Dodaj do ulubionych

bueeeee..(2)

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 09:48
Kobiety, me drogie, aCH i mabell!
litosci, otwieram ten watek, bo moj komp. juz tego nie wytrzymuje(ja nie mam
cierpliwosci).
nieprawda jest, ze niby ja od was-z daleka. ja caly czas z wami, a ze dzisiaj
droga daleka przede mna, prosze badzcie na tym watki, a ja jutro , se siede i
poczytam.
pozdrawiam was z cala moca nienormalnej w swej normalnosci kobiety-
klubowiczki:)))
jeszcze przed wyjazdem tu zejrze

a praca niech wam dzisiaj lekka bedzie
:))))))
Obserwuj wątek
    • Gość: aCh Re: bueeeee..(2) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.11.01, 10:23
      rozwazym kochana klubowiczko, ja wybywam z chaty ino zywo
      :))
      • mabell Re: bueeeee..(2) 28.11.01, 10:58
        no i chyba musimy obrady przełozyc,jak nie ma kolezanki skarbniczki?
        To jak ja się teraz tutaj odezwę bez oficjalnego zezwolenia to znowu zbiorę i
        też mi każe karę zapłacić.
        • mabell rozkładam graty 29.11.01, 08:07
          Witam po przeprowadce!Droga acH zadanie domowe odrobione,dziękuję,byłaby
          szóstka,gdyby nie te błędy,sama zauwazyłas,tak bym taktownie udała,ze nie widze.
          Od 4 nie śpię więc z góry uprzedzam,że nie podpisuję się pod tym,co zaraz
          napiszę,sama jeszcze nie wiem co, i odpowiedzialności za to żadnej nie biorę.
          Szczerzenia zębów póki co też nie gwarantuje z powodu wyż.wym.,drugie,że śniegu
          nie ma,tylko szara plucha,bo siąpi,za to ciepło,trzecie bo w skrzynce 7,30
          jeszcze nic.No co,jestem cierpliwa,cierpliwa wybiórczo.
          Muszę ci powiedziec,ze ja wczoraj tez z sentymentem wielkim pomyslałam sobie ze
          to juz tydzień,aaaaaach.....to moze znaczy ze jesteśmy sentymentalne podobnie,a
          więc oczyma wyobrażni widzę te morza,oceany łez,które będziemy wylewać
          rozczulając się z tych samych powodów,a choćby świętując kolejne
          tygodnice/?/,miesięcznice/?!/,rocznice/?!?!?!?/naszej znajomości,opłakując
          wspólnie kolejne porażki/na tle damsko-męskim-to pewne!/,świętując
          sukcesy,zamążpójścia,narodziny dzieci,wnuków-a wszystko to na łamach
          forum.Aha,z aromatem waniliowym to ja wszystko zniosę.
          A cierpliwosć do takich istot jak ty-no co,nie kadzę,nie strofuję,nie oceniam-
          to ja mam nieskończoną,bo ćwiczoną na sobie,chcąc nie chcąc,przez lata.
          To kończę na razie,bo muszę coś sprawdzić,ciekawe co????
          • mabell od łumen in net-law 29.11.01, 08:46
            łaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!jest!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: aCH i co on tam rajtnął? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.11.01, 09:43
              witam witam droga mabell
              ciesze sie ze szczescie cie rozpiera, mam nadzieje ze tak dluuuuuuuuugo
              oczekiwany mail nie byl zaskakujaca lakoniczny w swej tresci..np wrocilem,
              padam na twarz, do jutra
              hehehehhehe
              korzystajac z okazji znikne na jakis czas, gdyz pudlo mi wyje niemilosiernie i
              to grozi eksplozja, jak rowniez musze sie do jutrzejszego wyjazdu przygotowac
              psychicznie
              hehehehehe
              na ten czas, mowie wiec DZIEN DOBRY, wnowym pieknie rokujacym tygodniu
              znajomosci...
              do napisania,mam nadzieje niebawem




              paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
              :))))))))))))))))))))
              • mabell najpierw było"cholera"... 29.11.01, 09:53
                Aleś ty doświadczona widać kobieta!Prawie zgadłaś,oprócz tego,ze lakoniczność
                nie była bynajmniej zaskakująca i niespodziewana.Never mind,ważne że było!było!
                było!
                A gdzie i jak ty się psychicznie nastrajasz do tego wyjazdu? I kto cię lepiej
                do niego przygotuje niż my,klubowiczki,no kto???
                • Gość: ACh Re: najpierw było IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.11.01, 10:32
                  kochana moja mabell
                  tak powinien ten przemily iewatpliwe netlawer zaczynac mejle do ciebie
                  ale poniewaz zapewne nie zaczyna wiec ja te luke wypelniam..:))))
                  pewnie zem doswiadczona w tej kwestii, jednak roczna korespondencja to juz cos,
                  to juz bagaz doswiadczen czasem nie do uniesienia :(((
                  gdzie ja sie przygotowuje??? hmmm zarzucono mnie jakimis maloistotnymi z punktu
                  big konfrontejszyn obowiazkami, i ja bedac wybitnie malo asertywna osobka
                  podejmuje trud ich realizacji, od czasu do czasu pograzajac sie w otchlani netu
                  coby ci slow kilka wyslac
                  zreszta jakie klubowiczki??? takatam nie podpisala jeszcze listy obecnosci!!!!!
                  oj bo sie pogniewamy, nalozymy kary....zebym i do paryza 1 01 2002 mogla
                  jechac, takie to beda sumy bajonskie
                  :))))
                  a w ogole jako osoba zamozna moglabys na ten przyklad zakupic mi laptopa zebym
                  nie blokowala innym dostepu do kompa, ktory nadal podejrzliwie buczy..taaaa,
                  laptop jest neizbedny bo pewnego dnia moge sie obudzic podjac probe pierwsza
                  wlaczenia pudla, druga trzecia.....i tak do wieczora
                  a ty tymczasem ze zgryzowty lzami zalejesz wszystkie dokumenta
                  ..
                  i jeszcze jedna kwestia, ekshibicjonizm forumowego, coz zate nasze pamietniki z
                  zycia forumowiczek, dostaniemy wirtualnego nobla wiec warto warto pisac o nawet
                  najbardziej osobistych wydarzeniach...moja droga przed nami slawa slawa SLAWA
                  :))
                  hehehe, jestem wybitnie w formie, tzn klubowej, psychole wszystkich krajow
                  laczcie sie
                  :)))))))))))
                  • mabell mabell ujawnia prawdę 29.11.01, 10:56
                    no dobrze,powiem prawdę,na początku było"kotku"a nie cholera cholera było
                    chwilę póżniej.Wstydziłam się wyznać,bo jeszcze do końca ekshibicjonistką
                    forumową nie zostałam,ale ćwiczenie czyni mistrza,a zwłaszcza przy takim guru
                    jak ty aCh,myslę,ze będę miała szanse zawalczyć ramię w ramię o tego
                    ekshibicjonistycznego nobla.Tak wiec jeszcze forumowicze niejedno usłyszycie...
                    A zwłaszcza jak wkradnie sie miedzy nas duch rywalizacji,bo niby czemu forsa na
                    pół,jak możnaby ten milion$ na łebka dostać i wtedy nie tylko Praga,nie tylko
                    Paryż...
                    Miła moja rybko zakładasz,żem taka zamożna chyba w myśl zaprzeczenia
                    zasadzie"jaka praca taka płaca"i wtedy widzac,ze tu niemal nic nie robie
                    możnaby rzeczywiście domniemywać iż konto moje pęka w szwach.A zwłaszcza ze od
                    dwóch m-cy nie płacę rachunków,bo nie mogę dotrzeć na pocztę.Telefon jeszcze
                    działa,gaz płynie,prąd kopie,a i nakazu eksmisji nie widać.A,bo to pora nie ta.
                    I mnie lepiej nie strasz wysiądnieciem kompa,bo mnie to przeraża równie mocno
                    jak perspektywa braku kolejnego maila w skrzynce,tej zarezerwowanej na net-
                    love.Aaaaa,lecę sprawdzić......
                    • mabell nie ma cholera! 29.11.01, 11:00
                      wrrrrrr...
                      • Gość: AcH no to ja sie podziele.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.11.01, 11:30
                        kawalkiem doswiadczenia mejlowego
                        bosze zaraz sie zrz...od tego tonu mentorskiego ktory wlacza mi sie za kazdym
                        razem gdy chcialabym cos o mejlu napisac a szczegolnie o mejlu ktorego nie ma a
                        byc powinien
                        ech:(
                        pewnie spi ten globtroter z obowiazku
                        a jak nie, to ......!!!!!
                        oki, wchodze do rywalizacji o miliony
                        zaczynamy moja droga rywalko od..porodu, jest to kwintesencja
                        ekshibicjonizmu...hehehe..i tak wiecej pamietam wiec w tej rundzie przegralas,
                        w koncu troche mniej mnie od niego dzieli niz ciebie, co nie????
                        aha tematy niedozolone to na przykla z rozmyslan przy sniadaniu w w wieku lat
                        30 bo ja jeszcze nie doswiadczylam, generalnie sugeruje zachowanie pewnej
                        chronologii, kolejnym istotnym wydarzeniem zapewne bylo pojawienie sie
                        pierwszego zabka, tudzie zpierwsza kupka w pieluszce...no nie wiem, jak ma byc
                        szczegolowo, to czemu by sie ograniczac
                        aha i zainstalujmy sobie kamery w domu, zeby coniektore opowiadania mozna bylo
                        potem przedstawic w bardzij niz slowo pisane atrakcyjny spos
                        hmmmmmmm czuje ze przyjdzie nam chcac nie chcac fortune zbic, moja droga mabell
                        a w kwestii zaleglych rachunkow, zastanowmy sie czy aby na pewno masz w domu
                        cieplo na tyle ile to powinno o tej porze roku byc? czy klatka schodowa lsni
                        czystoscia?? czy od czasu do czasu nie siadaja ci korki??no wlasnie, wiec niech
                        zaden moloch monopolista nie wymaga od ciebie ze bedziesz mu nabijac kabze
                        kiedy sie ze swych obowiazkow nie wywiazuje nalezycie
                        co do tepsy to tez im nie plac bo gdybys wiedziala jaka oni lipe odwalaja z
                        tymi polaczeniami netowymi to naawet przez mysl by ci nie przeszlo placic!!!!
                        do kolejnego postu
                        paaa!

                        • mabell trochę pikanterii na zachętę od mabell 29.11.01, 12:17
                          Na wstępie afery pod splagiatowanym tytułem"moja miłość przyszła przez
                          internet"c.d.-aaaaa,ja sobie tak tylko warknęłam,net-lover siedzi na BARDZO
                          WAŻNEJ NARADZIE/jak wszystkie narady/więc usprawiedliwiony,przecież nie wstanie
                          i nie powie przepraszam bardzo,ja na 5 minut wyskoczę,tylko mailnę do jednego
                          kotka.Masz rybko pewną przewagę nade mną,bo lepiej pamiętasz wydarzenia z
                          dzieciństwa,ALE KOGO INTERESUJE DZIECIŃSTWO????.Ja tam pierwszą dwudziestkę
                          prawie pomijam,no,moze kilka interesujących z punktu widzenia publiki wydarzeń
                          przytoczę jako wstęp pt."tak to się wszystko zaczęło",ewentualnie"miłe złego
                          początki",a potem piorunem przejdę do następnej dekady,a tuuuuuutaj to się
                          działo.....Wyprowadzka z domu w wieku lat 19,potem sama w Wielkim Mieście...nie
                          masz szans,kochana aCh,obawiam się.Już nam chyba oglądalność wzrasta.
                          A co do tepsy,to..hm...to taki mój nie bez-ale pośredni chlebodawca,to ja buzię
                          na kłódkę,ale co sobie pomyślę to moje....
                    • takatam jestem!!!! 29.11.01, 12:10
                      witam!
                      ach, mabell!!!:))))
                      wrocilam po ciezkich przebojach na drogach i nie tylko.... twierdze, ze w
                      naszym kraju sa najlepsi kierowcy na swiecie, poniewaz dzieki ich ostroznosc,
                      wyrozumialosci, przewidywalnosci i.... jeszcze zyje!!!! no nieliczac tych
                      dupkow, ktorym udaklo mi sie wjechac w bok, tyl itp...
                      no i oczywiscie zamet, nawet popisac nie dadza!!! a fe...
                      zaro sie odezwe:)))
                      • mabell Aaaaaaaaaaaaa! 29.11.01, 12:24
                        Witaj!Ważne,że żyjesz.No to teraz jesteśmy w pełnym gronie i będzie można
                        wreszcie demokratyczne głosowania przeprowadzać.
                        • takatam pomocy 29.11.01, 12:26
                          przyznaje sie bez bicia-beuuu1 nie czytalam jeszcze dzisiaj, poniewaz tak
                          szybko musialam do was... prosze o krotka relacje:)))
                      • takatam Re: jestem!!!! (2) 29.11.01, 12:24
                        no i tak...
                        poczytalam, dzieki!!!!!ze przeszlyscie na beuuu2, to troche jakby
                        rozladowalo "napiecie".
                        szlag mnie trafia, jak pomysle, ze najprawdopodobniej nie bede mial przez
                        cztery najblizesz dni kiedy tu sie pojawic:(((( jutro znowu wyjazd-tym razem
                        trzydniowy- a dzisiaj- mlyn, ze che,che!!! wlasciwie, to mam na dzisiaj tyle
                        roboty, ze wole tu siedziec, bo chyba i tak nie zdaze
                        :))))
                        z tego pospiechu,szcescia, ze z wami moge w koncu.... spojrzcie jak pisze,
                        literki dodane, literki zjedzone, literek brak, literki przestawione :))))
                        a tak w ogole to prosze od jutra ma byc wiosna!!!!!
                        i koniec!!!! nie chce zimnych wiatrow, wielkich kaluz i niszczcej moj nastroj
                        pogodo-chlapy!!! nie zycze sobie -i juz!!!!
                        Czy wyobrazacie sobioe moje drogie klubowiczki, ze ja teraz powinnam zrobic
                        obiad, posprzatac, wyprac i jeszcze jakies takie inne obrzydliwe rzeczy?
                        tak robota to przeciez dla normalnych!!!!! a nie dla mnie!!!!
                        :))))))
                        a gdybyscie mialy ochote na priv napisac, z przyjemnoscia odpowiem i o sobie
                        wiecej - bo na forum, to wszyscy, wszystkiego wiedziec nie musza-no nie?:))))
                        • mabell Re: jestem!!!! (2) 29.11.01, 12:42
                          Nie czytała!,aha,to ja teraz rozumiem ostatnie zdanie,bo sobie właśnie oburzona
                          pomyślałam"jak to nie?jak to nie???"takie mi aCh pranie mózgu zrobiła,że
                          wszystko jest na sprzedaż.Bo najpierw bardzo nieśmiało zdawałam relacje z
                          przebiegu mojej net-love-po-powrocie-do-kraju,cenzurowałam swoje wypowiedzi,ale
                          namówiona przez aCh,która czasem tu zagląda,ośmielam się coraz bardziej i..nie
                          wiem do czego dojdzie.Pod jej wpływem przystąpiłam też już prawie do
                          rywalizacji o wirtualnego nobla w dziedzinie forumowego ekshibicjonizmu,choc
                          jeszcze się waham,liczę na głosy wsparcia i zachęty.To tyle,a ledwo minęło
                          południe...
    • takatam Re: bueeeee..(2) 29.11.01, 12:34
      kurede musze spadac!!!! a wy piszcie,piszcie... ja gdy tylko bede mogla , to z
      lezka w opku bede czytala....
      zaro tu pewno znowu wpadne i....
      sie odezwe....
      paaaaaaaaaaaa
      samych przyjemnosci wam zycze !!!!
      a teraz ideeeeeeeeeeee, bueeeeeee:(
      • Gość: ACH ja tez ideeeeee IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.11.01, 12:44
        no prosze nie zdazylam nawet dzien dobry powiedziec klubowiczce takiej tam bo
        soie zwiala,
        no ale byla, BYLA i teraz tylko to sie liczy
        :)
        mabell, musze isc. wroce, kto wie kiedy...hehehehe...jutro dzien dobry nie
        bedzie, nie bedzie raczej w sobote tez...bosze jak ty sobie z tym poradzisz,
        jak ja sobie z tym poradze, bo takatam to na pewno sie nie przejmie bo jej
        znowu nie bedzie
        mozeby przeksztalcic ten klub w forme zaoczna cooo?
        nie, to byl zart, i do tego glupi..:)))
        w kwestii twoich rzekomych wielkich przezyc...eetam ja to mam zycie, lat 23 z
        hakiem i ciagle na starych smieciach..jakie to konflikty i wojny domowe musi
        rodzic, wyobrazasz to sobie?!!!
        jednak wrocilabym do przedszkola chociaz gdzie debiutowalam jako artystka
        estradowa, no dajze mi sie zareklamowac moze tez nagram jakas plyte noooo!!!
        3maj sie swego netlawera, tak na marginesie szycha z niego nie lada widze,
        pogratulowac pogratulowac, i gdzie to sie go poznalo???
        ja si wieczorem odezwe, sprawozdanie zapodam jak sie czuje czyli jak sie raczej
        nie czuje no i oczekuje, ekmmm licze na jakies cieple slowa od mojej rywalki w
        wyscigu po laury i miliony
        :))))
        aha, myslisz ze takatam slusznie zauwazyla ze tu sie robi nazbyt jawnie i
        osobiscie??
        przeciez tego i tak nikt nie czyta!!
        paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!
        chcesz jakiegos precela z kraka???
        • mabell dziewczyny,idę z wami! 29.11.01, 12:52
          nigdzie nie idę,praca...znaczy forum,życie jest okrutne
          • mabell nius 29.11.01, 13:36
            ale mam pracy,błeeeeeee...
            • Gość: mabell mabell przemyślała IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 16:48
              jak to jutro nie będzie dzień dobry,aCh??!?To niemożliwe!!będę buczeć!!a
              obiecałam sobie tego nie robić,bo dwie buczące kobiety na trzyosobowym wątku to
              i tak dużo.Jedna musi trzymać twarz jakby tu zajrzał przypadkiem jakiś
              żółtodziób rodzaju męskiego,początkujący w temacie kobieta,bo się zniechęci z
              miejsca i nieodwracalnie widząc co go czeka
              A teraz rozwinę temat.Bo przemyślałam.Nie wszystko jest na sprzedaż.Niniejszym
              zakładam blokadę informacyjną na temat "moja net-love"/już widzę jak gwałtownie
              spada oglądalność,słyszę gwizdy,trzaskają gwałtownie składane krzesła/.
              BĘDZIE OSOBIŚCIE:Kochanie moje internetowe,gdybyś tu niedajbog zajrzał i
              niedajboze mnie rozpoznał/aaaaaaaa!nie!/,to wiedz,że to nie ja!!!!!nie nie,to
              żart,to mam nadzieję,że spojrzysz na to co tu pisałam z własciwym sobie
              poczuciem humoru i obiektywnie ocenisz,ze nie powiedziałam nic,co można by
              nazwać zdradą i wywleczeniem na widok publiczny tajemnic naszej jedynej w swoim
              rodzaju korespondencji,niezwykłej dzięki Tobie i...ani słowa więcej.I nie muszę
              Ci chyba kolejny raz mówić ile dla mnie znaczy to,że Cię znam,choćby i tylko
              wirtualnie,i że jesteś...aaaaaaa,co mam mówić THE BEST!!!i nic więcej na ten
              temat.
              Moja miła rybko coś ty w tym przedszkolu wyprawiała,że koniecznie chcesz się
              tym pochwalić,hę?...To ja przywołuję na widok publiczny mój okres żłobkowy,z
              którego co prawda nic nie pamiętam,ale mam pamiątkę w postaci zdjęcia,z którego
              jestem bardzo dumna,bo to pierwszy,ale nie ostatni,hehe,nieszczęsni moi
              rodzice...dowód mojej rodzącej się niezależności,bo tak jak wszystkie dzieci
              siedzą grzecznie wyprostowane z rozdziawionymi buziami wpatrując się w
              obiektyw,tak ja jedna w pozie conajmniej niedbałej najspokojniej w świecie
              jestem pogrążona w zabawie klockami,totalna olewka chrzanie was wszystkich i
              wszystko,chce sie bawic i juz.No!To teraz musisz mnie przebić.
              Co ta nasza takatam tak jeżdzi,nie wydaje ci sie to podejrzane?Pojawia się i
              znika,hmmm......
              Rybko moja droga chyba sie jeszcze jutro spotkamy w necie,czy nie?W każdym bądz
              razie tego precla to ja może nie poproszę,bo już go widzę...taki namoknięty
              łzami...Mam nadzieję,że nie będzie powodu i ze wszystko będzie o.k.,o,znowu
              uderzam w podniosłe tony, może jednak trochę podciągnę naszą oglądalnosć jak ją
              napierw w imię mojej net-love zniweczyłam/aaaach,czego się nie robi dla
              miłości.../.Po powrocie proszę o raport,zniosę wszystko,jak mówiłam,a jak
              istnieje obawa,że po przelaniu tego wszystkiego na łamy forum trzaśnie ono i
              zgaśnie to służę swoim mailowym adresem.I obiecuję,że forumowi co forumowe,a
              mailowi co mailowe i chyba wiesz co mam na myśli.
              A poza tym,jak rzekłaś,przecież tego i tak nikt nie czyta!!!No nie??????Pa pa!
              • Gość: ach jestes jeszcze?!!!!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.11.01, 16:59
    • Gość: ACH Re: bueeeee..(2) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.11.01, 17:23
      no wiec juz jestem, zziajana strasznie i glodna potwornie ale co tam, mam net
      i sie ciesze, a ze jeszcze mabell nadrabia zaleglosci w pracy i nadal tkwi
      jednoczesnie na forum skutecznie do krzesla mnie przywiazuje
      tytulem wstepu niemal wazeliniarskiego zapodalam
      :)))
      mabell moja droga, zgadnij co mam w zlozone w pol mej legitymacji studenckiej?
      taaak , bilet. bilet na wczesne godziny poranne do kraka.nie da sie dzien dobry
      za chiny powiedziec, groziloby mi rozszarpanie przez brata i do tego wstawanie
      o 5 chyba a ja tego potwornie nie lubie:(
      czy ten precel bylby nasiakniety lzami to watpie, obserwuje ciekawy stan u
      siebie, generalnie moznaby go okreslic zlewka na wszystko z odrobina ciekawosci
      zreszta podkreslam nie oczekuje niczego i wierz mi albo nie to jest najlepsze
      podejsci, dlaczegoz o tym w mejlu ktory jednak wyprodukuje po przyjezdzie
      aaa wiec jutro grod smoka a sobote pedem sie zwijam do lodzi na parapetowe, coz
      slicznie mi sie wszystko do kupy ulozylo, na co skrycie liczylam,
      wszystko poza bytnoscia w vr, ale nadrobim nadrobim
      a co do konkursu, zeby cie przebic musialabym tez droga mejlowa bo me
      rozpasanie w stosunkach damsko meskich w grupie czterolatkow w pewnym
      przedszkolu(coz w zlobku nie bylam:(()do tej pory przyprawia mnie o rumieniec i
      drze na mysl iz amatora zabaw o iscie erotycznym zabarwieniu mogalbym teraz
      gdzies spotkac...:)))
      • mabell CHYBA spadam 29.11.01, 17:40
        hehe,to mam virt-nobla w kieszeni jak ty juz nie chcesz zabaw z przedszkola na
        forum publicznym ujawniać,a ja jestem gotowa-dla zachęty dodaje panie nas
        kładły,żeby dzieci się nie biły systemem chłopczyk-dziewczynka-chłopczyk-
        dziewczynka na poobiednie leżakowanie tylko,że to było kocykowanie bo pokotem
        na podłodze,pod kocykami,jak sama nazwa wskazuje,prawa autorskie moje,no to się
        nie biliśmy,tylko wręcz przeciwnie...no i co???
        Stan psychiczny widzę rybki zadawalający,by nie powiedzieć zdumiewający w
        porównaniu do tego co tydzień temu o tej samej porze.
        Sprawy uczuciowe-eeech,wymagają emaliowych wyjaśnień.To ja już chyba dzisiaj
        znikam,pa pa,pozdrowienia,buziaczki i do zobaczenia-tu albo tam
        A od wstawania o 5 się nie umiera!!!!Pa!
        • Gość: aCh Re: CHYBA spadam IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.11.01, 17:49
          bueeeeeeeeeee
          no szkoda szkoda
          ale jak musisz leciec tudziez czujesz takowa potrzebe to co ja moge
          ryknac moge
          o tak bueeeeeeeeeeeee
          a na poczcie znajdziesz moj adres jakby sie cos dzialo i trzeba bylo koniecznie
          napisac o tym
          aha
          nad dzien dobry pomysle, mam nawet maly plan ale jego realizacja bedzie
          wymagala specjalnych zaiegow
          dla mabell wszystko!
          :))
          paaaa!!!
          • mabell Re: CHYBA spadam 29.11.01, 17:56
            chrzanie spadanie,jeszcze tu jestem,ale aaaaautobus,to lece,paaaaaaaaaa
            • Gość: aCh masz wiadomosc IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.11.01, 18:01
    • Gość: ACH na dowidzenia i na dzien dobry IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.11.01, 21:03
      witaj moja droga mabell
      coz zapakowalam sie, wyglada moj tobol jakby na tydzien 3miasto oposzczala a to
      tylko dwa trzy dni.coz kobieta byc to niezwykly trud i odpowiedzialnosc..hehehe
      pisze teraz wieczorkiem gdyz naprawde trudno mi stwierdzic jak jutro to
      wszystko bedzie wygladalo, ciagle w pamieci mam pewna podroz w ktorej
      przesiadka z lokalnych podmiejskich srodkow komunikacji na pociag wlasciwy
      opatrzona byla duza doza emocji gdyz mialam na to okolo 3 minuty. a to wszystko
      dlatego ze jeden pociag im wypadl inaczej rozplynal sie w powietrzu a kolejny
      mial spoznienie
      tak generalnie pekape to ja nie lubie, marzy mi sie za to stan posiadania taki
      zeby ta niezwykle krotka trase samolotem przybyc w ciagu pol godziny czy
      jeszcze krotszym
      ale coz jak sie nie ma co sie lubi, a z reguly sie nie ma, dlategoz nie bedzie
      mi trudno polubic co sie ma
      ot co.
      wiec zostawiam cie moja droga mabell na tym forum sama. jak juz skwapliwie
      poinformowala nas klubowiczka takatam jej nie uraczymy przez kolejne 4 dni.taak
      ta jej notoryczna absencja zaczyna mnie intrygowac i kto wie czy nie zahacze
      kiedys o jej mejlowa skrzynke z zapytaniem kim ze ona do jasnej cholery jest ze
      sobie tak pozwala, czyli what are you doing for living my dir?
      hehehe
      czas ten wykorzystaj nalezycie, czyli pielegnuj watek w sposb niezwykle prosty
      czyli cala swa rozpacz smutek i zal z powodow oczywistych przelej w kunsztowne
      posty.
      z nikim tu nie konwersuj i nowych nie wprowadzaj na buczacy watek, jestem
      ksenofobka i nie zniose takich radykalnych zmian.
      mozesz tez mi jakiegos okolicznosciowego mejla napisac, a co.
      poza tym kochana mabell robta co chceta:)))
      *******************************************************************

      dzien dobry!!!
      jak tam forma?? gotowas moja droga do buczenia??

      a.
      • takatam a ja wlasnie jestem... 29.11.01, 22:28
        ...naczytalam sie o malo sie nie zwylam!wzruszylam sie jutrzejsza samotnoscia
        mabell!!!
        ja jutro rzeczywiscie spadam, ale jezeli gdziekolwiek uda mi sie dorwac do
        netu, rzuce choc kilka slow.Mabell- przezyj to, pisz, pisz,pisz...ja wlasciwie,
        mimo tak wysokiej absencji, jestem caly czas z wami...wlasciwie to dziwne...ale
        wszystko, co dziwne, nie jest mi obce...
        a ja tyle chcialabym wam o sobie powiedziec, ale....jednak to ludziska czytaja,
        a moje zycie jest tak...zakrecone, ze natychmiast by mnie zidentyfikowano:)))
        oczywiscie, przesadzialam, ale casami tak wlasnie mysle...choc w gruncie
        rzeczy, pewnie takich przypadkow jak ja-tysiace!
        dzisaj znajomy opowiadal o swym przyjacielu z mlodosci, o nieprzecietnym
        chlopaku, ktory w koncu sie stoczyl. stwierdzialm,ze czesto nieprzecietni sie
        staczaja, a ja wlasnie sie tocze:))))
        jak zauwazylyscie skormnosc jest jedna z moich zalet
        caluski
        chwile tu jeszcze posiedze, moze jakims cudem...
        • mabell Re: a ja wlasnie jestem... 30.11.01, 07:40
          och,dziewczyny...co ja mam powiedzieć,pogrążona w nastroju z lekka dekadenckim
          na myśl,że sama tu będę przez cały dzień,eeeech....to na razie rzeknę dzień
          obry i serdecznie witam jakby tu klubowiczka takatam zajrzała,bo jest ponoc
          cień szansy,a może i rybka jakims cudem...pewnie tu jeszcze zajrzę dzisiaj coś
          popiszę do was,ale teraz uciekam,bo...UWAGA,UWAGA...mam co robić!!!mam full
          pracy!!!a to dopiero niespodzianka,cooo?
          • mabell wyznanie mabell 30.11.01, 08:56
            Jak ja was lubię,dziewczyny!...i wcale nie dlatego,ze was tu nie ma
    • takatam dla aCh i mabell 30.11.01, 09:37
      ...poczytam jak bede miala okazje, a teraz szybciutkie...witam!!!:)))))) samych
      przyjemnych chwil:))))) zadnych dolow !!!!! doly wskazane, gdy bedziemy w
      komplecie:))))))

      a, kurde, mabell, przecie ty zostajesz tu sama:( trzymaj sie !!:)))))
      jak tylko bede mogla -zajrze i sie odezwe
      a teraz paaaaaaaaaaaaaaaaa
      • mabell Re: dla aCh i mabell 30.11.01, 10:05
        aaaaa!ale się cieszę,zę jakaś znajoma twarz!!!Bo już mnie dół łapie nie na
        żarty,dzięki,dzięki,dzięki,Kaśka,i wszystkiego najlepszego na dzień cały!
        • mabell Re: dla aCh i mabell 30.11.01, 12:41
          az mnie wena twórcza opuściła,bo was nie ma koleżanki klubowiczki ze
          mną...tak,że ostatkiem sił zajmuję się pielegnacją naszego wątku,ktoś musi
          pisać,żeby nie pisać mógł ktoś...a poza tym dokonałam przed chwilą sporego
          striptizu emocjonalnego na jednym z wątków,bo poczułam taką potrzebę i muszę
          odsapnąć-możecie tam zajrzeć,tytuł"Więc tylko chodziło o pieniądze",troszkę się
          czegoś dowiecie o koleżance magazynierce wodoodpornych tuszy do rzęs.Oj,jak to
          dobrze,ze coś takiego wynaleziono swego czasu...Kończę,bo kiepsko z moją
          psycholową formą,nie?
          • mabell mabell traportuje na koniec dnia 30.11.01, 16:28
            cześć dziewczyny!mówię do was,choć wiem,ze was tu nie ma,nie dlatego,że ze mną
            AŻ tak żle,ale dlatego,że czuję że jesteście ze mną i ja się z wami łączę pełna
            niepokoju,co też tam u was ?czy moja ach nie zalewa łzami kolejnego precla?
            eee,chyba nie?...czy moja droga takatam,która dopadła mnie dzisiaj kiedy byłam
            na krawędzi dołu i uratowała przed wpadnięciem weń nie siedzi gdzieś i nie
            buczy.Tu się tylko buczy,koleżanko klubowiczko,przypominam,tu,na łamach forum i
            łonie macierzystego klubu,a poza tym zabronione-poza tym się wszystko
            chrzani.Znaczy wszystko co na nic lepszego nie zasługuje.I coś o staczaniu się
            przeczytałam-to też zabronione bez konsultacji z koleżankami.Oj,chyba sobie
            musimy oko w oko porozmawiać na emalii,ale na razie czasu brak,a tak byle
            jak,na szybkiego,to nie warto rozmowy zaczynać,prawda?Ale co się odwlecze...
            Złożę krótki raporcik na koniec dnia i się ulatniam stąd-ale tylko do jutra.
            O wątek starałam się dbać,choć materiału czytelniczego nie zostawiłam zbyt
            wiele,przyznaję,biję się w pierś,znaczy w to miejsce,gdzie normalne kobiety
            mają pierś,ale ze tu klub nienormalnych kobiet...nie,nie,nie jest tak żle!Ale
            za dobrze to też nie,co tu kryć.Z tym full pracy to sie o mnie nie martwcie,to
            znaczyło na jakies 40 min.,ale ze organizm odzwyczajony to przeżył mały szok i
            dlatego tak krzyczałam z rana.
            Pozdrawiam was,ściskam,myślę,kibicuję i całuję,o!Pa pa!
            • Gość: AcH UWAGA!!jestem IP: *.skydive.pl 02.12.01, 14:29
              witaj kochana mabell.
              witaj calkiem droga takatam.
              bedzie baaaaardzo krotko gdzyz siedze w jakiejs wybrakowanej pod wzgledem
              sprzetu knajpie netowej wale w klawisze jak dzika zeby cokolwiek on napisal ten
              caly zdezelowany komp .
              zyje i mam sie niezle. aha i pijana jestem straaaaaasznie bo wlasnie robimy
              poprawiny parapetowy a ja nie moglam nie wyjsc coby nie obaczyc jak watek sobie
              rosnie.
              w kwestii zasadniczej, dojechalam, nie zemdlalam widzac pana x, nawet nie bylo
              to najgorsze spotkanie ale.....
              to ale to musze mysli zebrac i wtedy mejla zapodam bo na forum sie nie bede az
              tak wypatraszac :)))
              mabell droga!!
              wracam w poniedzialek popoludniu wiec dzien dobry i owszem ale we wtorek
              :)))

              no i fajnie ze jestes, strasznie mnie mi czasem przypominasz.....to apropos
              mejla
              paaaaaa

              • takatam dzieki mabell... 02.12.01, 20:55
                ...za pielegnowanie watku!:)))
                wrocilam...oczka czerwone, nie wiedziec czemu? w ogole to bylo ok., ale ze
                klubowiczka jestem -musialam, troszke pobuczec,w koncu normalna to ja nie
                jestem:))))

                cos mi sie wzrok przez te trzy dni pogorszyl...nosem po monitorze wodze,
                litereki na klawiaturze mi sie chrzania...oj, niedobrze, niedobrze...
                caluski
                a teraz ...hop do wanny, a potem hop...do wyra, coby jutro oczka kroliczych nie
                przypominaly... do jutra....
                :)))))
                • mabell wam to dobrze! 03.12.01, 08:59
                  Wy to macie życie...A ja znowu w pracy-nie-pracy.W sobotę też oczywiście byłam
                  i zamierzałam nawet,mimo braku sił witalnych,zająć się naszym wątkiem,ale
                  najpierw przez kilka godzin pisałam maile,a jak już chciałam tu wejść to
                  znienacka odcięto mnie od netu,wrrrr...Wam to dobrze,chlip,chlip...Ale cieszę
                  się,że wszystko w porządku,w miarę,aCh.I że nasza tajemnicza pojawiająca się i
                  znikająca takatam też w sumie radosna.Mam nadzieję,że jak wytrzeżwiejecie to
                  będzie tak samo,hihihi...Biorę się teraz....nie,nie,nie do pracy,za śniadanie,a
                  potem jeszcze pewnie zajrzę.Pa!
                  • mabell aaaale tam.. 03.12.01, 15:31
                    ...bez was to nawet nie chce mi się tu siedzieć...chlip,chlip,chlip...
                    Do jutra(?)...chlip,chlip...
                    • Gość: aCH ja juz byc w 3miescie!!!! IP: *.key.net.pl 04.12.01, 00:01
                      a wiec rozpoczniem na nowo pielegnowanie watku ktory podczas mej nieobecnosci
                      spadl na poslednie miejsce w rankingu popularnosci
                      :))))
                      obiecuje solidne buczenie, i dla towarzystwa i z tego powodu zem jakos sie
                      dziwnieczuje i nie wiem co teraz czynic
                      a jak sie nie wie co robic to najlepiej pochlipac, prawda????
                      wiec powitalne buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                      :(((((
                      • mabell ach,welcome to forum!!! 04.12.01, 08:05
                        Witaj,rybko,zaglądam tu tylko w tej chwili,zeby cie przywitac i odmeldowuje sie
                        zeby troche popracowac.Na razie!
                        • Gość: ACH łelkam łelkam i .... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 04.12.01, 08:51
                          witaj mabell!!!!!!
                          niezwyklem spozniona ale cztery dni w ekstremalnych warunkach odbily sie
                          pietnem na mym zdrowiu i urodzie
                          hyhy
                          na sniadanko jajko na miekko, ponoc baaaaaardzo zdrowe, kawka wybitnie nie dla
                          mnie i godzina niemal wlazience
                          :)))
                          teraz tez bede musiala powrocic do przywracania sie do formy mozliwej
                          zaprezentowaniu swiatu
                          ale mowie DZIEN DOBRY!!!
                          i powracam do starej tradycji pisania, ot co.
                          kiedy kolejny znak zycia dam?? nooooo niebawem, troche wczesniej niz niebawem
                          lece na uczelnie ale potem......
                          paaa
                          i nie przepracuj sie, bardzo cie o to prosze!!!!
                          • mabell oj grozi,grozi... 04.12.01, 10:20
                            postaram się nie przepracowac,ale organizm odzwyczajony,a tu początek nowego m-
                            ca i wypadałoby stary do stanu oglądalności i podsumowywalnosci przez
                            odpowiednie działy,komórki tudziez inne zainteresowane instancje
                            doprowadzić.Ale robie co moge...znaczy zeby sie nie przepracować
    • Gość: taka..t Re: bueeeee..(2) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.12.01, 12:54
      witam:))))
      oczywiscie cos mnie goni:((((
      nawet nieczytalam coscie tam nawywijaly , ale juz jutro........o poczytam
      sobie...mysle, ze od jutra wieczorem....bede przed kompem siedziala
      i ...pisala, czytala, pisala, czytala:))))
      no to spadam
      zadnych dolow bez kasiuni
      pa!
      • mabell Re: bueeeee..(2) 04.12.01, 12:59
        Kasiuniaaaa,my ci chyba krzesełko jakims super-glue wysmarujemy...Pa!
    • Gość: taka...t za blad... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.12.01, 12:57
      sorry...nie jestem zadnym dys..., dlatego za blad- nie czytalam- bardzo, ale to
      bardzo przepraszam... az mi sie w brzuszku przewrocilo... bo te innne, niech je
      tam!pa!
      • mabell Re: za blad... 04.12.01, 13:25
        nie szkodzi,jak zwykle taktownie udajemy,ze nie widzimy.Biore sie za
        pielegnacje watku,bo lezy przede mna taka góra dokjumentów do przerobienia,ze
        na prosbe mojej miłej rybki w obawie przed przepracowaniem sie nawet ich nie
        probuje zaczynac rozgryzac...o,jak najdalej od siebie....nie pomogło...drazni
        mnie ich obecnosc w pokoju,albo ja albo one...trudno,musze wstac i wyjsc,bo one
        nie chca.Pójdę się poudzielać towarzysko tym razem na forum firmy,ale zerknę tu
        czasem.Pa!
        • Gość: aCH w przelocie IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 04.12.01, 15:46
          to znowu ja
          no co to sie porobilo zebym nie miala czasu przed kompem jak czlowiek usiasc
          droga mabell!!!papiery nie chca wyjsc? to je wyniesc do skladu makulatury a i
          jakis grosz z tego bedzie na wino...no i owszem ze tanie ale jak lapie za serce
          i glowe hyhy
          uwaga ja musze teraz leciec do kuchni i garow, nie wiem co to jest Zebym ja
          studentka i do tego czasem pracujaca jeszcze w kuchni musiala przebywac ale jak
          mus to mus
          ale obiecuje niebawem niebawem zdac relacje
          tytmczasem 3mac mi sie
          aha a taka tam to kropelka skleimto jej zadna sila
          hehehe
          :)
          • mabell Re: w przelocie 04.12.01, 16:04
            Cześć!!Papiery sa juz alegancko zapakowane do torby i zaraz zostana
            wyniesione...ale do domu...buuuu...do przerobienia...buuuu...wieczór zapowiada
            sie wiec upojny,ale tak to jest jak sie człowiek za bardzo zaangazuje w zycie
            towarzyskie firmy.Kontakt z nimi podziała na mnie prawie niczym kontakt z tanim
            winem przypuszczam tylko to bedzie tzw.upicie sie na smutno.Na sama mysl o
            dotknieciu ich czuje sie pijana bynajmniej nie szczesciem.A moze trafi sie po
            drodze jakis punkt skupu makulatury?...Juz ja sie postaram,zeby sie trafił!!!
            Czekam na relacje,rybko z wojazy i mitingów.Wiecej słów pochodzenia
            obcojezycznego nie pamietam...te papiery,błe...
            • Gość: aCh pojawiam sie i znikam IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 04.12.01, 16:51
              mnie stresuja niezwykle z tym przysiadem przy komuterku i szybkim nerwowym
              oddalaniu sie od niego
              ale narazie mi sie na spokoj zanosi wiec lecimy:
              ......
              taaaaak to bedzie w mailu, nie bede dzis konkurowac o net nobla, za twoja
              pomoca wybierzem cos co sie do publikacji nadaje, a niech uciekajaca takatam ma
              cos z zycia
              :))
              bueee, ale cie zalatwili na wieczor tymi papairami, a nie lepij byloby jakas
              interesujaca ksiazka tudziez inna lektura sie zajac
              no niebawem mam zamiar zapodac post bardzo kulturalny w ktorym pochwale sie tym
              co ostatnio nabylam w taniej ksiazace i jak bardzo mi sie to podoba
              a teraz przepraszam obowiazki mejlowe wzywaja
              :))))
              • mabell a ja kombinuje 04.12.01, 17:07
                A ja tu wciaz siedze i kombinuje co to ja nie musze zrobic,zeby nie musiec isc
                do domu z tymi tam...a na dzisiaj miałam w planie owszem biblioteke,ale jakbym
                poszła toooo na pewno papiery nie doczekałyby sie mojego łaskawego wglądu weń,a
                tak jest cien szansy..tylko cień,ale zawsze coś.Ale co tam!w bibliotece byłam
                umówiona z moją przyjaciółką/tak na 90% wiec te 10 własnie zaistniało/wiec
                niechybnie zadzwoni wieczorem zeby mnie zjechac z góry na dół...i tak dwie
                godzinki przez telefon nam zajmie.A potem to juz tylko pozostanie pójść spać!
                Zycie jest piękne,a papiery juz niegrożne!!!
                • Gość: aCh a ja bla bla bla IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 04.12.01, 17:47
                  taak moja droga mabell,napisalam mejla
                  tak to duze cos twojej skrzynce, to nieskladne i chaotyczne to moj mejl
                  ja wiem ze to bedzie trudno strawic ale coz, rys historyczny byl niezbedny w
                  tej sytuacji
                  :))
                  nooo a teraz przyszedl czas na szybkie wyjscie z netu gdyz jeszcze musze
                  dzisiaj odwiedzic pewna panne ktora wprawdzie z urokow netu nie korzytsa,
                  powiem wicej ona w ogole nie pojmuje tego co ja tu wyczyniam, ale gdyby tylko
                  daloby sie ja namowic na siec to zasililaby klub dolersow i do tego
                  nienormalnych czyli normalnych inaczej
                  ale coz, trudno ja przekonac do postepu technicznego
                  :))
                  wiec na dzis mowie papa, a jutro tradycyjnie z dzien dobry wpadne
                  nie zycze milej lektury mejla mabell, gdzyz tak sie sklada ze to nie jest dobry
                  mejl
                  hmm on nawet sredni nie jest,a przyznam nieskromnie ze czasem i duzo lepsze
                  udawalo mi sie stworzyc ale coz, nie w tej sytuacji
                  :)
                  3maj sie, nie uton w papierach
                  i nie bucz, samej nie wypada, zdecydowanie nie:)

                  • mabell ja tak szybko 05.12.01, 07:51
                    Witaj rybko,ja tak szybko.Przeczytałam,ruszyło mnie bardzo,bo cos mi to
                    wszystko przypomina i jakby pokazuje dokad zmierzam.Przeczytam jeszcze pewnie
                    kilka razy,przemysle i napisze,oj napisze,bo wiele mysli kłebi mi sie w głowie.
                    A teraz do roboty,bo co sie odwlekło to nie uciekło i te papiery...
                    • mabell Re: ja tak szybko 05.12.01, 09:10
                      no i po robocie,kurde,ze sie tak inteligentnie wyraze.Jak chce pracowac to mnie
                      z macierzystego programu kaza uciekac i chcac nie chcac siedze na forum.I ja
                      mam sie odzwyczajac i sobie dawkowac!
                      • mabell ja chce pracowac!!! 05.12.01, 10:50
                        wciaz mnie nie chca wpuscic!Kolezanki klubowiczki-mabell zwołuje zebranie bo
                        sie nudzi!!!Ja wiem,ze inteligentny człowiek sie nigdy nie nudzi,ale ja do
                        pracy nie zabieram zbednego tu balastu inteligencji.Dlatego potem siedze na
                        forum i pisze głupoty.Ja chce pracować!!!!Dlaczego przewaznie jak chce pracowac
                        to nie moge,bo cos wypada,a wtedy,gdy musze to mi sie nie chce???
                        • Gość: taka..t buuuuuuuuuuu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.12.01, 14:23
                          zaniedbany watek do gory!!!!
                          buuuuuuuuuuuuuuuuu
                          a ja nie moge tu byc
                          buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                          do pogadania
                          buuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                          • mabell jakie piękne buuuuuuuuuuu ! 05.12.01, 14:43
                            a jakie niespodziewane!robie co moge ale sił brak...wzywam posiłki!
                            • mabell ??????????? 05.12.01, 16:12
                              Rybko łer ar ju???Bo o znikającą takątam to nawet nie pytam
                              • mabell bet nius 06.12.01, 09:58
                                I znowu wszystko na moich wątłych barkach.Klubowiczko takatam,mam złą wiadomośc!
                                Naszej drogiej ach padł miejmy nadzieję chwilowo komputer,w związku z tym
                                uczestniczyc bedzie na razie tylko duchowo w działalnosci naszego klubu.To jak
                                masz ochote to mozesz pobuczec na tę okolicznosc,bo ja jak rzekłam kiedys
                                jestem bucząca biernie,albo buczaca inaczej,aczkolwiek jak bedzie potrzeba
                                toooo...Pozdrawiam..lekko chlipiąc z tesknoty za wami.Pa!
                                • Gość: aCh mejbi gud? IP: *.waw.cdp.pl 06.12.01, 15:07
                                  eeeeniech strace,niech mnie wezma i zdemaskujaja nie moge patrzec jak mi watek
                                  pada
                                  choc zdrugiej strony chyba musze
                                  klubowiczki drogie szczegolnie tu sie zwracam do mabell
                                  pielegnowac pielegnowac i jeszcze raz pielegnowac
                                  a ja tymaczesm bede slac mejle
                                  bo nic innego robic nie moge
                                  aha i prosze o telefon do jakiegos mechanika
                                  ino zywo bo bez netu zyc sie nie da
                                  prawda mabell?
                                  :))0
                                  • takatam buuuuuuuuu 06.12.01, 15:33
                                    ok!jest buuuuuuuuuuuuu!mikolaj dal dupy, tzn. nawet dupy nie dal, bo moze jej
                                    nie ma, kto go tam wie. w kazdym razie podpadl buuuuuuuuuuuuuu
                                    poza tym, czuje nieprzejednana chec buczenia i podnoszenia naszego klubowego,
                                    buczacego watka do gory,ale... no wlasnie, zawsze jest jakies ale!
                                    poza tym po raz drugi... czuje przez skore, prze net rowniez, ze droga aCh ma
                                    do mnie stosunek z lekka podejrzany- aCh, daj biednej, zabuczanej takiej tam
                                    szanse:)))
                                    poza tym po raz trzeci... wyczuwam (j.w.) niesamowita cierpliwosc naszej
                                    szanownej mabell. Mabell, tak trzymaj:)))
                                    poza tym po raz czwarty...buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                                    poza tym po raz piaty... napiszcie do mnie na priv- do
                                    cholery ...buuuuuuuuuuuuu, co bym miala komu odpisywac i no i co bym mogla sie
                                    troche wynaturzyc:))))
                                    z mikolajkowym buuuuuuuuuuuuuuu :)))) do poczytania
                                    • mabell mabell is krejzi tudej 06.12.01, 17:05
                                      no to jeszcze i ja pijana mabell podpisuje liste obecnosci a co i jak to w
                                      mejlu Ach,a do ciebie buczaca takatam to tez do cholery napisze znaczy zbieram
                                      sie ale nie wyrabiam no nie wyrabiam na razie z tym mejlowaniem jak mi jakas
                                      znajomosc odpadnie to sie miejsce zwolni ale nikt cholera nie chce mi podpasc
                                      ani sie ze mna pokłocic ale mam naprawde ochote do ciebie napisac tylko ten
                                      czas sie wciaz nie rozciaga a ja pisze tylko z pracy no i czasem wbrew pozorom
                                      pracuje troche niestety,cos trzeba z tym zrobic bo jak to?nie dosc ze czlowiek
                                      mlodosc i urode marnuje na siedzenie tutaj to jeszcze mu pracowac kaza!!!!aCh
                                      naprawiaj tego kompa bo jak kania dżdżu czekamy cie tu!!!To lece do domu,papa!!!
                                      • mabell aha,jeszcze jedno 06.12.01, 17:09
                                        na pocieszenie ci takatam dodam ze mnie tez nic ten skurczybyk Mikolaj nie
                                        przyniosl,totalnie mnie olał,bo nawet głupiej rózgi mu sie nie chciało wrzucic
                                        jak juz niby na prezent nie zasłuzylam,i ja tez mam go gdzies paaaa!!!!
                                        • takatam no i stalo sie.. 06.12.01, 19:25
                                          ...zostalam sama! w koncu dorwalam sier do kompa, nawet nic i nikt mnie nie goni,
                                          a tu pusto!!! buuuuuuuu
                                          droga mabell znieczulona niewiadoma dawka alkoholu, pewnie z tego powodu
                                          zadowolona...a ten pieprzony mikolaj, to niech se te prezenty w dupe wsadzi,
                                          rozge tez!
                                          droga aCh przepadla ze swym kompem bez wiesci...a co jej drogi pieprzony mikolaj
                                          przytachal do buta.he?
                                          a ja bede dzielnie ten watek w gore pchala i przy tym solennie buuuuuuuuuczala
                                          wraaaaacaaaaaajcie!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • takatam uuuuuu.... 06.12.01, 22:58
      ...jak tu sie "napierdalaja"-sorry....
      szkoda ,ze was nie ma... watek do gory:))))
      ide czytac i sie wtracac...
      buuuuuuuuuuuuuuuuu
      • mabell dementi 07.12.01, 07:24
        dementuje nie byłam pijana!!!to znaczy bylam ale nie alkoholem ani tez innym
        sztucznym srodkiem bylam pijana zyciem i jeszcze jestem!!!i masz ode mnie buzi
        w czółko takatam za pielegnacje watku choc miewal on lepsze czasy...i buzi w
        czółko dla milej rybki-netowej przymusowej abstynentki."necie!pozwól żyć"!ale
        wracaj szybko w szeregi uzaleznionych,acH!!!
        • Gość: taka..t no to jestesmy ... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 07:59
          ...dwie , na razie! moze za chwile wydarzy sie cud jaki i... bedziemy trojca-
          jak za dawnych dobrych netowych czasow:)))
          milego dnia:))))
          • mabell Re: no to jestesmy ... 07.12.01, 08:41
            Nawzajem!!!I pozdrawiam!Moze wydarzy sie cud i komputer ach zostanie
            wskrzeszony?Ja w tym pijanym widzie dzisiaj troche wciaz jeszcze jestem ,to nie
            wiem za bardzo co czynie i chyba dlatego chwilami sie biore do pracy.Ajajaj,mój
            imidż lenia sie sypie!!!
            • takatam Re: no to jestesmy ... 07.12.01, 09:25
              hej mabell!!!powiedz, co ciebie tak uszczesliwilo, ze ty zyciem pijana? bo ja
              to mam zyciowego kaca:((( ale pamietam chwile, gdy zycie upijalo....
              • mabell Re: no to jestesmy ... 07.12.01, 09:41
                spoko,spoko kac mnie nie minie i to wprost proporcjonalny do stopnia
                pijanstwa,wiem!A powiedziec nie moge bo dawno temu,kilka dni temu,załozyłam
                blokade informacyjna na niektóre/jedną/sfere mojego zycia.Ale pociesze cie ze
                juz mam pierwsze symptomy spadania na ziemie i zaraz moze byc piekny dóóóóół...
                I dołączę do naszego klubu takze duchem,bo w tej chwili jestem tylko ciałem
                obecna,w przeciwienstwie do ach,która pewnie całkiem odwrotnie.U mnie tak jest
                zawsze--najpierw wyyysoki lot,a potem gwałtowny trzask o ziemie,a nie zadne
                łagodne lądowanie.
                • takatam Re: no to jestesmy ... 07.12.01, 09:55
                  mabelll, kurwa, nie rob tego!!!!!
                  nie spadaj i nie wpadaj....
                  na temat wysokich lotow i pieprzonych ladowan, wiem wiele. blagam, nie daj
                  sie ! przyknij oczy, udawaj, ze ogluchlas, osleplas, zidiocialas... i trwaj w
                  tym stanie jak najdluzej!:)))
                  olej doly!!! boze, dalas mi nadzieje, ze...
                  kurwa! nie spadaj!!!!!
                  i wlasnie w tym momencie oglaszam wszem i wobec, ze wszelkie doly i dolki na
                  swiecioe sa czasowo dla mabell niedostepne! mabell- wyrok brzmi: zakaz wstepu
                  do dołow na czas ... do odwolania:)))
                  trymaj sie ...chmur i przeswitujacych zza nich promyczkow slonecznych:))))
                  • mabell Re: no to jestesmy ... 07.12.01, 10:16
                    jeszcze sie trzymam ale to trzymanie zaczyna juz byc podszyte lękiem bo
                    przeczuwam jaki bedzie ból przy rąbnięciu o ziemię!Bo trzeba rąbnąć w dół zeby
                    móc wstać,prawda?Tylko czemu niektórym to lądowanie przychodzi tak miękko i
                    czule niemalze,a u mnie to takie łłłłupppp???Wciaz o to pytam ale juz sie
                    własciwie pogodziłam ze tak musi byc ze mna.A co cie tak w zyciu skacowało?
                    A te chwile kiedy byłas nim pijana to dawno dawno temu były?
                    • takatam Re: no to jestesmy ... 07.12.01, 11:02
                      wiesz mabell, bo ja... jak tylko zycie da mi ciut, ciut dobrego, to ja od razu-
                      calkowity brak hamulcow- gonie w gore, upita, upojona, rozszczesliwiona, a
                      potem okazuje sie, ze...lup i to niestety nie na stog siana, czy inny zbiornik
                      wiorkow jakichs tam, tylko niestey ladowanie na betonie, moze zelbetonie, a
                      przy tym jeszcze odzieranie sie o sciany, bo dziura do ktorej wpadam zweza sie-
                      im glebiej, a jej sciany nadziane sa roznymi wyrostkami, a ja tak lecac sie o
                      nie obtlukuje...
                      moze to jest cecha wieku, moze tak sie dzieje po 30-ce?
                      a moze nietypowa wrazliwosc do tego prowadzi?
                      a moze madrosc niesamowita...?:)))
                      dlatego mabell, nie daj sie!! daj mi pozytywny przyklad, ze mozna obrasnac w
                      gruba skore i udawac, ze sie jest slepym, ogluchlym i zidiocialym, ale za to
                      jakim SZCZESLIWYM!
                      a moje ostatnie ladowanie to wlasnie w czwartek mialo miejsce... i zbieram ja
                      sie do kupy, rany wylizuje, siniaki smaruje... wiesz po co? po to , zeby za
                      chwil kilka dac sie znowu nabrac:( znowu wzleciec i... pierdolnac - sorry, ale
                      tego slowa mi wlasnie bylo trzeba- pierdolnac widowiskowo:(

                      a tak w ogole to aCH moglaby sie juz uporac z tym kompem, boze jak jej
                      wspolczuje, w tym calym realnym swiecie odcieta od netu.....
                      • mabell Zadnej nadziei! 07.12.01, 11:32
                        a takiego!nie dam zadnego pozytywnego przykładu,a jako negatywny to mozna mnie
                        wystawiac tam gdzies we Francji obok wzorca centymetra.Myslałam ze jak sie
                        przez tzw.trudny okres dojrzewania wynieszczesliwie i wydoluje to potem
                        wszystko bedzie cacy juz do konca zycia.I nawet troche było tego spokoju,nawet
                        poczucia szczescia,wrazenia ze skóra stwardniała i nic juz mnie nie zwali z nóg
                        najwyzej zachwieje.I nawet jak zaczely pojawiac sie ciosy to wstawalam prawie
                        od razu.A jak przyszedł nokaut to wszystko diabli wzieli i nawet nie jestem w
                        punkcie wyjscia tylko gorzej i nic juz nie chce,tylko spokoju,spokoju.I zabijam
                        w sobie entuzjazm radosc bo wiem ze jak jest wspaniale to za krociutka chwilke
                        bedzie koszmarnie,I ze to dobre potrwa krotko a to złe,to lizanie ran bedzie
                        dłuuuugie i bolesne i w ogolnym rozrachunku raczej sie nie
                        opłaca.Raczej...jeszcze sie waham,jeszcze czasem probuje,ale czuje sie po tym
                        wszystkim czesto pusta i martwa wewnetrznie i nie wiem,moze ty wiesz czy to juz
                        tak bedzie czy moze jest odwracalne???
                        • takatam Re: Zadnej nadziei! 07.12.01, 11:48
                          wiem, tylko tyle...
                          posluchaj...
                          gdy czytam, co piszesz, gdy mysle, co czujesz...zastanawiam sie, czy gdzies tam
                          do cholery nie siedze ja! a moze zgluplam do konca, dalam sobie dwa nicki i tak
                          sobie sama z soba o swych przezyciach ...gadu-gadu!
                          moze mabell to takatam, a takatam to mabell? mabeeeeellllll!!!!!!! powiedz, ty
                          istniejesz? czy takich jak ja, jak ty sa cale gromady?
                          mabelllll...
                          mlodosc ...przeminela....potem troche spokoju, stabilnosci, szczescia i
                          radosc, ze mlodosc i jej konsekwencje przeminely...a potem....buuuuuuum!pyk!
                          i .... czar prysnal!!!
                          mabellllllllllll:))))
                          chodz, cos z tym zrobimy!
                          • mabell Jeszcze raz: Zadnej nadziei! 07.12.01, 12:08
                            ja w tej chwili nie wierze ze cos mozna z tym zrobic,ale moze dlatego ze
                            stosunkowo niedawno padłam na twarz i jeszcze zostałam zdeptana...ale czasem sa
                            jakies przebłyski nadziei...ale to moze złudzenie?jak piekny blask czegos w
                            sloncu lezacego na ziemi,co po podniesieniu okazuje sie
                            zwykłym"złotkiem",papierkiem po cukierku?
    • takatam Re: bueeeee..(2) 07.12.01, 12:22
      mabell, czuje ,ze dzisiaj zgodnie, z wysoko uniesionymi glowami, wstapilybysmy
      do dolu bez dna, takiego bagnistego, wciagajacego, zasysajacego....a fe:(
      ale niestety ja zaraz stad spadam i nie do dolu(mam nadzieje) wyjezdzam na dni
      kilka, bede odcieta od netu, czyli jak nasza kolezanka aCH:( prosze, pisz i
      pielegnuj ten watek:) ja jeszcze kilka razy tu wpadne przed odjazdem, a potem
      powiem grzecznie do widzenia:(
      mam nadzieje sie zrelaksowac, na wysokie loty nie licze, papierkow po
      cukierkach tez ma dosc...
      przeczytaj sobie watek...mikolaj rad kilka...czy cos w tym stylu...zalozony
      niedawno, jakas godzinke temu.
      trzymaj sie !
      buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      • Gość: ach BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU IP: *.wsm.gdynia.pl 07.12.01, 12:52
        I TYLKO TYLE
        :(
        • mabell Re: BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU 07.12.01, 12:57
          aaaaaaaaaaCh rybko!!!!!!!
      • mabell Re: bueeeee..(2) 07.12.01, 12:55
        piekne,prawdziwe,nic dodac,nic ujac-mowie o dezyderacie
        Ale znam to od wielu lat i nieskromnie powiem ze kieruje sie tym o czym
        mowi,no,usiluje przynajmniej.tylko co z tego,ze ja...i pare innych osób,gdy
        reszta...Trzymaj się!!!!
        • takatam Re: bueeeee..(2) 07.12.01, 13:38
          no to spadam, a reszte...olac! wszystko do nich wroci, do nas tez:))))
          mialam nadzieje ,ze aCH pojawiala sie na dluzej...
          trzymaj sie.... trzymaj nasz watek...
          jak wroce to poczytam!PA!
          • mabell pijany anioł raportuje na koniec dnia roboczego 07.12.01, 15:49
            dół mi juz przeszedł!!! nie bez powodu...hehe...ale pssssss.Trzymaj sie
            takatam,my jeszcze z ciebie wydusimy,gdzie ty tak znikasz.I pozdrawiam cie
            rybko jakbys tu zajrzała,to przy okazji zajrzyj do skrzyneczki,a ja zbieram
            manatki i frune zygzakiem do domu jak na pijanego anioła przystało.
            • mabell mały dopisek 07.12.01, 16:00
              jeszcze mi sie polepszyło!!!!!!!aaaaaaaaa,jak mi fajnie!!!!!!to chyba tyle na
              dzis
              aaaaaaaaaaaa!!!!!!jak mi fajnie!!!!!i to wcale nie alkohol tak działa,nie nie!
    • Gość: aCh wieczor za oknem.. IP: *.waw.cdp.pl 08.12.01, 19:55
      a ja w net kafe
      taaak w sobotni wieczor, to karygodne....
      chyba:)
      otoz moje drogie, nim zapomne...takatam-ogromne brawa za odwage, jestem
      wzruszona ze mozemy sobie tu poklnac, mabell wyglada na takiego aniolka ktory
      nieczystej mowy moze nie tolerowac ale jak zobaczylam jak spokojnie reaguje a
      dokladniej w ogole nie reaguje to sie mi buzka w usmiechu wykrzywila
      bo ja klne strasznie, pan x from krakow za swiadka moze posluzyc
      telefon..012.....
      hehehehe
      po drugie ustawiac sie w kolejce po autografy, ino zywo..:)))
      otoz otwieram sobie ja w piatek rano wybiorcza, tak
      wybiórczą..hehehe...zagladam tardycyjnie do dodatku co jest grane, czytam od
      deski do deski coby podjac decyzje odnosnie łikendu, a nastepnie z reguly
      poczytuje sobie glowne wydnanie .tego piatku cos mnie jednak skusilo coby
      rzucic wpeirw okiem do lokalnego dodatku. a tam-temat wydania"net law",
      przeczytalam od deski do deski.przeczytalam skrupulatnie nazwisko autora
      umieszczone na koncu tekstu i wlasnie, i wtedy sie okazalo ze to nie jest
      koniec tekstu. wtedy sie wlasnie okazalo ze pan redaktor posluzyl sie
      wypowiedziami forumowiczow....taaak...zobaczywszy tak dobrze mi znany podpis
      ach malo nie spadlam z krzeslam i zawalu serca nie dostalam...ja byc w gazecie.
      szkoda tylko ze moja wypowiedz po pierwsze jest jedna wielka bujda na resorach,
      zaprzeczam bowiem net milosci choc sama sie w niej jeszcze babram, a po drugie
      taka ta wypowiedz nie przemyslana i ogolnikowa
      no ale debiut juz mam za soba, wiec radzilabym sie tu teraz ladnie wszystkim
      wypowiadac i artykulowac mysli bo kto wie co dalej?
      net nobel jest jednak realny
      chachacha
      a wracajac do likendu, otoz komputer padl i z tych wakacji powrocic zamiaru nie
      ma, wiec go do serwsiu trzeba bedzie odniesc..no bol. bo kto to widzial zeby
      nie miec dostepu do sieci przez kolejne dwa tygodnie?!!!!
      nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
      chyba zbankrutuje
      i oszaleje, jesli za kazdym razem kiedy przyjdzie mi ochota sprawdzic poczte
      bede musiala wychodzic do netkafe
      choc to bardzo pouczajace
      no wiec mialam sie wybrac dzis na bardzo kulturalne spotkanie, benefisem
      potocznie zwanym..i nawet sie juz umowilam, nawet zaproszenie dzierzylam w
      dloni...iiiiii...iii mi sie odechcialo, nazbyt to kulturalne dla mnie, doszlam
      do wniosku i zamarzylo mi sie siermiezne kino..do kina nie zdazylam. czyli
      kupa, za przeproszeniem. netu nie ma wieczor w chacie w oparach przyjecia
      rodzicielki swietujacej imieniny...eeeee...tragedia....no to wyszlam poszukac
      dostepu do sieci..cala wileka to wyprawa
      ale odrazu sie lepiej czuje
      kochane moje klubowiczki
      prosze cierpliwie watek pielegnowac ja sie bed pojawiac, raczej rzadziej niz
      czesciej ale bede.
      a jak juz mi komp wroci do chaty to:napisze mejla do kasicy, i bede regularnie
      krzyczec dzien dobry mojej drogiej mabell
      a narazie musze tak zaocznie zdawac sprawozdania z tego co sie ze mna dzieje
      aha mabell, ale prosze cie i spotkaj sie z tym swoim kolega, noo wiesz ktorym
      prawda???
      pa.
      buuuuuuu
      buuuu bo wychodze oczywiscie


      • Gość: taka..t :)))))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.12.01, 07:59
        no tak!
        az mnie zatkalo!
        :)))))
        po pierwsze: wątek zjechał na inna stronę:(
        po drugie: moze on nam sie zamienie na watek hi,hi, hi, hi zamiast buuuuuuuuuuu?
        -ja to z pzryjemnoscia, tylko prosze drogie kolezanki o lekkie wsparcie!
        po trzecie: mabell- trzymaj sie, ucieszyla mnie niezmiernie wiadomosc o twej
        pijackiej radosci, tzn pijanstwie spowodowanym radoscia...:)))) trzymaj ten
        stan!!!
        po czwarte: aCH- wraaaacaaaaj! niech ten komp szybko zdrowy bedzie! bedziemy
        watku pilnowac:)))))

        a poza tym .... u mnie siara:((( ale buczec od rana nie bede, coby dobrych
        wiesci i nastrojow nie przegonic....
        a teraz lece na priv, bo tam ponoc....:)))))))))))
    • takatam :(((((( 10.12.01, 08:06
      ...:(((((((((....:o....:(((((((( a poczta pusta! i jak tu nie buczec?
      :((((((((
      • Gość: ach bedzie lepiej IP: 172.16.1.* 10.12.01, 10:24
        witam kochane klubowiczki
        jakos mabell nie widac ale wierze ze sie pojawi i i moj post ja ucieszy
        ja musze konczyc bo mi czas sie tez konczy ale uwaga uwaga dzisiaj w mej chtce
        ma sie pojawic jakis monitor zastepczy wiec...moze tu wroce, mowilam ci
        lucek..hehehe\
        aha precz z net lawerami, to jest sciema na maxa
        tak mabell ie upijaja sie zbyt pochopnie
        paabuuuuuuuuuuuuu
        • mabell ściema...ale jaka przyjemnaaaaa...... 10.12.01, 13:40
          A co nie jest ściemą?.....
          • Gość: ach wracam IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 10.12.01, 16:02
            wrocilam, chyba w najlepszym momencie bo tak sie lozylo ze plan brata zostal
            zrealizowany, mamy nowy maly monitorek do tego czarno bialo ale ale zawsze to
            monitor
            a ty mabell sie na mnie obrazilas????
            ja tylko ostrzegam, poprostu
            przejechac to sie bardzo na ludziach mozna, wiec po co sie ponownie dolowac jak
            mozna szybko prawdzic kim jest dana osoba???
            po co sie oszukiwac??dla emocji? zeby nie uschnac wewnetrznie?
            no moze sa to jakies powody, ja na ten przyklad sie wypisuje juz z takich
            chorych relacji, i od tej pory rozum, rozum rozum czysta kalkulacja
            :)))
            dzien dobry mabell
            dzien dobry takatam ktora sie utopila we wlsnych lzach
            w tym swiecie nie ma miejsca na slabosc, wiec bedac taka osoba musze przywdziac
            maske wojownika, i bez kija do mnie nie podejdziesz
            chyba ze w necie
            • mabell ou? 10.12.01, 17:30
              ty tutaj???a ja ci tam stukam mejla patetycznego.
              Nie obraziłam sie rybko,mabell sie tak łatwo nie obraza.Forum działało dzisiaj
              tragicznie,wiec sie nie chciałam meczyc i denerwowac,a poza tym miałam duzo
              pracy.
              A to,co napisałam miało wyrazac moje zwatpienie,mam nadzieje uleczalne/nie
              wierze!/,w sens wchodzenia w jakiekolwiek układy damsko-meskie-bo czy toto sie
              zawiaze na lonie netu czy w realu to i tak jest to w wiekszosci jedna wielka
              sciema,zerowanie na cudzych uczuciach,odreagowywanie swoich kompleksów na
              drugiej osobie itd.Howgh!Lecę kończyć!
              • Gość: acH buuuuuee IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 10.12.01, 17:36
                a ja musze mabell juz spadac ale jutro ale jutro rano wpadne dzien dobry a
                jakze pwoiedziec
                a wiesz czemu to co poniektorzy neguja sens naszego klubu?
                niejaki/a trapszo????
                napisz mejla dokoncz a ja ci wieczoriem pikna odpowiedz zmaluje
                no a z ta miloscia to taaak to jest calkiem podejrzane
                papapa
                • mabell spadam 10.12.01, 18:05
                  co?gdzie to negowanie sie odbywa?a niejaki trapszo to mnie swego czasu namawiał
                  do rozpropagowania idei...czego ??...kurcze,nie pamietam,ale pamietam,ze
                  właczył mi sie wtedy rozsadek,a to mu sie rzadko zdarza,wiec to musiała byc
                  niezła podpucha.W kazdym razie pozdrawiam swego niegdysiejszego rozmówce-
                  podżegacza-rewolucjonistę.Mejla skonczyłam,wrzuciłam gdzie trzeba,objetosci jak
                  zwykle wyszedł mi słusznej,ostrzegam,a ja sie zbieram do domu w stanie troche
                  wkurzonym badzmy szczerzy...jak zwykle mam swoje powody i jak zwykle ich nie
                  podam.A milosc?...milllość ci wszystko wybaczy..hehe.Do jutra klubowiczki!
                  • mabell Re: spadam 10.12.01, 18:23
                    juz znalazłam.aaaaaaaCh,a ty ponoc ksenofobka jestes i zabroniłas mi ludzi
                    zapraszac do naszego klubu,a samaaaaaa....nooo?
                    • Gość: aCH no bo ja...eee.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 10.12.01, 19:40
                      ...ja mam specjalne prawa
                      to znaczy te same co wy moje drogie klubowiczki ale przeciez kto jak kto ale ja
                      nosa do ludzi mam
                      zreszta badzmy szczerzy..hyhy..to ze zapraszam to nie znaczy ze ktos tu zawita,
                      a dokladniej nie spodziewam sie zeby komukolwiek chcialo sie przebrmnac prez
                      niezwykle hermetyczna tresc watku bueee 2 azeby swiadomie podjac decyzje tak tu
                      chce dokonac zywota
                      wiec mozna zapraszac i byc takim milym i uczynnym bo i tak nikt sie tu na cale
                      szczescie nie dolaczy
                      hehehehehehe
                      paaa
                      do jutra
                      :))))))
                      • Gość: AcH pobudka!!!!! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 11.12.01, 07:21
                        hyhyhyh
                        mabell a ty co pracujesz? czy zasnelas?hyhyhy
                        ja sie tak ciesze ze mam nowy moinitor ze az spac pol nocy nie moglam oczekujac
                        poranka, tak tak...
                        czy nie grasuje teraz jakis nowy wirus?bo pewien glupi czlowiek przyslal cos w
                        stylu aj low ju wampirem sie podpisal a ja teraz drze comto milao znaczyc..a
                        facet jest serio niepoczytalny
                        a wiec do zadan statutowych klubu przystap
                        dzis bedzie makijaz ful werszyn i duzo wariactwa dolow nie przewiduje..a to
                        poniewaz sie wczoraj ogladajac teatr telewizji usmialam..hyhy mam nadzieje ze
                        jestes fanka tej pozycji programowej
                        noooo iode po kawe
                        .....
                        aha DZIEN DOBRY
                        :))))
                      • mabell Re: no bo ja...eee.. 11.12.01, 07:24
                        nosa do ludzi to ty masz,aCh...hihihi...bez złosliwosci z samego rana..hihihi
                        U mnie spadł wreszcie pieprzony snieg wrrrrr i zepsuł mi troche humor ale nie
                        na powaznie.Chociaz jak patrze przez okno...wrrrrr....sorry,zawsze warcze
                        dopoki nie zjem sniadania
                        • Gość: Ach ej ty babo..:))) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 11.12.01, 07:27
                          ooo nie spi? hyhy
                          mabell pol krolestwa i ksiecia za meza, jesli mi tu ktos sniegiem sypnie,
                          przyjme w ramach dziekczynienia
                          :)))
                          ide po kawe bo bez kawy ani rusz, ty cos szybko przekas, i do roboty czyli do
                          pisania oczywiscie
                          :)))
                        • mabell Re: no bo ja...eee.. 11.12.01, 07:28
                          ale mnie zaskoczyłas!!
                          • mabell Re: no bo ja...eee.. 11.12.01, 07:34
                            a w ogóle to part III bueeee juz by sie chyba przydało,a ja mam tłum ludzi pod
                            pokojem i nie wiem co bedzie z tym pisaniem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka