kora3
15.06.07, 09:50
Nie bedzie linku, bo watek nasunął mi się pod wpływem obserwacji
Moze ktoś z Was ma podobne ...a moze nie ...
Otóż jak wszyscy wiemy trąbi się tyle o tym, by dzieci nie ogladały filmów z
akcjami przemocy, okropnymi scenami, krwią itepe. Zgadzam się z tym jak
najbardziej - takie fimy nie sa dla dzieci, pytanie, czy dla dzieci, jest
taki widok "na żywo"...
Powzólcie, ze cofne sie pamiecią jakiś miesiąc wstecz. Niedaleko miejsca
gdzie mieszkam w rzece tonie dwóch chłopców, gimnzjalistów. Jedziemy ze
strazakami na miejsce - na brzegu tłum ludzi, także z małymi
dziećmi !!!!!!!!!!
Strazacy najpierw bosakami przeszukują rzeke, tłum stoi i "dopinguje ich" - w
kazdej chwili mogą wyciagnąc zwłoki ! A na brzegu stoi tłum gapiów , wśród
nich, całe rodziny! RODZICE z 7, 8 10 letnimi DZIECMI!
Nie wiem ilu z Was widziało topielca, ja widziałam pare razy, z racji pracy -
widok jest przerazający! Tymczasem tłumek bardzo chce zobaczyć i najwyraxniej
pokazac woim dzieciom "O zobacz chłopczyk utopiony" ....
nazajutrz sytuacja siepowtarza, zwłok szukają już płetwonurkowie, strazacy
prosze by zabrać chociaż dzieci z brzegu, ale to nic nie daje - na oczach
maluchów płetwonurkowie wyciagaja z wody charakterystycznie przykurczone
zwloki chłopców. Nim snitariusze nakryją ich czarnymi workami i odniosa do
karetki ludziska z zaciekawieniem ogladają - koszmar. Komentują - tymczasem
głowy odwracają nawet policjanci niektórzy, dziennikarze.
Scenka jakieś 2 tyg póxniej. Na drodze jst "śmiertelny" - jedziemy ... Nie
sposób niemal dojechac, bo tłum (wśród tłumu - oczywiscie dzieciaki) niemal
całkowicie blokuje szose . Nie jeżdze nrmalnie do takich spraw, zastepowałam
wtedy kogoś innego, taki podział mamy pracy, stąd nie jestem przyzwyczajona
do takich widoków za bardzo. W zmiażdzonym samochodzie ludzkie,
pokiereszowane zwłoki, reka odcieta jakas blachą podczas wypadku leży na
ulicy, masa krwi. Ja sie już słaniam na nogach, kolega z innej redakcji
pomaga mi dojśc do siebie ... A ci ludzie stoją i chyba uapają sie tym
potwornym widokem, dzieci, które ochoczo przywlekli na "widowisko" z nimi
stoją...
staz wyciaga przy pomocy palnika zwłoki z auta - krwawa miazga , dziennikarze
nie robią nawet w tym czasie fot, okropne, pstryka tylko policyjny fotograf,
twarde chłopisko. Siedze na poboczu z kolega, a tłum napiera na obsługę
karetki, zeby lepiej widziec rozwalona głowe kierowcy i wywalony mózg -
dzieci tez tam są , przypominam.
Nie wytrzymuje mój znajomy i kierując kanmere na ludzi pyta" Dlaczego pańśtwo
tu stoja? Po co? Nie mzoecie pomóc ..." - Ciekawi jesteśmy -pada
odpowiedź ..."Ciekawi krwi? Pzrecież to okropne" - Wokół niego juz
pustawo :) "A dzieci? - pyta idac za ludxmi "Pzrecież to koszmarny widok,
dlaczego pani chce, żeby pani synek to ogladał" - Daj mi pan spokój - to
jedyne na co stac matke dziecka ...
Jako mała dziewczynka widziałam krwawa masę, która została z psa chyba po
przejechaniu go samochodem - długo nie moglam się uspokoic, nawet mi sie to
sniło. Teraz , gdy widzę takie zwierzece zwłoki jadąc samochodem, zawsze
odwracam wzrok.
Niech mi ktos wytłumaczy, dlaczego ludzie chca ogladać taki koszmar, jak
topielcy, albo zmasakrowane zwłoki, w dodatku chca by ich dzieci to widziały.
Przeciez to okropne obrazy, które na zawsze mogą utkwić w pamięci. Ci sami
ludzi sa zdecydowanie przeciwni temu, by dzieci ogladały krwawe sceny w TV (
i słusznie), ja tego nie pojmuje :(