Dodaj do ulubionych

Wielka Improwizacja - Gustaw Holoubek

12.03.08, 17:57
pl.youtube.com/watch?v=MGkY9oPfAzo&feature=related
pl.youtube.com/watch?v=UbD2Q7R6_hk&feature=related
Obserwuj wątek
    • stephen_s Re: Wielka Improwizacja - Gustaw Holoubek 12.03.08, 19:22
      Holoubek świetny, natomiast Mickiewicz jak bez sensu, tak bez sensu :)))
      • a000000 Re: Wielka Improwizacja - Gustaw Holoubek 12.03.08, 19:50
        Stef, zejdź z Mickiewicza, nieszczęście Ty moje!!!
        po pierwsze primo - dlaczego bez sensu?
        po drugie primo - u poety i to nawiedzonego sensu szukasz????
        To jest POETA!!!- mistrz słowa. Nie logik-matematyk.

        Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
        Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,
        Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;
        Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,
        Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
        Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,
        Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,
        A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą
        Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.

        A Holubkiem jako aktorem się nie zachwycam.
        Raz się zachwyciłam - gdy był posłem chyba w ostatnim komunistycznym sejmie -
        coś mówił z mównicy, co - już nie pamiętam, coś o upadku kultury, ale JAK to
        mówił!!! Prawie Wielka Improwizacja.... Wyraźnie, melodyjnie, z dykcją.... to
        było coś pięknego.
        Stał jak na scenie, cedził słowa, modulował... prawie słychać było jak
        łańcuchami dzwoni...

        chciałoby się rzec - ostatni w Sejmie co tak słowo wodzi...
        • stephen_s Re: Wielka Improwizacja - Gustaw Holoubek 12.03.08, 19:55
          Jak to, czemu bez sensu? A powiedz, co takiego super jest w "Wielkiej
          Improwizacji", pomijając oczywiście warsztat poetycki?

          Mickiewicza nigdy nie lubiłem, z polskich poetów romantycznych znacznie
          ciekawszy jest Słowacki.
          • diabollo Re: Wielka Improwizacja - Gustaw Holoubek 12.03.08, 20:01
            stephen_s napisał:

            > Jak to, czemu bez sensu? A powiedz, co takiego super jest w "Wielkiej
            > Improwizacji", pomijając oczywiście warsztat poetycki?
            >
            > Mickiewicza nigdy nie lubiłem, z polskich poetów romantycznych znacznie
            > ciekawszy jest Słowacki.
            >

            Czcigodny Stephenie,

            "Mickiewicz wielkim poetą był". Aksjomat.

            JP2 wielkim folozofem był. Aksjomat.

            Na jakim Ty świecie żyjesz?
            Kłaniam się nisko.
            • hiperrealizm Mickiewicz nie był wielkim poetą. 12.03.08, 20:11
              conajwyżej bywał poetą.
              Jego największym osiagnieciem jest III cz. Dziadów z Wielką
              Improwizacją własnie!
              Na miano wielkich poetów zasługują:
              Baczyński, Norwid, Herbert no i Słowacki od biedy.
              • a000000 Mickiewicz BARDZO WIELKIM poetą był 12.03.08, 20:52
                zaznaczam: POETĄ. To był mistrz słowa. Nie filozof czy socjolog, lub cusik
                innego mądrego.
              • stephen_s Re: Mickiewicz nie był wielkim poetą. 12.03.08, 20:57
                A Tuwim?
                • a000000 Re: Mickiewicz nie był wielkim poetą. 12.03.08, 21:00
                  co Tuwim? jakim był poetą???? - przeciętnym.
                  • stephen_s Re: Mickiewicz nie był wielkim poetą. 12.03.08, 21:01
                    No żartujesz sobie. Tuwim to dopiero był mistrzem słowa...
                    • a000000 Re: Mickiewicz nie był wielkim poetą. 12.03.08, 21:20
                      niektóre wiersze Tuwima są OK. Szczególnie te dla dzieci.

                      pierwszy z brzegu, który mi nie pasi:

                      Ciemna noc

                      Człowieku dźwigający,
                      Usiądź ze mną.
                      Pomilczymy, popatrzymy
                      W tę noc ciemną.

                      Zdejm ze siebie
                      Kufer dębowy
                      I odpocznij.
                      W ciemną noc wlepimy razem
                      Ludzkie oczy.

                      Mówić trudno. Nosza ciężka.
                      Chleb kamienny.
                      Mówić na nic. Dwa kamienie
                      W nocy ciemnej.
                      • diabollo Re: Mickiewicz nie był wielkim poetą. 12.03.08, 22:02
                        a000000 napisała:

                        > niektóre wiersze Tuwima są OK. Szczególnie te dla dzieci.

                        A najpiękniejszy wiersz pana Tuwima przepięknie trawestowany przez czcigodnego
                        Fnolla z refrenem "całujcie mnie wszyscy w dupę"?

                        Kłaniam się nisko.
                        • a000000 Re: Mickiewicz nie był wielkim poetą. 13.03.08, 10:01
                          akurat to nie było z cyklu wierszy dla dzieci.

                          To było o "pyskatych pindach" - forumowych koleżankach, czyli również i mnie.
                          Diabollo, żart jest wówczas, gdy wszyscy się śmieją.
                      • stephen_s Re: Mickiewicz nie był wielkim poetą. 12.03.08, 22:11
                        > niektóre wiersze Tuwima są OK. Szczególnie te dla dzieci.

                        NIe róbmy z Tuwimy pisarza dziecięcego, błagam!!!

                        > pierwszy z brzegu, który mi nie pasi:

                        No i to jest o wiele ciekawsza poezja niż narcystyczne uniesienia Mickiewicza...
                        • a000000 Re: Mickiewicz nie był wielkim poetą. 13.03.08, 10:09
                          stephen_s napisał:

                          > NIe róbmy z Tuwimy pisarza dziecięcego, błagam!!!

                          ależ tylko wiersze dla dzieci sie mu udały... inne to jakieś takie wydumane
                          dziwolągi. Nie narcystyczne, za to neurotyczne. To ja już wolę to pierwsze.

                          Kuku-ryku? Kuku-ryku?
                          nie pozwalam, rozbójniku!
                          Ryku - choć do jutra skrzecz...
                          ale KUKU - moja rzecz...
                        • hiperrealizm tak jak Marszałkowi wybaczamy zamach stanu 15.03.08, 19:26
                          tak Mickiewiczowi wybujały narcyzm.
                          Wielkość WI polega jej uniwersaliźmie oraz wieloznacznosci.
                          Sadze że AM wyszło to przypadkiem.
                • diabollo Re: Mickiewicz nie był wielkim poetą. 12.03.08, 21:59
                  stephen_s napisał:

                  > A Tuwim?
                  >

                  Bajki - dla dzieci - niezłe.

                  A z poezji: "każda dziwka majtki pierze" (na bal w operze), a "na tajniaka
                  tajniak mruga", coż, to chyba jakaś, kurwa, pezja jest.

                  Kłaniam się nisko.
              • diabollo Re: Mickiewicz nie był wielkim poetą. 12.03.08, 21:52
                hiperrealizm napisał:

                > conajwyżej bywał poetą.
                > Jego największym osiagnieciem jest III cz. Dziadów z Wielką
                > Improwizacją własnie!

                E, tam. Moim zdaniem Wieszcz Mickiewicz wielkim poetą był tłumacząc fajne bajki
                i romanse, coś jak "Rękawiczka" (jak to "Emrod przeskoczył zapory" itp); fajnie
                się to czyta dzieciom.

                Jako "narodowy romantyk", cóż, poza ładnym warsztatem, moim zdaniem to tylko
                emigranckie masturbacje intelektu (znaczącego intelektu) były.
                Najlepszy dowód na to, że wszelkie tłumaczenia tych epopei, czyli spojrzenie na
                te dzieła z dystansu są literacko bezwartościowe.

                A z "narodowej epopeji" "Pan Tadeusz" osobiście najbardziej podobała mi się XII
                Księga, ale chyba akurat tego Wieszcz nie napisał.


                > Na miano wielkich poetów zasługują:
                > Baczyński, Norwid, Herbert no i Słowacki od biedy.

                Generalnie mało poetycki jestem, ale chyba tak, czcigodny Hiperrealizmie.

                Kłaniam się nisko.
          • hiperrealizm stefan litości! 12.03.08, 20:09
            Ten tekst sięga fundamentów Wiary! Poeta wchodzi w spór z Bogie~!
            Jest to akcja na miarę Bibli! A jak pięknie to czyni!
            Ja osobiście uwazam że, wbrew pozorom jest to wyznanie wiary!
            No ale cóż o tym moze wiedzieć ateista...
            • a000000 Re: stefan litości! 12.03.08, 20:54
              też odbieram Wielką Improwizację jako wyznanie wiary, takie przez ból, łzy, bunt...
              • hiperrealizm włąsnie przez bunt 13.03.08, 15:33
                odwieczne pytania
                o sens cierpienia
                jego przyczynę
                dlaczego tak jest a nie inaczej
                wreszcie
                o milczenie Najwyższego!
                No i duma...
                ludzka duma się gajaca uniwersum
                i
                bezgraniczna wiara w moc słowa.
                • a000000 Re: włąsnie przez bunt 13.03.08, 20:25
                  widzisz, to jest takie wołanie o miłość, o jedno spojrzenie..... jak małe
                  samotne dziecko wołające do matki: nienawidzę cię... w nadziei na zauważenie..
                  • hiperrealizm masz rację 14.03.08, 17:18
                    WI jest dziełem wielowymiarowym , a przez to uniwersalnym i wciaż
                    aktualnym.
            • stephen_s Re: stefan litości! 12.03.08, 21:01
              > Ten tekst sięga fundamentów Wiary! Poeta wchodzi w spór z Bogiem! '

              Jak dla mnie, to w tym tekście poeta bredzi i głaszcze swoje narcystyczne ego...

              "Jestem Milion, bo kocham i cierpię za miliony"... Poważnie? Jak trzeba być
              zadufanym w sobie, by coś takiego powiedzieć..?

              Powtórzę wniosek, do którego doszedłem już w liceum: Gustaw / Konrad jest idiotą :P
            • diabollo Re: stefan litości! 12.03.08, 22:06
              hiperrealizm napisał:

              > Ten tekst sięga fundamentów Wiary! Poeta wchodzi w spór z Bogie~!

              Chyba sekciarskich fundametów herezji, no ale nawet z
              Litwina-sekciarza-Mickiewicza "polityka historyczna" zrobiła "Polaka-katolika.

              Kłaniam się nisko.
          • a000000 Re: Wielka Improwizacja - Gustaw Holoubek 12.03.08, 20:59
            Co jest super to już hipcio powiedział.

            Osobiście też wolę Słowackiego. Ale chylę głowę przed mistrzostwem Mickiewicza.
        • diabollo Re: Wielka Improwizacja - Gustaw Holoubek 12.03.08, 19:59
          a000000 napisała:

          > A Holubkiem jako aktorem się nie zachwycam.

          No, jasne.
          W dodatku taki inteligent, a używał w towarzystwie wulgaryzmów, że aż łza się w
          oku kręci. Nie to, co dzisiejsze awansowane mieszczaństwo z aspiracjami.

          www.gazetawyborcza.pl/1,76498,5001641.html
          Kłaniam się nisko.

          • a000000 Re: Wielka Improwizacja - Gustaw Holoubek 12.03.08, 21:07
            Diabolciu, nie interesuje mnie życie codzienne pana Holoubka. Mówię wyłącznie o
            jego sztuce aktorskiej.
            Jak dla mnie - zbyt pozowany i nawiedzony. Kiedyś nawet śpiewał - bez sukcesu
            nawet na poziomie kabaretowym.
            Nie wątpię, że pięknie słowo mówił, pięknie deklamował.... ale aktor to coś
            więcej niż słowo.
            • hiperrealizm to był aktor posągowy... 13.03.08, 15:27
              w bardzo dobrym tego słowa znaczeniu.
              To co zrobił z Wielką Improwizacja to jest mistrzostwo świata!
              • a000000 Re: to był aktor posągowy... 13.03.08, 15:32
                zgadzam się, aktor posągowy. Perfekcyjny w każdym zdaniu, intonacji... nic
                dodać, nic ująć.
                Ale aktor to jeszcze ruch, mimika...nie tylko słowo.
                I tak jak słowem się zachwycam, tak tą resztą nie bardzo.

                • hiperrealizm grać jedynie słowem 13.03.08, 15:35
                  to dopiero sztuka...
                  Pan Gustaw nie mial warunkow na amanta azerko :)
                  • a000000 Re: grać jedynie słowem 13.03.08, 20:28
                    Może i nie miał zewnętrznych warunków na amanta, ale miał to coś, co przysłania
                    opakowanie... był KIMŚ.

                    Podobno miał niewydolność nerek i był dializowany.
                    Epoka Wielkich powoli się kończy.
        • marcinlet Re: Wielka Improwizacja - Gustaw Holoubek 14.03.08, 08:58
          a000000 napisała:

          > Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
          > Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,
          > Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;
          > Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,
          > Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
          > Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,
          > Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,
          > A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą
          > Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.
          Proste rymy z Częstochowy
          Same pchają się do głowy.
          • a000000 Re: Wielka Improwizacja - Gustaw Holoubek 14.03.08, 10:10
            Widzisz Marcinku, POEZJA to jest coś takiego, o czym powiesz: ach, jakie to
            piękne... brzmi jak muzyka, maluje obrazy...

            Dla mnie cuś w podobiu: bagnet na broń, trzeba krwi ... poezją nie jest właśnie.
            Niech to będą i rymy częstochowskie choć trzynastozgłoskowe... czyli wyższa
            szkoła jazdy.

            Widzisz, ja jestem nieco szkolona muzycznie - dla mnie Mickiewicz śpiewa,
            niezależnie od kryjącej się pod słowami treści.
            • hiperrealizm on nie wie co to jest trzynastozgłoskowiec 14.03.08, 17:17

          • hiperrealizm mylisz sie 14.03.08, 17:16
            nie tylko rymy (w wierszach biłaych brak ich) decydują o jakiści
            poezje.
            Jeśli chcesz być uczciwym kryrykiem to
            wieź pod uwage strukturę zdań, rytm, brzmienie melodię oraz treść i
            sens.
      • hiperrealizm oj stefa, stefan 12.03.08, 20:02
        Mickiewicz genialny... Holoubek genialny...
        tylko ty bez sensu.
        Ale tak już jest - by docenić geniusza trzeba mieć pod ręką idiotę!
        • stephen_s Re: oj stefa, stefan 12.03.08, 21:02
          Rozumiem, że tym "idiotą" jestem ja?
          • hiperrealizm Re: oj stefa, stefan 13.03.08, 15:27
            stephen_s napisał:

            > Rozumiem, że tym "idiotą" jestem ja?
            ========
            nadinterpretujesz, ale to twoja sprawa.
    • hiperrealizm Zemsta na wrogach 12.03.08, 20:11
      pl.youtube.com/watch?v=Lfvv52Q6TvA
      • a000000 Zemsta na wroga - Hipciu 12.03.08, 20:50
        Pieśń ma była już w grobie, już chłodna, -
        Krew poczuła - spod ziemi wygląda -
        I jak upiór powstaje krwi głodna:
        I krwi żąda, krwi żąda, krwi żąda.

        Tak! zemsta, zemsta, zemsta na wroga,
        Z Bogiem i choćby mimo Boga!
        • stephen_s Re: Zemsta na wroga - Hipciu 12.03.08, 21:03
          Mówiłem? Narcyz i arogant :)
          • a000000 Re: Zemsta na wroga - Hipciu 12.03.08, 21:15
            czy ja wiem? Stef, pamiętaj, że to jest ROMANTYZM...
            czyli uniesienia ducha, bujanie w obłokach, krew i ojczyzna.... a do tego
            okupant, walka wyzwoleńcza... młodzi, którym z czubów się dymiło...
            Mickiewicz w wieku późniejszym był może trochę narcyzem, ale bardziej był
            nawiedzony pod wpływem ideologii Towiańskiego, świra patentowego, oderwanego od
            rzeczywistości.
            • stephen_s Re: Zemsta na wroga - Hipciu 12.03.08, 22:10
              Nie wiem, dla mnie przez całą swoją twórczość Mickiewicz zdradzal objawy
              totalnej bufonady i samozachwytu...
              • isma Re: Zemsta na wroga - Hipciu 12.03.08, 22:28
                Eeeee. A wiesz, co to jest harmonika szklana?
                • stephen_s Re: Zemsta na wroga - Hipciu 13.03.08, 09:45
                  Nie wiem :) No ale co to ma do meritum?
                • a000000 Re: Zemsta na wroga - Hipciu 13.03.08, 20:25
                  pl.wikipedia.org/wiki/Harmonika_szklana
                  • stephen_s Re: Zemsta na wroga - Hipciu 13.03.08, 22:18
                    Wow, dzięki. Nie znałem tego instrumentu...
                    • isma Re: Zemsta na wroga - Hipciu 14.03.08, 09:55
                      A zebys slyszal, jak to brzmi. Zwariowac mozna, autentycznie. To sa
                      jakies takie przedziwne czestotliwosci, ktore swidruja az do mozgu ;-
                      (((. Spokojnie tym torturowac mozna.

                      No wiec, jak sie np. czyta Wielka Improwizacje jako bredzenie
                      szalenca, ktory chce wciagnac caly swiat w te transowe majaki
                      zestrojone z harmonika, ktora on wprawia w ruch, to sie zaczyna
                      robic b. ciekaweie ;-))).
                      • stephen_s Re: Zemsta na wroga - Hipciu 14.03.08, 09:58
                        A, no fakt, taka interpretacja jest ciekawa :))) Tylko pytanie, czy
                        o to Mickiewiczowi chodziło...
                        • kohei Re: Zemsta na wroga - Hipciu 14.03.08, 10:18
                          > o to Mickiewiczowi chodziło...
                          To jest zupełnie nieistotne. Dzieło po opuszczeniu pracowni staje
                          się własnością odbiorcy i interpretacja zależy tylko od niego.
                          Rany, jak mnie wkurza wdrukowana w naszą edukację szkoła czytania
                          literatury "co poeta miał na myśli".
                          • isma Re: Zemsta na wroga - Hipciu 14.03.08, 10:56
                            Zgodze sie po czesci. Tzn. lubie postmodernistyczne zabawy z dzielem
                            literackim, ale jednak sadze, ze one powinny nastepowac po dosyc
                            dokladnym obeznaniu sie z tradycyjna metoda analizy tekstu.

                            Ale akurat to z ta harmonika to jest kierunek interpretacji dosyc
                            dobrze osadzony w realiach i epoki, i zainteresowan samego
                            Mickiewicza. To wlasnie byly czas roznych spirytystycznych
                            eksperymentow z harmonika, co lektura korespondencji i Mickiewicza
                            i, zwlaszcza, Krasinskiego, potwierdza.

                            To ze Konrad moze byc szalony lub opetany (a nie patriotycznie
                            zatroskan), to nie jest jakas szczegolnie wymyslna interpretacja
                            wbrew autorowi ;-))).
                            • kohei Re: Zemsta na wroga - Hipciu 14.03.08, 11:21
                              Czy aby 'metoda tradycyjna' (zwana tak, od kiedy Francuzi
                              zastrzegli 'metodę szampańską';) sprowadza się do "co a-u-tor chciał
                              przez to powiedzieć"?

                              Tak się złożyło, że na kilka dni przed smutnymi wieściami
                              obejrzałem "Lawę". Rozczarowanie. Wielka Impr brała mnie, kiedy
                              byłem mrocznym nastolatkiem. W ustach dojrzałego, czy właściwie
                              starego mężczyzny brzmiała mi niewiarygodnie; patos i
                              pretensjonalność tego tekstu nie śmieszą tylko wstawione w nawias
                              szaleństwa lub młodzieńczego buntu (czy jednego i drugiego). Ani
                              Holoubek czterdziestoletni, ani siedemdziesięcioletni na takie
                              zawieszenie niewiary mi nie pozwala.
                              Znacznie większe wrażenie zrobiła na mnie pieśń Konrada w wykonaniu
                              Żmijewskiego. On miał w oczach obłęd.
                              • isma Re: Zemsta na wroga - Hipciu 14.03.08, 11:28
                                A to ja sie zgadzam. Ja tez wole Mala Improwizacje. Ona jest wlasnie
                                extra brut ;-))).
                                • stephen_s Re: Zemsta na wroga - Hipciu 14.03.08, 11:32
                                  A ja tam myślę, że "Lawa" to chyba kiepski film... :)
                                  • hiperrealizm jeden z nalepszych polskich filmow to jest n/t 14.03.08, 17:25

                              • stephen_s Re: Zemsta na wroga - Hipciu 14.03.08, 11:33
                                Mnie Wielka Improwizacja nie brała nawet wtedy, gdy byłem mrocznym
                                nastolatkiem ;))))

                                Mnie wtedy właśnie brał Tuwim. I "Lalka" (szczególnie elementy
                                science fiction ;))...
                          • hiperrealizm brawo! nalepszy post jaki ostatnio czytałem! 14.03.08, 17:22
                            pełna zgoda!
                            twórca i dzieło to byty niezalezne.
                            Nie isteniej realcja autor - odbiorca.
                            Mozna mówić jedynie o zupełnie niezależnych relacjach
                            autor - dzieło
                            dzieło - odbiorca
        • hiperrealizm Dzięki :) 13.03.08, 15:25
          już poprawiłem.
    • maria421 Re: Wielka Improwizacja - Gustaw Holoubek 14.03.08, 13:11
      Wielka Improwizacja jest Dzielem przez duze D, a Mickiewicz niczym nie ustepuje
      jemu wspolczesnym zachodnim romyntykom, np. Byronowi.

      Ale , oczywiscie, nie kazdemu musi sie podobac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka