maja167
04.02.08, 09:55
Po oswiadczynach,mieszkamy razem,kocham Go do szalenstwa,w ten
weekend przyjechali do nas Jego rodzice z Poznania(razem pochodzimy
z Poznania)no i bylo mega sympatycznie:),moj maly za Nim przepada,a
ja w koncu czuje sie spokojna jak nigdy i w koncu wiem ze wlasnie to
jest to:)
I jestem zazdrosna o Niego,pierwszy facet o ktorego jestem
zazdrosna,najgorsze jest to,ze podoba sie kobietom,nawet moja babcia
stwierdzila ze zakochala by sie w nim jakby byla
mlodsza,kurcze,moglby nie miec takiej ladnej buzki...
A juz do szalu mnie doprowadza,jak kobiety mu wciskaja numery swoje
telefonu(zostal menagerem w resteuracji)...musze miec dystans do
calej tej sprawy ,ale czesto mnie to wkurwia,choc nie daje mi
powodow bym mu nie mala ufac,cholera..co zrobic?olac sprawe?ostatnio
jakas laska do niego podchodzi i pyta czy sie z nia umowi(ja stalam
obok)myslalam ze jej pacne w leb,jak odstraszac takie napalone
panienki,tak zeby nie robic z siebie idiotki zazdrosnej?to jest
naprawde moj duzy problem,a tak swoja droga,co to za dziewczyny..?
zeby tak sie kleic do faceta?wiekszosc wie ze jest zajety...a On
oczywiscie jest szarmancki,i ma cholernie zajebisty usmiech i
spojrzenie...eh...przystojny facet to naprawde problem....tak sie
musialam wypisac....