Dodaj do ulubionych

wolandzie? taka miernote?!

05.01.02, 07:38
tak mi przykro, tak bardzo przykro, tak mi wstyd za cie!!!!!!
kurwa, chlopie, rozum to ci naprawde odebralo!!!!
broniles takie nic? usprawiedliwia cie jedynie to, ze tylko w milosci kompletne
zero moze byc dla kogos wszystkim!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
czytalam wypociny tejze "markizy" od siedmiu bolesci.
biedaczka!!!!!!!!!
bogacz (czyli ja) rozdziera szaty, ubogi ("markiza")wychodzi ze skory.
dla mnie zas ta skorka przykrotka nieco byla i jezd i widac spod niej, miast
jedwabnej koszuli - zgrzebny worek. znam panie noszace zgrzebny z klasa!!!!!
a kudy tej twojej kuchcie do jakiejkolwiek klasy!? byle parias odrzuci to gowno.
sic!!!!
kurwa, nie moge, lepiej powiedz, kto zmajstrowal rzeczone pomiotlo, to ja
pomszcze!!!!!!!!!!!!

Obserwuj wątek
    • czort Re: wolandzie? taka miernote?! 05.01.02, 07:50
      i jeszcze jedno, powaznie tym razem, obraziles mnie, serio, sadzac, zem
      zawistna. po przeczytaniu wypowiedzi "tego cos", ktore swym rezerwatem siem
      chwali przywolanym, doszlam do wniosku, ze mozna byc kims, nie reprezentujac
      soba niczego.
      chyba tego nie zdzierze. zenujace, zalosne mizdrzenie sie tluka. ot i cala
      tajemnica "dobrego" stylu tego cos.
      wszystko na tenzasrany temat do cie na dzisiaj.
      rozczarowany czort
    • gero1 Re: wolandzie? taka miernote?! 05.01.02, 12:06
      z uporem godnym lepszej sprawy przyczepiłas sie do naszej Lilly. Zastanawiam
      sie coz ona Ci uczyniła. Główny zarzut, to że jest i świeci. Blask przyciąga a
      gówno śmierdzi, tak to już przyroda urządziła ten swiat i daremne Twoje
      protesty. Masz czorcie cos z poety, Andrzeja Bursy, który między gównem a
      blaskiem nie widzi różnicy. Ale jest róznica, ja o tym wiem, Woland o tym wie,
      zaraza i paru innych. I chociażbys stanęła na swoich retorycznych uszach nie
      przekonasz nas, ze jest inaczej. Wobec tego moja prosba, zarzuc swe
      paraeunuchoidalne wątki, bowiem niczemu nie służą i odpapieruj się od Lilly, a
      dla Ciebie Markizy de Bulwerso.
      Znasz przysłowie de gustibus...?
      Miłego dnia życzę
      gero
      • Gość: Pom Re: wolandzie? taka miernote?! IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 13:19
        No cóż, Gero, jak już powiedziałeś, cokoliwek bedzie powiedziane, nie zmieni to
        Twojego stosunku do cierpkich rzygów wypisywanych przez Lilly i samej Lilly.
        Twoja higiena umysłowa jest Twoja prywatna sprawą.
        Ale jesli Ciebie to kręci, no cóż... bliżej mi do współczucia niż do oburzenia.

        Mnie to odrzuca na kilometr; nie mam takiej cierpliwości jak Czort i Sam, by z
        nimi się zmagać.

        Żegnam ozięble,
        Pom

        Pozdrawiam z troską
        • Gość: mina Re: wolandzie? taka miernote?! IP: 217.136.210.* 05.01.02, 13:33
          ludzie, wreszcie sie dorwalam do tego slynnego juz rezerwatu i pytam was: nie
          bylo lepiej ciocie zawolac? na poczatek poczworny halopierdol, a potem tak ze
          cztery lata psychoterapii i panienke by sie wyleczylo z kompleksow. a jako
          czlowiek bez kompleksow bylaby od razu milsza, bo by jej sie lepiej zylo z sama
          soba. nastepnym razem dzwonic po mnie w takich naglych przypadkach prosze.
          chorego bez pomocy nie wolno zostawiac:)
          no to ide czytac dalej, co sie tu dzialo jak cioci nie bylo
          • Gość: Lilly do wszystkich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 19:44
            Ubawiliscie mnie przednie.
            Nie wiem od czego zaczac, tyle glosow...
            Najpierw sprostowanie, bo jakos nie pojeliscie sentencji Wilde'a:
            miernoty sa popularne, a ja jak widac jestem bardzo niepopularna na tem forum
            co tylko moze mi schlebiac
            Elity sa zwykle waskie
            a wasza potepiencza banda szeroka i zapewne poszerzac sie jeszcze bedzie.
            Gotujcie gilotyne dla Wielkiej Nierzadnicy, na jaka mnie tutaj chcecie wykreowac.
            To chyba jakas wasza zbiorowa podswiadomosc sie odzywa.
            Nie odesle Was na kozetke, bo po coz?
            Tacy jestescie glosni, mlodziez musi sie wyszalec, znalezc kozla ofiarnego itp.
            Mino! Pozbawienie mnie mojego kompleksu wyzszosci zepsuloby podniecajaca gorycz rezerwatu. Pozwol mi chorowac, Pani.
            Gero, Moj Wytrawny, chyba zginiemy razem. Bez slow rozumiemy te reakcje. Panie dziczeja z zawisci o moj (nawet sztuczny) blask, zas panowie obraliby Cie ze skory za to ze stoisz po stronie kogos tak odpychajacego i zadowolonego z siebie jak ja.
            Moze faktycznie sie zastanow z kim poprzestajesz, bo i cala zbiorowosc kobieca sie od ciebie odwroci?
            Np. Ronja - skad inad moja wielka sympatia - probowala wczoraj dolaczyc do zbuntowanych mas, ale poziom panujacych tam rozmow musial ja zniechecic. To juz nie czasy, gdy byles alchemikiem. To trudniejsze czasy.
            Poza wszystkim, Gero, nie udalo ci sie usunac pospolstwa z rezerwatu. Zagniezdzili sie w krzaczorach i w swojej pustej lakonicznosci maja wrazenie ze rozmawiaja.
            O czym sa ci ludzie?
            Swiat ubozeje, a my musimy na to patrzec.
            Lilly ze smutkiem wychylajaca kieliszek chablis
            • mina.mina Re: do wszystkich 05.01.02, 19:52
              dziecko drogie, jako uczciwego lekarza serce mnie boli kiedy widze takie
              ciezkie przypadki. chablis wycieram podloge jak moj pies sie zesra, na co dzien
              pijam lepsze, nie wiem czemu sie publicznie przyznajesz do picia kwacha, to tez
              sygnal doagnostyczny. no ale co ci bede smaka robic. to ide wycierac, pa.
              ps. jakby co, to polska kasa chorych pokryje leczenie u mnie, mam z nimi umowe.
              wiec jakby co, to sie nie krepuj, dzwon.
                • Gość: Lilly ACH CO ZA MINA!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 21:07
                  Mino, musze pic kwasa niestety, bo samanty i inny podrzedny sort bytu
                  buszuje od jakiegos czasu po rezerwacie
                  i wypija co lepsze trunki
                  Cieszy mnie ze nie byle czym wycierasz po psie, to chyba pierwszy glos smakoszki w tej
                  okolicy. Ale sugeruje ze spirytus bylby lepszy do odkazenia gnoju...
                  I naucz psa niech nie robi pod siebie gdzie popadnie, bo inaczej bedziesz miec pelne rece, nazwijmy to, roboty.
                  Wpadnij na trufle w maladze i gesie pipki (tutaj swolocz zaraz bedzie miala skojarzenia) to pogadamy jak tu zrobic z ciebie profesora.
                  Lilly niecierpliwa
                  • Gość: leziox Re: Kielonek arsenu IP: 62.26.68.* 05.01.02, 23:03
                    Przedstawiciel motłochu spod śmietnika w mojej osobie proponuje wychylenie
                    lepszemu materiałowi markizy kielonka z arszenikiem,na uczte naturalnie trzeba
                    zaprosić też mojego ulubionego palanta Gero,inaczej twojego nadwornego
                    śmieciarza,źle zresztą sprzątającego podwórko swojej pani ukochanej.Jak już
                    macie ginąć razem,to najlepiej z całym dworem,aby zaraza minęła.Zabudowania
                    spalimy,rozgrabimy jak to tłuszcza,psy was rozwłóczą po gumnie i śladu nie
                    pozostanie po wyimaginowanej świetności waszej,na wcześniejszym matołectwie
                    zbudowanej.Ofiaruję się jako sponsor w zakupie najgwałtowniejszej trucizny
                    naszych czasów na wasz toaścik.
                    • mina.mina Re: Kielonek arsenu 06.01.02, 11:38
                      pani kolezanko lilly, za zaproszenie dziekuje, ale sie wymiguje, albowiem
                      starannie unikam bankiecikow typu a - e (nie mam ogonkow, desoler), bulke przez
                      bibulke i chuja w zeby, bo tak sie one koncza przecie. trufle najbardziej lubie
                      w pasztecie, a foie gras karmie koty, bo lubia. moj pies niech sobie sra gdzie
                      mu sie podoba, jest u siebie w domu.
                      a teraz biore skrzynke chateauneuf du pape i udaje sie do moich przyjaciol pod
                      smietnik, bo tam bawie sie tak, jak najbardziej lubie - w towarzystwie
                      blyskotliwych, oryginalnych, ponadprzecietnie inteligentnych, jedynych,
                      niepotwarzalnych, no i poliglotow w dodatku otrzaskanych w szerokim swiecie. no
                      to pa!
    • Gość: Lilly do lezio z mina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 00:03
      Obserwuje z pewnym zadowoleniem, ze panstwo sie powoli wyrabjaja, jak to sie mowi pod smietnikiem. Blyskacie zlosliwoscia, ktora lubie, slownictwo wzbogacacie, wypowiedzi bardziej zwarte i nareszcie o czyms konkretnym jestescie.
      O arszeniku, lezio, sie nie mowi, jeno go podaje dyskretnie, kiedy kandydat na zwloki najmniej sie tego spodziwa. Kryminalow sie nie tykam, ale tak to chyba byc powinno. Poza tym po zlikwidowaniu mnie i Gero, zniknie powod waszej owocnej frustry, i epitetologia przezyje kryzys na forum.
      Zas Ty kociopsiaro (czy moze tez hodujesz hieny dokarmiane Brandade de morue?) podaj mi sklad tej ponadprzecietnie inteligentnej bandy, to moze dokonam redefinicji slowa inteligencja.
      Zegnam rozbawiona
      lodem o smaku zabaione
      Lilly
    • woland? Re: wolandzie? taka miernote?! 07.01.02, 10:01
      mam juz dosyc obrony markizy. nie, nie zebym uwazal, ze nalezy zlozyc bron, ale po prostu wydaje mi się, ze Lillce wisi czy jej bronie <w sposob zapewne niejednoznaczny>, czy nie. tak wiec czorcie, niech sie markiza broni sama. niech sama wyczesuje bloto i ekskrementy z wlosow, ktorymi tak czesto zostaje ostatnio obrzucana <powiedzmy, ze ta czynnosc pozostawiam zarazie lub Gero...;)))>
      Czorcie drogi!
      jesli kogos zdarza mi się tu bronic, to nie ze wzgledu na afekt do tej osoby, ani jakies pozniejsze korzysci, ale po prostu dla szeroko pojetej sprawiedliwosci. jestem zwolennikiem wyrazania swojego zdania, takze wtedy, gdy wiekszosc mysli inaczej. faktem jest, ze lilly ostatnio jakby w gorsecie intelektualnym zamknieta. zapomniala o tym, ze prawdziwa markiza przylapana na niegodziwosci czmycha przez szafe i dalej sekretnym wyjsciem na podworze..., a nie wdaje sie dyskusje ze sluzba ;-)))... tak wiec faktem jest, ze chcac pierwotnie unikniac losu podgrzewanej parowki z budki z hotdogami, probowalem czmychnac z rezerwatu niepostrzezenie. niestety nie udalo sie. probowalem nieco uspokoic emocje, ale kiedy powstaje barykada rola siedziego nie jest zbyt trafiona. dostlem piewrsza ceglowka i dla jednych i dla drugich jestem stracony.

      osob mi bliskich w takie dyskusje nie wciagam, bo zawsze jest to ze strata dla nich mnie samego. to taki wybieg, jak u czajki : byle dalej od gniazda....

      Z pozdrowieniami,
      smetny Woland
      • gero1 Re: wolandzie? taka miernote?! 07.01.02, 10:25
        Nie mozesz byc sedzia w tej sprawie, brak ci bezstonnosci. Nie
        jestes "disinterested" co najwyzej uninterested, jak mowi przysłowie.
        Pojawienie sie Lilly spolaryzowalo forum, miernota zwarła szyki i rzezi
        grozby, rzuca ekstrementy. Ale poco komu wojna z miernotą. Pozostanie zawsze
        niesmak.Wiec niech sie rozlewa. Powrocmy jak za dawnych lat. A Lilly nie
        potrzebuje ani twojej ani mojej obrony. Lilly jest jak plomien swiecy, kolysze
        sie raz w jedna, raz w druga strone, z tą różnicą, ze nie zdmuchnie jej zaden
        wicher, chyba ze wypali sie jej woskowy czar. Wtedy sama zgasnie.
        Pozdrawiam cie wolandzie, a za dobre checi masz u mnie duza wódke, jezeli
        bedzie kiedys okazja.
        gero
      • Gość: czort Re: wolandzie? taka miernote?! woland IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 11:19
        oki, koncze temat. wiecej do niego nie mam zamiaru powracac. po przeczytaniu
        jakze "blyskotliwych" wypowiedzi z pierwotnego watka zalozylam tenze. ona zas
        (przykro mi to mowic) jest jednak ani lepsza, ani gorsza- jest miernota. wiesz,
        uzywac slow, ktore maja czemus sluzyc - to jest piekne, a pisac po to, by pisac
        i na dodatek glupio i bez sensu? na co to komu?! pani kuchta nie jest godna, by
        o nia kruszyc kopie. to ponizej mego plebejskiego pochodzenia. czekalam tylko
        na twoja wypowiedz. akurat wypowiedzi tego tluka mnie nie interesuja.
        dzieks za wypowiedz, emocje opadly - dziwie sie sobie nawet, ze byly
        jakiekolwiek. ale niech tam. tez czasami mnie ponosi.
        i nie smuc sie, twoja wypowiedz czytalam z rozrzewnieniem. ciesze sie, ze
        wlasnie taki jestes. finito na temat kolorow.
        pozdrawiam
        czort
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka