Dodaj do ulubionych

Dzień dobry ;-)

01.09.03, 07:38
Jestem pierwsza ;-)
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Łelkom 01.09.03, 07:44
      catalina1 napisała:

      > Jestem pierwsza ;-)

      O krótki łeb :-)
    • konradbryw Re: Dzień dobry ;-) 01.09.03, 08:07
      catalina1 napisała:

      > Jestem pierwsza ;-)

      A Kami zaraz coś o zboczeniach zacznie pisać. :P

      K.
      • the_kami Re: Dzień dobry ;-) 01.09.03, 08:09
        konradbryw napisał:

        > A Kami zaraz coś o zboczeniach zacznie pisać. :P

        Nie zacznę :-PPPP
        (czwarta? buuuu...)
        • catalina1 Re: Dzień dobry ;-) 01.09.03, 08:13
          the_kami napisała:

          > Nie zacznę :-PPPP

          No właśnie, bo Kami wie jak ja pracuję ;-PP
        • konradbryw Re: Dzień dobry ;-) 01.09.03, 08:14
          the_kami napisała:

          > > A Kami zaraz coś o zboczeniach zacznie pisać. :P
          >
          > Nie zacznę :-PPPP

          No wiesz? Zawiodłem się na Tobie. :P

          > (czwarta? buuuu...)

          Śpioch! ;>

          K.
          • the_kami Re: Dzień dobry ;-) 01.09.03, 08:21
            konradbryw napisał:

            > No wiesz? Zawiodłem się na Tobie. :P

            Przyzwyczaiłeś się do mojego zboczenia? :-PPP

            > Śpioch! ;>

            Phi! Dziś wstałam o 7:03, a nie o 7:47 :-PPP
            • the_dzidka Phi? 01.09.03, 08:28
              > Phi! Dziś wstałam o 7:03, a nie o 7:47 :-PPP

              Ja byłam w pracy już o 7:35, a wcześniej umyłam głowę i zrobiłam zakupy... Ale
              kto to doceni....
              ??

              Dzi
              • the_kami Re: Phi? 01.09.03, 08:37
                the_dzidka napisała:

                > Ja byłam w pracy już o 7:35, a wcześniej umyłam głowę i zrobiłam zakupy...

                Ja tylko głowę umyłam...
                A przepraszam, zjadłam też kanapkę :-D

                > Ale kto to doceni.... ??

                Ja doceniam.
                O 7:35 dopiero wychodziłam z domu. O!
              • konradbryw Re: Phi? 01.09.03, 08:44
                the_dzidka napisała:

                > Ja byłam w pracy już o 7:35

                A ja o 7.37. :)

                K.
              • catalina1 Re: Phi? 01.09.03, 12:11
                the_dzidka napisała:

                > Ja byłam w pracy już o 7:35, a wcześniej umyłam głowę i zrobiłam zakupy...
                Ale
                > kto to doceni....
                > ??

                Ja ;-) bo byłam jeszcze wcześniej ;-)
                i na zakupach też byłam z Nuką i biedny pies czekał przed piekarnią wpatrując
                się w drzwi ;-) A jak się ucieszyła jak wyszłam stamtąd, ajkby mnie rok nie
                widziała a nie 2 minuty ;-)
            • catalina1 Re: Dzień dobry ;-) 01.09.03, 12:06
              the_kami napisała:
              >
              > Phi! Dziś wstałam o 7:03, a nie o 7:47 :-PPP

              O 7:03 byłam w autobusie ;-)
              • konradbryw Re: Dzień dobry ;-) 01.09.03, 13:02
                catalina1 napisała:

                > O 7:03 byłam w autobusie ;-)

                Ja też. Od 3 minut. :P

                K.
                • the_kami Re: Hyhyhy... 01.09.03, 13:07
                  konradbryw napisał:

                  > > O 7:03 byłam w autobusie ;-)
                  >
                  > Ja też. Od 3 minut. :P

                  Dlatego Wam współczuję :-PPP
                  • the_dzidka Re: Hyhyhy... 01.09.03, 13:14
                    A ja o 7:03 byłam juz w sklepie.
                    Bu. Mam dreszcze.

                    Dzi
                    • catalina1 Re: Hyhyhy... 01.09.03, 13:28
                      the_dzidka napisała:

                      > A ja o 7:03 byłam juz w sklepie.

                      A w sklepie byłam o 6:25 ;-)

                      > Bu. Mam dreszcze.
                      >
                      Może angina Cię dopadła - ponoć szaleje :-(
                  • konradbryw Re: Hyhyhy... 01.09.03, 13:53
                    the_kami napisała:

                    > Dlatego Wam współczuję :-PPP

                    I z tego współczucia szyderczy śmiech? A może się czymś zakrztusiłaś byłaś?
                    Poproś kołorkerów o klepnięcie po pleckach. Byle mocno. :P

                    K.
                    • the_kami Re: Hyhyhy... 01.09.03, 14:07
                      konradbryw napisał:

                      > I z tego współczucia szyderczy śmiech?

                      To nie szyderczy śmiech... tylko pełen ulgi? :-P

                      > A może się czymś zakrztusiłaś byłaś?

                      Nie :-P

                      > Poproś kołorkerów o klepnięcie po pleckach. Byle mocno. :P

                      Ale Ty mi życzysz! Jakby mnie Radeo klepnął po tym, jak mi wodę przydźwiguje,
                      to by się dla mnie źle skończyło :-D
                      • the_dzidka Re: Hyhyhy... 01.09.03, 14:09
                        A mnie jest zimno. Bu.:-/

                        Dzi
                      • konradbryw Re: Hyhyhy... 01.09.03, 14:56
                        the_kami napisała:

                        > To nie szyderczy śmiech... tylko pełen ulgi? :-P

                        Bujać to my... ;)

                        > Ale Ty mi życzysz!

                        Ja tylko niosę pomoc! :)

                        K.
                        • the_dzidka Re: Hyhyhy... 01.09.03, 15:02
                          > Ja tylko niosę pomoc! :)


                          A mnie jest zimno. Bu. :-/

                          Dzidka
                          • konradbryw Re: Hyhyhy... 01.09.03, 15:29
                            the_dzidka napisała:

                            > A mnie jest zimno. Bu. :-/

                            Ktoś Ci mówił, że się powtarzasz? :P

                            K.
                            • the_dzidka Re: Hyhyhy... 01.09.03, 15:36
                              > Ktoś Ci mówił, że się powtarzasz? :P

                              Wiem. Ale co mam zrobić, skoro mnie jest zimno. Bu. :-/
    • the_dzidka Wy tu jakieś śmichy chichy... 01.09.03, 08:19
      Kawę łyknąć i do pracy!!! Już!!

      Dzi
      • the_kami Re: Wy tu jakieś śmichy chichy... 01.09.03, 08:22
        the_dzidka napisała:

        > Kawę łyknąć i do pracy!!! Już!!

        Dziewczyn nie ma... kawy też może nie być... buuu...
        • the_dzidka Re: Wy tu jakieś śmichy chichy... 01.09.03, 08:27
          > Dziewczyn nie ma... kawy też może nie być... buuu...

          A Bozia dała dwie rączki, dwie nóżki i główkę, Cepiku Leniwy? :-PPPP
          Bierze się czajnik elektryczny, napełnia wodą (najpierw odłącz od prądu!!
          Odłącz!!), potem stawia się na podstawce, prztyka...
          :-PPP

          Dzi
          • the_kami Re: kawka? 01.09.03, 08:39
            the_dzidka napisała:

            > A Bozia dała dwie rączki, dwie nóżki i główkę, Cepiku Leniwy? :-PPPP

            Nienienie... nie 'leniwy' a 'z wysublimowanym smakiem'!!!

            > Bierze się czajnik elektryczny, napełnia wodą (najpierw odłącz od prądu!!
            > Odłącz!!), potem stawia się na podstawce, prztyka...
            > :-PPP

            Ja - moja droga - nie pijam _takiej_ 'kawy' :-PP Ja pijam kawę z expressu. A
            takowy znajduje się w pokoju dziewczynek, których z niejasnego dla mnie powodu
            nie ma, buuuu....
            • the_dzidka Leciała kawka nad polanką 01.09.03, 08:53
              > Ja - moja droga - nie pijam _takiej_ 'kawy' :-PP

              Jakiej TAKIEJ? Masz coś do Nescafe Classic, Jedynej Prawdziwej Kawy? No, może
              nie trafiłaś na Kogoś, Kto umie taką Neskę robić po mistrzowsku... (ukłon,
              ukłon, ukłon). Bo samo zalanie wrzątkiem to zaiste profanacja. Ajuz kawa ze
              smietaną? Brrrr!!!

              > Ja pijam kawę z expressu. A
              > takowy znajduje się w pokoju dziewczynek, których z niejasnego dla mnie
              powodu
              > nie ma, buuuu....

              Jakoś dziwnie kojarzy mi się określenie "pokój dziewczynek" ;-))))
              • the_kami Re: Leciała kawka nad polanką 01.09.03, 09:20
                the_dzidka napisała:

                > Jakiej TAKIEJ? Masz coś do Nescafe Classic, Jedynej Prawdziwej Kawy?

                Mam :-P

                > No, może
                > nie trafiłaś na Kogoś, Kto umie taką Neskę robić po mistrzowsku... (ukłon,
                > ukłon, ukłon). Bo samo zalanie wrzątkiem to zaiste profanacja. Ajuz kawa ze
                > smietaną? Brrrr!!!

                Ja po prostu nie mogę przełknąć kawy rozpuszczalnej. To ani nie pachnie kawą,
                ani nie smakuje jak kawa... To jakiś syntetyk o zapachu plastiku jest. Ble.
                A ja piję śliczną expressową kawusię (pan Andrzejek zrobił, milusi... ale mocna
                jest bardzo, język drętwieje aż). Z mleczkiem skondensowanym, niesłodzonym.
                Mniam.

                > Jakoś dziwnie kojarzy mi się określenie "pokój dziewczynek" ;-))))

                Gópia? :-P
                U nas po prostu są pokoje koedukacyjne. A ich jest monopłciowy :-D
                • the_dzidka Re: Leciała kawka nad polanką 01.09.03, 09:27

                  > Mam :-P
                  >

                  A co? Cukier? :-P

                  > Ja po prostu nie mogę przełknąć kawy rozpuszczalnej. To ani nie pachnie kawą,
                  > ani nie smakuje jak kawa... To jakiś syntetyk o zapachu plastiku jest. Ble.

                  Kawa kawie nierówna. Ja w ogóle nie mogę przełknąć żadnej, ale to żadnej kawy
                  rozpuszczalnej poza Neską. Najgorsza, zarówno rozpuszczalna jak zwykła, jest
                  Tchibo - ona zwyczajnie tak śmierdzi, że żołądek podchodzi mi do gardła. A
                  zapach Tchibo zwyczajnej powoduje u mnie zaburzenia żołądkowe. Sam zapach!!
                  Natomiast Nesca jest po prostu smaczna. Zwłaszcza, jeśli wie się, jak ją
                  zaparzać.

                  > Gópia? :-P

                  No co, firma powinna dbac o pracownika. Skoro u nas jest siłownia i solarium...
                  • the_kami Re: Jaka tam polanka? 01.09.03, 10:11
                    the_dzidka napisała:

                    > Kawa kawie nierówna.

                    No, zdecydowanie.

                    > Ja w ogóle nie mogę przełknąć żadnej, ale to żadnej kawy
                    > rozpuszczalnej poza Neską.

                    A dla mnie jedna ryba. Rozpuszczalne kawy - niezależnie od marki - pachną
                    plastikiem a nie kawą.

                    > Najgorsza, zarówno rozpuszczalna jak zwykła, jest
                    > Tchibo - ona zwyczajnie tak śmierdzi, że żołądek podchodzi mi do gardła.

                    A widzisz - dla mnie zapach prawdziwej kawy mielonej - w zasadzie niezależnie
                    od marki - jest miły i kawowy. No, nie wąchałam takich zupełnych krzaków, więc
                    pewnie jakieś marki by mnie odrzucały. Ale generalnie z moich doświadczeń każda
                    kawa mielona pachnie ładniej, niż jakakolwiek rozpuszczalna. Inna rzecz, że nie
                    wiem jak smakuje kawa 'krzak' z ekspresu... Bo pijam tylko Lavazzę :-D

                    > A
                    > zapach Tchibo zwyczajnej powoduje u mnie zaburzenia żołądkowe. Sam zapach!!

                    Bu :-D

                    > Natomiast Nesca jest po prostu smaczna.

                    No, rozumiem, że dla Ciebie ;-)

                    > Zwłaszcza, jeśli wie się, jak ją zaparzać.

                    No, czyli jak? Oświeć mnie poproszę? :-)))

                    > No co, firma powinna dbac o pracownika. Skoro u nas jest siłownia i
                    > solarium...

                    Ale u mnie jest przewaga kobiet wśród zatrudnionych... To raczej powinen być
                    pokój chłopców? :-PPP
                    • konradbryw Re: Jaka tam polanka? 01.09.03, 10:28
                      the_kami napisała:

                      > A dla mnie jedna ryba. Rozpuszczalne kawy - niezależnie od marki - pachną
                      > plastikiem a nie kawą.

                      Ja aż tak radykalny nie jestem, ale fakt, że rozpieszczalną to ja pijam tylko w
                      pracy, gdzie jedyna dostępna metoda uzyskania kawy to zalanie wodą z
                      elepstrycznego czajnika. W domu jednak Lavazza (ew. jakowaś insza dobra
                      mielona) rulez. :D

                      > A widzisz - dla mnie zapach prawdziwej kawy mielonej - w zasadzie niezależnie
                      > od marki - jest miły i kawowy.

                      mrrrr...
                      /Najlepszy jest, jak się wyjdzie spod prysznica rano, a po mieszkaniu już się
                      rozchodzi.../

                      > > Zwłaszcza, jeśli wie się, jak ją zaparzać.
                      >
                      > No, czyli jak? Oświeć mnie poproszę? :-)))

                      Ja też proszę o info. ;)

                      K.
                      • the_dzidka Info 01.09.03, 10:40
                        > > No, czyli jak? Oświeć mnie poproszę? :-)))
                        >
                        > Ja też proszę o info. ;)

                        Kawkę sypiemy do suchego kubeczka (najlepiej, jakby był nagrzany, ale z tym
                        bywa trudno)..
                        Po zagotowaniu wody, kiedy czajnik już prztyknie, odczekujemy aż przestanie w
                        nim bulgotać plus jeszcze chwilkę.
                        Wodę lejemy po trochu - 2 cm i czekamy chwilkę - znowu 2 cm i czekamy chwilkę -
                        i tak dalej.
                        Generalnie zasada jest taka, że kiedy napełnimy kubek, na wierzchu nie powinna
                        sie zbełtać taka brudnożółta pianka. I już.
                        I dopiero potem sypiemy cukier (wrzucamy słodzik) czy lejemy zabielacz.
                        Chhociaż zabielanie kawy to istny grzech.
                        • the_kami Re: Info 01.09.03, 11:07
                          [ciach]

                          To ja wolę Lavazzę z ekspresu w pokoju dziewczynek :-)))))))))
                          • the_dzidka Re: Info 01.09.03, 11:11

                            > To ja wolę Lavazzę z ekspresu w pokoju dziewczynek :-)))))))))

                            Nigdzie nie twierdziłam, że podam jakiś superniezwykły przepis.
                            • the_kami Re: Info 01.09.03, 11:16
                              the_dzidka napisała:

                              > Nigdzie nie twierdziłam, że podam jakiś superniezwykły przepis.

                              E no, nie o to chodzi.
                              Przepis zapewne powoduje, że kawa rozpuszczalna daje się pić. Ale ja wolę
                              expresik. O! :-)
                              • the_dzidka Re: Info 01.09.03, 11:19
                                > Przepis zapewne powoduje, że kawa rozpuszczalna daje się pić. Ale ja wolę
                                > expresik. O! :-)

                                No, dobra lavazza nie jest zła. Ale dla mnie jest jej po prostu za mało :)
                                • konradbryw Re: Info 01.09.03, 11:29
                                  the_dzidka napisała:

                                  > No, dobra lavazza nie jest zła. Ale dla mnie jest jej po prostu za mało :)

                                  No to masz problem ilościowy, nie jakościowy. Ja rano wypijam kubek smolistej
                                  (no, do czasu zamleczenia, które zwykle wykonuję) Lavazzy i jest dobrze. :D

                                  K.
      • catalina1 Re: Wy tu jakieś śmichy chichy... 01.09.03, 11:43
        the_dzidka napisała:

        > Kawę łyknąć i do pracy!!! Już!!

        Dokłądnie to zrobiłam ;-( i już mam dość, ale troszke już przekopałam biurko
        z zaległości urlopowych. Została jeszcze jedna zaległosć, ale tona po drugiej
        kawce ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka