Dodaj do ulubionych

A wy się dziwicie molestowanym nieletnim ...

17.04.08, 14:04
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5127530.html
dorosła kobieta ZGODZILA SIĘ na takie "badanie" - poza nia, jeszcze
3 inne! jedna poszłą z tym do prokuratury ...
a wy się dziwicie molestowanym nieletnim ...
ps. kto ma problem z tematyką dot. seksu i tematami okołoseksualnymi
radzę nie zcytać :) watku
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: A wy się dziwicie molestowanym nieletnim ... 17.04.08, 14:11
      Niczemu sie nie dziwie, Kora. Nawet twojemu upodobaniu do tych tematow.
    • gumpel Mocna rzecz :-) 17.04.08, 14:17
      Pewnie dostanę po łbie od koleżanek, ale we mnie współczucie w tej
      sprawie wzbudza ... pan biznesmen. Żeby mieć potrzebę poznawania
      kobiet od takiej strony ...


      G.
      • kora3 Re: Mocna rzecz :-) 17.04.08, 14:30
        hehe, kolega widać ma nie wszystkie klepki Gumplu, no, albo
        złosliwie mówiąc, zbadawszy i uznawszy, ze ok zostawiał czesc dalszą
        na potem ...
        Ale swoją drogą - nie dziwi cię, ze te kobiety godzily się na cos
        takiego?
        • hiperrealizm Re: Mocna rzecz :-) 17.04.08, 16:09
          kora3 napisała:

          > Ale swoją drogą - nie dziwi cię, ze te kobiety godzily się na cos
          > takiego?
          ================
          nie
          • a000000 Re: Mocna rzecz :-) 17.04.08, 16:34
            Mnie też nie dziwi.... te kobiety były zmotywowane koniecznością zdobycia
            PRACY!!! kto nie był na bezrobociu, kto nie był latami odsyłany od drzwi z
            kwitkiem, kto nie musiał dzieci wykarmić, kto nie zaznał upokorzenia głodu....
            ten nigdy nie zrozumie, co to znaczy "cel uświęca środki"...
            • hiperrealizm gdy założe partię 17.04.08, 16:58
              będziesz pisać mi przemówienia ;)
              • a000000 Re: gdy założe partię 17.04.08, 17:36
                ja? nie mam talentu do przemówień. Przemówienia muszą szklić i łżeć... muszą być
                o tym, o czym słuchacz chce usłyszeć...
                A po co Ci partia polityczna? Źle Ci na świecie, że chcesz sobie pogorszyć?
            • kora3 Bez pzresady Azercia ... 17.04.08, 19:18
              przemówienie faktycznie fajne, ale z czym do ludzi ..
              Nie wiem, jak inni- ja szukałam pracy i w zyciu bym sobie na coś
              takeigo nie pozwoliła! Szukala nie tak dawno Kochanica i Steph -
              zapytaj ich, czy poszliby na cos takiego?
              • hiperrealizm Re: Bez pzresady Azercia ... 17.04.08, 19:31
                kora3 napisała:

                > przemówienie faktycznie fajne, ale z czym do ludzi ..
                > Nie wiem, jak inni- ja szukałam pracy i w zyciu bym sobie na coś
                > takeigo nie pozwoliła! Szukala nie tak dawno Kochanica i Steph -
                > zapytaj ich, czy poszliby na cos takiego?
                =================================================
                Słucha, róznie w życiu bywa.
                Gorsze rzeczy ludzie robią dla pieniędzy.
                • kora3 Re: Bez pzresady Azercia ... 17.04.08, 19:34
                  hiperrealizm napisał:

                  >
                  > Słucha, róznie w życiu bywa.
                  > Gorsze rzeczy ludzie robią dla pieniędzy.
                  >
                  >
                  Hiper, pewnie tak - ale czy ty czytałeś tyutuł watku ?
                  Skoro sie rozumie te kobiety, to u licha jak mozna nie rozumeić
                  znajdująceego sie w znacznie gorszej sytuacji molestowanego
                  zdiecjka, ż elatami milczy? Czy nawet juz nie dziecka, ale
                  osoby ,mlodej, nie czesciowo (prace mozna zmienić), a niemal
                  calkowicie zależną od molestującego?
                  \
                  • hiperrealizm odnoszac się do tytułu wątku 17.04.08, 19:43
                    NIE DZIWIMY SIĘ!
                    =======================
                    W tej sytuacji dyskusję mozna uznać za zakończaną a korcie za
                    usatyfakcjonowaną.
                    ===
                    kurtyna!
                    • kora3 Re: odnoszac się do tytułu wątku 17.04.08, 19:52
                      hiperrealizm napisał:

                      > NIE DZIWIMY SIĘ!
                      > =======================
                      > W tej sytuacji dyskusję mozna uznać za zakończaną a korcie za
                      > usatyfakcjonowaną.
                      > ===
                      > kurtyna!

                      Ależ Ty hiperze chyba sie nigdy kategorycznie o domniemanych
                      ofiarach molestwoania nie wypowiadałas, stąd mnie nie zdiwi , ze sie
                      nie dziwisz :)
                      • hiperrealizm bo wiesz, ogry są jak cebula... mają warstwy... ;) 17.04.08, 20:02

              • a000000 Re: Bez pzresady Azercia ... 17.04.08, 19:32
                Ani Ty, ani Stef, Ani Kochanica - nie macie na utrzymaniu dzieci. A więc u was
                przymus ekonomiczny jakby mniejszy...

                Ja MAM dziecko. I gdyby było głodne, to ukradła bym. A może i co gorszego.

                Ten facet podobno sie przedstawiał jako ginekolog dyplomowany. Pewnie w ten
                sposób omamiał i usypiał czujność.
                • kora3 Re: Bez pzresady Azercia ... 17.04.08, 19:45
                  a000000 napisała:

                  > Ani Ty, ani Stef, Ani Kochanica - nie macie na utrzymaniu dzieci.
                  A więc u was
                  > przymus ekonomiczny jakby mniejszy...

                  Tu tez nie było napisane,z e ta 21 latka ma dzieci :) a skoro
                  piszesz o sobie - hmm - no masz zdiecko, calkeim spore juz, ale masz
                  też o ile mnie pamieć nie myli meza, pewnie moglaś w młodiosci
                  liczyć tez na pomoc swoich rodziców, gdybuys jej potrzebowala,
                  awyobraź sobie kogos bez rodziny, młodego zclowieka calkeim samego,
                  który nie am pracy...


                  > Ten facet podobno sie przedstawiał jako ginekolog dyplomowany.
                  Pewnie w ten
                  > sposób omamiał i usypiał czujność.

                  Opamietaj sie Azercia... Zresztą nie o to chodzi ..
                  Płomienne opisalaś sytuację mamy głodnej gromadki zdieci, ja
                  pozwoliłam sobei odpisać Ci ponizej ...

                  Nie potepiam tych kobiet, choć nie znam ich motywaji, czy powodu,
                  dlaczego tak zareagowaly ..

                  Ale zcy czytalaś tytuł wątku?
                  Posiadanie dzieci nie ejst jedyn,ą motywacja do tego Azercia, by
                  milczec, gdy ktoś robi krzywdę...

                  Ty faktycznie nie znasz motywacji tych kobiet, o tym nic niema,
                  mzoesz się jej tylko domyslać i domyślasz się takiej, która
                  faktycznie zmusila je do zgody na takei cos ..
                  Ok - nie mozna jej wykluczyć, jest nawet prawdopodobna..

                  Ale pomyśl, że molestowane dziecko, czy nawet nominalnie dorosly w
                  takim domu dziecka, czy poprawczaku też milczy bo nie ma wyboru! Nie
                  ma rodziny, ma za to zla reputację, nikt mu nie uwierzy itede.
                  Jego motywacji do milczenia nie zrozumiesz? Pytam, bo zwykle sie
                  dziwisz, ze ktos mowi o czyms tam po latach ...
                  Nawet zdieci molestowane bedące we włąsnej rodzinie zcesto milczą,
                  bo boją się reakcji rodziców, czy jednego z nich, braku wiary w to
                  co pwoiedzą, ośmieszenie, wstydu ...
                  • a000000 Re: Bez pzresady Azercia ... 17.04.08, 20:02

                    kora3 napisała:

                    >Pytam, bo zwykle sie
                    > dziwisz, ze ktos mowi o czyms tam po latach ...

                    ja? a nie pomyliłaś mnie z kimś?

                    ja się właśnie dziwię, że NIE mówi, gdy już przyczyny milczenia minęły.
                    • kora3 Re: Bez pzresady Azercia ... 17.04.08, 20:16
                      a000000 napisała:

                      >
                      > kora3 napisała:
                      >
                      > >Pytam, bo zwykle sie
                      > > dziwisz, ze ktos mowi o czyms tam po latach ...
                      >
                      > ja? a nie pomyliłaś mnie z kimś?

                      nie , ponizej chyba piszesz, ze sie dziwujesz iż na wezwania proka
                      po tylu latach nieodpowiadają ...
                      >
                      > ja się właśnie dziwię, że NIE mówi, gdy już przyczyny milczenia
                      minęły.

                      Przyczyny milczenia bywają różne - wstyd, upokorzenie, poczucie
                      wykorzystania nie musi mijac wraz z ustaniem molestowania Azercia
            • kora3 a kto nigdy nie był ... 17.04.08, 19:33
              a000000 napisała:

              > Mnie też nie dziwi.... te kobiety były zmotywowane koniecznością
              zdobycia
              > PRACY!!! kto nie był na bezrobociu, kto nie był latami odsyłany od
              drzwi z
              > kwitkiem, kto nie musiał dzieci wykarmić, kto nie zaznał
              upokorzenia głodu....
              > ten nigdy nie zrozumie, co to znaczy "cel uświęca środki"...

              w domu dziecka, czy inne placowce opiekuńczo-wychowawczej, nie miał
              świadomosci całkowitego braku oparcia w kimkolwiek w postaci
              rodziny, kto nie czuł się nigdy całkowicie amotny, odrzucony, gorszy
              od rowieśnikow, kto nie był bity i ponizany w domu, a potem w
              placówce - ten nigdy nie zrozumie, co to znaczy milczec i znosić
              ohydny seks , ze swiadomoscią, ze nikt nie uwierzy jeśli się powie
              prawde, ze sie bedzie obiektem kpin, ze wytykać beda palcami, że
              nazwą kłamcą i bluźniercą ...Ten nigdy nie zrozumie, co to znaczy
              zamykac oczy i dać się obmacywać albo petetrować przezfaceta nie
              bedac gejem, tylko wystraszonym mlodym czlowiekiem ...Ale leepiej
              milczrć, bo kiedyś sie stąd wyjdzie, wiec mozna zaccisnąć zęby i
              przeczekać do czasu, kiedy bedzie się moglo już tego niez znosic, a
              ze inni co przyjdą po nas też bedą na to narazeni? Trudno, przecież
              cel uswieca srodki....

              tearz Azercia powiedz mi :) - jesteś w stanie zrozumieć te kobiety,
              ktore nie doniosly na pana prezesa - dorosle kobeity, zalezne od
              niego, no w zasadzie iluzortycznie, mogły szukac dalej ...rozumiesz
              je, a molestowanego NIE?
              • hiperrealizm a ty skąd wiesz że te kobiety nie były 17.04.08, 19:46
                samotne
                odrzucone
                sponiewierane
                gorsze od rówieśników
                bite i poniżane w domu
                bez jakiegokolwiek oparcia
                • kora3 Re: a ty skąd wiesz że te kobiety nie były 17.04.08, 19:55
                  hiperrealizm napisał:

                  > samotne
                  > odrzucone
                  > sponiewierane
                  > gorsze od rówieśników
                  > bite i poniżane w domu
                  > bez jakiegokolwiek oparcia

                  aaa własnie nie wiem - natomiast nie były na pewno niemal całkowicie
                  zalezne od tego facia- mogły oddmówic i nie zostałyby przyjete ,
                  nawet nie wyrzucone , tylko po prostu nie przyjęte i mogly szukać
                  dalej ..
                  Jednak poruszyłeś, swiadomie, czy nie , wazny aspekt Hiper - na
                  tego rodzaju propozycje nie potrafia reagowac osoby nie tylko
                  zdeterminowane i przerazone perspektywa braku pracy, ale wąłsnie
                  takie, jak napisałes wyzej - z niską samoocena, z traumatycznymi
                  przezyciami w pzreszlosci i tearaźniejszosci, zahukane ...
                  • hiperrealizm bierz pod uwagę to że rozmowa taka jest 17.04.08, 20:01
                    dość stresująca.
                    W stresie człowiek "walczy" lub "ucieka". A "walka" czasem może
                    własnie tak wyglądać.
                    • kora3 Re: bierz pod uwagę to że rozmowa taka jest 17.04.08, 20:15
                      hiperrealizm napisał:

                      > dość stresująca.
                      > W stresie człowiek "walczy" lub "ucieka". A "walka" czasem może
                      > własnie tak wyglądać.


                      no,. własnie biore:)
              • hiperrealizm Re: a kto nigdy nie był ... 17.04.08, 19:50
                kora3 napisała:

                Ten nigdy nie zrozumie, co to znaczy
                > zamykac oczy i dać się obmacywać albo petetrować przezfaceta nie
                > bedac gejem, tylko wystraszonym mlodym czlowiekiem ...
                =============================================================
                A jeśli ten młody człowiek był gejem?
                To co? Czy to zmienia postać rzeczy?
                Czy wtedy obmacywanki wbre woli były by usprawiedliwione?
                korcia jakiekolwiek molestowanie nie akceptowane przez druga stronę
                jest obrzydliwe.
                • kora3 Re: a kto nigdy nie był ... 17.04.08, 19:57
                  hiperrealizm napisał:

                  > kora3 napisała:
                  >
                  > Ten nigdy nie zrozumie, co to znaczy
                  > > zamykac oczy i dać się obmacywać albo petetrować przezfaceta nie
                  > > bedac gejem, tylko wystraszonym mlodym czlowiekiem ...
                  > =============================================================
                  > A jeśli ten młody człowiek był gejem?
                  > To co? Czy to zmienia postać rzeczy?

                  Nie , soryy , faktycznie to była uwaga zbedna :)

                  > Czy wtedy obmacywanki wbre woli były by usprawiedliwione?
                  > korcia jakiekolwiek molestowanie nie akceptowane przez druga
                  stronę
                  > jest obrzydliwe.
                  Jejku, jasne Hiper .. tyle, ze ja tu pisałam w kontekscie forumowych
                  dyskusji nt. sparwy ks. Andrzeja. A tam szło o chlopców, ale
                  faktycznie masz racje, niepotrzebnie uprosciłąm
              • a000000 Re: a kto nigdy nie był ... 17.04.08, 19:58
                rozumiem molestowanego, że się wstydzi.
                Rozumiem, że się wstydzi również gdy już nie jest molestowany... ale gdy jest
                sprawa, prokuratura wzywa... to nie rozumiem takiego, który milczy...
                • kora3 Re: a kto nigdy nie był ... 17.04.08, 20:08
                  a000000 napisała:

                  > rozumiem molestowanego, że się wstydzi.
                  > Rozumiem, że się wstydzi również gdy już nie jest molestowany...
                  ale gdy jest
                  > sprawa, prokuratura wzywa... to nie rozumiem takiego, który
                  milczy...

                  A przyszło Ci do glowy, ze moze te osoby mają jakieś swoje życie? że
                  starały sie latami o tamtej traumie zapomnieć? Że moze nie
                  powiedzialy o tym nigdy nikomiu poza tym zakonnikiem wtedy? Nawet
                  np. żonie...
                  Moe boja sie reakcji otoczenia, bo moga żyć w takim, gdzie
                  bycie "przecwelowanym" to kaplica? A mzoe w takim, gdzie powiedzenie
                  zcegos na ksiedza to znów kaplica?
                  Rozumiesz konbiete, która nie zglasza gwaltu? A bywa i tak, ze
                  policja juz ma gwałciciela, bo zgwałcil kilka kobiet i któraś
                  zglosila, i wówczas nawołuje, zeby sie ewentualne inne poszkodowane
                  zgłaszały, a ona sie nie zglasz...
                  Bo musiałby komus opowiedzieć, bo i tak dostanie niski wyrok, bo "na
                  wiosce" sie mogą dowiedzieć, a weuisz jak czasem ludzie oceniają
                  zgwałcona, bo maz nic nie wie ...
                  • a000000 Re: a kto nigdy nie był ... 17.04.08, 20:11
                    jeśli molestowany/molestowana nie powiedziały współmałżonkowi o sprawie, to nie
                    dziwię się, że boją sie rozgłosu. Ukryli bardzo istotny szczegół, rzutujący na
                    resztę życia.
                    • kora3 Re: a kto nigdy nie był ... 17.04.08, 20:28
                      a000000 napisała:

                      > jeśli molestowany/molestowana nie powiedziały współmałżonkowi o
                      sprawie, to nie
                      > dziwię się, że boją sie rozgłosu. Ukryli bardzo istotny szczegół,
                      rzutujący na
                      > resztę życia.

                      Oj Azercia, alez ty jesteś pryncypialna w stosunku do tych
                      molestowanych :(
                      Przecież czlowiek chce o czyms takim zapomnieć, nie? Nie każdy czuje
                      potrzebę opowiadania o tym, czasem wrecz histerycznie to
                      wypiera..pewnie, ze szczerosc w zwiazku to podstawa, ale weź też pod
                      uwagę, ze te osoby mogą myśleć na ten temat emocjonalnie, a nie
                      chłodno, jak my oceniać sytuację ... Iluż ludzi, którzy nie przezyli
                      takiej traumy, a zwyczajnie w życiu zrobili cos głupiego przemilcza
                      te sprawe nawet w gronie najbliższych..
                      Założmy meżzcyzna, który jako mlodzieniec miał jakąs no powiedzmy
                      śmialą przygote zseksualną (założmy seks w trójkacie)- wypil za
                      duzo, zdarzyło sie raz ..Sądzisz, ze chce o tym opowiedzieć po 15
                      latach przyuszlej żonie? Podonnie osoba, ktora miaa załozmy "wizyte"
                      w agencjio towarzyskiej, jako bardzo młoda - byuło minęlo,
                      sprawdziła ze jest zdrowa - i co ? jest sens o takim czymś spzfred
                      10, czy wiecej lat opowiadać przyszłej żonie? Niektórzy ludzie
                      zatajaja "skok w bok", czyli jednorazowa zdrade bez znaczenia na
                      dalsze życie, bo rozumuja w taki sposób: to było bez znazcenia,
                      zdarzyło się raz, po pijjanemu itepe., jesli powiem on/ona mnie
                      zostawi, albo bardzo go/ją to zaboli, a teo napawde bez znaczenia...
                      Nie oceniam tego, ale potrafię zrozumiec, ze ktos o swoicvh
                      przezyciach, niekoniecznie miłych, zcy chwalebnych z przeszłosci nei
                      chce opowiadac, a tu dopiero przy takim czyms ...
                      • a000000 Re: a kto nigdy nie był ... 17.04.08, 21:14
                        skok w bok, zdrada... te się odbywają za obopólną zgodą, bez przemocy.
                        Molestowanie i gwałt to jest przemoc. A wobec przemocy jestem pryncypialna.
                        Przemoc należy ogniem wypalić. Dla dobra wszystkich ludzi. Dlatego może nie mam
                        zrozumienia dla tych, którzy MOGĄ opowiedzieć, a tego nie robią...
                        • kora3 Re: a kto nigdy nie był ... 17.04.08, 21:25
                          a000000 napisała:

                          > skok w bok, zdrada... te się odbywają za obopólną zgodą, bez
                          przemocy.
                          > Molestowanie i gwałt to jest przemoc. A wobec przemocy jestem
                          pryncypialna.

                          Wobec przemocy - ja też, ale wobec jej ofiar???

                          > Przemoc należy ogniem wypalić. Dla dobra wszystkich ludzi. Dlatego
                          może nie mam
                          > zrozumienia dla tych, którzy MOGĄ opowiedzieć, a tego nie robią...

                          No widzisz, no to znaczy nie masz zrozumienia dla tych pań, które
                          daly sie wczesniej "zbadać" owemu prezesowi i nie zgłosilyy tego
                          faktu? Pewnie nie wyszedłby na jaw, gdyby nie ta czwarta co
                          zgłosiła...
                          A ile jest jeszcze takich, których nie ustalono? Moze wiele, tyle,
                          ze filmiki z nimi juz pokasował.. No tak, ale te panie wszystkie
                          miały głodne zdieci, pewnie chmare w wieku 20-22 lat i wszystkie
                          musiały milczeć, bo "cel uswieca środki" ...
                          Wybacz Azercia, ale w tej dyskusji widać glęboka niekonsekwencję z
                          Twojej strony :(

                          Raz mozna coś zrozumieć, bo masz akurat wizje mamusi głodnych
                          zdieci, a raz nei, bo chodzi o być moze ofiary ksiedza?

                          Masz prawo jedno uwazac za fair, a drugie nei, ale nie udawj prosze
                          obiektywizmu ...
                          • a000000 Re: a kto nigdy nie był ... 18.04.08, 00:03
                            Wiesz co Korcia? zastanawia mnie skąd sie u Ciebie bierze całkowity brak
                            zrozumienia tego, co piszę.
                            Ja już podkreślam dużymi literami słowo na który kładę akcent - a Ty jakbyś tego
                            nie widziała...
                            Przecież wyraźnie piszę, że mam pretensję do tych ofiar, które MOGĄ powiedzieć,
                            ale nie mówią. Bo według mnie są one współwinne dalszej niecnej działalności
                            sprawcy. Niejako dają mu swoje zezwolenie chowając głowę w piasek. I następne
                            nieświadome ofiary wpadają w sieć. Gdyby PIERWSZA narobiła wrzasku, nie byłoby
                            drugiej, trzeciej... dziesiątej...
                            Korciu, zrozumieć co to znaczy: "cel uświęca środki" nie oznacza wcale zgadzać
                            się z tym. Nie mam pojęcia, jak Ci to wyszło, że ja się zgadzam na tak ohydny
                            proceder, jak wykorzystywanie podbramkowej sytuacji pracownika przez pracodawcę.

                            Niekonsekwencja. Mogłabyś tak powiedzieć, gdyby sprawy były identyczne. A
                            tymczasem nigdy nie są identyczne. Są RÓŻNE. I dlatego oceny są różne.
                            Milczenie zastraszonego dziecka jest czym innym niż milczenie dorosłej kobiety,
                            lub tego dziecka już dorosłego i ŚWIADOMEGO konsekwencji tego milczenia,
                            prowadzącego nawet do współudziału w odpowiedzialności za popełnianie kolejnych
                            przestępstw. Bo DOROSŁY człowiek wie, że pedofil na wolności zawsze będzie
                            zagrażał dzieciom. I powinien wszystko zrobić, aby utrudnić takiemu pokryjome
                            działanie.

                            Kora, nawet nie staram się o obiektywizm. Zawsze piszę: moim zdaniem - a to
                            oznacza 100% subiektywizmu. Gdyż nie istnieje coś takiego jak obiektywizm.
                            Zawsze oceniasz ze swojego punktu widzenia, zgodnie z własną wiedzą i
                            doświadczeniem.
                            • kora3 Re: a kto nigdy nie był ... 18.04.08, 00:11
                              a000000 napisała:

                              > Wiesz co Korcia? zastanawia mnie skąd sie u Ciebie bierze
                              całkowity brak
                              > zrozumienia tego, co piszę.

                              Warto to przemyslec, moze ..


                              Gdyby PIERWSZA narobiła wrzasku, nie byłoby
                              > drugiej, trzeciej... dziesiątej...

                              No, ale jak mogla narobic wrzasku, jak przeszla pozytywnie "test" i
                              dostała robote Azercia?
                              Gdyby narobia, to pewno by ja stracila, nie? matka glodnego
                              dziecjka zrobi wszystko...

                              No weź to na logikę ..
                              Nie mam pojęcia, jak Ci to wyszło, że ja się zgadzam na tak ohydny
                              > proceder, jak wykorzystywanie podbramkowej sytuacji pracownika
                              przez pracodawcę

                              alez ja nie jestem zdania, ze TY się na to zgadzasz, mam na mysli
                              proceder i TY nigdzie tak nie sugerujesz ...
                              Ale zgadzaszsię kjka rozumiem, ze ofiara milczy narazajac innych na
                              to samo, bo cel w postaci wykarmienia dzieci, o których zresztą nikt
                              w tym tekscie nie waspomina, uświeca srodki ..

                              >
                              > Niekonsekwencja. Mogłabyś tak powiedzieć, gdyby sprawy były
                              identyczne. A
                              > tymczasem nigdy nie są identyczne.


                              Azercia - nigdy nie ma całkowicie idebntycznych sparw ... bo nigdy
                              nie dotyczą identycznych ludzi ..


                              > Milczenie zastraszonego dziecka jest czym innym niż milczenie
                              dorosłej kobiety,

                              zgadazam się ...Dziecko łatwiej zastraszyć, wmówic mu cos niz
                              dorosłej kobiecie ..

                              > lub tego dziecka już dorosłego i ŚWIADOMEGO konsekwencji tego
                              milczenia,
                              > prowadzącego nawet do współudziału w odpowiedzialności za
                              popełnianie kolejnych
                              > przestępstw. Bo DOROSŁY człowiek wie, że pedofil na wolności
                              zawsze będzie
                              > zagrażał dzieciom. I powinien wszystko zrobić, aby utrudnić
                              takiemu pokryjome
                              > działanie.

                              A te wczesniejsze jkobitki nie wiedziały, ze ten facio pewnie robi
                              to innym?


                              > Zawsze oceniasz ze swojego punktu widzenia, zgodnie z własną
                              wiedzą i
                              > doświadczeniem.

                              Masz doświadczenia w postaci molestowania w popraawczaku, albo w
                              pracy? Bo ja nie - masz wiedzę co do stopnia asertywnosci,
                              determinacji i stanu psychcznego ofiar w trakcie i po traumatycznych
                              zadrzeniach - nie i ja tez nie ...

                              Zresztą osobiste doświadzcenie i cokolwiek z zycia wziete na tym
                              forum jest do d***uy, najlepiej wklejac tasiemcowe artykuły...
                              • a000000 Re: a kto nigdy nie był ... 18.04.08, 00:31
                                > Ale zgadzaszsię kjka rozumiem, ze ofiara milczy narazajac innych na
                                > to samo, bo cel w postaci wykarmienia dzieci, o których zresztą nikt
                                > w tym tekscie nie waspomina, uświeca srodki ..


                                NIE.
                                ROZUMIEM jej zgodę i milczenie, ale się z taką postawą nie zgadzam.
                                • kora3 Re: a kto nigdy nie był ... 18.04.08, 00:42
                                  a000000 napisała:

                                  >>
                                  > NIE.
                                  > ROZUMIEM jej zgodę i milczenie, ale się z taką postawą nie zgadzam.


                                  no to co proponujesz?
                                  bedzie "z zycia wziete" hehe
                                  Przychodzi do Ciebie taka osoaba i sie zwierza z
                                  przebiegu "rozmowy". Dodaje, ze podejrzewa, ze inne kandydatki też
                                  są tak "kwalifikowane" co robisz, jesli wiesz, że jest jedyna
                                  żywicielka rodziny ? Informuesz jjsą o zrozumieniu i braku zgody na
                                  taką postawę ?
                                  • a000000 Re: a kto nigdy nie był ... 18.04.08, 01:01
                                    usiłuję ją przekonać, że złą drogę obrała. Staram się pomóc w poszukaniu innej
                                    pracy, aby miała możliwość doniesienia o popełnieniu przestępstwa bez narażania
                                    się na brak środków do życia.
                                    • kora3 Re: a kto nigdy nie był ... 18.04.08, 01:17
                                      a000000 napisała:

                                      > usiłuję ją przekonać, że złą drogę obrała.

                                      No, ale jedyna mozliwą przecież ...

                                      Staram się pomóc w poszukaniu innej
                                      > pracy, aby miała możliwość doniesienia o popełnieniu przestępstwa
                                      bez narażania
                                      > się na brak środków do życia.

                                      No tak, to rozsądne o ile masz mozliwosci takie ...
                                      Ale jeszcze musisz jej pomóc w innej sparwie Azerciu :)
                                      Otóz jak sprawa się trypnie to się ludziska dowiedzą,z e ona sie na
                                      to godziła - jedni zrozumieją, ze nie miała wyjscia,. a inni bedą
                                      gnoic i palcami wytykać ...
                                      Istnieje jeszzce ryzyko , ze facet się nie przyzna (ten sie
                                      przyznał, ale inny nie musi), moze nie byc filmików, ani świadków,
                                      nie wiesz, czy inne poszkodowane są i co wazne, zechca zeznawać ...
                                      Istnieje wiec duze prawdopodobieńśtwo, ze czesc ludzi nie uwierzy
                                      tej skarzacej, mogą ją zaszczuć, zwąłzsa gdyby miasteczko było
                                      nieduże, a ona np. rozwódka, albo nie daj Bog - pannna z dzieckiem a
                                      wiec "k***a"...
                                      Który pracodawca ją zatrudni, gdy bedzie przypuszczenie, ze najpierw
                                      dawała tyłka szefowie a potem naklamala na niego w prokuraturze?
                                      Zapewnisz jej to, zeby jej nie szczuto, nie wytykano palcami, zeby
                                      jej uwierzono?
                                      Nie ..a na własnie tego sie moze bać ...
                                      • kora3 i pisze o tym latego, ze 18.04.08, 01:23
                                        tego własnie najbardziej się boja ofiary przestępstw seksualnych
                                        tego tylpu - ze nie da sie im wiary, że bedą spekulacje na ile same
                                        sprowokowaly sytuacje, ze bedzie sie je oskarzać o zemste na
                                        molestującym ...

                                        Dokladnei tak samo jest z molestowanymi dziecmi i osobami b.
                                        mlodymi ...
                                        Zastanawiasz sie czemu ci domniemanie molestwoani jako chłopcy
                                        meżczyźni nie chcą się zglaszać ? Bo się boją być mzoe ludzi po
                                        prostru...
                                        Z tego co czytalam , tamto molestowanie uległo przedawnieniu - wstaw
                                        sie w icch połozenie, moga sobei zniszzcyć całe dotychczasowe być
                                        moze z wielkim trudem zbudowane obecne z żyie, narazic się na kpiny
                                        i wstydm, przechodzenie traumyy jeszxze raz, opowiadanie
                                        oobrzydliwiosciach, a sparwca i tak ma spiorą szanse nie zostać
                                        ukarany ...
    • hiperrealizm głupek jeden 17.04.08, 16:08
      jak już koniecznie musial bawić się w doktora to mógł sobie poderwać
      jakąś chętną lub wynając.
      • kora3 Re: głupek jeden 17.04.08, 19:21
        hiperrealizm napisał:

        > jak już koniecznie musial bawić się w doktora to mógł sobie
        poderwać
        > jakąś chętną lub wynając.

        fakt ...
        Idiota by przewidział, ze w końcu ktoraś to zgłosi ...
        Ale moze on ma jakiś odchył psychioczny w temacie "badania" ...
        Swoja dtrogą - mnie te oowiesci o pazcących z głodu dzieciach 21 -
        latki jakoś nie przekonuja - te kobiety po prostu chyba były
        oszołomione tak zdumiewajacą sytuacją i tyle.

        Świadczy o tym chociażby fakt, że ta ktora zglosiła sparwe, musiała
        ochłonać pare dni :) pracy jednak nie wzieą , choć zostalą
        po "badaniach" zaakxeptowana, a to znaczy, ze jednak jest szansa, ze
        nie umrze z głodu ...
        • hiperrealizm odchył psychiczny? 17.04.08, 19:38
          E tam, ludzie róznie sie bawią. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
          Karygodne jest to ze facet wykorzystywal te dziewczyny.
          ==============
          Oszołomione? Nie wiem... Faktem jednak jest że czasem ludzie są
          naprawdę zdesperowani. Perspektywa wyjądowania pod mostem może
          ludziom zdrowy rozsądek odebrac.
          • kora3 Re: odchył psychiczny? 17.04.08, 19:51
            hiperrealizm napisał:

            > E tam, ludzie róznie sie bawią. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
            > Karygodne jest to ze facet wykorzystywal te dziewczyny.

            No pewnie, ze tak!
            > ==============
            > Oszołomione? Nie wiem... Faktem jednak jest że czasem ludzie są
            > naprawdę zdesperowani. Perspektywa wyjądowania pod mostem może
            > ludziom zdrowy rozsądek odebrac.

            No jak widać, ta się opamietała:) Hiper, ja serio wiem co znaczy z
            determinacją szukac pracy, ale nie dajmy sie zwariować .. chodzi nie
            o panie w pewnmym wieku, mające faktycznie czesto problem ze
            znalezieniem pracy, gdy ją straca, a o młode laseczki! Jest
            bezrobocie, ale nie ejst juz tak dramatycznie ciezko z pracą, jak
            powiedzmy 15-10 lat temu
            • hiperrealizm ech korcia... młode laseczki to czesto głupie gesi 17.04.08, 19:57
              jeśli np. potrafia się puścić wzamian za zaliczenie egzaminu na
              prawo jazdy.... to nie ma o czym mówic.
              • kora3 Re: ech korcia... młode laseczki to czesto głupie 17.04.08, 20:04
                hiperrealizm napisał:

                > jeśli np. potrafia się puścić wzamian za zaliczenie egzaminu na
                > prawo jazdy.... to nie ma o czym mówic.

                Oj Hiper, też nie mzna tak - ta dziewczyna, która zglosila sprawę,
                z jakiś przyczyn sie zgodziła, nie? Ale potem jednak mimo, ze była
                przyjeta odebrałą dokumenty, zgłosila do prokuratury - znaczy
                prawdopodobnie ona zostala po prostu zaskoczona! Moze to była jej
                pierwsza rozmowa kwalifikacyjna? Gosc miał jakiś dyplom, moze
                uznała, ze to dopuszcalne? Ale potem, pewnie sie komuś zweirzyła,
                jak wygladala ta "rozmowa" i en ktoś ja postawil do pionu.. Moogło i
                tak być ..
                Wydaje sie to nieparwdopodobne, ale ja spotkalam się np,.\. z
                doroslą osobą, która tak ionieśmielał pewnein znany i dobryt, ale
                bardzo oschłuy w kontaktach adwokat, ze mimoo iz mu placila nie
                umiala przy nim słowa wykrztusic, a jeśli mówiła to szeptem!
              • a000000 Re: ech korcia... młode laseczki to czesto głupie 17.04.08, 20:08
                hiperrealizm napisał:

                > jeśli np. potrafia się puścić wzamian za zaliczenie egzaminu na
                > prawo jazdy.... to nie ma o czym mówic.

                A cóż dziwnego w tym, że młoda laseczka sie puszcza w zamian za egzamin? Inna
                bierze forsę... takie nigdy bez korzyści materialnych że tak powiem - majtek nie
                zdejmują.

                Co innego - młoda dziewczyna. Ale "laska" sugeruje już pewnie fach...
                • kora3 Re: ech korcia... młode laseczki to czesto głupie 17.04.08, 20:14
                  a000000 napisała:

                  >>
                  > Co innego - młoda dziewczyna. Ale "laska" sugeruje już pewnie
                  fach...


                  No wiesz co Azercia, nei zartuj :) Rozumiem,z e nie ejstesmy juz
                  mlodziezówkami, ale żeby wyraz "laska" kojarzyl się z prostytucją to
                  chyba przesada ...
                  I proszę nie udawaj, ze tak Ci sie kojarzy ...
                  a jeśli to źle ci sie kojarzy - wyraz laska w tej wypowiedzi
                  oznaczal ni mniej ni wiecej tylko modą dziewczyne ...
                  a potocznie - mowi tak wiele osob i niekoniecznie wcale jakiś z
                  marginesu :)
                  Ostatnio kolega mnie zapytal na n-k "A co to za laska z Tobą na
                  focie?" - to była moja kolezanka pani rzecznik skadinąd poważnej
                  instytucji, ładna osoba, nawet bardzo, ale już nie nastoletnia, jak
                  sie domyślasz ...
                  Ale ok - usciślijmy - chodziło o to, ze to młode były dziewczyny, no
                  kobiety te "badane", czemu akurat, trudno sie dziwić ..
                  • a000000 Re: ech korcia... młode laseczki to czesto głupie 17.04.08, 20:23
                    nie żartuję. Laska mi się kojarzy jednoznacznie.
                    To taka, która robi laskę.... jak TO wytłumaczysz?
                    • kora3 Re: ech korcia... młode laseczki to czesto głupie 17.04.08, 20:29
                      a000000 napisała:

                      > nie żartuję. Laska mi się kojarzy jednoznacznie.
                      > To taka, która robi laskę.... jak TO wytłumaczysz?


                      jak azercia wytłumaczy to nie wiem, ale ja ... no ...masz peewne
                      potrzeby :)
                      • kora3 ReSorki Azercia, ten post nie do Ciebie był :) 17.04.08, 20:35
                        To znaczy byłam pewna, ze facet to pisze, konkretnie hiper :), bo z
                        nim sie toczy dyskusja
                    • kora3 Hmmm) 17.04.08, 20:31
                      a000000 napisała:

                      > nie żartuję. Laska mi się kojarzy jednoznacznie.
                      > To taka, która robi laskę.... jak TO wytłumaczysz?


                      eee źle odpisałam, bo mi sie wydawało, ze to hiper napisał :)
                      Nie umiem tego wytłumaczyć Aercia inaczej, niż chyba tym, ze za
                      zcasów Twojej mlodosci w tamtym slangu "laska" oznazcała własnie to-
                      wiec sie kojarzy proste

                      Nie wiem tylko dlaczego to kojarzy Ci sie z osoba lekkich
                      obyczajów...Sądzisz ze seks oralny uprawiają tylko prostytutki?
                • hiperrealizm azerko pojęcie "laseczka" niczego nie sugerują 17.04.08, 20:18
                  po za dość atrakcyjnym wyglądem.
                  • a000000 Re: azerko pojęcie "laseczka" niczego nie sugeruj 17.04.08, 20:26
                    czy księżna Diana to była laska? A przyznasz, że wyglądała atrakcyjnie....
                    Powiesz o niej: laska? Nie? A o Dodzie? Obie uznane za atrakcyjne, a jednak
                    czymś sie różnią...

                    dla mnie "laska" to określenie bardzo konkretne i obraźliwe.
                    • kora3 Re: azerko pojęcie "laseczka" niczego nie sugeruj 17.04.08, 20:34
                      a000000 napisała:

                      > czy księżna Diana to była laska? A przyznasz, że wyglądała
                      atrakcyjnie....
                      > Powiesz o niej: laska? Nie? A o Dodzie? Obie uznane za atrakcyjne,
                      a jednak
                      > czymś sie różnią...

                      eee dlaczego Lady Di była fajna laska ...
                      A Dodo, no atrakcyjna jest, ale dosc dosłownie ...
                      >
                      > dla mnie "laska" to określenie bardzo konkretne i obraźliwe.

                      Azercia, no ok, dla Ciebie, ale nie obraź się to pewnie wynika z
                      tego, ze w Twoim pokoleniu tak sie nie mowilo na dziewczynę, a nei
                      dlatego, ze to ma powszechnie znaczenie pejoratywne ...
            • a000000 Re: odchył psychiczny? 17.04.08, 20:05
              kora3 napisała:

              > o panie w pewnmym wieku, mające faktycznie czesto problem ze
              > znalezieniem pracy, gdy ją straca, a o młode laseczki!

              Co to takiego te MŁODE LASECZKI???? Czyż nie są to córy koryntu?
              • hiperrealizm he he :) córy koryntu.... 17.04.08, 20:20
                azerko
                nie "młoda laseczka" to nie córa koryntu.
                ============================================
                • kora3 Zadziwiające 17.04.08, 20:44
                  hiperrealizm napisał:

                  > azerko
                  > nie "młoda laseczka" to nie córa koryntu.
                  > ============================================

                  hmmm a tak swoją droga Hiper ... spotkaes juz kogoś komu sie tak
                  kojarzy? Jednoczesnie ze to propstyututka, ewentualnie "lubiąca ten
                  sport" (zeby dosadniej nie powiedzieć) i ta, ktora robi komus laskę ?

                  Pytam serio, bo ja nigdy - moze sie komuś nie podobac taki slangowy
                  wyraz w rozmowie, choc nie sądzilam, ze aż tak, bo w końcu to
                  forum "Porozmawiajmy", wiec mozna chyba i trochę na luzie, tak
                  myslalam :), ale żeby z prostytutka ??/
                  I nie moge tez pojac, czemu osonba uprawiająca seks oralny jest
                  tożsama z "córa kotryntu", jak sugeruje Azercia ...
                  • hiperrealizm nie, nie spotkalem... 18.04.08, 15:32
                    choć trzeba przyznac że okreslenie "laka, laszeczka" jest używane
                    raczej w męskim gronie.
                    ===========================
                    kwestia seksu oralnego jest dość skomplikowana.
                    Faktem jest że w XIX tego typu atrakcje oferował wyłacznie
                    profesjonalistki.
                    hmmmm.... azerka nie może być az tak stara....
                    • hiperrealizm Re: nie, nie spotkalem... 18.04.08, 15:32
                      hiperrealizm napisał:

                      > choć trzeba przyznac że okreslenie "laska, laseczka" jest używane
                      > raczej w męskim gronie.
                      > ===========================
                      > kwestia seksu oralnego jest dość skomplikowana.
                      > Faktem jest że w XIX tego typu atrakcje oferował wyłacznie
                      > profesjonalistki.
                      > hmmmm.... azerka nie może być az tak stara....
                    • kora3 Re: nie, nie spotkalem... 19.04.08, 05:51
                      hiperrealizm napisał:

                      > choć trzeba przyznac że okreslenie "laka, laszeczka" jest używane
                      > raczej w męskim gronie.

                      E serio ?:) Nie mam takiego wrazenia
                      > ===========================
                      > kwestia seksu oralnego jest dość skomplikowana.
                      > Faktem jest że w XIX tego typu atrakcje oferował wyłacznie
                      > profesjonalistki.
                      > hmmmm.... azerka nie może być az tak stara....
                      Co Ty ? Azercia babka ( mam nadzieję, ze się nie obrazi za te babkę)
                      jeszcze młoda
                      • a000000 Re: nie, nie spotkalem... 19.04.08, 11:17
                        azerka nie może być az tak stara....

                        hihihi, Einstein już to zagadnienie poruszył.... wszystko jest względne!!!

                        Są dni kiedy mam lat 16 i po dachach bym skakała.... a są, gdy czuję się na lat
                        200...
                        A o tym co mam względem kalendarza to nawet nie warto wspominać. Szkoda czasu...

                        Ale, niezależnie od czegokolwiek, oznajmiam wszem i wobec, że określenie kobiety
                        słowem: LASKA jest obraźliwe i pejoratywne. Sugeruje, że nie jest damą.

                        Hipciu, czy powiesz na SWOJĄ siostrę lub córkę lub matkę, jakby nie były
                        atrakcyjne, laska?

                        Ale na małolatę z pępkiem na wierzchu i pękającymi na tyłku z ciasnoty spodniami
                        - spokojnie. Każdy facet powie: ale laska! DLACZEGO?
                        Hipciu, czy jeśli dziewczyna jest piękna, ale ubrana skromnie, niczym nie
                        podkreśla swoich walorów samiczych - którykolwiek z facetów powie: laska?

                        tak sobie wyguglałam tą laskę. I co się okazuje: napalona laska, sex-laska,
                        pijana laska, laska...i dalej coś o majtkach... nie otwieram tych stron, bo tam
                        są zazwyczaj konie trojańskie i potem mnie zasypie pornolami...


                        • kora3 Re: nie, nie spotkalem... 19.04.08, 11:26
                          a000000 napisała:

                          >> Ale, niezależnie od czegokolwiek, oznajmiam wszem i wobec, że
                          określenie kobiet
                          > y
                          > słowem: LASKA jest obraźliwe i pejoratywne. Sugeruje, że nie jest
                          damą.


                          Azerko, ale to Twoje odczucie, zreszta wynbnacz, ale czemu wymagac,
                          zeby kazda 16-latka była damą?:)

                          > Hipciu, czy powiesz na SWOJĄ siostrę lub córkę lub matkę, jakby
                          nie były
                          > atrakcyjne, laska?

                          Nie wiem jak Hiper, co tam powie, ale ja do moejj siostry tak mówie
                          czasem :) ddo kolezanek - a i do mnie sie zdarza :)

                          >
                          > Ale na małolatę z pępkiem na wierzchu i pękającymi na tyłku z
                          ciasnoty spodniam
                          > i
                          > - spokojnie. Każdy facet powie: ale laska! DLACZEGO?

                          Wcale nie każdy Azercia i laska nie oznacza zaraz bóg wie jakiej
                          atrakcyjnej w relatywnym slowa tego znaczeniu kobiety:)
                          To po prostu potoczne określenie ...,m jak "gosc" "Widziałes tego
                          goscia?" "Którego?" "No tego tam z tą laska" ..hehe kiedy powolanono
                          nam nowąz panią wicewojewode też mi kolega mówil "Jest nowa wice
                          wojewódka" "Kto ?" "Nie wiem jeszcze, jakas mloda laska, ponoc zna
                          trzy języki" - wierz mi, ze pani wojewódka :) jest młoda, jak na to
                          stanowisko, nie ma jeszcze 30 stki, ale na pewno nie biega z gołym
                          pępkiem :)

                          > Hipciu, czy jeśli dziewczyna jest piękna, ale ubrana skromnie,
                          niczym nie
                          > podkreśla swoich walorów samiczych - którykolwiek z facetów powie:
                          laska?


                          Ja cio powiem Azercia - TAK! Np. mówi się o kimś "To laska Marcina" -
                          w sensie jego zdiewzcyna i wcale nie musi być owa marcinowa laska
                          wyzywająco ubrana ..

                          > tak sobie wyguglałam tą laskę. I co się okazuje: napalona laska,
                          sex-laska,
                          > pijana laska, laska...i dalej coś o majtkach... nie otwieram tych
                          stron, bo tam
                          > są zazwyczaj konie trojańskie i potem mnie zasypie pornolami...

                          No, a najlepsze jest jak wpiszesz "laski" :) to ci wyskoczy zaklad
                          dla niewidomych :)
                          • kora3 inne wyrazy z tej serii :) 19.04.08, 11:34
                            rónie niewinne, a przynajmniej, jak zwykle bywa, znaczenie ich
                            zależy od całego kontekstu :)
                            gość, gościu (hehe), facet, facio, babka, kobitka, koleś -
                            naturalnie są to wyrazy potoczne, jako i oslawiona juz laska, ale
                            bynajmniej niepejoratywnie brzmiace
                            "Fajna z niej babka", "To taki miły facet" "A to taki kolo z
                            uczelni" "Nie znam tego goscia" "Ładna kobitka"
                        • hiperrealizm azerko 19.04.08, 14:33
                          dużo zalezy od kontekstu.okreslenie laska ma chartakter bardzo
                          swobodny, lekko rubaszny ale życzliwy.
                          Pochodny lachon już nie. :)
              • kora3 Re: odchył psychiczny? 17.04.08, 20:41
                a000000 napisała:

                > Co to takiego te MŁODE LASECZKI???? Czyż nie są to córy koryntu?

                hehe nie- wyraz e nie oznazca ani propstytutki, ani w ogóle osoby
                lekkiego prowadzenia sie ..

                Moze Ci sie nie podobać, kojarzyć z ta czynnoscią, o której
                pisalas:), bo kiedyś tak sie koajrzyl, ale obbecnie już nie .. a
                róznice pomiedzy "robić komuś laskę", a "być laską", "mieś laskę"
                tearz rozumie prawie każdy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka