woman-in-love 26.06.07, 10:42 dziecku udusiła się kotka - chciała wyjśc przez uchylne okno i zakleszczyła się nie dała rady wyjść. Dziecko znalazło kotkę w ostatniej chwili, kiedy wydała ostatnie tchnienie. Jak pocieszyc?! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wojtek56 Re: jak pocieszyć 26.06.07, 11:39 Duszyczka tej kotki jest częścia Wielkiego Misterium, zwanego życiem, i zamieszka w innym kotku lub piesku lub roślince, a może nawet dziecku. Dlatego skłońmy ze smutkiem głowę, bo odszedł nasz mały przyjaciel, ale radujmy się dalej życiem, bo on na pewno by tak chiał i może nawet patrzy teraz na nas oczami jakiegoś żuczka albo innego pisklęcia:-) Odpowiedz Link Zgłoś
askastar Re: jak pocieszyć 26.06.07, 12:50 Mi jak bylam mala i znosilam do domu wszystkie nbiedy jakie znalazla, a ktore zdechly, tlumaczono mi wlasnie tak jak to zrobil Wojtus, ze odeszly, bo ich dusza byla potrzebna innemu zwierzatku. Ja sobie to w glowie jakos poukladalam i dalej znisilam co znalazla, zeby szukac tych duszyczek:-) Ale pomagalo mi myslec,ze one "gdzies tam" sa Smutna historia, tym bardziej,ze moj kot chyba zaczal powli wycofywac sie z zycia z nami:-( Odpowiedz Link Zgłoś
joanna784 Re: jak pocieszyć 26.06.07, 13:36 oj,krka jak przykro. parę dni temu tez miałam stresa,bo moja 5-miesięczna suczka zerzarła kostkę domestosa z kibelka.na szczęście nic się nie stało,ale już myślałam że będzie źle. co masz powiedziec dziecku? jeny,nie wiem.myślę że pomysl wojtka jest dobry.sama nie wiem co bym zrobiła... Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: jak pocieszyć 26.06.07, 16:45 dokladnie, jak juz mowili powyzej... ja jeszcze dodam - potrzebny jest pogrzeb, taki jak najbardziej powaznie, ze starannym wyborem miejsca... to tez pomaga (pamietam) Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: jak pocieszyć 26.06.07, 17:23 Można też powiedzieć, że odeszła do krainy wiecznych łowów, gdzie wszystkie zwierzątka są szczęśliwe, mają skrzydła i gonią się dla zabawy (najpierw kotek myszkę, a jak dogoni to ona jego). Itp. To działa na wyobraźnię, pociesza i rozśmiesza. Można taką wizję narysować :) Odpowiedz Link Zgłoś
woman-in-love Re: jak pocieszyć 26.06.07, 19:30 pochowana pod brzózką w ogródku. od razu pomyslałam o nowym zwierzaku ale chyba to bylby falstart. Smutek smutek i wszystkie fotografie z kokką (Ufi) oraz małe filmiki w komórce, jak skacze na ścianę żeby łapać zajączka z lusterka. W te duszyczki sama za bardzo nie wierzę a nie chce fałszywie zagadywać. A chciałabym w to wierzyć, Wojtku. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: jak pocieszyć 26.06.07, 19:38 Wiesz co, mimo wszystko można w ten deseń uderzyć. Czasami też chcę w to wierzyć... A kraina wiecznych łowów, tęczowy most... inaczej o tym nie mówię. To strasznie przykre co się stało, aż mi się w gardle ścisnęło jak czytałam. Chyba lepiej, wygodniej jest wierzyć w to, że jeżeli coś się kończy, to inne się zaczyna... a dusze wędrują, zmieniająć ciało. Stara jestem, a mimo to sobie tak tłumaczę. ;) A nowy kotek... może czeka na Wasz dom, potrzebujący, niekochany... Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: jak pocieszyć 26.06.07, 23:48 nowy kocio... czemu nie, tylko nie na sile, wyczuc moment, moze samo sie stanie... pod brzozka, calkiem mila lokalizacja :)))) a co do destynacji kotka.... wiesz, woman, nic w przyrodzie nie ginie, to jednak byla jakas energia, a ze my nie wiemy co sie z nia dzieje, nie znaczy, ze wyparowuje... takie jest moje zdanie... no, generalnie, ze w sumie nie za wiele jeszcze wiemy o tych sprawach..... wiec kraina wiecznych lowow byc moze ma racje bytu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: jak pocieszyć 27.06.07, 09:46 A nie, ja bym zostawiła czas na opłakanie tego kocia. Jak powiedziała Ywona, trzeba wyczuć kiedy. Jak tak psychiczna kondycja Młodego? (Młodej?) Odpowiedz Link Zgłoś
woman-in-love Re: jak pocieszyć 27.06.07, 22:28 dziękuje Wam, jakos mi lepiej na sercu, kiedy wiem, że kogos to obchodzi. Kondycja małej marna, choć sie stara nie dosmucać. Trzeba odczekać, nie ma rady. Nic nie zastąpi Ufi. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: jak pocieszyć 28.06.07, 03:49 no pewnie ze obchodzi! malej sle cieple mysli, bedzie dobrze, a zalobe trzeba przejsc.... Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: jak pocieszyć 28.06.07, 08:59 Obchodzi, jasne... tym bardziej że u nas też zanosi się na smutek, bo nasz kot (11 lat)jakoś tak dziwnie się czołga, zatacza i wyje, cicho ale przejmująco. Zawsze był dziwny, ale teraz najwyraźniej coś mu jest:(( Jeżeli dzisiaj nie będzie lepiej, idziemy do wet., i chyba już wiem co trzeba bedzie zrobić :(((( To kot Młodej, a Młoda za granicą, załamie się <chlip> Wirtualne uściski dla Twojej Małej :* Odpowiedz Link Zgłoś