ariel23
13.11.03, 17:20
Juz na miescie zaczynaja sie pojawiac swiateczne dekoracja, pojedyncze
mikolaje itp.
Ja lubie jak miasto jest cale w swiatelkach i choinkach, lubie cala te
atmosfere "przed", a jak wreszcie dochodzi do Wigilii- to jakos juz mi sie
caly entuzjazm wyczerpal przez te prawie dwa miesiace (od momentu kiedy
zaczynaja trabic o swietach). I zawsze jestem rozczarowana, ze to juz.
No i okres przedsiwateczny jest chyba najbardziej stresogenny w mojej
rodzinie. zawsze sei ktos z kims pokloci. Zawsze pelno nerwow, wydawanie tylu
pieniedzy ile przez caly rok itd....