winnix Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 10.09.08, 09:34 Obiema ręcami podpisuję się pod wymogiem prawka na skutery. To jest dla mnie największa luka w obecnym systemie, można wsiąść na skuter i popylać po drogach, nie znając przepisów! Najbardziej mnie rozbiło to, że jazda na mojej Er-5 (oszałamiające 50KM) została niniejszym zaklasyfikowana jako "ja na najmocniejszych modelach ścigaczy i chopperów" :DDDDDD Co do prawka od 24. roku życia, zdania nie zmieniam i uważam to za kompletny bezsens. Odpowiedz Link Zgłoś
goha66 Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 10.09.08, 10:43 winnix napisała: To jest dla mnie największa luka w obecnym systemie, można wsiąść na skuter i popylać po drogach, nie znając przepisów! ... a jeśli nie największa to jedna z tych największych ;) przeczytałam z zainteresowaniem ... i uważam, że głównie nowe przepisy zmienią ... ceny zdobycia uprawnień!. nie mogę się oprzeć wrażeniu, że tam gdzie państwo jest monopolistą (egzaminy) tam kwoty będą z kosmosu i niewielu rodziców da się urobić w przypadku kat. AM, A1, A2 co dwa lata na systematyczne bulenie za kolejne kursy i egzaminy (tym bardziej że większość nie czuje nawet potrzeby namawiania dzieci do zdobywania uprawnień "niższych", np. nie interesują się tym, że w szkołach podstawowych ich pociechy mogą zrobić karty rowerowe ... ale rowery dzieciom kupują) ... najpierw trzebaby chyba zmienić mentalność naszego społeczeństwa, które gdy nie musi to nie robi nic. jeszcze 4 lata temu kurs i egzamin na kartę motorowerową (organizowany w gimnazjum) kosztował tyle co wydanie samego dokumentu - czyli 3 zł ... mogli przychodzić i uczniowie i ludzie dorośli (gdyby chciało im się chcieć). pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
josss Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 10.09.08, 12:09 I w końcu ktoś zauważył, że skutery to są też pojazdy silnikowe, na które powinno się mieć uprawnienia! Szczerze, poprzedni pomysł zmiany uznałam za totalnie bezsensowny, ale głównie dlatego, że skuterzyści mieli sobie dalej śmigać bez prawka, a motocykliści musieli zdawać aż 3 examy, jeżeli chcieli wcześniej zacząć... Ale teraz ten nowy pomysł bardziej mi się podoba. Co prawda zgadzam się z tym, że państwo chce na nas zarabiać (bo przecież od czego jest państwo? ;)) i dwie kategorie na A by wystarczyły, ale... w sumie, to może rzeczywiście ma sens, żeby młodzi ludzie nie jeździli na mocnych maszynach i zaczynali od czegoś spokojnego... chociaż mam świadomość, że i tak ci najmniej rozważni nie bądą w ogóle robić prawka. Ale z kolejnej strony, może uda się to trochę ukrócić. Np. w Płocku częsć osób się przestarszyla po nagłej akcji policji, która zaczęła lawinowo kontrolować motocyklistów. I jeżeli dzięki temu część osób zacznie się bać, że jeździ bez prawka i pójdzie na kurs, to czegoś się tam jednak nauczy. Jak widać, moje zdanie jest trochę pokręcone i ma wiele "ale", ale ten pomysł mi się podoba bardziej niż poprzedni. Co do młodych kierowców (kat. B), nie sądzę, że będą sobie przyczepiać jakieś listki na autach, ponieważ większosć młodych osób (przynajmniej tak mi się wydaje) pożycza samochody od rodziców... i jak to rozwiązać, jeżeli rodzice jeżdżą od 20 lat i mają prawo jeździć bez listków? Odpowiedz Link Zgłoś
figa9 Co do listków... 10.09.08, 21:19 W pewnym momencie miałam pomysł, żeby SE zrobić hand made taki duuuuży zielony liść i z tyłu motocykla przymocować. Z przodu też mógłby być... Miałabym pewność, że będę niepowtarzalna, po prostu jedyna w mieście ;) ( z tyłu liść, z przodu liść, w środku głąb) - ale mi przeszło ;P Odpowiedz Link Zgłoś
sarawi :) 10.09.08, 22:39 nowe zasady? moim zdaniem, ten kto to wymysl i ba!powiem wiecej - chce wprowadzic to w zycie ma jak najbardziej PO KOLEI w glowie. Nie bardzo moge pojac, dlaczego taki np. 12-letni gowniarz ma smigac pomiedzy samochodami na skuterze, ktory wlasnie dostal na urodziny od rodzicow, nie majac zielonego pojecia o zasadach ruchu drogowego, w momencie, kiedy pozostali uczestnicy tegoz wlasnie ruchu, sa zmuszeni do odbycia dlugiego, drogiego kursu na prawo jazdy, a potem, niejednokrotnie podochodza kilka razy do egzaminow, bo prawda jest taka, ze za pierwszym razem udaje sie zdac niewielu z nich? Gdybym miala dziecko, na pewno nie pozwolilabym mu sie poruszac po drogach publicznych bez prawa jazdy. A dlaczego - dlatego, ze stwarza zagrozenie dla siebie i dla innych. Czy Ty naprawde uwazasz, ze dzieciak z podstawowki jest godnym przykladem do nasladowania na drodze dla innych kierowcow? A skoro jego rodzicow stac na wydatek rzedu kilku tysiecy zl (skuter), to powinno ich byc rowniez stac na kurs dla swojego dzieciaka - w trosce o jego bezpieczenstwo, a nie celem podwyzszenia pensji urzednikom czy policji! - swoja droga, uwierzcie mi, zycie policjanta wcale nie jest sielanka, a ich wynagrodzenie pozostawia wiele do zyczenia. To nie sa tylko zli Panowie w mundurach. Bardzo dobrym pomyslem jest rowniez rozpoczynanie przygody z motocyklami od mniejszej pojemnosci - niedobrze mi jak widze takiego "wladce drogi" na motocyklu, najczesciej w krotkich spodenkach i podkoszulku, ktoremu wydaje sie, ze pozjadal wszystkie rozumy swiata, a fakt posiadania dwoch kolek o pojemnosci CO NAJMNIEJ 600 upowaznia go, w jego mniemaniu, do wyrabiania naprawde wielu bzdur na drodze "bo ja jestem szybszy". W wielu krajach Europejskich KAZDY zaczyna od 125 lub 250 i jest ok, ba! wychodzi im to tylko na dobre, a u nas - powiekszamy cmentarze ... nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale moglabym wskazac takiego "motocykliste" za kazdym razem, kiedy wyjezdzam z domu, a wyjezdzam codziennie. Podobnie zgadzam sie co do wieku kierowcy ciezarowki czy autobusu - jakos nie wyobrazam sobie jechac na zagraniczne wakacje autokarem prowadzonym przez 20-latka, ktory nie ma nawet za soba zbyt dlugiego doswiadczenia w prowadzeniu samochodow osobowych. Podobnie z ciezarowkami. Nie widze tez problemu z przedluzaniem prawa jazdy - wizyta u lekarza i badania psychologiczne, to naprawde zaden problem (sama przez takowe przechodzilam, w dodatku calkiem niedawno, wiec jestem na biezaco) - a takie rzeczy jak zdrowie, w przypadku kierujacego ciezarowka, badz autokarem jest bardzo wazne. Bo chyba nie chcialybysmy, zeby Wasze/Twoje dziecko lub ktokolwiek z rodziny jechal w trase z niesprawnym fizycznie czy psychicznie kierowca? Wiec co tu jest bezsensu? Nic. Odpowiedz Link Zgłoś
goha66 Re: :) 11.09.08, 07:00 sarawi napisała: > nowe zasady? moim zdaniem, ten kto to wymysl i ba!powiem wiecej - > chce wprowadzic to w zycie ma jak najbardziej PO KOLEI w glowie. ... a czy ja gdzieś napisałam, że sam pomysł mi się nie podoba? natomiast jestem realistką i nie mam złudzeń co do tego, że nagle społeczeństwo zacznie respektować przepisy i wszyscy karnie ustawią się w kolejkach do szkół nauki jazdy, a następnie do WORDu by odbyć egzamin. nie wierzę również w to, że młodzi motocykliści będą z żelazną konsewencją przestrzegać jazdy na dopuszczalnych pojemnościach ... tak więc pomysł sam w sobie dobry, ale konia z rzędem temu co wymyśli jak przypilnować by nie były to przepisy "martwe" > Wiec co tu jest bezsensu? Nic. ...słabym punktem (w moim mniemaniu) jest to, że raczej nie wzrośnie jakość kursów przygotowujących do zdania egzaminu, co może się przełożyć na większą liczbę oblanych egzaminów i wydłużenie kolejek w ośrodkach egzaminacyjnych do abstrakcyjnego czasu. już obecnie czeka sie około 3 miesiecy ... chociaż zapis w ustawie mówi o 30 dniach (jak widać na tym przykładzie przepis sobie, a życie sobie) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yacey Re: Co do listków... 11.09.08, 16:20 figa9 napisała: > z tyłu liść, z przodu liść... Jak by tak byly figowe i nic wiecej to byloby interesujaco :)) Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 11.09.08, 09:37 a mnie zastanawia tylko jedna rzecz.. czy przepisy nie pozostana martwe, skoro podobno obecnie tylu motocyklistow jezdzi bez uprawnien i wg policji jest to "plaga" a mi sie jeszcze nie zdarzylo, by mnie zatrzymano na motocyklu do kontroli - chociazby najzwyklejszej - czy posiadam wymagane dokumenty, to jakim cudem beda: 1. kontrolowac kierowcow skuterow? 2. jak policjant sprawdzi czy dany motocykl jest zdlawiony do wymaganych kryteriow? bedzie wysylal na hamownie? na czyj koszt? Odpowiedz Link Zgłoś
belgu1 Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 11.09.08, 15:29 cruk napisała: > a mnie zastanawia tylko jedna rzecz.. > 2. jak policjant sprawdzi czy dany motocykl jest zdlawiony do > wymaganych kryteriow? bedzie wysylal na hamownie? na czyj koszt? Zdlawienie motocykla do wymaganych norm powinno byc odnotowane w dowodzie rejestracyjnym i wyrazone odpowiednia liczba KW / KM. Jezeli wpisu takowego nie bedzie to Policjant wlepia mandat czy stosuje inne formy kary. Odpowiedz Link Zgłoś
yacey Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 11.09.08, 16:26 cruk napisała: > jak policjant sprawdzi czy dany motocykl jest zdlawiony... belgu1 napisał: > Zdlawienie motocykla do wymaganych norm powinno byc odnotowane... Problemem bedzie raczej odwrotna sytuacja, jak sprawdzic, czy motocykl nie jest odblokowany do pelnej mocy. Odpowiedz Link Zgłoś
majca1971 Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 11.09.08, 16:41 A ja się zastanawiam jak wprowadzenie nowych przepisów- ważność prawka na 15 lat ma się do ustawy: że prawo nie działa wstecz. Czyli ci którzy zrobili prawko musza co 15 lat abarot beda płacic, a wszystko zaleznie od lekarza orzecznika? Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 11.09.08, 19:02 mi sie wydaje, ze nie moze dzialac wstecz w tym wypadku, tak jak nie trzeba bylo zdawac wg nowych warunkow prawa jazdy, tak jak zdana xlat temu matura jest wazna etc.etc. Odpowiedz Link Zgłoś
reksiooprawca Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 12.09.08, 12:15 Witam, Oczywiscie ze nie dziala wstecz - po prostu aktualne prawa jazdy straca waznosc powiedzmy w ciagu dwoch lat i trzeba bedzie wymienic na nowe - wazne na iles tam lat. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: "Prawo jazy - szykuje się rewolucja" 12.09.08, 16:45 No masz... ciesze sie w sumie, ze prawa jazdy beda na czas okreslony wydawane, bo moim "ukochanym" typem kierowcy sa "leciwi panowie w kapeluszach" jezdzacy wysluzonymi Swiftami, starymi Daewoo ktorzy "nigdy nie mieli stluczki" i "jeszcze sie pani nie urodzila kiedy ja juz od dawna prowadzilem samochod", raz mnie zimny pot oblal, gdy przede mna stalo Tico z panem w kapeluszu - pan na oko 70+, a z tylu malzenstwo w "cienkim" - pani w moherowym berecie i pan w kaszkieciku w pepitke.. probowalam kiedys na dwupasmowej jezdni wyprzedzic pewnego dziadka.. generalnie probujacego trzymac sie srodka.. drogi a luki bral niemalze jak kierowca rajdowy - zewnetrzna-wewnetrzna-zewnetrzna.. juz zapowiedzialam crukowemu, ze gdy tylko zewnetrzny obserwator (bo czlowiek sam rzadko widzi swoja ulomnosc) uzna, ze moj wzrok, refleks etc. beda powodowaly coraz wiecej "dziwnych" sytuacji, ze bede jezdzila "dziwnie" to dobrowolnie oddam kolko :-) wiec jestem jak najbardziej za czasowym prawem jazdy, skoro cyklicznie "do pracy" wykonuje sie badania wzroku etc. i lekarz orzeka czy sie czlowiek "nadaje" czy nie, a jazda autem jest jednak zajeciem bardzo odpowiedzialnym - bo nie tylko to kwestia naszego i pasazerow bezpieczenstwa, ale tez innych, to moze takie rozwiazanie pomoze pewne czynniki wyeliminowac..zmniejszyc zagrozenia..? ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫ Motocykl i Dziewczyna O nas - nasz blog Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Polska": Czekają nas zmiany w prawie jazdy 12.09.08, 16:51 Polska": Czekają nas zmiany w prawie jazdy las, IAR2008-09-11, ostatnia aktualizacja 2008-09-11 14:01 Czeka nas rewolucja w egzaminach na prawo jazdy - pisze dziennik "Polska". Według gazety, do końca września Rada Ministrów ma przyjąć ostateczną wersję projektu ustawy o kierujących pojazdami, przygotowanego przez Ministerstwo Infrastruktury. Nowe przepisy mogą wejść w życie w pierwszej połowie przyszłego roku. Według dziennika, zmienią się kategorie w prawie jazdy i zasady egzaminowania. Dojdzie również do ujednolicenia przepisów obowiązujących w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Impulsem do zmian stało się przekonanie ekspertów, że po polskich drogach jeżdzi za dużo niedoświadczonych i źle wyszkolonych kierowców. To z kolei wpływa na bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Do konieczności zmian w polskim prawie przekonują też statystyki. Na polskich drogach ginie statystycznie trzy razy więcej kierowców niż wynosi średnia dla krajów europejskich. Najliczniejszą grupę stanowią osoby między 18 a 24 rokiem życia, posiadające prawo jazdy krócej niż dwa lata. Liczba wypadków spowodowanych przez nie wzrosła w ciągu ostatniej dekady aż o 10 procent. Odpowiedz Link Zgłoś
josss Re: Polska": Czekają nas zmiany w prawie jazdy 12.09.08, 17:04 Cruk: > Na polskich drogach ginie statystycznie trzy razy więcej kierowców niż > wynosi średnia dla krajów europejskich Nie dziwne, jak pół Polski porusza się autami, które Europa uznała za nieprzydatne i za stare, nie mówiąc o drogach... Zrzucanie wszystkiego na młody wiek kierowców dużo nie załatwi. Heh, tak czy inaczej, nie wiedziałam, że jesteśmy aż tak śmiertelno- wypadkowym krajem. A są jakieś statystyki dla krajów spoza Unii?? :D Odpowiedz Link Zgłoś
marzkaf Re: Polska": Czekają nas zmiany w prawie jazdy 12.09.08, 19:58 josss napisała: > Cruk: > > Na polskich drogach ginie statystycznie trzy razy więcej kierowców > niż > > wynosi średnia dla krajów europejskich > > Nie dziwne, jak pół Polski porusza się autami, które Europa uznała > za nieprzydatne i za stare, nie mówiąc o drogach... Zrzucanie > wszystkiego na młody wiek kierowców dużo nie załatwi. A ja jednak będę odmiennego zdania..."złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy". Jeśli ma się trochę oleju pod kopułą to nawet starym fiacikiem można jechac tak, by nikomu nie być zawalidrogą i noie powodować zagrożenia. Stare, zużyte auto z zagranicy też musi przejść badanie techniczne. A co z motocyklami sprowadzanymi z zagranicy? Czy to też są złomy? Najpewniej tak-po różnych przygodach. Ale niestety mało kogo z młodych, uczciwie zarabiających ludzi stać na motocykl prosto z salonu. Znasz historię swojego motocykla? Myślę, że nie do końca-ale to nie przeszkadza Ci jeździć bezpiecznie i przewidująco. Pozdrawiam Marzka Odpowiedz Link Zgłoś
cruk graty, strucle, dziury i zmory 13.09.08, 10:59 z tego co wiem, Polska jest w Unii, po co Ci statystyki spoza Unii wolisz dane z Kazachstanu, Indii, Chin czy USA? :-) Mysle ze brawury czy braku myslenia u kierowcy bez wzgledu na wiek, nic nie usprawiedliwi - ani kwestia zasobnosci kieszeni (taki mam samochod i motor "jaki mi bozia dala") ani stan drog (bo dziury, bo duzy ruch, bo waskie pobocza) - na ktore zwykle sie zwala "wine". To nie ja jechalem za szybko/ wyprzedzalem na trzeciego/ zajechalem droge - tylko bylo wasko/ tylko mam niesprawne auto. To kwestia odpowiedzialnosci i tego czy w ramach swoich mozliwosci jestes w stanie zapewnic sobie i innym minimum bezpieczenstwa dbajac o stan swojego pojazdu - bez wzgledu czy ma na liczniku 50km czy 150 000km i wlasny. Mysle, ze wolalabys nie miec swiadomosci ilu pijanych kierowcow mijasz na swojej "trasie".. Wiesz, 5th Gear zrobil kiedys test zderzeniowy: Modusa i 15letniego Volvo950. Tu dosc "kompaktowe" nowoczesne auto a tam duuuze, kanciaste, rodzinne i bezpieczne auto. Pytanie w ktorym chcialabys sie znalezc gdyby doszlo do zderzenia przy 50km/h i czy nadal szukalabys oszczednosci i wolalabys sciagnac taniej "wieksze", b."prestizowe" uzywane :-D Filmik mozna znalezc na youtube - daje do myslenia pl.youtube.com/watch?v=k3ygYUYia9I Odpowiedz Link Zgłoś
lbs5 Re: graty, strucle, dziury i zmory 13.09.08, 23:25 Ja tam bym i tak wolał to Volvo (bo ma hak, i można pociągnąć przyczepkę z dwoma moto na wakacje :)) Każde zderzenie to niepowtarzlna sytuacja, której nie są w stanie odtworzyć żadne symulacje. No ale MODUSA trzeba jakoś wypromować. OK- już nic nie mówię, idę spać... Odpowiedz Link Zgłoś
josss Re: graty, strucle, dziury i zmory 14.09.08, 01:59 Marzkaf: >A ja jednak będę odmiennego zdania..."złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy". Marzenka, ale ja tego wcale nie neguję. Po prostu jestem zdania, że działania powinny być prowadzone wielotorowo, a zmiany przepisów same w sobie nie wystarczą, żeby znacząco poprawić statystyki. Pozytywne jest to, że coś się przynajmniej zaczyna dziać. No i to Euro 2012 - w końcu może doczekamy się autostad :D Pisałam tamte słowa po kolejnym przejeździe przez Włocławek na moto. To jakieś nieporozumienie, że jedna z głównych dróg jest w takim stanie. Człowiek nie może momentami znaleźć miejsca, żeby się między dziurami przecisnąć, ciągle wyskakuje w powietrze przez pionowe i poziome koleiny... i wiem, że wystarczy jechać ze 30 km/h, ale tak się nie da. Masz ograniczenie do 80 km/h, ale i tak mało kiedy osiągasz taką prędkość. Cruk: > z tego co wiem, Polska jest w Unii, po co Ci statystyki spoza Unii wolisz dane z Kazachstanu, Indii, Chin czy USA? :-) Jak to po co? Z ciekawości. Czy Unia musi tu być jedynym punktem odniesienia? Jeżeli masz takie statystyki, to dawaj :) >Mysle ze brawury czy braku myslenia u kierowcy bez wzgledu na wiek, nic nie usprawiedliwi - ani kwestia zasobnosci kieszeni (taki mam samochod i motor "jaki mi bozia dala") ani stan drog (bo dziury, bo duzy ruch, bo waskie pobocza) - na ktore zwykle sie zwala "wine". Ale ja nie mówię o brawurze i braku myslenia. Po prostu tyle razy jachalam sobie spokojnie, przepisowo, pusta droga, a tu nagle z zakretu wyłania się pozioma koleina i człowiek wyskakuje w powietrze niczym akrobata ;) Dobrze, że stawanie na moto czasami pomaga. O, albo to, co było w Smoleniu. Jedziemy sobie ładnie w paradzie, może max 50 km/h, a asfalt zamienia się w lodowisko. I gdzie tu brawura? >Mysle, ze wolalabys nie miec swiadomosci ilu pijanych kierowcow mijasz na swojej "trasie".. Wiele razy o tym myślę, zwłaszcza, jak jeżdżę w nocy albo widzę ślady na jezdni, które świadczą o tym, że ktoś nagle zjechal na drugi pas... Pijani kierowcy to kolejna sprawa. Dlatego wlasnie tylko działania WIELOtorowe coś realnie zmienią. Odpowiedz Link Zgłoś