Dodaj do ulubionych

meldować się poświątecznie proszę :)

29.12.08, 07:08
witajcie :)
wszyscy przezyli bez strat w ludziach i sprzęcie? w moim rodzinnym
MC swierdzam jedynie przyrost masy (oj będzie dieta - koniec z
hurtem czas na detal) i rozleniwienie.
Obserwuj wątek
    • giencia Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 09:10
      Melduję się, że.....po dwóch tygodniach chorowania ( najpierw
      tydzień Maciek potem i nas dopadło) w końcu doszliśmy do siebie :)

      Doskonale rozumiem problem przejedzenia ( i przepicia !!!).
      Najgorsze jeszcze przede mną : kreację na Sylwestra kupowałam jakiś
      czas temu i teraz boje sie ją przymierzyć .... :(((
      • masiwa Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 09:18
        luz blues, ale.. jutro ortopeda, kolanko sie zepsuło, poza tym git, sylwek w
        górach sie szykuje :D :D :D
        • asiafoczka Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 09:54
          Melduję, że też już wróciliśmy z Pluszakiem z Roztocza, a wagę wyrzuciliśmy na
          śmietnik :-)

          Pozdrawiam,
          AsiA Foka
    • qgel600 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 09:54
      ja jadłem i piłem z umiarem :) kładłem się grzecznie spać przed
      świtem i nie jadłem jak czułem że nie jestem głodny, teraz trochę
      nart i będzie git :)
    • blackgodiva Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 10:53
      O jedzeniu i piciu nie wspomnę, bo to oczywiste...

      Dla mnie święta były czasem pojednania się i wyrzucenia z siebie złych emocji.
      Na przykład, zadzwoniłam po latach "nieodzywania się" do byłego małża. Nawet
      mnie nie wkur... tym razem - pogadaliśmy jak ludzie... I ogólnie to mi ulżyło,
      duchowo...

      Tak oczyszczona i naładowana pozytywną energią z niecierpliwością oczekuję
      zejścia czapy lodowo-śniegowej z okolicy, co ma się przyczynić do szybszego
      wyciągnięcia moto z garażu :)

      Pozdrawiam wszystkich pogodzonych z życiem,
      Aneta
    • carrymoon Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 11:04
      się melduje, że się dotoczyłam
      dobrze, że pare miesięcy do sezonu zostało więc jest nadzieja, że
      przestane przypominać kształt idealny ....... kulę
    • mis-mis_01 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 11:12
      a ja ponieważ w tym roku organizowaliśmy wigilię u nas (to był nasz debiut), to
      głównie biegałam wokół gości i niewiele miałam okazję jeść. i good :)
      za to drugiego dnia świąt pojechaliśmy do Zakopanego, jest tu wprawdzie nieco za
      dużo ludzi, ale też dużo śniegu i piękna pogoda :)
      łazimy po górach i na stare lata będę się uczyć jeździć na nartach!!
    • ankaaz Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 11:56
      I ja melduje sie po świętach, wyjatkowo nie przejedzona w tym roku, ani grama alkoholu nie było, za to seria antybiotyków :/ poza tym było miło a teraz zbliza sie sylwester i bedzie trzeba nadrobic to czego nie mogłam robić z okazji pochorowania się przez całe święta :)
    • paulina80s Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 12:38
      melduje się i Ja po świetach opita, przejedzona i niestety chora :(
      tak więc Sylwester z chusteczkami...
      • siostrakama Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 13:22
        witam melduje sie równiez i Ja...
        na jedzenie nie moge patrzec...tylko woda :)))

        siostra co Ty nie powiesz razem ze mna będziesz z chusteczka na
        Sylwestra siedziaal i balowała :)))
    • belgu1 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 13:08
      Melduję się... choć z nadwagą niestety... poświąteczną :(
    • mery666 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 17:48
      grzecznie melduje sie poświatecznie i po walkach o dostęp do neta
      świntuchy jak mam czas to mi net odcieli wrrr

      Co do przezyć Świątecznych oczywiscie duchowe, rodzinne miały miejsce. W Wigilie bieganina jak to u mnie w rodzinie zawsze bywa wszystko na ostatnią chwile. Przejedzenie było i nadal jest bo podczas pieczenia tak sie rozkręciłam ze ciasteczek mam jeszcze na całą zime.

      Ale od Nowego Roku nowe postanowienia i dieta :)

      Buziaki dla Wszystkich
    • grzywaczek88 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 17:58
      Czyż to nie jest jakiś paradoks, że bryła geometryczna o najmniejszej powierzchni to akurat kula? To ja wole mieć maksymalnie dużą powierzchnię i w miarę proporcjonalną objętość(:
    • alut-ka71 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 20:35
      Meldujemy się poświątecznie! Zdrowi, wypoczęci, tylko jakby nas ciut
      przybyło ;) (szczęsciara jestem - przy Jacku, nawet z dodatkowymi
      kilogramami, wyglądam jak kruszynka) :D
      Teraz z nadzieją wypatrujemy Nowego Roku i tego co przyniesie.
      Pozdrawiamy :)
    • nuphar Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 22:31
      A my po świątecznym leniuchowaniu (bo inaczej tego nie można
      nazwać), w niedzielę najzwyczajniej w świecie poszliśmy- na basen, a
      póżniej, spacerek po Rynku. W tą noc chciałam wyglądać jak pastuszek
      i nie umalowana wyszłam na miasto. Nieliczni mieszkańcy uciekali w
      popłochu tylko Wojtek i Mateo wiernie mi dotrzymywali towarzystwa,
      gentelmani jedni...:D
      • riders123 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 29.12.08, 22:57
        Się melduję schudnięta nawet:) - tyle roboty było. A tu pod choinką
        stepper - chyba chudam i sflaczała:) - więc chodzę (po 15 min
        dziennie). Kupię sobie jeszcze hantelki i będę wywijać poświątecznie
        i noworocznie nawet:)
        • avocado67 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 30.12.08, 11:16
          No co? że tam się trochę fałduje nad paskiem? Wielkie halo...
          • etita :) 30.12.08, 12:34
            To i ja się odmelduje. Niestety ze stratą, w sprzęcie nie ludziach ;)
            25 grudnia miałam od rana dyżur w pracy, mój Paweł odwoził mnie do
            Warszawy. W Łowiczu na trasę wybiegł nam kot, droga była pusta więc
            chcieliśmy go ominąć. Wpadliśmy w poślizg, obróciło nam auto,
            przodem skasowaliśmy znak, tyłem samochodu rozwaliliśmy ścianę domu.
            Jego mieszkańcy to bardzo mili ludzie, ugościli nas herbatką z
            cytrynką ;) Odpadło nam tylne koło, znalezienie lawety o 6 rano w
            pierwszy dzień świat graniczy z cudem. Na szczęście pomogli
            przyjaciele. Jesteśmy cali. Mamy chyba skutecznego anioła stróża. A
            kot i tak wbiegł pod tylne koło i zginął.
            • yacey Re: :) 30.12.08, 17:31
              A to brzydki kot. Zycze, aby w przyszlym roku nie bylo takich
              przygod :)
            • goha66 Re: :) 31.12.08, 07:55
              etita napisała:

              > 25 grudnia miałam od rana dyżur w pracy

              ... wychodzi, że w święta nalezy unikać pracy. dobrze, że oboje
              jesteście cali... a co do kota ... świnia a nie kot ;). pozdr.
    • zannil Re: meldować się poświątecznie proszę :) 01.01.09, 21:00
      Się melduję...
      Na wagę nie wchodzę, bo i tak ważę 18 kg ponad normę, więc umówmy się - kilo w
      tę czy we wtę...
      Święta upłynęły na oczekiwaniu, wsłuchiwaniu się w siebie i ściskaniu nóg, żeby
      się Maleństwo nie urodziło broń boże w wigilię (termin porodu miałam na 31.12).
      Tak dobrze ściskałam, że do dzisiaj nie wyszło...
      Taaaaaaaaa...
      • sarawi meldować się poświątecznie proszę :) 01.01.09, 21:26
        hm hm hm
        A ja od jakis dwoch tygodni leze w lozku - kaszle, prawie
        wypluwajac sobie przy okazji pluca, nie nadazam z papierem
        toaletowym (bo chusteczki sa nieoplacalne - starczaja na 20 minut) i
        wmawiam sobie, ze choroba spowoduje u mnie brak apetytu, a co za tym
        idzie - moze jakies ubytki w wadze ... - jasssneee :)
        Generalnie "swietnie". Ale mamy juz nowy rok, na pewno bedzie
        lepszy, niz 2008 :)
        • pszczola35 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 02.01.09, 18:06
          Taaak, to i ja...Poświąteczno-Noworocznie:-) Mam tzw.
          swoje "zadęcia" na Nowy Rok, o których nie wspomnę, bo
          wystraszyłabym polowę moich ukochanych ludków na forum;-D Generalnie
          trochę "poszaleję", wezmę się w karby...poćwiczę mózgownicę ( cd.z
          dalszej edukacji) oraz ciałko (we własnym zakresie):-)

          Sarawi, nie pluj płucem, zdrówka Ci życzę kobietko! Etitka...Już Ci
          skrobnęłam...Życie najważniejsze, trudno pies trącał auto, a
          zwłaszcza kota( co to był za kocur perfidny, tfu,tfu na żabie łąpy).

          Sciskam, owad miodopędny:-)

          PS< Jeść należy i to w dużych ilościach,mniam, mniam....A zwłaszcza
          słoooooodyyyyczeeeeee, Gosiaczku!;-D

    • meridiana7 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 02.01.09, 22:10

      Witam,
      U mnie święta tradycyjnie - u Rodziców, ale za to sylwester mega-
      nietypowo, bo zaraz po świętach wyjechaliśmy na kilka dni do Włoch,
      by zwiedzić Padwę, Modenę, Ferrarę, Wenecję i Bolonię. W Bolonii
      przywitaliśmy Nowy Rok. Ci Włosi to mają za dobrze. Zima ładodna(4-
      10 oC), więc rowerów, skuterów i motocykli na ulicach bez liku. Zeby
      nie dostać palpitacji serca z zazdrości, skupiliśmy się na wlepianu
      wzroku w zabytki architektury.
      Pozwrót był mniej przyjemny, bo nie dość, że jechaliśmy bez noclegu,
      to jeszcze pogoda nas doświadczała wszystkimi możliwymi opadami, no
      może z wyjątkiem popiołu wulkanicznego :-)
      Bardzo wolnym gazem, z niegrożnymi poślizgami dotarliśmy do domu bez
      strat i ofiar.
      Pozdrawiam wszystkich, życząc pomyślności i dużo zdrowia w Nowym
      Roku, a Włochy polecam jako cel letniej wyprawy motocyklowej.

      Dorota
      • sarawi meldować się poświątecznie proszę :) 03.01.09, 02:19
        Sylwester we Wloszech ... eh ... :) pozazdroscic. Moj ukochany
        kraj.
    • draka00 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 03.01.09, 16:27
      Żyję, przejedzenie w normie. Tylko jedna rzecz mnie martwi:
      motocykle przestały święta w serwisie, a małżonek w sylwestra tak
      zawziącie grzebał przy samochodzie, że myślałam, że go tam północ
      zastanie. Czy to oznacza, że tak będzie cały rok?
    • brudny.ucek Re: meldować się poświątecznie proszę :) 03.01.09, 19:54
      Żyję.. i trochę marznę..
      na szczęście Mikołaj przywiózł mi zza oceanu wodoodporne, super
      wypasione pantalony Fox'a - najcieplejszy model do off-road'u,
      yeah!!!!!!! :-D

      Już zostały przetestowane - sprawdziły się idealnie, ale hmm.. przy
      takim silnym wietrze i mrozie, to już niestety nie tyłek, a gęba
      odpada po 2 minutach.. :-(

      Zapytam cichutko: kiedy będzie trochę sympatyczniejszy warun
      pogodowy?...
      • draka00 Re: meldować się poświątecznie proszę :) 03.01.09, 20:44
        Mam rozumieć, że jest tak zimno, że nawet Ty nie jeździsz?
        Też mam taką cichą nadzieję na trochę ciepełka, na tyle dużo, że
        sezon "pozaszosowy" za chwile zacznie się na nowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka