Dodaj do ulubionych

"Prawo jazy - szykuje się rewolucja"

09.09.08, 21:30
tiny.pl/8dd1
Obserwuj wątek
    • figa9 Prawo jazDy oczywiście. nt 09.09.08, 21:39

    • winnix Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 10.09.08, 09:34
      Obiema ręcami podpisuję się pod wymogiem prawka na skutery. To jest
      dla mnie największa luka w obecnym systemie, można wsiąść na skuter
      i popylać po drogach, nie znając przepisów!

      Najbardziej mnie rozbiło to, że jazda na mojej Er-5 (oszałamiające
      50KM) została niniejszym zaklasyfikowana jako "ja na najmocniejszych
      modelach ścigaczy i chopperów" :DDDDDD

      Co do prawka od 24. roku życia, zdania nie zmieniam i uważam to za
      kompletny bezsens.
      • goha66 Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 10.09.08, 10:43
        winnix napisała:
        To jest dla mnie największa luka w obecnym systemie, można wsiąść na
        skuter i popylać po drogach, nie znając przepisów!

        ... a jeśli nie największa to jedna z tych największych ;)
        przeczytałam z zainteresowaniem ... i uważam, że głównie nowe
        przepisy zmienią ... ceny zdobycia uprawnień!. nie mogę się oprzeć
        wrażeniu, że tam gdzie państwo jest monopolistą (egzaminy) tam kwoty
        będą z kosmosu i niewielu rodziców da się urobić w przypadku kat.
        AM, A1, A2 co dwa lata na systematyczne bulenie za kolejne kursy i
        egzaminy (tym bardziej że większość nie czuje nawet potrzeby
        namawiania dzieci do zdobywania uprawnień "niższych", np. nie
        interesują się tym, że w szkołach podstawowych ich pociechy mogą
        zrobić karty rowerowe ... ale rowery dzieciom kupują) ... najpierw
        trzebaby chyba zmienić mentalność naszego społeczeństwa, które gdy
        nie musi to nie robi nic. jeszcze 4 lata temu kurs i egzamin na
        kartę motorowerową (organizowany w gimnazjum) kosztował tyle co
        wydanie samego dokumentu - czyli 3 zł ... mogli przychodzić i
        uczniowie i ludzie dorośli (gdyby chciało im się chcieć). pozdr.
        • josss Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 10.09.08, 12:09
          I w końcu ktoś zauważył, że skutery to są też pojazdy silnikowe, na
          które powinno się mieć uprawnienia! Szczerze, poprzedni pomysł
          zmiany uznałam za totalnie bezsensowny, ale głównie dlatego, że
          skuterzyści mieli sobie dalej śmigać bez prawka, a motocykliści
          musieli zdawać aż 3 examy, jeżeli chcieli wcześniej zacząć...
          Ale teraz ten nowy pomysł bardziej mi się podoba. Co prawda zgadzam
          się z tym, że państwo chce na nas zarabiać (bo przecież od czego
          jest państwo? ;)) i dwie kategorie na A by wystarczyły, ale... w
          sumie, to może rzeczywiście ma sens, żeby młodzi ludzie nie jeździli
          na mocnych maszynach i zaczynali od czegoś spokojnego... chociaż mam
          świadomość, że i tak ci najmniej rozważni nie bądą w ogóle robić
          prawka. Ale z kolejnej strony, może uda się to trochę ukrócić. Np. w
          Płocku częsć osób się przestarszyla po nagłej akcji policji, która
          zaczęła lawinowo kontrolować motocyklistów. I jeżeli dzięki temu
          część osób zacznie się bać, że jeździ bez prawka i pójdzie na kurs,
          to czegoś się tam jednak nauczy.
          Jak widać, moje zdanie jest trochę pokręcone i ma wiele "ale", ale
          ten pomysł mi się podoba bardziej niż poprzedni.

          Co do młodych kierowców (kat. B), nie sądzę, że będą sobie
          przyczepiać jakieś listki na autach, ponieważ większosć młodych osób
          (przynajmniej tak mi się wydaje) pożycza samochody od rodziców... i
          jak to rozwiązać, jeżeli rodzice jeżdżą od 20 lat i mają prawo
          jeździć bez listków?
          • figa9 Co do listków... 10.09.08, 21:19
            W pewnym momencie miałam pomysł, żeby SE zrobić hand made taki
            duuuuży zielony liść i z tyłu motocykla przymocować. Z przodu też
            mógłby być... Miałabym pewność, że będę niepowtarzalna, po prostu
            jedyna w mieście ;)
            ( z tyłu liść, z przodu liść, w środku głąb) - ale mi przeszło ;P
            • sarawi :) 10.09.08, 22:39
              nowe zasady? moim zdaniem, ten kto to wymysl i ba!powiem wiecej -
              chce wprowadzic to w zycie ma jak najbardziej PO KOLEI w glowie.
              Nie bardzo moge pojac, dlaczego taki np. 12-letni gowniarz ma smigac
              pomiedzy samochodami na skuterze, ktory wlasnie dostal na urodziny
              od rodzicow, nie majac zielonego pojecia o zasadach ruchu drogowego,
              w momencie, kiedy pozostali uczestnicy tegoz wlasnie ruchu, sa
              zmuszeni do odbycia dlugiego, drogiego kursu na prawo jazdy, a
              potem, niejednokrotnie podochodza kilka razy do egzaminow, bo prawda
              jest taka, ze za pierwszym razem udaje sie zdac niewielu z nich?
              Gdybym miala dziecko, na pewno nie pozwolilabym mu sie poruszac po
              drogach publicznych bez prawa jazdy. A dlaczego - dlatego, ze
              stwarza zagrozenie dla siebie i dla innych. Czy Ty naprawde uwazasz,
              ze dzieciak z podstawowki jest godnym przykladem do nasladowania na
              drodze dla innych kierowcow? A skoro jego rodzicow stac na wydatek
              rzedu kilku tysiecy zl (skuter), to powinno ich byc rowniez stac na
              kurs dla swojego dzieciaka - w trosce o jego bezpieczenstwo, a nie
              celem podwyzszenia pensji urzednikom czy policji! - swoja droga,
              uwierzcie mi, zycie policjanta wcale nie jest sielanka, a ich
              wynagrodzenie pozostawia wiele do zyczenia. To nie sa tylko zli
              Panowie w mundurach.
              Bardzo dobrym pomyslem jest rowniez rozpoczynanie przygody z
              motocyklami od mniejszej pojemnosci - niedobrze mi jak widze
              takiego "wladce drogi" na motocyklu, najczesciej w krotkich
              spodenkach i podkoszulku, ktoremu wydaje sie, ze pozjadal wszystkie
              rozumy swiata, a fakt posiadania dwoch kolek o pojemnosci CO
              NAJMNIEJ 600 upowaznia go, w jego mniemaniu, do wyrabiania naprawde
              wielu bzdur na drodze "bo ja jestem szybszy". W wielu krajach
              Europejskich KAZDY zaczyna od 125 lub 250 i jest ok, ba! wychodzi im
              to tylko na dobre, a u nas - powiekszamy cmentarze ... nie wrzucam
              wszystkich do jednego worka, ale moglabym wskazac
              takiego "motocykliste" za kazdym razem, kiedy wyjezdzam z domu, a
              wyjezdzam codziennie.
              Podobnie zgadzam sie co do wieku kierowcy ciezarowki czy autobusu -
              jakos nie wyobrazam sobie jechac na zagraniczne wakacje autokarem
              prowadzonym przez 20-latka, ktory nie ma nawet za soba zbyt dlugiego
              doswiadczenia w prowadzeniu samochodow osobowych. Podobnie z
              ciezarowkami. Nie widze tez problemu z przedluzaniem prawa jazdy -
              wizyta u lekarza i badania psychologiczne, to naprawde zaden problem
              (sama przez takowe przechodzilam, w dodatku calkiem niedawno, wiec
              jestem na biezaco) - a takie rzeczy jak zdrowie, w przypadku
              kierujacego ciezarowka, badz autokarem jest bardzo wazne. Bo chyba
              nie chcialybysmy, zeby Wasze/Twoje dziecko lub ktokolwiek z rodziny
              jechal w trase z niesprawnym fizycznie czy psychicznie kierowca?
              Wiec co tu jest bezsensu? Nic.
              • goha66 Re: :) 11.09.08, 07:00
                sarawi napisała:
                > nowe zasady? moim zdaniem, ten kto to wymysl i ba!powiem wiecej -
                > chce wprowadzic to w zycie ma jak najbardziej PO KOLEI w glowie.

                ... a czy ja gdzieś napisałam, że sam pomysł mi się nie podoba?
                natomiast jestem realistką i nie mam złudzeń co do tego, że nagle
                społeczeństwo zacznie respektować przepisy i wszyscy karnie ustawią
                się w kolejkach do szkół nauki jazdy, a następnie do WORDu by odbyć
                egzamin. nie wierzę również w to, że młodzi motocykliści będą z
                żelazną konsewencją przestrzegać jazdy na dopuszczalnych
                pojemnościach ... tak więc pomysł sam w sobie dobry, ale konia z
                rzędem temu co wymyśli jak przypilnować by nie były to
                przepisy "martwe"

                > Wiec co tu jest bezsensu? Nic.

                ...słabym punktem (w moim mniemaniu) jest to, że raczej nie wzrośnie
                jakość kursów przygotowujących do zdania egzaminu, co może się
                przełożyć na większą liczbę oblanych egzaminów i wydłużenie kolejek
                w ośrodkach egzaminacyjnych do abstrakcyjnego czasu. już obecnie
                czeka sie około 3 miesiecy ... chociaż zapis w ustawie mówi o 30
                dniach (jak widać na tym przykładzie przepis sobie, a życie sobie) ;)
            • yacey Re: Co do listków... 11.09.08, 16:20
              figa9 napisała:
              > z tyłu liść, z przodu liść...

              Jak by tak byly figowe i nic wiecej to byloby interesujaco :))
    • cruk Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 11.09.08, 09:37
      a mnie zastanawia tylko jedna rzecz..

      czy przepisy nie pozostana martwe, skoro podobno obecnie tylu
      motocyklistow jezdzi bez uprawnien i wg policji jest to "plaga" a mi
      sie jeszcze nie zdarzylo, by mnie zatrzymano na motocyklu do
      kontroli - chociazby najzwyklejszej - czy posiadam wymagane
      dokumenty, to jakim cudem beda:

      1. kontrolowac kierowcow skuterow?
      2. jak policjant sprawdzi czy dany motocykl jest zdlawiony do
      wymaganych kryteriow? bedzie wysylal na hamownie? na czyj koszt?
      • belgu1 Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 11.09.08, 15:29
        cruk napisała:
        > a mnie zastanawia tylko jedna rzecz..
        > 2. jak policjant sprawdzi czy dany motocykl jest zdlawiony do
        > wymaganych kryteriow? bedzie wysylal na hamownie? na czyj koszt?

        Zdlawienie motocykla do wymaganych norm powinno byc odnotowane
        w dowodzie rejestracyjnym i wyrazone odpowiednia liczba KW / KM.
        Jezeli wpisu takowego nie bedzie to Policjant wlepia mandat czy
        stosuje inne formy kary.
        • yacey Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 11.09.08, 16:26
          cruk napisała:
          > jak policjant sprawdzi czy dany motocykl jest zdlawiony...
          belgu1 napisał:
          > Zdlawienie motocykla do wymaganych norm powinno byc odnotowane...

          Problemem bedzie raczej odwrotna sytuacja, jak sprawdzic, czy motocykl nie jest
          odblokowany do pelnej mocy.
          • majca1971 Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 11.09.08, 16:41
            A ja się zastanawiam jak wprowadzenie nowych przepisów- ważność prawka na 15 lat
            ma się do ustawy: że prawo nie działa wstecz. Czyli ci którzy zrobili prawko
            musza co 15 lat abarot beda płacic, a wszystko zaleznie od lekarza orzecznika?
            • cruk Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 11.09.08, 19:02
              mi sie wydaje, ze nie moze dzialac wstecz w tym wypadku, tak jak nie
              trzeba bylo zdawac wg nowych warunkow prawa jazdy, tak jak zdana
              xlat temu matura jest wazna etc.etc.
              • reksiooprawca Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 12.09.08, 12:15
                Witam,

                Oczywiscie ze nie dziala wstecz - po prostu aktualne prawa jazdy
                straca waznosc powiedzmy w ciagu dwoch lat i trzeba bedzie wymienic
                na nowe - wazne na iles tam lat.

                Pozdrawiam
                • cruk Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 12.09.08, 16:45
                  No masz...

                  ciesze sie w sumie, ze prawa jazdy beda na czas okreslony wydawane,

                  bo moim "ukochanym" typem kierowcy sa "leciwi panowie w kapeluszach"
                  jezdzacy wysluzonymi Swiftami, starymi Daewoo ktorzy "nigdy nie
                  mieli stluczki" i "jeszcze sie pani nie urodzila kiedy ja juz od
                  dawna prowadzilem samochod", raz mnie zimny pot oblal, gdy przede
                  mna stalo Tico z panem w kapeluszu - pan na oko 70+, a z tylu
                  malzenstwo w "cienkim" - pani w moherowym berecie i pan w
                  kaszkieciku w pepitke..

                  probowalam kiedys na dwupasmowej jezdni wyprzedzic pewnego dziadka..
                  generalnie probujacego trzymac sie srodka.. drogi a luki bral
                  niemalze jak kierowca rajdowy - zewnetrzna-wewnetrzna-zewnetrzna..

                  juz zapowiedzialam crukowemu, ze gdy tylko zewnetrzny obserwator (bo
                  czlowiek sam rzadko widzi swoja ulomnosc) uzna, ze moj wzrok,
                  refleks etc. beda powodowaly coraz wiecej "dziwnych" sytuacji, ze
                  bede jezdzila "dziwnie" to dobrowolnie oddam kolko :-)

                  wiec jestem jak najbardziej za czasowym prawem jazdy, skoro
                  cyklicznie "do pracy" wykonuje sie badania wzroku etc. i lekarz
                  orzeka czy sie czlowiek "nadaje" czy nie, a jazda autem jest jednak
                  zajeciem bardzo odpowiedzialnym - bo nie tylko to kwestia naszego i
                  pasazerow bezpieczenstwa, ale tez innych, to moze takie rozwiazanie
                  pomoze pewne czynniki wyeliminowac..zmniejszyc zagrozenia..?

                  ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫
                  Motocykl i Dziewczyna
                  O nas - nasz blog
    • cruk Polska": Czekają nas zmiany w prawie jazdy 12.09.08, 16:51
      Polska": Czekają nas zmiany w prawie jazdy

      las, IAR2008-09-11, ostatnia aktualizacja 2008-09-11 14:01

      Czeka nas rewolucja w egzaminach na prawo jazdy - pisze
      dziennik "Polska". Według gazety, do końca września Rada Ministrów
      ma przyjąć ostateczną wersję projektu ustawy o kierujących
      pojazdami, przygotowanego przez Ministerstwo Infrastruktury. Nowe
      przepisy mogą wejść w życie w pierwszej połowie przyszłego roku.
      Według dziennika, zmienią się kategorie w prawie jazdy i zasady
      egzaminowania. Dojdzie również do ujednolicenia przepisów
      obowiązujących w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Impulsem
      do zmian stało się przekonanie ekspertów, że po polskich drogach
      jeżdzi za dużo niedoświadczonych i źle wyszkolonych kierowców. To z
      kolei wpływa na bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego.

      Do konieczności zmian w polskim prawie przekonują też statystyki. Na
      polskich drogach ginie statystycznie trzy razy więcej kierowców niż
      wynosi średnia dla krajów europejskich. Najliczniejszą grupę
      stanowią osoby między 18 a 24 rokiem życia, posiadające prawo jazdy
      krócej niż dwa lata. Liczba wypadków spowodowanych przez nie wzrosła
      w ciągu ostatniej dekady aż o 10 procent.
      • josss Re: Polska": Czekają nas zmiany w prawie jazdy 12.09.08, 17:04
        Cruk:
        > Na polskich drogach ginie statystycznie trzy razy więcej kierowców
        niż
        > wynosi średnia dla krajów europejskich

        Nie dziwne, jak pół Polski porusza się autami, które Europa uznała
        za nieprzydatne i za stare, nie mówiąc o drogach... Zrzucanie
        wszystkiego na młody wiek kierowców dużo nie załatwi.
        Heh, tak czy inaczej, nie wiedziałam, że jesteśmy aż tak śmiertelno-
        wypadkowym krajem. A są jakieś statystyki dla krajów spoza Unii?? :D


        • marzkaf Re: Polska": Czekają nas zmiany w prawie jazdy 12.09.08, 19:58
          josss napisała:

          > Cruk:
          > > Na polskich drogach ginie statystycznie trzy razy więcej
          kierowców
          > niż
          > > wynosi średnia dla krajów europejskich
          >
          > Nie dziwne, jak pół Polski porusza się autami, które Europa
          uznała
          > za nieprzydatne i za stare, nie mówiąc o drogach... Zrzucanie
          > wszystkiego na młody wiek kierowców dużo nie załatwi.

          A ja jednak będę odmiennego zdania..."złej baletnicy przeszkadza
          nawet rąbek u spódnicy". Jeśli ma się trochę oleju pod kopułą to
          nawet starym fiacikiem można jechac tak, by nikomu nie być
          zawalidrogą i noie powodować zagrożenia. Stare, zużyte auto z
          zagranicy też musi przejść badanie techniczne.

          A co z motocyklami sprowadzanymi z zagranicy? Czy to też są złomy?
          Najpewniej tak-po różnych przygodach. Ale niestety mało kogo z
          młodych, uczciwie zarabiających ludzi stać na motocykl prosto z
          salonu.
          Znasz historię swojego motocykla? Myślę, że nie do końca-ale to nie
          przeszkadza Ci jeździć bezpiecznie i przewidująco.

          Pozdrawiam
          Marzka
        • cruk graty, strucle, dziury i zmory 13.09.08, 10:59
          z tego co wiem, Polska jest w Unii, po co Ci statystyki spoza Unii
          wolisz dane z Kazachstanu, Indii, Chin czy USA? :-)

          Mysle ze brawury czy braku myslenia u kierowcy bez wzgledu na wiek,
          nic nie usprawiedliwi - ani kwestia zasobnosci kieszeni (taki mam
          samochod i motor "jaki mi bozia dala") ani stan drog (bo dziury, bo
          duzy ruch, bo waskie pobocza) - na ktore zwykle sie zwala "wine".

          To nie ja jechalem za szybko/ wyprzedzalem na trzeciego/ zajechalem
          droge - tylko bylo wasko/ tylko mam niesprawne auto.

          To kwestia odpowiedzialnosci i tego czy w ramach swoich mozliwosci
          jestes w stanie zapewnic sobie i innym minimum bezpieczenstwa dbajac
          o stan swojego pojazdu - bez wzgledu czy ma na liczniku 50km czy 150
          000km i wlasny. Mysle, ze wolalabys nie miec swiadomosci ilu
          pijanych kierowcow mijasz na swojej "trasie"..

          Wiesz, 5th Gear zrobil kiedys test zderzeniowy: Modusa i 15letniego
          Volvo950. Tu dosc "kompaktowe" nowoczesne auto a tam duuuze,
          kanciaste, rodzinne i bezpieczne auto. Pytanie w ktorym chcialabys
          sie znalezc gdyby doszlo do zderzenia przy 50km/h i czy nadal
          szukalabys oszczednosci i wolalabys sciagnac taniej "wieksze",
          b."prestizowe" uzywane :-D

          Filmik mozna znalezc na youtube - daje do myslenia

          pl.youtube.com/watch?v=k3ygYUYia9I
          • lbs5 Re: graty, strucle, dziury i zmory 13.09.08, 23:25
            Ja tam bym i tak wolał to Volvo (bo ma hak, i można pociągnąć
            przyczepkę z dwoma moto na wakacje :))
            Każde zderzenie to niepowtarzlna sytuacja, której nie są w stanie
            odtworzyć żadne symulacje. No ale MODUSA trzeba jakoś wypromować.
            OK- już nic nie mówię, idę spać...
          • josss Re: graty, strucle, dziury i zmory 14.09.08, 01:59
            Marzkaf:
            >A ja jednak będę odmiennego zdania..."złej baletnicy przeszkadza
            nawet rąbek u spódnicy".

            Marzenka, ale ja tego wcale nie neguję. Po prostu jestem zdania, że
            działania powinny być prowadzone wielotorowo, a zmiany przepisów
            same w sobie nie wystarczą, żeby znacząco poprawić statystyki.
            Pozytywne jest to, że coś się przynajmniej zaczyna dziać. No i to
            Euro 2012 - w końcu może doczekamy się autostad :D

            Pisałam tamte słowa po kolejnym przejeździe przez Włocławek na moto.
            To jakieś nieporozumienie, że jedna z głównych dróg jest w takim
            stanie. Człowiek nie może momentami znaleźć miejsca, żeby się między
            dziurami przecisnąć, ciągle wyskakuje w powietrze przez pionowe i
            poziome koleiny... i wiem, że wystarczy jechać ze 30 km/h, ale tak
            się nie da. Masz ograniczenie do 80 km/h, ale i tak mało kiedy
            osiągasz taką prędkość.


            Cruk:
            > z tego co wiem, Polska jest w Unii, po co Ci statystyki spoza Unii
            wolisz dane z Kazachstanu, Indii, Chin czy USA? :-)

            Jak to po co? Z ciekawości. Czy Unia musi tu być jedynym punktem
            odniesienia?
            Jeżeli masz takie statystyki, to dawaj :)

            >Mysle ze brawury czy braku myslenia u kierowcy bez wzgledu na wiek,
            nic nie usprawiedliwi - ani kwestia zasobnosci kieszeni (taki mam
            samochod i motor "jaki mi bozia dala") ani stan drog (bo dziury, bo
            duzy ruch, bo waskie pobocza) - na ktore zwykle sie zwala "wine".

            Ale ja nie mówię o brawurze i braku myslenia. Po prostu tyle razy
            jachalam sobie spokojnie, przepisowo, pusta droga, a tu nagle z
            zakretu wyłania się pozioma koleina i człowiek wyskakuje w powietrze
            niczym akrobata ;) Dobrze, że stawanie na moto czasami pomaga.
            O, albo to, co było w Smoleniu. Jedziemy sobie ładnie w paradzie,
            może max 50 km/h, a asfalt zamienia się w lodowisko. I gdzie tu
            brawura?

            >Mysle, ze wolalabys nie miec swiadomosci ilu
            pijanych kierowcow mijasz na swojej "trasie"..

            Wiele razy o tym myślę, zwłaszcza, jak jeżdżę w nocy albo widzę
            ślady na jezdni, które świadczą o tym, że ktoś nagle zjechal na
            drugi pas... Pijani kierowcy to kolejna sprawa. Dlatego wlasnie
            tylko działania WIELOtorowe coś realnie zmienią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka