Dodaj do ulubionych

chce mi się wyć

05.11.07, 10:03
Skorzystam z tej formy, może mi w czymś pomoże. Od tygodnia mój
ojciec jest na oiomie. Miał udar. I jak radzić sobie teraz? Co
zrobić z osobą króra wymaga opiki non stop, kiedy trzeba iść do
pracy. Dziś dodatkowo dowiedziałam się że wczoraj umarła jedna z
bliżych mi osób. Jestem rozbita, wszystko mie wkurza, czemu życie
jest takie wredne.
Obserwuj wątek
    • to-wlasnie-ja Re: chce mi się wyć 05.11.07, 10:22
      Wspolczuje z powodu smierci bliskiej Ci osoby i choroby ojca. Czy w pomoc przy ojcu moze sie jeszcze ktos zaangazowac? Ktos z rodziny? Moze w ten sposob udaloby sie to zorganizowac. Albo poprosic o kilka dni urlopu( nie wiem jakie masz uklady w pracy) ewent. np. miesiac bezplatnego?
      Z drugiej strony jesli opieka w szpitalu nie jest najgorsza- na oiom-ie chyba nie mozna wciaz przebywac obcym, nawet rodzinie, przyznam, ze nie wiem jak to teraz jest , to moze rozwaz wziecie wolnego dopiero na czas, gdy ojciec juz bedzie w domu? W ostatecznosci moze moglabys wspolnie w rodzina zatrudnic pielegniarke, jesli ojciec wymaga calodobowej opieki?
      Tylko w ten sposob moge poradzic, nie dziwie Ci sie , ze jestes rozbita. Mocno przytulam i wierze, ze tato szybko dojdzie do siebie .
    • maja167 Re: chce mi się wyć 05.11.07, 10:37
      wiem ze to banalne,piszac Tobie ze masz sie trzymac i w ogole
      zwlaszcza ,kiedy swiat Ci sie wali na glowe,wspolczucie tez nie jest
      chyba tym czego szukasz,w koncu na kazdego z nas moze spasc taka
      lawina problemow i zmartwien...
      Jednak podtrzymuje slowa madre mojej poprzedniczki,wykombinuja jakos
      opieke nad tata moze wsrod rodziny,znajomych...w pracy jakies wolne
      sobie zalatw,ja trzymam mocno kciuki by z Twoim tata bylo dobrze.
      Mocno przytulam chociaz tak..wirtualnie...bedzie dobrze...
      • karmilla Re: chce mi się wyć 05.11.07, 11:48
        nie wiem, czy to jest jakas forma pocieszenia, ale:
        moja mama miała udar (fakt, lekki) i poza tym, że szybciej się męczy
        i ma lekki, tak lekki, że tylko kto wie, ten zauwazy, niedowład
        twarzy, to funkcjonuje normalnie
        raz byłam w szpitalu i leżała ze mna na sali kobieta ileś lad po
        udarze - miała niedowład jednej strony (to było lata temu, więc nie
        pamiętam, której), powłóczyła noga, ręka tez była
        nienajsprawniejsza, ale pracowała i, jak opowiadała, z obowiązkami
        domowymi też sobie radziła
        ostatnio jak byłam w szpitalu, to byłam świadkiem jak przywieźli
        kobietę po udarze - [prawie roślinka: nie mówiła, prawie się nie
        ruszała. Jak opuszczałam szpital jadła prawie samodzielnie,
        zaczynała już mówić (jedyne co mówiła to "No", ale w różnych
        intonacjach), umiała sygnalizowac co chce i tego dnia kiedy
        wychodziłam (a leżałam tylko tydizeń) była pierwszy raz na spacerze
        na wózku inwalidzkim i nawet podała mi ręke na pozegnanie
        tak więc trzeba byc dobrej myśli, postarać się na początku wziąć
        urlop i szukac rehabilitantów, bo rehabilitacja jest baaaardzo
        ważna. I właśnie wsparcie psychiczne ze strony najbliższych -
        ostatnia z opisanych przez mnie osób miała codzienne wizyty ziecia z
        synem, i wizyty krewnych i wydać było, że to ja tez trzymało na
        duchu i pomagało w powrocie do zdrowia.
        3maj się i jeśli jesteś wierząca to módl się - i za duszę zmarłej
        soby i za rychły powrót do zdrowia Ojca.
        • irenia Re: chce mi się wyć 05.11.07, 13:38
          Dziękuję Wam wszystkim za te słowa otuchy i wsparcia. Żeby jeszcze
          wcielenie dobrych rad w życie było takie proste. Mimo wszystko
          trochę mi na duszy lżej.
          • yvona73pol Re: chce mi się wyć 05.11.07, 15:18
            mojemu ojcu po udarze pomogla bardzo akupunktura.....
            no i cwiczenia, tylko, zeby mu sie chcialo, bo mojemu to nie za
            bardzo...
            zreszta, dluga historia....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka