Dodaj do ulubionych

Przeczytalam "Plotka".

05.08.08, 18:36
No tak, dzieki gazeta.pl wiemy juz od kilku dni, ze Weronika Rosati i Zulawski
sie poklocili. Czulismy sie zazenowani ta wiedza, ze sie zastanawialismy (no
dobra, porzucam pluralis majestatis) jak to sie stalo, ze tacy ludzie caluja
sie i kloca w jakiejs kafejce ewidentnie w centrum swiata, przypominawszy
sobie o kilku znanych mi miejscach w Warszawie, gdzie klocic sie bym wolala.
Oj, no normalna sprawa, co? interesowac sie serdecznie losami jednego z
ulubionych rezyserow.

I dzisiaj Plotka otworzywszy dzieki linkowi na stronie glownej, znalazlam taki
tekst, official statement Rosati:

Oświadczam, że zakończyłam znajomość z Andrzejem Żuławskim, który zdecydowanie
nadużył mojego zaufania. Sfotografowane i opisywane w prasie spotkanie w
centrum handlowym było przypadkowym i ostatnim.

Tzn. mnie nie obchodzi co jest czy bylo miedzy nimi, ale rzecz inna mnie tu
frapuje: czy wychodzi tu na to, ze Zulawski poinformowal tych ludzi z "Faktu"
o spotkaniu z WR i specjalnie to spotkanie uczynil dramatycznym i publicznym?
Czy to by byla jakas egzemplifikacja skurwysynstwa, myslicie?
Obserwuj wątek
    • mamarcela Re: Przeczytalam "Plotka". 05.08.08, 19:15
      Ja tam nie wiem. W ogóle po raz pierwszy słyszę, ze ta para ma jakiekolwiek
      powody aby się kłócić publicznie czy prywatnie.
      Ale na zdrowy chłopski, znaczy babski, znaczy mamarceli rozum, nie wydaje mi
      się, żeby Andrzej Żuławski czuł jakieś szczególne zapotrzebowanie na bycie
      bohaterem plotkarskich portali i gazet (choć jak wiadomo bywa i bywał) natomiast
      pani Rosati chyba czuje skoro od lat jest znana głównie z tego, ze jest znana,
      a jej romanse bulwersują tłumy. Co by nie mówić o panu Żuławskim to i bez
      Plotka, Kozaczka, czy innego Pudelka "kawałkiem kultury" jest, natomiast panna
      Weronika podobno wydaje 5 tysięcy czegoś tam, bo nie [pomne czy dolarów, czy
      euro, na produkcje loków i to jest najważniejsze, co sie o niej wie. Oraz z kim
      i gdzie się pokłóciła. Tak mi się jakoś widzi, ale mogę sie mylić, bo za takimi
      tematami nie nadanżam.
      • nchyb Re: Przeczytalam "Plotka". 17.08.08, 13:10
        ano właśnie, panna Rosatti sprawia wrażenie osoby, która potrzebuje
        wiedzieć, że nie ważne jak, byleby o nie mówili.

        I o ile można to strawić w przypadku panny Paris Hilton (wolę
        blondynki, he he), to już panna Weronika znana z tego, że leci na
        Kolonkę, czy też on na nią, a później to samo z panem Ż, to już po
        prostu nudne. Gdyby zaplotkowano i zakozaczkowano, że mama panny
        Weroniki nie zgadza się, by ciągle ten książę William tak jej się
        naprzykrzał lub by ten zielony ludek nie przysyłał jej kwiatów, to
        po obecnych doniesieniach, też by nie już nie wzruszyło...
        • noida Re: Przeczytalam "Plotka". 17.08.08, 14:17
          Ale Gosia Andrzejewicz i tak wygrywa z nimi wszystkimi...
          • nchyb Re: Przeczytalam "Plotka". 17.08.08, 16:52
            a kto jej się naprzykrza? Bo nie chce mi się szukać?
            • noida Re: Przeczytalam "Plotka". 17.08.08, 21:40
              Jest dokładnie na odwrót - to Gosia naprzykrza się wszystkim, a rozmaite Pudelki
              ją w związku z tym wykańczają...
        • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 17.08.08, 22:38
          Eh, ja natomiast jestem w jakism przekonaniu, ze Weronika jest tu na 100% ofiara.

          Inna rzecza jest to, ze chorym wydaje mi sie uklad taki, ze dziewczyna ma 24
          lata i jest tak blisko zwiazana z matka, ktora czuje sie w obowiazku odbierac
          telefony od Faktu. Hospody. Jak ja mialam 24 lata... eh.
          • agni_me Re: Przeczytalam "Plotka". 17.08.08, 23:46
            Ofiarą lubieżnego starca czy ofiarą mediów? Bo ja po - co prawda, pobieżnej -
            lekturze uznałam, że w najgorszym wypadku jest ofiarą losu. Ale za to
            stuprocentową.
            • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 09:59
              Wolalabym tego tak nie ujmowac, droga Agni, ale z przykroscia notuje, ze nie
              umialabym tego sformulowac lepiej.

              Niemniej nie jest to zupelnie neutralne, w sensie tym, ze pozostawalabym przy
              opinii, ze ona nie stara sie "manipulowac" mediami i byc w centrum
              zainteresowania, czyli nie robi tego, co wspominaly Panie wyzej.

              I zupelnie niezaleznie od jej ulomnosci (ktorych zaluje, bo na serio strasznie
              mi sie ona fizycznie podoba, wiec fajnie by bylo ja widziec w jakiejs uczciwej
              roli), Zulawski wydaje mi sie wyjatkowo odrzucajacy, ze swymi pseudo-uwagami dla
              Faktu, z tym spotkaniem w kawiarni, etc. Nie z sypianiem z nia, oczywiscie,
              tutaj bylabym bowiem sklonna... ah, no nieistnotne, nie o tym tu przecie mowimy :-)
              • noida Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 10:41
                Ach, ten Wielki Zły Żuławski. Przyszedł, sponiewierał biedną Rosati,
                spostponował ją, a na koniec zjadł. I ta, co teraz się fotografuje bez
                Żuławskiego to klon jest, bo ta właściwa siedzi w wielkim brzuchu reżysera i
                płacze...
                • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 11:02
                  Noido, zdaje sie ze jesli chodzi o raport: WR/AZ, to wypowiedizalam sie
                  dokladnie w odwrotnym sensie, idac w te same strone co Agni.

                  Zulawski zachowuje sie natomiast jak na razie jak skurwysyn, i to ze w ogole o
                  tym mowie zwiazane jest jedynie z tym, ze dosc mocno mnie to dziwi, jako, ze
                  Zulawski jest tak na 3cim miejscu wsrod moich ulubionych polskich artystow, wiec
                  pozostaje w zdziwieniu ze wchodzi w przepychanki z pania Teresa i ze czyni
                  jakies deklaracje, etc.
                  • noida Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 11:06
                    Może to jego nowy sposób na Wychowywanie Narodu Poprzez Prowokację? Zamiast
                    Balladyny na motorze - kłótnie z mamą Rosati na łamach Faktu? Przeca zawsze był
                    nowoczesny...
            • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 10:01
              "Lubieznego starca", buddo malusienki... :-) Jak mowilam wyzej, kto nigdy nie
              chcial sie przespac z Zulawskim, niech pierwszy rzuci kamieniem.
              • nchyb Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 14:34
                mogę rzucić...
                jeszcze za czasów Sophie zastanawiałam się, co w panu Ż niektrzy
                widzą...
                • noida Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 15:21
                  Ja też mogę. W całym moim życiu w mojej głowie ani razu nie powstała taka myśl.
                  • mamarcela Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 15:23
                    ani w mojej
                    tym bardziej w stosunku do Rosati
                    • noida Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 15:35
                      No, ja z Rosati też bym się nie przespała raczej. Z człowiekiem w masce to żadna
                      przyjemność.
                      • nchyb Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 15:54
                        z Rossati ja też nie, jeszcze by jej matka o mnie w prasie coś
                        głupego nagadała...
                        Poza tyn, ja chyba wiekowobym pannie W. nie odpowiadała, za młoda
                        dla niej jestem...
    • eeela Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 14:06
      Nie wiem, kto to jest Andrzej Zulawski, ani tez nie wiem, kto to
      jest Weronika Rosati. Do Plotka czasami zagladam, jak i do innych
      durnych serwisow, kiedy w tytule zanosi sie na jakas ekstra smieszna
      glupote.
      • nchyb Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 14:41
        pan Żuławski to tata Wincentego (nie mylić z Vincetem!), a panna
        Weronika to dziewczyna, która często pokazuje się w otoczeniu
        starszych panów i makijażem bardzo się do nich wiekowo upodabnia...

        A jej mama wypowiada się w prasie na temat tych związków, gdy już od
        dawna nic o córce nie pisali. Z Maxem Kolonką też coś występowała...
        • mamarcela Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 14:50
          Żuławski to także tata Xawerego tego od "Chaosu" i syn Mirosława tego od
          "Opowieści mojej żony"

          a Rosati to typowy tragiczny krwawy "trojan" - słowo pochodzi od Trojanowskiej
          Izabeli - kobieta w jednym wieku od 18 do 75 roku życia


          swoja drogą gdyby moje dziecko zachciało sie z własnej i nieprzymuszonej woli
          zadawać z facetem w wieku swojego dziadka to ja jako matka naprawdę nic bym nie
          miała do powiedzenia, a przynajmniej na mękach nie zmusiliby mnie do publicznego
          sie wypowiadania.
      • monikate Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 14:44
        Zulawski Andrzej to ten pretensjonalny dziad, ktory byl kiedys mezem
        Malgosi Braunek, a potem Sophie Marceau. O nim mowa, tak?
        Weronisia Rosati nalezy z kolei do gatunku, ktory jest znany z tego,
        ze jest znany.
        • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 17:11
          Ojacie. Dziela nas polokenia, czy ja po prostu tez jestem ofiara Zulawskiego?!

          Kurde, ten facet zrobil "Trzecia czesc nocy", i, moj boze, "l'Important c'est
          d'aimer". Hej, czy nic Wam to nie mowi? (pisze to z pozycji kleczacej)

          Wiec co, nikt z Panstwa sie nigdy z Andrzejem nie chcial..?... tzn. dobrze, nie
          bede nalegac, ale kiedys mi sie wydawal jednym z sexiests guys alive (jakies 10
          lat temu, w Toruniu).
          • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 17:17
            Jesli chodzi Weronike, the clumsiest person in the business, jak (niestety)
            slusznie zauwazyla Agni, no ja nie wiem, ale ja bym chciala zobaczyc ja w roli,
            no nie wiem, powiedzmy w "Closer", na miejscu Portman.

            gfx.filmweb.pl/blog/774114/291766.1.jpg
            • noida Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 17:26
              Po co byś chciała ją zobaczyć?? Żeby się tego filmu nie dało obejrzeć? :)
              • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 17:44
                noida napisała:

                > Po co byś chciała ją zobaczyć?? Żeby się tego filmu nie dało obejrzeć? :)

                Nie, no przyznaje, ze nie mam pojecia jak gra, w niczym jej nie widzialam.
                Wydaje mi sie jedynie ze jest fuckin' hot, co nie czyni z niej aktorki, ok, ale
                co aktorkom zwykle nie przeszkadza.
          • noida Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 17:26
            Nie wiem, czy nas dzielą pokolenia, ale doskonale wiem, co on zrobił i wcale
            mnie to nie podnieca. Wcale a wcale.
            Nigdy nie był chyba nawet w pierwszej setce moich sexiest guys alive. Ani w
            pozycji klęczącej ani w żadnej innej :)
            • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 17:42
              Nie wiem co mnie bardziej szokuje w tej chwili: Wasz chlod wobec A.Z. czy te
              wystepy A. Z. w "Fakcie" :-)
          • mamarcela Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 17:29
            zielka napisała:

            > Ojacie. Dziela nas polokenia, czy ja po prostu tez jestem ofiara Zulawskiego?!
            >
            > Kurde, ten facet zrobil "Trzecia czesc nocy", i, moj boze, "l'Important c'est
            > d'aimer". Hej, czy nic Wam to nie mowi? (pisze to z pozycji kleczacej)
            >
            Ależ, to, ze nie darzymy go estymą, ze tak powiem seksualną to nie znaczy, ze
            nie znamy. Sorki, ale powyżej nikt oprócz eeeli nie wykazał sie ignorancją, a
            raczej wprost przeciwnie.

            Nakręcił również jak powszechnie wiadomo "Szamankę", która została uznana za
            najgorszy film polski. I napisał parę średniej moim zdaniem klasy książek, ale
            to moje prywatne zdanie jest i nie będę sie upierać, że nie genialnych.

            A panna Rosati nam sie po prostu nie podoba. Ani jako kobieta ani jako aktorka,
            ani jako człowiek pudelka. Wolno nam. Nawet nam wolno uważać jej porównanie z
            Nathalie za osobiście dotykające :)
            • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 17:40
              Pardon, Mamarcelo, to o roznicy pokolen nie dotyczylo tylko nieznajomosci, ale
              rowniez tego, ze Monikate i Nchyb pisaly o A.Z. (uwielbiam, mamy takie same
              inicjaly z A.Z.) przez pryzmat jego kobiet i synow (i. e. nie w pozycji dla mnie
              zwykle naturalnej, czyli na kolanach:)

              No coz, gdyby A.Z. krecil teraz M jak milosc i zrobil 3 sequele Szamanki,
              pozostaje kamieniem milowym w europejskim kinie. "Trzecia czesc nocy" sie nie
              anuluje przeca przez "Szamanke".

              Ksiazki, "Lity Bor", no ja uwielbiam, ale tak, wiem, ze to jest szalenie
              pretensjonalne pisanie. Natomiast "Juki podrozne" sa po prostu fajne.

              Nie, no nie porownuje WR do NP, tylko mysle sobie,z e w takiej roli moze moglaby
              cos fajnego ze swoja fizycznoscia fenomentalna zrobic.
              • mamarcela Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 17:54
                to ja pisałam o synu Xawerym, bo on tutaj na tym forum wymieniony był kiedyś
                jako autor filmu strasznego dość. A poza tym akurat mam z tymże synem i filmem
                pewne osobiste choć bardzo bardzo pośrednie związki. Choć absolutnie poza
                seksualne :)
                Natomiast kiedyś francuskiego mnie uczył brat wspomnianego AŻ. Nad wyraz
                pociągający.
                jasne, że Szamanki w ilościach wielkich nie "zabiłyby" w żaden sposób
                "Trzeciej części nocy". Niedawno obejrzałam sobie reżyserska wersję z wkładkami
                dokumentującymi powstawanie filmu i jakby napisała D. "nadal tkwię w zachwycie"

                Natomiast WR mi się zwyczajnie nie podoba. Tro artifisjel pur mła Powiem więcej
                jesteś pierwszą znaną mi (poniekąd znaną ) osobą, która jest jej fizycznością
                fenomenalnie zachwycona. No, nie kiedyś dane mi było poznać osobiście kolegę
                Maxa K. - też pewnie był!
                • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 18:10
                  Co do syna, to Ty pisalas tym, ktory akutrat jest interesujacy z punktu widzenia
                  kina - wspomniany zostal jednakze rowniez Vincent, i to raczej do niego robilam
                  aluzje, chociaz winnnam byla sprecyzowac, pardon.

                  Brat A.Z. ? jak sie nazywa? swoja droga nigdy nie slyszalam, jak AZ mowi po
                  francusku, fajnie by bylo uslyszec. Po polsku mowi uroczo ;-)

                  A co do kobiet, to tak, to jest roznica miedzy "ludzkim" Skolimowskim, ktory
                  lubi kobiety jako ludzi, a Zulawskim, ktory lubi kobiety nieprzyzwoicie idealne,
                  wiec "trop artificielles", jako rzeczesz. A ze obaj panowie mnie wychowali, to
                  ja lubie wszystkie te panie - i Weronika jest ewidentnie uroda bliska
                  Braunek/Adjani, etc. Sophie Marceau jest miedzy Zulawskim a Skolimowskim,
                  powiedzialabym.
                  • mamarcela Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 18:29
                    Brat AZ ma na imię Mateusz. Znaczy najmłodszy brat, bo jest jeszcze średni, ale
                    jak ma na imię nie pomnę. Jest zdecydowanie sprzed pokolenia mateuszowego więc
                    ładnie mu było z tym imieniem.

                    Oni sie wychowali o ile pomnę we Francji, bo ich ojciec autor moich ukochanych
                    "Opowieści" był bodajże dyplomatą za ich dzieciństwa. Ale ja to wszystko z
                    pamięci więc sprawdzić by trzeba.

                    Natomiast z porównaniem Rosati do Braunek i Adjani sie nie zgodzę, bo obie panie
                    te mają "światło w sobie" i talent, natomiast panna Rosati ma dużo pieniędzy i
                    dobrych fotografów. I syndrom zgwałconej sarenki Bambi. Oraz moim osobistym
                    zdaniem syndrom Matyldy Stągiewki :)
                    Uważam, że obie panie i Braunek, i Adjani nawet teraz mimo upływu lat
                    przegoniłyby pannę Rosati w kozi róg jako kobiety. A Weroniczka za lat dziesięć
                    zostanie czymś w rodzaju dziecka Jacksona i Trojanowskiej. Czego jej nie życzę,
                    bo ja z natury dobra jestem i wcale nie wredna i gruba :)
                    • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 18:45
                      (szukam info o tej Stagiewce)

                      Dzieki za info o Mateuszu.

                      Co do WR, no ja czekam az ona w czyms moze zagra, co bym mogla obejrzec, i
                      zobaczymy co z tego wyjdzie. Szkoda, ze ma dobre relacje z rodzicami, to nikomu
                      na dobre nie wyszlo, a juz na pewno nie artystom.
              • mamarcela Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 18:16
                A poza tym jeśli dla Ciebie Szamanka nie anuluje "Trzeciej części nocy" to tym
                bardziej nie powinny anulować jej, ani żadnego z dokonań Żuławskiego jego
                osobiste "wyczyny". Bo cokolwiek by Faktowi czy innemu szmatławcowi nie
                powiedział to i tak Trzecia część nocy nakręcił!
                My tutaj nie pozostajemy obojętni na wkład AZ w dorobek kina tylko:
                a) nie podniecamy sie nim seksualnie
                b) nie bulwersują nas jego seksualne przygody i rozdmuchany romans z gwiazdką
                choć nie aktorką.
                c) wszyscy jak jeden mąż znaczy wszystkie jak jedna żona stajemy nawet po
                stronie AŻ w tym sporze
                • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 18:25
                  Nie, no te wystepy w Fakcie niczego oczywiscie nie anuluja, powoduja jednak we
                  mnie poczucie niezrozumienia swiata, i tymze sie dziele.

                  A tak powaznie (tzn. to wyzej jest powaznie), to ok dla punktow a) i c), b) jest
                  jednak nieco dla mnie niesprawiedliwy: ja sie na serio nie bulwersuje jego
                  przygodami seksualnymi, jedyne co moge powiedziec, to to, ze moglabym zazdroscic
                  Weronice troszke. Mi po prostu szczeka opadla w momencie, gdy zobaczylam, ze
                  Zulawski robi jakies melodramatyczne sceny w mega-publicznych miejscach i
                  spowiada sie z nich potem "Faktowi". Bo - jak ustalilismy - wydaje mi sie, ze WR
                  jest tutaj glupiutka dosc osobka, i to Zulawski cos kombinuje. To zatem nie
                  pozwala mi dolaczyc sie do osob, ktore podpisuja sie pod punktem c) :)
                  • mamarcela Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 18:37
                    Aha, Zielko, jeśli chcesz usłyszeć pewna jak najbardziej prawdziwą historię o
                    reżyserach kultowych i młodych pannach i o tym jak mogą (choć nie muszą)
                    powstawać plotki, to mogę Ci ja opowiedzieć, ale w tajemnicy priva li i jedynie.
                    • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 18:41
                      jasne, ze chce! jako socjolog amator, kupuje wszystkie takie historie i potem
                      dziwie sie swiatu tym bardziej.

                      adres gazetowy dziala, ale jesli wolisz adres kompromitujacy, tzn. z nazwiskiem,
                      to moge tez przeslac.
                      • mamarcela Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 18:51
                        ok, napiszę na gazetowy
                        Matylda Stągiewka to bohaterka Opium w rosole Małgorzaty Musierowicz. Młode
                        dziewczę, które dość długo było brzydkie, grube i niedostrzegane, a potem nagle
                        wyładniało i postanowiło się odegrać na facetach i swiecie. Syndrom Matyldy S.
                        jest moim osobistym truwajem i określeniem, ale jest dość powszechnym syndromem
                        wśród młodych panien.
                        • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 19:06
                          czekam tedy tupiac w miejscu niecierpliwie, co nijak mi nie pomaga w pracy :-)
                      • nchyb Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 19:06
                        ja też chcę, lubię takie ploteczki :-)

                        natomiast co do czołobitności wobec geniuszy he he, to że wysoko
                        cenię filmowy dorobek pana Woody Allena nie sprawia jednak, że
                        kiedykolwiek fizycznie mógłby mnie pociągać, a wręcz przeciwnie...

                        inna rzecz, że akurat fimografia pana Ż też mnie przesadnie nie
                        zachwycała nigdy.

                        A wracając jeszcze do umiejscowiania pana Ż w świadomości - jedynie
                        jako tatusia - akurat pamiętam sprzed lat tekst - zdaje się że
                        zaistniał on w okolicach rozstaniowych z Sophie - jego syn to po
                        prostu Wincenty, a nie jakiś wydumany Vincent, jak ta Zośka podaje...
                        • zielka Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 19:13
                          Tzn. Nchyb mowisz to ironicznie, tak? W sensie, ze Zulawski byl dosc malo
                          przekonujacy, gdy mowil o Wincentym raczej niz Vincencie? Czy mowisz, ze
                          faktycznie Wincenty jest normalnie, a Vincent to wydumanie?

                          Nie, ja nie uwazam, ze wszyscy fajni artysci czy naukowcy sa seksi; uwazam
                          natomaist, ze wsrod znanych mi Zulawski reprezentuje najlepsza srednia miedzy
                          ocena wygladu a ocena tworczosci.
                          • nchyb Re: Przeczytalam "Plotka". 18.08.08, 19:41
                            > przekonujacy, gdy mowil o Wincentym raczej niz Vincencie? Czy
                            mowisz, ze
                            > faktycznie Wincenty jest normalnie, a Vincent to wydumanie?
                            jak dla mnie to cudował, bo ta Zośka co go zostawiła to wymyśla
                            cudaczne imiona, a on swojsko, po polsku dziecko zwać chce...

                            Bardziej to zrozumiałam, że jak dziewczyna go zostawia, to jego
                            zdaniem już nic normalnego nie wymyśli... ;-)

                            A co do oceny stosunku wyglądu do twórczości, dla mnie gdzieś tam w
                            ogonach. Zdecydowanie wyżej oceniam np. takiego Arniego w Gliniarzu
                            w przedszkolu. I talent widzę i urodę he he bardzo męską. I tu już
                            prędzej bym się zastanowiła czy nie pozazdrościć jego partnerce ;-)
    • braineater 3gr 18.08.08, 21:05
      Szamanka zła nie jest
      Rosatti z każdego kąta oglądana, wygląda na paskudną
      Żuławski zrobił sobie darmową reklamę wywiadu rzeki

      Pytanie - gdzie tu ten skandal? Znaczy, co go wywołało, skoro sytuacja nie jest
      ani niecodzienna, ani jakoś szczególnie skandaliczna?
      • mamarcela i ja chciałam cos jeszcze 18.08.08, 21:10
        bo się zapędziłam w inne rejony
        Jaki normalny 68 latek nie chciałby być podejrzewany o romans z 24 latką? jemu
        to akurat splendoru dodaje męskiego, gorzej z ta nieszczęsnicą. Chociaz ona
        podobno dostała jedną z głównych ról w jakiejś superprodukcji o powstaniu
        warszawskim.Na fali skandalu ponoć.
        • zielka Re: i ja chciałam cos jeszcze 18.08.08, 23:14
          Tzn. ja nie wiem czy Brain nas pyta, jako osob, ktore zauwazyly skandal (co by
          bylo dosc bledne, bo nikt tutaj skandalu nie wyweszyl raczej), czy tez pyta jak
          to mozliwe, ze Fakt z niczego cos uczynil.
          Jesli to drugie, to ja mysle, ze juz sa jakies badania nad taka prasa w UK,
          moznaby je przy okazcji przejrzec.

          Mamarcelo, jesli chodzi o film Janka Komasy, i jesli ona w nim zagra, to mam
          nadzieje, ze bede mogla wam tu powiedziec: "a nie mowilam!?" - bo Jan Komasa
          jest b. obiecujacym dzieciakiem, i sie otacza zwykle swietnymi aktorami (vide:
          Oda do radosci). Acha, serio, watpie, zeby go skandal z Zulawskim zainspirowal.
          • hophopi Re: i ja chciałam cos jeszcze 23.08.08, 23:51
            Bambi Rosati grała se ostatnio w Pitbullu kinowo i serialowo i całkiem w tym
            lubięż ją, uroczą z Dorocińskim tworzyli parkę.
            Wiarygodności chyba dodał jej fakt, że - jako mi się zdaje - siebie grała pod
            postacią bezgustnej córy mafioza ;)
            Swoją drogą, ostatnie odcinki P. reżyserował m.in. Xa. Żu. i skasznił je
            perfekcyjnie.
            • zielka WR 24.08.08, 18:22
              Taki link dzis znalazlam:
              dziendobrytvn.onet.pl/1503775,gwiazdy.html
              Potwierdza on ni mniej ni wiecej moje pozytywne intuicje dot. Weroniki; tzn.
              moze niekoniecznie chcialabym sie zaprzyjazniac (jestem pewna, ze Zulawski ja
              zepsul i pozwolil czytac Heideggera), ale w jej aktorstwo wierze raczej.

              Acha, i sa, okazuje sie, faceci ktorym WR sie podoba, moj (nie)malzonek na ten
              przyklad.
              • au.lait Re: WR 24.08.08, 18:58
                > Acha, i sa, okazuje sie, faceci ktorym WR sie podoba, moj
                > (nie)malzonek na ten przyklad.


                Są faceci, którym takie dziewczęta się podobają tinyurl.com/3z77ya Skąd zatem zdziw, że tinyurl.com/52va8m może się podobać? Bo pan Brajan napisał "Rosatti z każdego kąta oglądana, wygląda na paskudną"?
                • zielka Re: WR 24.08.08, 19:27
                  Stad wlasnie, au lait, stad wlasnie; to, ze sie (niektorym) kobietom podoba,
                  wiedzialam, ale w tym skromnym kadrze 100% mezczyzn wypowiedzialo sie
                  negatywnie, wiec poszlam sprawdzic. Nie mam wielu danych na temat popularnosci
                  WR, jak widac po tym naiwnosci moich wypowiedzi w tym watku, wiec kazda
                  informacja mnie cieszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka