11.03.09, 17:19
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6370414,Strzelal_z_zimna_krwia__ubrany_w_mundur__Relacje.html
Rozpacz :(((
Obserwuj wątek
    • omat_koboska Re: Masakra 12.03.09, 09:11
      Fakt, slabo. Ale pieczeni na tym nie upieczesz bo gość nie był muzułmaninem.
    • grzespelc Re: Masakra 12.03.09, 20:15
      A mówiłem, że dostep do broni jest niebezpieczny?
      • a000000 Re: Masakra 12.03.09, 20:37
        okazuje się, że chłopak miał dość życia bo... wszyscy się z niego wyśmiewali.
        Chciał szydercom pokazać, co to nie on...

        • maria421 Re: Masakra 12.03.09, 21:25
          Dzisiaj sie okazalo ze chlopak leczyl depresje najpierw w klinice zamknietej,
          potem w klinice dziennej, terapie przerwal.

          Ojciec mial kilkanascie pistoletow, wszystkie legalnie, wszystkie oprocz jednego
          zamkniete w sejfie, jeden trzymal w sypialni.
          Chlopak musial znac szyfr do sejfu bo wyciagnal z niego naboje.
          Najprawdopodobniej ojciec stanie przed sadem za nieodpowiednie przechowywanie broni.

          Znaleziono tez gry komputerowe w ktorych sie zabija wirtualnych przeciwnikow,
          flimy horror i porno.

          Po co komu tyle broni w domu???
          Co za chorzy ludzie PRODUKUJA gry komputerowe z wirtualnym zabijaniem ludzi?
          • stephen_s Re: Masakra 12.03.09, 21:45
            > Co za chorzy ludzie PRODUKUJA gry komputerowe z wirtualnym zabijaniem ludzi?

            "Chorzy ludzie"? Przemoc jest chyba raczej typowym elementem prawie każdej gry
            komputerowej...
            • maria421 Re: Masakra 12.03.09, 21:55
              Tetris jest bez przemocy.
              • stephen_s Re: Masakra 12.03.09, 22:03
                Ale na Tetrisie gry komputerowe się nie kończą.

                Fakt jest taki, że spora część gier zawiera w sobie elementy przemocy (mniej lub
                bardziej drastycznie pokazanej). Uznać te wszystkie gry za chore? No bez przesady...

                Tak samo dziwi mnie Twoje stwierdzenie, że w domu sprawcy masakry znaleziono
                filmy porno i horrory. No OK, ale co z tego? Horrory i porno skłaniają do
                przemocy? No daj spokój.
                • maria421 Re: Masakra 12.03.09, 22:10
                  Okazuje sie ze wszyscy nastoletni mordercy ktorzy dokonali podobnych masakr byli
                  bardzo zamknieci w sobie, odseparowani od srodowiska, byli milosnikami broni
                  palnej, gier komputerowych z duza dawka przemocy i horrorow.

                  Co innego jest ogladac film gdzie trup pada gesto a krew plynie strumieniami, a
                  co innego byc wirtualnie czescia takiego filmu, uczestniczyc w nim. Dzien pod
                  dniu, po kilkanascie godzin dziennie.
                  • stephen_s Re: Masakra 12.03.09, 22:19
                    > Okazuje sie ze wszyscy nastoletni mordercy ktorzy dokonali podobnych masakr byl
                    > i
                    > bardzo zamknieci w sobie, odseparowani od srodowiska, byli milosnikami broni
                    > palnej, gier komputerowych z duza dawka przemocy i horrorow.

                    W porządku, ale nie mylmy symptomów problemu z realnym problemem.

                    To, że ktoś gra w gry komputerowe z dużą dawką przemocy nie jest powodem, dla
                    którego dokonuje takiego czynu. Są setki tysięcy ludzi, którzy w te same gry
                    grają i nikogo nie krzywdzą. To samo dotyczy horrorów i porno...
                    • maria421 Re: Masakra 12.03.09, 22:24
                      Nikt nie mowi ze to jest jedyny powod, czy glowny powod, lecz ze to jest jeden z
                      powodow. Podobno sa badania ktore mowia ze takie gry obnizaja poziom empatii.

                      I przeciez naprawde mozna zrobic inne doskonale gry komputerowe, bez
                      koniecznosci zabijania przeciwnika- virtualnego czlowieka zeby dostac sie na
                      nastepny level.
                      Niech to bedzie moze strzelanie do statkow kosmicznych atakujacych Ziemie, albo
                      walka z Godzilla, ale nie zabawa w terrorystow i GI !.
                      • stephen_s Re: Masakra 12.03.09, 22:40
                        > Nikt nie mowi ze to jest jedyny powod, czy glowny powod, lecz ze to jest jeden
                        > z
                        > powodow. Podobno sa badania ktore mowia ze takie gry obnizaja poziom empatii.

                        Chciałbym te badania zobaczyć, naprawdę.

                        Wiesz, ja też nei jestem jakimś specjalnym fanem przemocy w grach i czasem
                        zastanawia mnie, co o naszej kulturze mówi fakt, że takie gry są tak popularne.
                        Ale nie popadajmy w paranoję: od grania w takie gry normalny człowiek nie
                        popełni masakry. Ludzi, którzy grają w takie gry, są miliony!

                        > I przeciez naprawde mozna zrobic inne doskonale gry komputerowe, bez
                        > koniecznosci zabijania przeciwnika- virtualnego czlowieka zeby dostac sie na
                        > nastepny level.
                        > Niech to bedzie moze strzelanie do statkow kosmicznych atakujacych Ziemie, albo
                        > walka z Godzilla, ale nie zabawa w terrorystow i GI !.

                        Przepraszam, a jest niby jakaś różnica między wirtualnym "zabiciem" człowieka, a
                        "zabiciem" Obcego w statku kosmicznym? Albo Godzilli..?

                        Gry komputerowe to zwykle połączenie opowiadania fikcyjnej historii z zabawą. A
                        przecież, Mario, przemoc jest OD ZAWSZE elementem tak fikcji (literackiej,
                        filmowej itd.), jak zabawy. Ty się dziwisz, dlaczego ktoś chciałby grać w grę,
                        gdzie jest żołnierzem? A z jakiego powodu ktoś chciałby ogladać filmy akcji z
                        żołnierzami? Z jakiego powodu dzieci bawią się w żołnierzy? Przecież to jest to
                        samo.

                        Jakby uznać, że należy zakazać gier z zabijaniem ludzi, to należałoby też
                        zakazać publikowania wszelkiej literatury, gdzie główni bohaterowie kogokolwiek
                        zabijają. Albo kręcenia takich filmów. Ale sorry, wtedy nam odpada kawał
                        porządnej kultury. Nie ostanie się ani tak wartościowa książka, jak "Władca
                        pierścieni" - nie mówiąc o całej masie klasycznej literatury. Cała mitologię
                        grecką należałoby ocenzurować!
                        • kochanica-francuza W mitologię grecką się nie gra 12.03.09, 23:40
                          Czym innym jest czytać o czymś, stefuś, a czym innym wcielać się w kogoś.

                          Czuję przez gacie, że grasz w gry z zabijaniem, i cię ubodło.
                          • stephen_s Re: W mitologię grecką się nie gra 13.03.09, 00:33
                            Owszem, gram w gry komputerowe z zabijaniem od ponad 20 lat. Do tego jeszcze
                            grywam w gry fabularne - też z zabijaniem.

                            Jakoś nie widzę u siebie negatywnych efektów - ani u innych osób, którzy też w
                            to grają.

                            Mówię - nie należy mylić skutków z przyczynami. Nie dziwi mnie, że osoba
                            wyobcowana i mająca trudności z relacjami z szkole (a taki, jak rozumiem, był
                            sprawca masakry) lubi grać w takie gry. Ale to nie znaczy, że to te gry
                            doprowadziły go do takiego czynu!
                            • diabollo Re: W mitologię grecką się nie gra 13.03.09, 00:44
                              stephen_s napisał:

                              > Owszem, gram w gry komputerowe z zabijaniem od ponad 20 lat. Do tego jeszcze
                              > grywam w gry fabularne - też z zabijaniem.
                              >
                              > Jakoś nie widzę u siebie negatywnych efektów - ani u innych osób, którzy też w
                              > to grają.
                              >
                              > Mówię - nie należy mylić skutków z przyczynami. Nie dziwi mnie, że osoba
                              > wyobcowana i mająca trudności z relacjami z szkole (a taki, jak rozumiem, był
                              > sprawca masakry) lubi grać w takie gry. Ale to nie znaczy, że to te gry
                              > doprowadziły go do takiego czynu!
                              >

                              Eh, czcigodny Stephenie, publika potrzebuje prostych winnych i prostych
                              rozwiązań, nie zdziwię się jeżeli w Niemczech zabronią gier bij-zabij. A jeszcze
                              kobinują, aby PCet czy konsola gier dawała sprawozdanie rodzicom w co gówniarz
                              pogrywał; jak tych pomysłów posłuchać to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.

                              Jakoś tak nikt nie wpadł z polityków na pomysł, aby do kamery powiedzieć:
                              ludzie, rozmawiajcie ze swoimi dziećmi.

                              Kłaniam się nisko.
                              • maria421 Re: W mitologię grecką się nie gra 13.03.09, 10:37
                                Diabollo, zgadzam sie ze winy nalezy dopatrywac sie w rodzinie.
                                Zgadzam sie ze zamiast zastanawiac sie nad tym "co panstwo powinno zrobic"-
                                czyli znow rzucic jakies tam srodki na jakies tam programy, posadzic w kazdej
                                szkole psychologa itp. , czyli zamiast przesuwac wine z rodziny na
                                spoleczenstwo, powinno sie wreszcie powiedziec ze od wychowania sa RODZICE a nie
                                szkola czy tzw. szeroko pojete spoleczenstwo.

                          • marcinlet Re: W mitologię grecką się nie gra 13.03.09, 23:22
                            kochanica-francuza napisała:

                            > Czym innym jest czytać o czymś, stefuś, a czym innym wcielać się w
                            >kogoś.
                            To pewnie sir Anthony Hopkins ma już przerąbane. On się w Hannibala
                            Lectera wcielił lepiej niż ja w moją postać z Diablo II.
                        • maria421 Re: Masakra 13.03.09, 10:31
                          Stefan, zamiast wolac "litosc Mario", Ty mi lepiej powiedz PO CO komu gry
                          komputerowe , dozwolone od lat 18, w ktorych im wiecej wirtualnych przeciwnikow
                          zabijesz, tym wiecej punktow zarobisz.

                          Powiedz mi, CZEMU to sluzy.

                          Dobrze by tez bylo gdybys sie zastanowil nad roznica miedzy byciem widzem , a
                          byciem aktywnym uczestnikiem wirtualnego zabijania.
                          • stephen_s Re: Masakra 13.03.09, 11:12
                            Nie rozumiem pytania. Co to znaczy "po co komu"?

                            Te gry są dla rozrywki. Sama mówisz, że są od 18 lat. Uważasz, że dorosły
                            człowiek nie może dla rozrywki w coś takiego się pobawić?

                            > Dobrze by tez bylo gdybys sie zastanowil nad roznica miedzy byciem widzem , a
                            > byciem aktywnym uczestnikiem wirtualnego zabijania.

                            Mario, ja się nie muszę zastanawiać: mając za sobą granie w takie gry, mogę
                            powiedzieć, że różnica jest żadna.

                            Grałaś kiedyś w taką grę? Bo mam wrażenie, że nie znasz, a demonizujesz.
                            • maria421 Re: Masakra 13.03.09, 11:24
                              Stefan, wybacz, ale dla mnie dorosly czlowiek bawiacy sie w wirtualne zabijanie
                              nie jest dorosly.

                              Badania APA czytales?
                              • stephen_s Re: Masakra 13.03.09, 11:29
                                > Stefan, wybacz, ale dla mnie dorosly czlowiek bawiacy sie w wirtualne zabijanie
                                > nie jest dorosly.

                                A dorosły oglądający filmy, w których pozytywni bohaterowie zabijają, jest
                                dorosły..?

                                > Badania APA czytales?

                                Tekst jest długi, na razie przeczytalem abstrakt. Jak napisałem niżej, już w
                                abstrakcie widać bład metologiczny.

                                Poza tym, to nie jest badanie APA. To jest przedruk artykułu autorstwa dwóch
                                psychologów.
                                • maria421 Re: Masakra 13.03.09, 12:01
                                  stephen_s napisał:

                                  > > Stefan, wybacz, ale dla mnie dorosly czlowiek bawiacy sie w wirtualne zab
                                  > ijanie
                                  > > nie jest dorosly.
                                  >
                                  > A dorosły oglądający filmy, w których pozytywni bohaterowie zabijają, jest
                                  > dorosły..?

                                  Cigle nie dostrzegasz roznicy miedzy byciem pasywnym widzem a aktywnym
                                  uczestnikim gry.
                                  • stephen_s Re: Masakra 13.03.09, 20:41
                                    Po piewsze, to powiem tak - nie tyle nie dostrzegam różnicy, co uważam, że jej
                                    nie ma.

                                    Gram w gry komputerowe od chyba 20 lat. Od kilkunastu gram w (niekomputerowe)
                                    gry fabularne - w tym np. przez 3 lata wcielałem się w rolę wojowniczki
                                    podróżującej po Śródziemiu i staczającej rózne walki. I co? I nic! Zapewniam
                                    Cię, że nigdy nie miałem trudności z rozróżnieniem między fikcją, a
                                    rzeczywistością, nigdy nie miałem ochoty robić na żywo tego, co robiłem w ramach
                                    grania.

                                    Z drugiej strony, bardzo duży wpływ na mnie miało to, co oglądałem w TV. Na
                                    przykład, moja sympatia do wojska jest w części podyktowana filmem "Ludzie
                                    honoru" oraz serialem "Babylon 5". No więc, naprawdę - nie uwierzę, że gry mają
                                    jakiś bardziej intensywny wpływ na psychikę niż książki, filmy itd. Nie wpadajmy
                                    w paranoję.

                                    Poza tym, mam pytanie: uważasz, że człowiek nie powinien bawić się w przemoc,
                                    choćby wirtualną? W takim razie - czy jesteś przeciwna temu, by ludzie uczyli
                                    się sztuk walki? Bo, co by nie mówić, to też jest przemoc - u nas na zajęciach
                                    trener przecież ciągle pokazuje, jak kogoś skutecznie dusić, jak bić itd...

                                    BTW. Czy jesteś przeciwna także graniu w paintball?
                                    • maria421 Re: Masakra 13.03.09, 22:03
                                      Stefan, ja sie na tych grach nie znam, nigdy w zadna nie gralam. Eksperci mowia
                                      ze chodzi o tzw. killer games, z duzym ladunkiem przemocy, wiec z pewnoscia nie
                                      jest to Lara Croft czy jakas wojowniczka podrozujaca po Srodziemiu.

                                      Oczywiscie ze filmy tez wplywaja na widza, ale jak film raz obejrzysz to wiesz
                                      jak sie konczy, mozesz obejrzec jeszcze pare razy i sie znudzisz. Natomiast ta
                                      sama gra komputerowa jest za kazdym razem inna, za kazdym razem musisz w niej
                                      aktywnie uczestniczyc, CWICZYC sie w zabijaniu.

                                      Nie porownuj tez SZTUKI walki, czy sportu do gier komputerowych. Sztuka walki i
                                      sport maja reguly, zasady. W takich cwiczeniach chodzi o wlasna obrone, o
                                      pokonanie przeciwnika, o unieszkodliwienie go, ale nie chodzi o zabicie. Nie
                                      powiesz mi chyba, ze Ty cwiczysz zabijanie ludzi.
                                      Ja naprawde nie boje sie spotkania w ciemnosciach z kims kto cwiczy judo czy boks :)
                                      • stephen_s Re: Masakra 13.03.09, 22:31
                                        > Stefan, ja sie na tych grach nie znam, nigdy w zadna nie gralam.

                                        Super! Czyli nigdy w żadną taką grę nie grałaś, ale wiesz, jak ona wpływa na
                                        psychikę i że trzeba być niedojrzałym czlowiekiem, by w takie coś grać. Czad.

                                        Wiesz, może po prostu zagraj kiedyś w choć jedną taką grę, a potem porozmawiamy?

                                        > Eksperci mowia
                                        > ze chodzi o tzw. killer games, z duzym ladunkiem przemocy, wiec z pewnoscia nie
                                        > jest to Lara Croft czy jakas wojowniczka podrozujaca po Srodziemiu.

                                        Zaraz, to w grach z Larą Croft sie nie zabija? Oczywiście, że się zabija. Ludzi,
                                        zwierzęta...

                                        Jestem ciekaw, co wg niemieckich ekspertów jest tą "killer game". Swoją drogą,
                                        to Niemcy mają jakąś obsesję na punkcie przemocy - gry cenzurują już od dawna. I
                                        nie tylko gry - raz w niemieckiej telewizji widziałem ocenzurowanego "Indianę
                                        Jonesa". Poczciwego Indy'ego pocięli...

                                        > Oczywiscie ze filmy tez wplywaja na widza, ale jak film raz obejrzysz to wiesz
                                        > jak sie konczy, mozesz obejrzec jeszcze pare razy i sie znudzisz. Natomiast ta
                                        > sama gra komputerowa jest za kazdym razem inna, za kazdym razem musisz w niej
                                        > aktywnie uczestniczyc, CWICZYC sie w zabijaniu.

                                        "Cwiczyć się w zabijaniu"? O rrranyyy... To tak, jakbyś powiedziała, że jak ktoś
                                        gra dużo w gry samochodowe, to ćwiczy się w prowadzeniu auta. Błagam!

                                        > Nie porownuj tez SZTUKI walki, czy sportu do gier komputerowych. Sztuka walki i
                                        > sport maja reguly, zasady. W takich cwiczeniach chodzi o wlasna obrone, o
                                        > pokonanie przeciwnika, o unieszkodliwienie go, ale nie chodzi o zabicie. Nie
                                        > powiesz mi chyba, ze Ty cwiczysz zabijanie ludzi.

                                        Nie, ale ćwiczę bicie ich. Nie oszukuj się: sztuka walki to jest forma agresji.
                                        Myślisz, że jak dwójka ludzi staje naprzeciw siebie na macie, to im testosteron
                                        nie skacze?

                                        BTW. Nie odpowiedziałaś na moje pytanie o paintball.
                                        • maria421 Re: Masakra 13.03.09, 22:48
                                          Stefan, a Ty naprawde grasz w killer games , w te od 18 lat o ktorych mowia
                                          niemieccy eksperci i w ktorych chodzi np. o to zeby zabic uciekajace od tortur
                                          ofiary? Najpierw taka toruruja, ta sie wyrywa, ucieka, biegnie w Twoim kierunku
                                          a Ty ja jednym kliknieciem dobijasz. Im wiecej zakich zabijesz, tym wiecej
                                          punktow , tym wyzszy level zdobedziesz?
                                          Jezeli w takie gry nie grasz to dlaczego ich bronisz?
                                          A jezeli w takie grasz to dlaczego grasz?

                                          SZTUKA walki jest ciagle sztuka , sportem w ktorym nikt Cie nie uczy jak zabijac
                                          przeciwnika, lecz jak go pokonac wedlug zasad tej sztuki.

                                          Paint ball jest, moim zdaniem, na granicy dopuszczalnosci.
                                          • stephen_s Re: Masakra 13.03.09, 23:06
                                            > Stefan, a Ty naprawde grasz w killer games , w te od 18 lat o ktorych mowia
                                            > niemieccy eksperci i w ktorych chodzi np. o to zeby zabic uciekajace od tortur
                                            > ofiary? Najpierw taka toruruja, ta sie wyrywa, ucieka, biegnie w Twoim kierunku
                                            > a Ty ja jednym kliknieciem dobijasz. Im wiecej zakich zabijesz, tym wiecej
                                            > punktow , tym wyzszy level zdobedziesz?
                                            > Jezeli w takie gry nie grasz to dlaczego ich bronisz?
                                            > A jezeli w takie grasz to dlaczego grasz?

                                            To o takich grach mówimy? W takie gry grał ten chłopak?

                                            W "GW" pisali, że on grał w strzelanki. Przecież to nie to samo!

                                            > SZTUKA walki jest ciagle sztuka , sportem w ktorym nikt Cie nie uczy jak zabija
                                            > c
                                            > przeciwnika, lecz jak go pokonac wedlug zasad tej sztuki.

                                            Eufemizmy, Mario. Przecież "pokonanie przeciwnika wg zasad sztuki walki" polega
                                            na zrobieniu mu krzywdy.

                                            > Paint ball jest, moim zdaniem, na granicy dopuszczalnosci.

                                            Naprawdę? Ja nie grałem, ale wydaje mi się to fajną zabawą.
                                            • maria421 Re: Masakra 14.03.09, 10:10
                                              stephen_s napisał:


                                              > Eufemizmy, Mario. Przecież "pokonanie przeciwnika wg zasad sztuki walki" polega
                                              > na zrobieniu mu krzywdy.

                                              Ale jest to pokonanie przeciwnika dla wlasnej obrony, nie w celu usmiercenia go.
                                              • stephen_s Re: Masakra 14.03.09, 10:30
                                                Co z tego? To jest nadal agresja. Trenując sztukę walki, trenujesz się de facto
                                                w sposobach skutecznego uszkadzania drugiej osoby. Wiesz, jak zaczynałem, to
                                                jedną z pierwszych rzeczy, które musiałem mentalnie "przeskoczyć", to bariera
                                                przez zrobieniem drugiemu człowiekowi krzywdy.
                                                • maria421 Re: Masakra 14.03.09, 10:46
                                                  Ale trenujesz tez w ktorym momencie masz sie zatrzymac, czyli opanowac agresje.
                                                  I to jest wlasnie sztuka.
                                                  • stephen_s Re: Masakra 14.03.09, 10:48
                                                    > Ale trenujesz tez w ktorym momencie masz sie zatrzymac, czyli opanowac agresje.

                                                    Eeeee... bynajmniej.
                                                  • maria421 Re: Masakra 14.03.09, 11:50
                                                    Nie? W jakim to sporcie wolno walic pokonanego przeciwnika? Moze tylko w wolnej
                                                    amerykance.
                              • marcinlet Re: Masakra 13.03.09, 23:12
                                maria421 napisała:

                                > Stefan, wybacz, ale dla mnie dorosly czlowiek bawiacy sie w
                                wirtualne zabijanie
                                > nie jest dorosly.
                                A grający w szachy? Tam się atakuje jakiegoś króla, zabija królową,
                                gońca... Też agresja.
                        • maria421 Re: Masakra 13.03.09, 10:42
                          stephen_s napisał:

                          > > Nikt nie mowi ze to jest jedyny powod, czy glowny powod, lecz ze to jest
                          > jeden
                          > > z
                          > > powodow. Podobno sa badania ktore mowia ze takie gry obnizaja poziom empa
                          > tii.
                          >
                          > Chciałbym te badania zobaczyć, naprawdę.


                          Prosze bardzo:

                          www.apa.org/journals/features/psp784772.pdf
                          • stephen_s Re: Masakra 13.03.09, 11:25
                            Dziękuję.

                            Na razie przeczytałem abstrakt i od razu zobaczyłem jeden nieuprawniony wniosek:

                            1. Badanie wykazuje, że granie w agresywną grę pobudza krótkoterminowo agresywne
                            myśli. To nie jest zaskoczenie, powiedziałbym wręcz, że to jest oczywiste.

                            2. Autorzy tekstu wykazują *korelację* między wagarowaniem i agresją u
                            młodzieży, a graniem w brutalne gry. Świetnie - tyle, że korelacja wskazuje na
                            współwystępowanie, a nie na kierunek związku przyczynowo-skutkowego. To, że
                            mlodzież wagarująca gra więcej w gry komputerowe nie oznacza, że to gry są
                            przyczyną wagarowania. Równie dobrze ta młodzież może więcej grać, bo się urywa
                            z lekcji i ma więcej czasu...

                            Autorzy dokonują pewnego nadużycia metodologicznego, bo z jednej strony pokazują
                            związek przyczynowo-skutkowy (krótkoterminowe pobudzanie agresywnych myśli), a z
                            drugiej pokazują korelację (gry a wagarowanie i agresja)... a następnie
                            stwierdzają, że wykazali *przyczynowo-skutkowy* związek między graniem w gry, a
                            wagarowaniem i agresją.

                            Tak poza tym: Mario, te badania wyglądają zdumiewająco podobnie do badań, jakie
                            robiono nad wpływem brutalnych filmów na młodzież. Też wykazano w nich związek
                            między oglądaniem takich filmów, a agresywnymi zachowaniami...
                  • marcinlet Re: Masakra 13.03.09, 08:42
                    maria421 napisała:

                    > Okazuje sie ze wszyscy nastoletni mordercy ktorzy dokonali
                    podobnych masakr byl
                    > i
                    > bardzo zamknieci w sobie, odseparowani od srodowiska, byli
                    milosnikami broni
                    > palnej, gier komputerowych z duza dawka przemocy i horrorow.
                    Jest więc jakiś czynnik, który powoduje, że ktoś nałogowo gra w
                    brutalne gry i dokonuje masakr, a nie, że gry komputerowe powodują
                    agresywne zachowania w realu.
                    • grzespelc Re: Masakra 13.03.09, 14:54
                      Poqwiedziałbym nawet, że jest przeciwnie. Upodobanie do agresywnych
                      gier jest jednym z przejawów skłonności do agresji.
                      • maria421 Re: Masakra 13.03.09, 16:23
                        grzespelc napisał:

                        > Poqwiedziałbym nawet, że jest przeciwnie. Upodobanie do agresywnych
                        > gier jest jednym z przejawów skłonności do agresji.

                        Tez tak uwazam.
                        • grzespelc Re: Masakra 13.03.09, 19:10
                          Z czego wniosek, że brak takich gier i tak nic nie da, prawda?
                          • maria421 Re: Masakra 13.03.09, 19:35
                            grzespelc napisał:

                            > Z czego wniosek, że brak takich gier i tak nic nie da, prawda?

                            Ale tez napaweno nikomu nie zaszkodzi.
                            • stephen_s Re: Masakra 13.03.09, 20:27
                              > Ale tez napaweno nikomu nie zaszkodzi.

                              ... za wyjątkiem osób, które takie gry lubią.
                  • marcinlet Re: Masakra 13.03.09, 23:18
                    maria421 napisała:

                    > Co innego jest ogladac film gdzie trup pada gesto a krew plynie
                    >strumieniami, a
                    > co innego byc wirtualnie czescia takiego filmu, uczestniczyc w
                    nim. Dzien pod
                    > dniu, po kilkanascie godzin dziennie.
                    Moim zdaniem jest właśnie lepiej w przypadku gry, bo wtedy od razu
                    wyładowujesz agresję po prostu grając. Gdy oglądasz film możesz
                    najwyżej rzucić pilotem w telewizor albo przyłożyć najbliżej
                    siedzącej osobie.
                    Co tak w ogóle z aktorami wcielającymi się w morderców? Też mogą być
                    niebezpieczni?
                    • maria421 Re: Masakra 14.03.09, 12:50
                      marcinlet napisał:

                      .
                      > Moim zdaniem jest właśnie lepiej w przypadku gry, bo wtedy od razu
                      > wyładowujesz agresję po prostu grając. Gdy oglądasz film możesz
                      > najwyżej rzucić pilotem w telewizor albo przyłożyć najbliżej
                      > siedzącej osobie.

                      ...a jak tego malo, to idziesz przylozyc pierwszej lepszej osobie na ulicy.
                      Na rozladowanie agresji podobno najlepiej robi wysilek fizyczny, jakikolwiek sport.

                      > Co tak w ogóle z aktorami wcielającymi się w morderców? Też mogą być
                      > niebezpieczni?

                      Oni maja role do odegrania, nie graja po to zeby wygrac.
                      • marcinlet Re: Masakra 14.03.09, 15:49
                        maria421 napisała:
                        > ...a jak tego malo, to idziesz przylozyc pierwszej lepszej osobie
                        >na ulicy.
                        Musi jednak dużo się wydarzyć by do tego doszło. Samo obejrzenie
                        filmu nie wystarczy.

                        > Na rozladowanie agresji podobno najlepiej robi wysilek fizyczny,
                        >jakikolwiek sp
                        > ort.
                        Zdarzają się jednak agresywne zachowania też u sportowców. To jak z
                        tym kawałem:
                        Siedzi facet nad rzeką i łowi ryby. Mijają godziny a on nic jeszcze
                        nie złowił. W końcu mruczy do siebie wściekły: "Gdybym k..a nie
                        wiedział, że to pozwala się zrelaksować to już bym dawno to
                        k...estwo rzucił".


                        > > Co tak w ogóle z aktorami wcielającymi się w morderców? Też mogą
                        być
                        > > niebezpieczni?
                        >
                        > Oni maja role do odegrania, nie graja po to zeby wygrac.
                        A prawdziwy morderca w coś gra?
          • diabollo Re: Masakra 13.03.09, 00:08
            maria421 napisała:

            > Dzisiaj sie okazalo ze chlopak leczyl depresje najpierw w klinice zamknietej,
            > potem w klinice dziennej, terapie przerwal.
            >
            > Ojciec mial kilkanascie pistoletow, wszystkie legalnie, wszystkie oprocz jedneg
            > o
            > zamkniete w sejfie, jeden trzymal w sypialni.
            > Chlopak musial znac szyfr do sejfu bo wyciagnal z niego naboje.
            > Najprawdopodobniej ojciec stanie przed sadem za nieodpowiednie przechowywanie b
            > roni.
            >
            > Znaleziono tez gry komputerowe w ktorych sie zabija wirtualnych przeciwnikow,
            > flimy horror i porno.

            Tak, z tragedii robi się tragifarsa, kiedy poważne gadające głowy zaczynają
            widzieć zło tego świata w komputerowych grach bij-zabij.
            A czcigodna Maria jeszcze dorzuca filmy horrory i porno (osobiście słyszałem
            tylko o horrorach; a ciekawe czy jeszcze ten chłopak miał jeszcze biblię, w
            ogóle jakie miał książki, jakie czytał lektury, ile godzin w swoim
            siedemnastoletnim życiu spędził nad tekstami Thomasa Manna i jaki był wpływ tych
            tekstów?).

            Wiem, nieładnie robić sobie jaja z tragedii, na Baala, co muszą czuć rodzicie
            zabitych dzieci?

            A moja żona (feministka) od razu słusznie zauważyła, że ten chłopak w szkole
            zabijał same dziewczyny i kobiety-nauczycielki.

            Rzeczywiście, może czas na pomysł nad lekcjami etyki dla wszystkich, warsztaty z
            empatii we wszystkich szkołach?
            Może to utopia na miarę czcigodnego Stephena, a może tylko dalsza praca u
            podstaw, aby nikogo nie dyskryminować, a dykryminacja niekoniecznie ma
            standardowe wymiary, "o człwieka tu przecież chodzi", jak nieudolnie i z pamięci
            cytuję ś.p. pana Winiedikta Jerowfiejewa.

            Kłaniam się nisko.

            PS. Na Zeusa, szczęście całe, że pod czaszką odwaliło i za terror zabrał się w
            tym przypadku chłopak bez korzeni immigranckich.

            PS2. Od jakiegoś czasu tłumaczę wszystkim moim niemieckim przyjaciołom i
            znajomym, że "Polak" (czy "Polake", "Pokalen") to bardzo ładne słowo pochodzące
            z języka polskiego, jak nie ładne to przynajmniej neutralne, określające
            człowieka (człowieków) płci męskiej z przynajmniej niewielkim polskim
            pierdolcem. Rodzaj żeński to "Polka" i to słowo raczej słabo wiąże się z tańcem.
            Tłumaczę, że "u nas" w Polsce "Ruska" już udomowiliśmy, ba "Żyd" przestał być
            obelgą, a nawet stał się nobilitacją.

            Skurwiele nie chcą mi wierzyć. Uparli się, że "Polake" to "Schimpfwort".
            Nawet najwięksi wrogowie, którzy pewie zatłukliby mnie w ciemnej ulicy, gdyby
            mieli na tyle odwagi, wstydzą się powiedzieć w większym gronie po polsku "Polak"
            pod moim adresem.
            Jaja zatem, ale z drugiej strony jak tu nie lubić skurwieli?
            • stephen_s Re: Masakra 13.03.09, 00:41
              > Tak, z tragedii robi się tragifarsa, kiedy poważne gadające głowy zaczynają
              > widzieć zło tego świata w komputerowych grach bij-zabij.
              > A czcigodna Maria jeszcze dorzuca filmy horrory i porno (osobiście słyszałem
              > tylko o horrorach; a ciekawe czy jeszcze ten chłopak miał jeszcze biblię, w
              > ogóle jakie miał książki, jakie czytał lektury, ile godzin w swoim
              > siedemnastoletnim życiu spędził nad tekstami Thomasa Manna i jaki był wpływ tych
              > tekstów?).

              Dokładnie. Czy jakby ten chłopak uprawiał karate, to by twierdzono, że to karate
              go doprowadziło do takiego czynu? Przecież to absurd.

              Litości, Mario. Sama piszesz, że chłopak się leczył na depresję. Tu masz, jak na
              dłoni, przyczynę tego, co się stało. Ten chłopak miał problemy emocjonalne i to
              one go doprowadziły do takiego czynu. Czy to tak trudno zrozumieć? Czy naprawdę
              zamiast tego lepiej popadać w tabloidyzm i wymyślać tyleż proste, co fałszywe
              "wyjaśnienia" w stylu "Zły wpływ gier komputerowych, horrorów i porno"?

              Litości, jakby ten chłopak słuchał heavy metalu, to pewnie pojawiłyby się tezy,
              że to muzyka jest odpowiedzialna za to, co się stało. Jakby czytał komiksy, to
              pewnie pojawiłaby się teoria, że to wpływ komiksów...
              • gumpel Na marginesie - obsesja seksualna iprawa ? 13.03.09, 13:33
                Zasadniczo zgadzam się z Panami, ale tylko zasadniczo :-)

                Zgadzam się, że to nie gry czy filmy prezentujące przemoc popychają do czynów jak omawiany tylko osoby o takich skłonnościach lgną do tego typu "rozrywek". W takie gry grają i filmy oglądają także (a może przede wszystkim) osoby, które nigdy w życiu nikogo nie skrzywdziły i nie skrzywdzą.

                Niemniej "dla podierżenia razgawora" zwrócę uwagę na pewną specyficzną cechę europejskiego prawa - jeśli zakazuje ono prezentowania przemocy to tylko w kontekście seksualnym.

                Oto fragment polskiego KK (domyślam się, że niemiecki jest analogiczny, jeśli w ogóle):

                Art. 202. § 3. Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, przechowuje lub posiada albo rozpowszechnia lub publicznie prezentuje treści pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem,
                (...)

                A zatem, jak pokażą mordowanie czy krojenie dziewczyny tak, że widać jej genitalia to będziemy się zastanawiali czy to jest przestępstwo, ale jak kontekstu seksualnego nie będzie to mordowanie albo krojenie żywcem tej samej dziewczyny jest dopuszczalne przez prawo.

                Wystarczy na zafoliowanym opakowaniu napisać dozwolone od 18 lat i można sprzedawać w hipermarkecie.

                Nie sądzicie, że tu coś jest nie tak ? Czy nasze prawo nie ma "obsesji seksualnej". Po co ten seksualny kontekst ? Dlaczego przemoc jest wtedy bardziej szkodliwa ???

                Nie rozumiem. I teraz wyjaśnię dlaczego z Wami zgadzam się tylko zasadniczo, a z Maria jednak trochę też. Otóż, akceptacja dla prezentowania przemocy (bez kontekstu seksualnego), powszechna dostępność filmów i gier gdzie są one "normalnością", ba nawet ich obecność w telewizji w mózgu człowieka ze skłonnościami (jak ten tu omawiany) będą tworzyły wrażenie społecznego przyzwolenia na przemoc. To będzie dotyczyć zwłaszcza młodocianych "ze skłonnościami". Obawiam się, że owe filmy czy gry, być może nie były przyczyną wydarzenia, które rozważamy, ale mogły być katalizatorem, który ostatecznie pchnął chłopaka do tego kroku.


                G.
                • gumpel Puenta 13.03.09, 14:24
                  Zapomniałem o puencie (czyli co ma do omawianej sprawy kodeks karny zakazujący
                  pornografii z użyciem przemocy)

                  Otóż, jeśli są jakiekolwiek powody by zakazywać pokazywania przemocy w
                  kontekście seksualnym (pornografii) to są to powody by ograniczyć pokazywanie
                  przemocy w ogóle.


                  G.
          • marcinlet Re: Masakra 13.03.09, 08:37
            maria421 napisała:
            > Co za chorzy ludzie PRODUKUJA gry komputerowe z wirtualnym
            >zabijaniem ludzi?
            Wolałabyś zabijać naprawdę?
            • maria421 Re: Masakra 13.03.09, 10:28
              Glupie pytanie, Marcinie. Ja nie wolalabym ani naprawede ani wirtualnie zabijac.
              • maria421 Stefan, jest ciag dalszy 08.05.09, 10:04
                wyborcza.pl/1,75248,6582052,Niemcy_chca_zabronic_paintballu.html
                • grzespelc Re: Stefan, jest ciag dalszy 08.05.09, 15:28
                  Tak. Bardzo słusznie. oczywiuste przeceż jest, że zanim wynaleziono panitball,
                  nikt nikogo nie zabijał, ba, nawet o tym nie pomyślał. Dopiero wupowszechnienie
                  p[aintballa sprowadziło na świat mordy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka