Gość: trapszo
IP: 62.144.178.*
03.01.02, 21:35
Idiota i Blazen
Pojdzcie o dziatki, pojdzcie wszystkie razem
Na miasto, do biur i biurek,
Przed urzedowym kleknijcie ekranem,
Stosowny wyslijcie poscik
Idiota nie wraca ranki i wieczory,
We lzach go czekamy i trwodze,
Bo tyle plotow i rowow,
Ze stu pijakow po drodze.
Kazdy moze mu krzywde zrobic,
Morde obic, portfel ukrasc.
I nie daj boze, obmyc twarz plugawa
Na odwyk wyslac, to jeszcze gorzej.
I poszly Samanty,Czorty, Jasminy, Magnolie,
Prozno w ciemnosciach wzrok wytezaja,
Nie nadchodzi, stoja stwozone,
Moze naprawde, sie zapil na amen.
Lecz nagle, co to, glos znajomy slychac,
O k...a, ja p......e, o k...a,
To idzie nasz idiota,
Belkoczac w sposob znany.
Krzyknely dziatki do idioty przypadly,
Na rece biora, na meline niosa,
I ciesza sie, krzycza jak moga,
Idiota, och idiota nasz przybyl.
Tam , go rzucily na wyro zawszone,
A ten, belkocze o k...a,ja p......e,
Robia mu zdjecia, wysylaja w siec,
By caly, swiat mial sie z czego smiac.
Beznadziejne przyznaje, ale i bohater tez beznadziejny,
Dla wielbicielek idioty, ktore dostaja orgazmu gdy ten przeklina.
Pozdrawiam