Dodaj do ulubionych

Wyczuwacie smak (i zapach) knura?

30.07.03, 16:11
Pytam, bo ja za chiny tego nie wyczuwam. Wczoraj zdarzyło mi się, że podgrzewam gotowy gulasz wieprzowy ze słoika, dwie osoby krzyczą: "fuj, to śmierdzi knurem", a ja nie odróżniam od zapachu normalnej wieprzowiny.
Jur (załamany)
Obserwuj wątek
    • eela Re: Wyczuwacie smak (i zapach) knura? 30.07.03, 19:10
      Ja kiedys topiłam słoninę, która okropnie śmierdziała. Tez otoczenie
      powiedziało, że to z knura. :-) Ale nie bardzo wierzę, bo chyba skupuje się
      tylko maciory.
      • jureek Re: Wyczuwacie smak (i zapach) knura? 30.07.03, 22:46
        Teoretycznie nie powinno sie sprzedawac miesa z knura w celach spozywczych,
        ale pani ekspertka od wyniuchania i wysmakowania knurzyzny twierdzi, ze teoria
        teoria, a tak naprawde to sprzedaje sie czasami mieso z knura, co tylko
        nielicznym z arystokratycznymi nosami przeszkadza.
        Jur
    • the_dzidka Re: Wyczuwacie smak (i zapach) knura? 31.07.03, 08:30
      Nie wyczuwam, może dlatego, że ni cholery nie wiem, jak "pachnie" knur.
      Czy "zapach" knura różni się bardzo od zapachu chlewa?
      A jak się francuskim pieskom nie podoba twój gulasz, to już nie wiem, może
      przerzuć się na wołowinę?
      Dzi Schandrowana
      • jureek Re: Wyczuwacie smak (i zapach) knura? 31.07.03, 13:01
        the_dzidka napisała:

        > Nie wyczuwam, może dlatego, że ni cholery nie wiem, jak "pachnie" knur.

        Podobno "pachnie" moczem (he, he, he - smacznego)

        > Czy "zapach" knura różni się bardzo od zapachu chlewa?

        To zależy, czy chlew mocno obsikany.

        > A jak się francuskim pieskom nie podoba twój gulasz, to już nie wiem, może
        > przerzuć się na wołowinę?

        Dzięki Bogu nie był to mój gulasz, tylko gotowiec ze słoika.
        Tak mi przyszło do głowy, że gdyby założyć Stowarzyszenie Czujących Knura, to byłaby to pewnie organizacja bardziej elitarna niż Mensa.
        Jur (nie knur)
    • jureek Re: Podsumowanie 04.08.03, 22:16
      No to wiem juz, ze Dzidka tak samo jak i ja knura nie wyczuwa. Ela cos czula,
      ale nie mogla zidentyfikowac. A pozostali?
      Jura (co nie czuje knura)
      • the_dzidka Re: Podsumowanie 05.08.03, 08:24
        jureek napisał:

        > No to wiem juz, ze Dzidka tak samo jak i ja knura nie wyczuwa.

        Dobrze, że nie jestem maciorą :-PPP
        • raduch Re: Podsumowanie 05.08.03, 10:46
          the_dzidka napisała:

          > Dobrze, że nie jestem maciorą :-PPP

          Kanibalem! :-D
          A z knurem to sprawa jest taka, że on sobie może pożyć dłużej. Poznaje się go
          po zębach. Własnych. I nieprawda, że się nie skupuje. Idzie jako gorszy gatunek.

          R
          • the_dzidka Re: Podsumowanie 05.08.03, 14:32
            > A z knurem to sprawa jest taka, że on sobie może pożyć dłużej. Poznaje się go
            > po zębach. Własnych.

            Zrozumiałam z tego, że otworzywszy gulasz, znajdujemy w nim zęby knura. Lub tez
            jedząc gulasz łamiemy sobie na nim zęby i wtedy wiadomo, że to był knur.

            > I nieprawda, że się nie skupuje. Idzie jako gorszy gatunek

            A teraz oczami wyobraźni zobaczyłam wielkiego czarnego knura, jak idzie na
            tylnych racicach, przednie mając skute kajdankami, w stronę punktu skupu.

            Juras, jak jest knur po niemiecku?

            Dzi
            • jureek Re: Podsumowanie 06.08.03, 12:09
              the_dzidka napisała:

              > Juras, jak jest knur po niemiecku?

              Knur to po niemiecku Eber.
              Znowu mi się trafił. Tym razem w takim gotowcu, co to Niemcy nazywają "Fleischkäse".
              Jura (co nie czuje knura)
              • the_dzidka Re: Podsumowanie 06.08.03, 12:18
                > Knur to po niemiecku Eber.

                He he - a jest cos takiego jak "Eberwurst"? :D
      • bain_de_sang Re: Podsumowanie 05.08.03, 15:13
        jureek napisał:

        > No to wiem juz, ze Dzidka tak samo jak i ja knura nie wyczuwa. Ela cos czula,
        > ale nie mogla zidentyfikowac. A pozostali?

        Nie wiem, co to knur, ale jadam wszystkie mięsa i wszystkie mi smakują. Spośród
        gamy mięs potrafię zidentyfikować jedynie kurczaka i rybę :-)
        Żeby nie wyszło, iż jestem neandertalem, mogę się pochwalić, że wygrałem mini-
        konkurs na rozpoznawanie marek piwnych.

        > Jura (co nie czuje knura)

        marcin
        • the_dzidka Lekcja przyrody dla Marcina :-P 05.08.03, 15:18
          > Nie wiem, co to knur,

          Knur, drogi Marcysiu, to to samo co buhaj, tylko wśród nierogacizny :-)
          • bain_de_sang Re: Lekcja przyrody dla Marcina :-P 05.08.03, 15:30
            the_dzidka napisała:

            > > Nie wiem, co to knur,
            >
            > Knur, drogi Marcysiu, to to samo co buhaj, tylko wśród nierogacizny :-)

            Że co???? Czy to oznacza, że kogut jest knurem? ;-P

            marcin
            • the_dzidka Druga Lekcja przyrody dla Marcina :-P 05.08.03, 15:41
              > Że co???? Czy to oznacza, że kogut jest knurem? ;-P

              Nierogacizna mieszka w chlewie. Kogut należy do drobiu.
              Z pierwszej lekcji dostajesz pałę, chyba że się wyciągniesz odpowiadając na
              pytanie: podaj po jednym przykładzie zwierzęcia parzysto- i
              nieparzystokopytnego :-)))

              Dzidia Pani Nauczy Cinka
              • bain_de_sang Re: Druga Lekcja przyrody dla Marcina :-P 05.08.03, 16:19
                the_dzidka napisała:

                > Nierogacizna mieszka w chlewie.

                Nie mogłaś od razu napisać, że knur to świnia? ;-)

                > Z pierwszej lekcji dostajesz pałę, chyba że się wyciągniesz odpowiadając na
                > pytanie: podaj po jednym przykładzie zwierzęcia parzysto- i
                > nieparzystokopytnego :-)))

                Nieparzystokopytne to człowiek, a parzystokopytny jest chyba tapir. I może
                zebra.

                > Dzidia Pani Nauczy Cinka

                marcin
                • the_dzidka Pała!! 06.08.03, 09:30
                  > Nieparzystokopytne to człowiek, a parzystokopytny jest chyba tapir.

                  Tapiry są nieparzystokopytne. Tak samo jak koń bez jednej nogi ;-)))
                  Dobra, ostatnie pytanie ratunkowe: różnica między uzębieniem selenodontycznym a
                  bunodontycznym :->>>>

                  Dzidka Znęcająca Się
                  • bain_de_sang Re: Pała!! 07.08.03, 15:34
                    the_dzidka napisała:

                    > > Nieparzystokopytne to człowiek, a parzystokopytny jest chyba tapir.
                    >
                    > Tapiry są nieparzystokopytne. Tak samo jak koń bez jednej nogi ;-)))
                    > Dobra, ostatnie pytanie ratunkowe: różnica między uzębieniem selenodontycznym
                    a
                    > bunodontycznym :->>>>

                    Eeeee, jak będziesz zadawać tak trudne pytania, to zacznę ściągać od Radka.
                    Więc lepiej wyluzuj...

                    > Dzidka Znęcająca Się

                    marcin broniący się
    • aidka Re: Wyczuwacie smak (i zapach) knura? 08.08.03, 03:28
      jureek napisał:

      > Pytam, bo ja za chiny tego nie wyczuwam. Wczoraj zdarzyło mi się, że
      podgrzewam
      > gotowy gulasz wieprzowy ze słoika, dwie osoby krzyczą: "fuj, to śmierdzi
      knure
      > m", a ja nie odróżniam od zapachu normalnej wieprzowiny.
      > Jur (załamany)

      A mnie nareszcie coś się stało - wcale nie mogę jeść mięsa.
      Brzydzi mnie.
      Tyle lat chcialam zostać wegetarianką i się nie udawało.
      Ale moja koleżanka weget. powiedziala, że zmuszać się do niejedzenia mięsa nie
      ma sensu. Że trzeba czekać, bo może wstret sam przyjdzie... No i przyszedł.
      Jem kalafiory, pomidory, owoce. I już. I cieszę się, że wreszcie przestałam być
      hipokrtytką. Choć moze byc i tak , że to czasowy mięsowstręt.
      Jureczku - z innej beki - bardzo dziekuje za list na priva - ten w sprawie K. i
      jego zlamanych obietnic. Teraz to już całkowita kleska. Nigdy w życiu nie
      myślałabym, iż łowczyni męża i nowego tatki dla swych bachorów może tak wpłynąć
      na prawego dotąd czlowieka. Załamka. Pod wpływem tego babska, podeptal
      wszystkie obietnice i wszystko, co było miedzy nami dobre i piekne. No
      doslownie skreslił dwadzieścia kilka lat życia, a mnie proponuje, że skoro
      wciąż jestem chora i nie moge pracować, pójście do ... domu opieki społecznej.Z
      podziałem majątku, który mial być bez sądu, bo wszak "sobie ufamy", wykolegował
      mnie dokumentnie. Dzieciaki napuścił przeciwko mnie, bym nie przyjeżdżała do
      nich do domu. W sumie to mam już podstawy, by oskarżyc go o nakłanianie do
      popełnienia samobójstwa, a nawet oskarżenie o konkretne czyny w tym kierunku.
      I wiesz co ? Mimo tego, gdyby on był chory, biedny, potrzebowal pomocy -
      pierwsza byłabym przy nim. Czemu taka jestem pojebana z przeproszeniem ? Tylko
      tę łowczynię męża z jej utuczonymi bachorami, zlałabym jak hitlerówke jakąs.
      Dla nikogo więcej nienawiści mi nie staje. A chorób mi tyle dochodzi, że coś
      okropnego. Może to od dlugotrwalego stresu tak sie ja sypię jak spleśniale
      zboże z worów w stodole lepka. Jutro mam powtórną `komisję rentową` - nie wiem
      czemu w ciągu kilku dni az dwie. Może chcą sterty mych papierów chorobowych
      podwazyc i jeszcze te jałmuzne rentową mi zabrać./GW napisała, ze przeciętna
      renta w Polsce to ponad 800 zł. Chle, chle. To jak określic moje 400 zł ? Ostro
      podprzeciętna renta ?/ Jezu. A jedna godzina rehabilitacji nogi po operacji -
      80 zł. Dwa razy w tygodniu od listopada ub. roku. ja chyba okradne jakiś bank.
      Dawniej mi to chodziło po głowie, bo łaknełam przygody i emocji. A teraz skok
      taki stał sie konieczny.
      caluję
      aidka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka