY, osobiście, w
                          SWOIM życiu, nie dopuszczasz takiej możliwości, w Twoim wydaniu jest to
                          niedopuszczalne, niemożliwe... DLACZEGO??? bo nie odczuwasz pociągu do tej samej
                          płci, a jeśli ta sama płeć odczuje pociąg do Ciebie - odrzucisz.
                          Jak sądzisz, nie jest to mowa nienawiści? Gdzieś w którymś w wątków nawet
                          pisałaś, że dla ciebie taka myśl jest wstrętna... a to już jest jawna mowa
                          nienawiści.

                          Uważasz ,że Kochanicy ( a więc i każdemu innemu) wolno:

                          -nie akceptowac ich sposobu zycia
                          - nie akceptowac ich sposobu uprawiania seksu
                          - nie akceptowac ich w swoim prywatnym gronie, nie zapraszac do domu, nie
                          spotykac się niezawodowo, outzrymywac zawodowo chlodne stosunki

                          A to nie jest nic innego jak sławetna homofobia.

                          Wiesz Korciu, z tą "mową" trzeba być bardzo ostrożnym, gdyż nawet niewinne: nie
                          akceptuję homoseksualizmu - jest odbierane jako mowa nienawiści. Dlatego ja
                          jestem taka przeciwna "kulturze gejowskiej" gdyż ta kultura odbiera mi prawo do
                          swobody wypowiedzi i narzuca konieczność akceptacji, bo gdy nie, to....homofob,
                          nienawistnik....i inne inwektywy, które powolutku robią bardzo pejoratywną
                          karierę w libertyńskiej Europie. W Europie, która jest już tak zdemoralizowana,
                          że wystarczy sie przyznać, że homoseksualizm nas nie zachwyca, aby nie nadawać
                          sie na POLITYCZNE stanowisko. A to wzmacnia mój opór.

                          • kora3 Cos sugerujesz ? :) 25.03.07, 12:28
                            a000000 napisała:

                            > Coś ostanio Korciu twój szanowny komp cierpi na jakąś czkawkę...
                            Owszem ma :) ale objawai sie to raczej wysyłaniem podwójnych postwó, albo
                            niewysyłaniem wcale napisanych:) Na pewno sam niczego nie pisze i nie wysyła ...
                            Stąd mozesz mieć pewnosc, ze nie sato jego, ale moje przemyślenia :)

                            >
                            > Napisałaś, że nie wyobrażasz sobie seksu z kobietą... Czyli TY, osobiście, w
                            > SWOIM życiu, nie dopuszczasz takiej możliwości, w Twoim wydaniu jest to
                            > niedopuszczalne, niemożliwe...

                            Dokładnie tak Azercia :)

                            DLACZEGO???


                            najogólniej mówiąc dlatego, przede wszystkim oczywiscie, ze tak mi sie podoba. :D
                            Z tych samych (m.in) widzimisiowych przyczyn nie robię szeregu innych rzeczy,
                            nawet niewinnych :) i niezabronionych, a nawet nie wątpliwych moralnie, czy
                            kulturowo w danej grupie. Np. nie jem mieska, nie nosze dredów, białych
                            kozaczków, nie słucham disco polo,ani klubowej muzy, nie ogląadm pornografii,
                            nie pale marihuany, nie pijam wódki, nie farbuje włosów na blond, nie piję kawy
                            bezkofeinowej, nie mam tipsów, itede itepe.
                            Niczego z tego NIE MUSZĘ robić, a to co wymieniłam nie podoba mi sie, nie
                            pasuje wg mnie do mnie, nie kreci mnie, nie smakuje, nie jest wg mnie moralne
                            itede.
                            To są prawy osobiste i ja je u siebie kształtuję jak mi sie podoba :)

                            bo nie odczuwasz pociągu do tej same
                            > j
                            > płci,

                            Owszem :)
                            a jeśli ta sama płeć odczuje pociąg do Ciebie - odrzucisz.

                            Tak :) Tak samo jest, gdy pociag (takze na etapie podrywu :) bedzie odczuwać do
                            mnie ktoś kogo nie obdarzam wzajemnoscią a jest pzreciwnej płci ...
                            To chyba nic dziwnego - no nie mó, że umawiałaś się, zcy flirtowałaś (nie
                            wspomne o czymś wiecej) z wszystkimi facetami, którzy tego chcieli? nie mówię
                            teraz, bo jesteś zameżana a znam Twoje zasady ...

                            > Jak sądzisz, nie jest to mowa nienawiści? Gdzieś w którymś w wątków nawet
                            > pisałaś, że dla ciebie taka myśl jest wstrętna... a to już jest jawna mowa
                            > nienawiści.

                            Nieprawda ....Jest MNIE wstretna, dla mnei, w moim wykonaniu, ale nie zcuję
                            wstretu do kobiet, które są lesbijkami - to wg mnie róznica.

                            Wstretne i paskudne dla mnie satłuste włosiska zafarbowane na zółto z odrostami,
                            w życiu tak bym sobie nie zrobiła ,a tym bardziej nie pokazla sie na ulicy, ale
                            nie czuję nienawisci do ludzi, którzy tak maja na głowie. chcą to maja - nie?
                            Co mnie to?

                            >
                            > Uważasz ,że Kochanicy ( a więc i każdemu innemu) wolno:
                            >
                            > -nie akceptowac ich sposobu zycia
                            > - nie akceptowac ich sposobu uprawiania seksu
                            > - nie akceptowac ich w swoim prywatnym gronie, nie zapraszac do domu, nie
                            > spotykac się niezawodowo, outzrymywac zawodowo chlodne stosunki
                            >
                            > A to nie jest nic innego jak sławetna homofobia.
                            Nieprwda azercia :)
                            wg mnie to ksenofobia nie jest.

                            Nie muszę ani robić, ani zachwycać się wszystkim co robią inni. Wystarczy, jesli
                            powstrzymam sie od złośliwych uwag na ten temat :) i próbom "nawracania"
                            odmiennych ode mnie na swój tok myślenia.

                            jesli mówię Śj - "nie, dziekuję za rozmowę" z uśmiechem i grzecznie to mowa
                            nienawisci? jehowofobizm? Wg mnie nie- to asertywna odpowiedz na to, na co nie
                            mam ochoty, a ktos mi proponuje.

                            Azercia, znamy się już dosc długo i zapewne zauwazyłas, ze denerwuje mnie np.
                            wyśmiewanie tego, co robia W SWOIM ZYCIU ortodoksyjni katolicy. To ich
                            sprawa, ze chcą zachowywać ystosc do slubu, nie jeść miesa w piątek (choź w inne
                            dni tez mogliby dać sobie z tym spokój:) ale to ich sprawa, stosować NPR itede.
                            Nie widzę powodu przekonywac ich do innego stylu ani wyśmiewać tego.

                            Schody zaczynaja sie, gdy próbują atakowac inny styl zycia od własnego. Jęlsi
                            czytam, ze człowiek stosujący antykoncepcję sie nie szanuje, a partnera nie
                            kocha i traktuje instrumentalnie to uwazam taką ocene za...bezczelną. Nie tym,
                            ludziom oceniac kogoś innego i wzajemnie... Rozumiesz?

                            >
                            W Europie, która jest już tak zdemoralizowana,
                            > że wystarczy sie przyznać, że homoseksualizm nas nie zachwyca, aby nie nadawać
                            > sie na POLITYCZNE stanowisko. A to wzmacnia mój opór.

                            Rozumiem tok myślenia Azercia ..
                            weź wszak pod uwagę, ze w Polsce podobny opór budzi fakt, ze przyznanie się
                            tego, ze sie jest niewierzacym, neipraktykującym, nie widzi nic złego w
                            rozwodach, jest za antykoncepcja (o aborcji nie wspomne), jest sie za tym by
                            Kociół był faktycznie oddzielony od pańśtwa (jako instytucja) itede moze
                            kosztować człoweika kariere, alienację itd.
                            • a000000 Re: Cos sugerujesz ? :) 25.03.07, 13:19
                              Czekaj, czekaj - napisałaś:

                              > > - nie akceptowac ich w swoim prywatnym gronie, nie zapraszac do domu, nie
                              > > spotykac się niezawodowo, outzrymywac zawodowo chlodne stosunki

                              przecież to jest czysta homofobia - ostracyzm OSOBY ze względu na jej seksualne
                              preferencje!!!

                              Muszę Ci powiedzieć, że nawet przez myśl by mi nie przyszło inaczej traktować
                              homo niż hetero. Dla mnie są to tacy sami ludzie dotąd - dokąd sami sie nie
                              postarają o "wyróżnienie" poprzez swoje zachowanie. Ale to dotyczy wszystkich
                              preferencji. Może być hetero, może w procesji baldachim nosić, może mieć tytuł
                              docenta, funkcję prezesa, kasę Rockefellera.... jeśli KRZYWDZI w jakikolwiek
                              sposób innych, jeśli gardzi komkolwiek - dla mnie jest ...mniej niż zero i jest
                              mi z nim nie po drodze.
                              Natomiast jego wrodzone ułomności nie stanowią o jego osobie.

                              Ja jedynie manifestuję swoją NIEZGODĘ na traktowanie homoseksualnego seksu jako
                              naturalnego. I z TEGO powodu, z powodu braku mojej AKCEPTACJI dla tego stanu
                              rzeczy jestem nazywana homofobką.

                              Korciu, o jakim ostacyzmie osób niewierzących w kręgach władzy mówisz? Wszak do
                              niedawna Dorn był poganinem - jednakże od wielu lat jest on przyjacielem i
                              współtowarzyszem partyjnym katolickich Kaczorów. Więc jak to jest? O co Ty
                              oskarżasz naszych rządzących w świetle casusu Rocco Butilione???

                              W naszych lewicowych kręgach władzy znajdują się ludzie wierzący, w prawicowych
                              ludzie niewierzący...
                              Zdaje się, że mamy tu do czynienia z ucieleśnieniem słów poety: cudze chwalicie,
                              swego nie znacie - sami nie wiecie, co posiadacie.

                              Sądzisz Korciu, że para prezydencka opowiadając się za pozostawieniem Ustawy
                              Zasadniczej w spokoju w zakresie artykułu 38 - naraża się na załamanie kariery i
                              alienację?
                              • kora3 Re: Cos sugerujesz ? :) 25.03.07, 14:12
                                a000000 napisała:

                                > Czekaj, czekaj - napisałaś:
                                >
                                > > > - nie akceptowac ich w swoim prywatnym gronie, nie zapraszac do dom
                                > u, nie
                                > > > spotykac się niezawodowo, outzrymywac zawodowo chlodne stosunki
                                >
                                > przecież to jest czysta homofobia - ostracyzm OSOBY ze względu na jej seksualne
                                > preferencje!!!
                                wg mnie Azercia mylisz trocjhę, albo się nie rozumiemy :)

                                Prawo mi nie zabrania ostracyzmu , ze tak powiem osobistego wobec kogokolwiek ,
                                ani osobistej fobii przed czymkolwiek.

                                I atk mogę bać sie ludzi, którzy nosza zielone skarpety, natomiast nie mogę
                                zadać, by kazano im nosić inne, albo ich wyeliminowano z mojego otoczenia,
                                natomiast sama mogę się wyeliminować, czyli np. unikac takich ludzi.

                                jesli jakis nawiedzony katolik bedzie żądał eksmisji rozwodnika z mieszaknia
                                obok, bo nie chce obok bezbożnika mieszkać - to najwyżej go wysmieją, albo
                                zapakują w kaftan, ale jesli sam sie wyprowadzi - jego sprawa.

                                Na tym polegają zasady tej gry - spoęłcznie, zawodowo nie wolno dyskryminować
                                ludzi, których się nie lubi, nie szanuje, których poglady nam nie odpowiadaja.
                                Ale prywatnie mozna kogokolwiek nie lubić bez podania przyczyn, unikac, starać
                                się nie przebywać w jego towarzystwie itede.

                                >
                                > Muszę Ci powiedzieć, że nawet przez myśl by mi nie przyszło inaczej traktować
                                > homo niż hetero. Dla mnie są to tacy sami ludzie dotąd - dokąd sami sie nie
                                > postarają o "wyróżnienie" poprzez swoje zachowanie.

                                Azercia - domyslam sie, ze nie przyszło Ci do głowy, gadamy na poziomie ogólnym :)
                                Interesujace, natomiast co to jest owo "wyróznianie się" - dla jednych parada
                                np. ale dla innych - teczowy znaczek w klapie, nieukrywanie pzred otoczeniem, że
                                jest sie homo. Nie nieukrywanie w postaci kopulacji na ulicy, jak pewnie zdaje
                                się niektórym;:)
                                a nieukrtywanie np. podczas prywatnych rozmów.

                                I tak Kowalski mówiąc "jesdziemy z żoną po nową kanapę" nie uktrywa, ze jest
                                zonaty, a Nowak mówiac " Moja dziewczyna jest w ciąży" nie ukrywa, ze współżyje
                                przed slubem, tak samo Wisniewski mówiąc " Ja i mój partner zmieniamy
                                mieszkanue" też niczego szczególnego ani nie ukrywa, ani też nie manifestuje.


                                Ale to dotyczy wszystkich
                                > preferencji. Może być hetero, może w procesji baldachim nosić, może mieć tytuł
                                > docenta, funkcję prezesa, kasę Rockefellera.... jeśli KRZYWDZI w jakikolwiek
                                > sposób innych, jeśli gardzi komkolwiek - dla mnie jest ...mniej niż zero i jest
                                > mi z nim nie po drodze.

                                ok - dla mnie tez. Pytanie wszelako KOGO krzywdzi i KIM gardzi z załozenia gej ?

                                > Natomiast jego wrodzone ułomności nie stanowią o jego osobie.
                                A jeśli taki hetero katolik z tytułem jest taki "ułomny' ze jest złośliwy,
                                wscibski i chamski to też nie?

                                >
                                > Ja jedynie manifestuję swoją NIEZGODĘ na traktowanie homoseksualnego seksu jako
                                > naturalnego. I z TEGO powodu, z powodu braku mojej AKCEPTACJI dla tego stanu
                                > rzeczy jestem nazywana homofobką.

                                Wg mnie nie jest to homo fobia, jednakże zapytanie dlaczego tak bardzo interesi
                                kogoś CUDZY seks?
                                Nie uwazasz,z e to dziwne ?
                                nie wiem czy wiesz, ale seks analny tak w ogóle stał sie dosć popularny wśród
                                hetero. I to wcale nie za sprawa homo. Wg niektórych ro bardzo "sprytne" - nie
                                trzeba się marwtić o antykoncepcje i ... mąz bedzie zachwycony, że jest
                                "pierwszy" ( powiem brutalnie - pierwszy w tym konkretnym miejscu :).
                                Jednak heteropary, które lubią taki seks i pisza o nim szeroko na niektórych,
                                wcale niepornograficznych forach wcale nie są zwalczane.
                                to jest dokladnie taki sam seks, jak homoseksualny, tyle, ze pomiedzy osobami
                                innych płci

                                > Korciu, o jakim ostacyzmie osób niewierzących w kręgach władzy mówisz? Wszak do
                                > niedawna Dorn był poganinem - jednakże od wielu lat jest on przyjacielem i
                                > współtowarzyszem partyjnym katolickich Kaczorów.

                                No i się był ochrzcił z nagła - za to przestał być szefem MSWiA.

                                Więc jak to jest?
                                To jest tak, jak widzę ...Mam prawo do sweojego zdania/

                                > W naszych lewicowych kręgach władzy znajdują się ludzie wierzący, w prawicowych
                                > ludzie niewierzący...

                                No i zobacz jakimi sposobami sa atakowane ich wrgumenty ...

                                > Zdaje się, że mamy tu do czynienia z ucieleśnieniem słów poety: cudze chwalicie
                                > ,
                                > swego nie znacie - sami nie wiecie, co posiadacie.


                                ooooooo tak :)
                                Tylko nie wiem co ty uwazasz za "moje" o\i "cudze" w tym kontekscie:)

                                > Sądzisz Korciu, że para prezydencka opowiadając się za pozostawieniem Ustawy
                                > Zasadniczej w spokoju w zakresie artykułu 38 - naraża się na załamanie kariery
                                > i
                                > alienację?
                                moze osłuchaj głosów w RM, w LPRze na temat ...
                    • kora3 Re: No to ja homów toleruję 23.03.07, 10:06
                      kochanica-francuza napisała:

                      > ń. Oraz mowa nienawiści.Ha!
                      > >
                      > > Alez tobie Kochanoo wolno :
                      > > -nie akceptowac ich sposobu zycia
                      > > - nie akceptowac ich sposobu uprawiania seksu
                      > > - nie akceptowac ich w swoim prywatnym gronie, nie zapraszac do domu, nie
                      > > spotykac się niezawodowo, outzrymywac zawodowo chlodne stosunki
                      >
                      > A oni tego nie nazywają homofobią przypadkiem?

                      Wiesz, nie wiem , ajk wszyscy :)
                      w tym środowisku też są rózni ludzie,
          • kora3 Re: "Płeć do wymiany" 21.03.07, 22:34
            a000000 napisała:

            > Szymanowskiemu - NIC, a nawet przeciwnie. Natomiast uwielbiam twórczość
            > Czajkowskiego.

            podobno nie przepadal za Polakami, tak słyszałam, ale moze sie mylę :)

            Zreszta Azercia TY moze nic Szymanowskiemu, ale sa moze tacy, którzy cenia jego
            twórczosc :)
            Wiec globalnie mozna powiedzieć, ze ludzkośc zawdzięzca , przynajmniej jej czesc
            :)n
Pełna wersja