obly
11.05.07, 12:45
są takie filmy czasem które dotykaja tej samej materii
i czasem inność podejścia tworzy dodatkową wartość
cośco się wydarza w człeku li tylko ze względu na sam fakt ze widział oba.
absolutnym liderem jest dla mnie następujący dwufilm
najpierw ze 3 razy "Las Vegas Parano" - z Johnem Deepem w roli głównej
las.vegas.parano.filmweb.pl/i
potem: "Tam gdzie wedrują bizony" - z Murrayem w tejże roli z roku 80
www.filmweb.pl/Film?id=11621
już dawno oglądanie kina nie dało i takiego kopa jak oglądanie ww. filmu.
przyznam się że gdybym film oglądał przed obejrzeniem Deepa pewnie mniej by
mnie zajął. ale ekscytacja pierwszym filmem i pewna konsekwencja i odarcie z
wizji narkotykowych czesci drugiej wytworzyły mi dopiero bardzo fajnego
drinka we łbie.
uczta proszę państwa.
i powiem tak że uwielbiałem Deepa za rolę jaką stworzył natomiast dopiero
Murray otworzył mi oczy.
niezmiennie polecam i zwracam uwagę że rolękarła w hotelu zgrał chyba tenże
sam aktor. ;)
wielka powtarzam wielka uczta