Dodaj do ulubionych

przeprowadzka....

18.04.08, 14:30
ach, jak ja tego nienawidze....
ale....
mam soper osobe, ktora pomoze, juz podjechala dzis wieczorem i
zrobila rundke malym vanem, poszla kanapa, ksiazki, jedna szafka, 5
krzesel....
z kanapa byl niezly ubaw, szlam z nia na plecach, z tylu kolega
wspollokator a ja ryczalam ze smiechu :DDD
i deszcz padal, i ciemno, moze i na szczescie ;)))
teraz katorga z przeniesieniem linii telefonicznych i netu,
wlasciwie juz chcialam zamknac konto i poszukac innego dostawce, ale
koles w infolinii zaraz zaczal oferowac jakies extrasy, rabat na rok
za usluge, szybszy net i anulacje kosztow przeniesienia :)
zaciekawila mnie jego oferta nie powiem ;))))) i jednak zostane z
nimi...
jutro z rana pobudka i: lodowka, pralka, lozka, komoda, stolik pod
kompa, biurko i takie tam ;)))) bzdety....
tym samym vanem :)
mam nadzieje
bo taka sytuacja ze nie wiadomo na sto procent;
ale - i tak nie lubie przeprowadzek
Obserwuj wątek
    • legwan4 Re: przeprowadzka.... 18.04.08, 16:54
      Zdradź coś więcej.....czy przeprowadzka na drugi kraniec,czy tylko na sąsiednią
      ulicę?;))
      • yvona73pol Re: przeprowadzka.... 18.04.08, 17:36
        przeprowadzka na druga strone torow kolejowych, czyli a buta jakis
        kwadrans od nas, a od stacji dziesiec....
        ale z gratami, wiadomo, daleko ;)
        sprawa przyziemna, czynsz za wynajem nas zjadal, a glownie mnie,
        wiec trzeba bylo znalezc cos tanszego, a jednak nie nore....
        bylo ciezko, chwilami myslalam, ze na bruku wyladuje....
        ale jak widac, mam chody na Gorze :)))))))
        nowa chata wieksza, tansza i naprawde fajna :)))))

        ach, tylko przezyc te kilka nadchodzacych dni ;)))
        • legwan4 Re: przeprowadzka.... 18.04.08, 17:46
          Piszę @ do Ciebie,moja Imienniczko:)
    • boo-boo Kondolencje 18.04.08, 22:06
      jw. z powodu samego faktu przeprowadzki-jesu......jak ja tego nie-na-wi-dzę. Jak
      sobie tylko pomyślę o siatach, walizkach, pakowaniu i zbieraniu wszystkiego do
      kupy to mi słabo....a potem weź to jeszcze rozpakuj.A swoją drogą mam koleżankę
      co średnio raz na pół roku zmienia mieszkanie-ona jest w stanie spakować się w
      kilka wielkich reklamówek-ciuchy, buty i kosmetyki i nic więcej-też bym tak chciała.
      No ale fajnie Yvona,że udało się znaleźć coś fajnego i za lepszą cenę no i że
      nie musisz pomykać ze satfem na drugi koniec miasta.
      • maja167 Re: Kondolencje 23.04.08, 17:54
        taaak..przeprowadzki to chujowa sprawa.....
    • s.dominika Re: przeprowadzka.... 24.04.08, 11:10
      Iwona a ty dalej w kraju kangurów? Kiedyś cię odwiedzę - pewnie za jakieś 15 lat
      - jak tylko kredyt skończę spłacać :D
      • yvona73pol Re: przeprowadzka.... 24.04.08, 15:28
        a, zapraszam, zapraszam... :)

        przeprowadzka zakonczona, jestem w euforii ;))) no, troche nie
        calkiem, bo telefon cos nie hula, jakis przewod jest zerwany,
        fachowiec przyjezdza po weekendzie...
        siedzie w cyber i klepie...
        • yvona73pol Re: przeprowadzka.... 25.04.08, 14:08
          Dominika, 15 lat kredytu to wcale nie tak duzo....
          ja sie zastanawiam, ale u mnie to bedzie ze 30 lat, o zgrozo....
          no, ale cos trzeba bedzie postanowic, a nie ciagle do cudzej
          kieszeni placic...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka