puppy
29.04.07, 19:13
jestem z moim mężem od 10 lat w tym 5 po ślubie i smutno mi. patrzę na
całkiem obcego faceta , nie rozmawiamy ze sobą ( chyba że się klócimy ). nie
lubię go. jest zapatrzony w siebie i zarozumiały a jednocześnie jest
fantastycznym wesołym facetem.mamy super synka i panowie mają swietne
relacje. niestety albo stety kocham mojego męża i nie wiem co mam ze sobą
zrobić . moja to wina czy jego ? i dlaczego mimo że jest moim najlepszym
przyjacielem nie możemy się dogadać. smutno mi :(