Dodaj do ulubionych

pożalić się muszę :(

06.04.09, 20:04
po długim postoju - od zeszłego czerwca w końcu pojechałam odebrać moją jędzę

oczywiście najpierw jeszcze musiałam poczekać z godzinkę bo aku było martwe,
nic to dałam radę. Później z małym kanisterkiem na piechotkę po 5 litrów
benzyny. Oki z usmiechem na ustach powędrowałam.

Odpaliłam, pojechałam. Magiczne 80km/h przekroczyłam bez problemu. Zakręty
kwadratowe ale jadę. Na upatrzonej stacji z przeglądami umówiłam się, że
podjadę po 20 i dostane magiczną pieczatkę w papierach

i wielkie gó................ ;(
pod samym domem jakieś 50m gadzina zdechła. Aku umarło i dopchałam do garażu i
wielkie nic z pieczątki, z jazdy i dobrego humoru :(
Obserwuj wątek
    • masiwa Re: pożalić się muszę :( 06.04.09, 21:26
      przykro mi bardzo, ale nie łam się, raz sie nie udało, uda sie za drugim,
      trzymam kciuki :D
    • goha66 Re: pożalić się muszę :( 07.04.09, 07:22
      carrymoon napisała:
      > pod samym domem jakieś 50m gadzina zdechła. Aku umarło i dopchałam
      do garażu i wielkie nic z pieczątki, z jazdy i dobrego humoru :(

      ...niefajne są to wieści (mam nadzieję, że szybko i tanio usuniesz
      przyczynę strajku jędzy). a żebyś nie czuła się osamotniona w walce
      to my również prowadzimy potyczki z freewindem Angie, który bangla
      gdy zechce. "Blądyn" przesiedział nad gadem sobotni wieczór i pół
      niedzieli eliminując ew. uszkodzenia w kolejności od najdroższego
      (czyli za bagatela ... tysiaka). dziś kolejne podejście do tematu -
      trzymcie za nas kciuki (a my bedziemy je trzymać za Carry :D). pozdr.
      • giencia Re: pożalić się muszę :( 07.04.09, 08:26
        Tak jak Goha może pocieszę Cię, że nie jesteś sama, bo Kamyk też ma
        problem by odpalić swoje moto i prawie za każdym razem korzysta z
        pomocy akumulatora w samochodzie :(

        Trzymaj się !!! Życzymy szybkiego rozwiązania problemu :)
    • avocado67 Re: pożalić się muszę :( 07.04.09, 08:41
      Ja optuję za tym że to aku - czyli najmniejszy kłopot i tej wersji się
      trzymajmy. I mam nadzieję, że w najbliższych dniach sobie pojedziemy....
      • carrymoon Re: pożalić się muszę :( 07.04.09, 09:04
        wiadomości z placu boju

        aku po obejżeniu okazał sie być trafiony
        jedna ze śrub do mocowania kabli jest ułamana, wygieta czy cuś. Jest
        nadzieja, że to to.

        a mogłam zepchnąć do Odry na dzień wiosny ech.
        • goha66 Re: pożalić się muszę :( 07.04.09, 09:10
          carrymoon napisała:

          > a mogłam zepchnąć do Odry na dzień wiosny ech

          ... nie bluźnij :)
          • meridiana7 Re: pożalić się muszę :( 07.04.09, 09:51
            Bardzo dobrze wiem co czujesz i łączę się z Tobą w bólu :-)
            Co prawda już w tym sezonie mam za sobą jedną 500 km traskę, ale
            pęknięta owiewka odbiera mi sporo przyjemności z jazdy.
            Trzymam kciuki za pomyślną naprawę.
            Dorota
          • avocado67 Re: pożalić się muszę :( 07.04.09, 09:51
            zepchnąć zawsze się da :) sama wiesz, że przychodzi taki moment, kiedy nie ma
            odwrotu ;) ale jeszcze nie teraz :))))
            • 7czarna Re: pożalić się muszę :( 07.04.09, 10:47
              nie zniechęcaj się...do rzeki zawsze zdążysz... a jesli to tylko
              aku, to byłoby szkoda...trzymam kciuki za powrót Twojej maszyny do
              żywych..:)
    • motograss Re: pożalić się muszę :( 08.04.09, 09:15

      Ale plusy też są - jeszcze moto masz, jeździ, no, czasami kaprysi, zdarza się,
      w międzyczasie możesz szukać następnego przynajmniej (bo rozumiem, że
      poszukiwania trwają?) :)
      -------
      ===R6===
      www.motormax.pl
      gg 1131742
      • yamasz Re: pożalić się muszę :( 08.04.09, 11:30
        W takich sytuacjach zamykam się w garażu z szesciopakiem dobrego
        piwa. (A często się takie sytuacje zdarzały, jak miałem śp. DR)
        I wychodziłem jak udało mi się naprawić przyczynę usterki albo jak
        już nie byłem w stanie trafić już kluczem na nakretkę.
        I tak oto awaryjny motocykl może doprowadzić człowieka na skraj
        alkoholizmu. :)
        • yacey Re: pożalić się muszę :( 08.04.09, 12:32
          To ja się nie dziwię, że motocykl ciągle się psuł, skoro po pijaku
          go naprawiałeś :D
          • yamasz Re: pożalić się muszę :( 08.04.09, 18:04
            A wiesz, że nigdy nie patrzyłem na to z tej perspektywy? :D
    • carrymoon zrobiłam przegląd :D 08.04.09, 22:19
      i znowu ją pchałam

      grrr

      akumulator znowu padł.
      Ale jest postęp mam wpis w dokumentach i na pełnym legalu mogłabym jeździć.
      Mogłabym gdyby jędze jeździć chciała
      • carrymoon Re: zrobiłam przegląd :D 08.04.09, 22:55
        i zapomniałam dopisać, że jak dojechałam na stacje diagnostyczną to oczywiście
        akumulator też mi wziął i padł

        przemili panowie nie dość, że pieczątkę wbili to i prądu użyczyli i do domu
        prawie dojechałam

        :D zaczynam podchodzić do tego jak do komedii bo tylko śmiech z calej tej
        sytuacji mi został
        • josss Re: zrobiłam przegląd :D 08.04.09, 23:32
          Carry, przykro mi, że masz taką przebojową i obrażalską Virażkę :(((
          Wiem, że Ela miała też przejścia z akumulatorem... Kurcze, musi
          jakiś prawdziwy specjalista obejrzeć Twoją maszynę. Bez tego się nie
          obędzie.
          • elka_77 Re: zrobiłam przegląd :D 16.04.09, 10:35
            Moja faktycznie straszne fochy miała, ale u mnie chyba był odwrotny
            problem, bo sie gotowała po prostu. Robiony był alternator i
            regulator napięcia wymieniany (cokolwiek to znaczy ;) Poskutkowało.
            Końcówka naszej burzliwej znajomości była już jakby spokojniejsza :)
    • carrymoon Re: pożalić się muszę :( 10.04.09, 21:09
      ja tu zrobię powieść w odcinkach :D


      dzisiaj zrobiłam 20 km :D
      pojechałam sprawdzić czy nowy akumulator coś zmieni. Wsiadłam, odpaliłam,
      jechałam. Po powrocie do domu miałam zamiar sprawdzić naładowanie aku zaraz po
      jeździe. Szła nieźle, trochę szarpała, trochę nie paliła na jeden gar ale
      ogólnie całkiem całkiem.
      Podjechałam pod dom, ojciec zszedł i już już mieliśmy sprawdzić ale......


      o ja gupia........... :D tylną kanapę zamiast zatrzasnąć to odłożyłam na chwile
      na tył i zapomniałam z wrażenia przyczepić. Zgubiłam ją gdzieś po drodze. :D
      szybko w samochód i znalazłam 2 ulice dalej. Oczywiście o moto i akumulatorze z
      wrażenia zapomniałam. Jak wróciłam to już jędza odpalić nie chciała choć trochę
      zakręciła. I dalej nie wiem jak sprawa wygląda.

      To trzeba mieć talent aby zgubić tylną kanapę :D
      • yacey To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy :D 11.04.09, 09:42
        Trzeba przyznac, ze zdolna jestes :D :D
        A z aku, to stawiam na uszkodzony regulator napiecia, lub
        alternator, takie szybkie rozladowanie moze byc spowodowane
        uszkodzeniem ktoregos z wymienionych elementow.
        Powodzenia w dalszych zmaganiach :D
        • 1_leo Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 11.04.09, 15:45
          yacey napisał:

          > Trzeba przyznac, ze zdolna jestes :D :D
          > A z aku, to stawiam na uszkodzony regulator napiecia, lub
          > alternator, takie szybkie rozladowanie moze byc spowodowane
          > uszkodzeniem ktoregos z wymienionych elementow.
          > Powodzenia w dalszych zmaganiach :D

          Raczej alternator. Regulator jak pada to przeważnie na amen.

          Leo

          Jutro to dzisiaj tyle że jutro
          • goha66 Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 16.04.09, 10:44
            > yacey napisał:
            > A z aku, to stawiam na uszkodzony regulator napiecia, lub
            > > alternator

            1_leo napisał:
            > Raczej alternator.

            ... nie szerzcie defektyzmu i nie straszcie dziewczyny kosztami :)
            mam nadzieję, że to podobne "uszkodzenie" jak we freewindzie młodej
            (który już jeździ, trąbi i świeci) czyli JEDEN przełamany w oplocie,
            (wiec niewidoczne to było na szybki rzut oka) kabelek ... akturat
            ten, który pobudzać miał regulator ... Świnia a nie kabelek ;)<br />
            P.S.
            ciekawostką jest, że we freewindzie trzeba było
            zastosować "nowatorskie" rozwiazanie (nieznane tym, którzy pisali
            serwisówkę) czyli mostkowanie tak, gdzie mostka być nie powinno ...
            i bangla kurde jak dziki - niech żyją prawdziwi fachowcy :)
            • yacey Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 16.04.09, 11:02
              To nie defetyzm :D
              Nie zawsze jest tak dobrze, ze kabelek sie uszkodzi :)
              • carrymoon Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 16.04.09, 11:12
                z tego co wiem toniestety w virówkach lubi padać regulator a to może
                powodować awarię alternatora.
                Wiedza z internetu i od znajomych :D

                bądźmy jednak dobrej myśli
                • carrymoon Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 16.04.09, 19:07
                  wiadomości z placu boju

                  wykonałam dzisiaj rundkę honorową po osiedlowych uliczkach.
                  Czas przejazdu ok 15 minut, prędkość max 30km/h

                  Po powrocie sprawdziłam naładowanie aku. Na chodzie i z włączonymi światłami
                  naładowanie ok 12,6, po wyłączeniu świateł ok 13,30. Nie wykazywało tendencji
                  spadkowych

                  Niestety znów zgasła i nie chciała odpalić mimo, że zagadała. Świece zalane.
                  Czasami chodzi na jeden gar.


                  Co obstawiacie?


                  P.S. tym razem nic nie zgubiłam :D
                  • 1_leo Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 17.04.09, 08:46
                    carrymoon napisała:
                    > Co obstawiacie?

                    Teraz to pozostało obstawić 1/2 litra. Na początek :)))

                    Leo

                    Jutro to dzisiaj tyle że jutro
                    • arsinoe73 Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 17.04.09, 08:51
                      1_leo napisał:

                      >
                      > Teraz to pozostało obstawić 1/2 litra. Na początek :)))
                      >
                      > Leo

                      Namówiłeś mnie :D:D;D
                      To kiedy i o której???????
                      :D:D:D
                      • 1_leo Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 17.04.09, 08:54
                        arsinoe73 napisała:

                        > 1_leo napisał:
                        >
                        > >
                        > > Teraz to pozostało obstawić 1/2 litra. Na początek :)))
                        > >
                        > > Leo
                        >
                        > Namówiłeś mnie :D:D;D
                        > To kiedy i o której???????
                        > :D:D:D

                        Proponuję nie tracić czasu :) :) :)
                        • yacey Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 17.04.09, 08:58
                          I problemy z motocyklem Carry spowoduja, ze w Lodzi i Gliwicach beda
                          pili od rana :D


                          • 1_leo Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 17.04.09, 09:05
                            yacey napisał:

                            > I problemy z motocyklem Carry spowoduja, ze w Lodzi i Gliwicach
                            beda
                            > pili od rana :D

                            Nieprawda, że bedą. Już piją :)))

                            Leo
                            Jutro to dzisiaj tyle że jutro
                            • carrymoon Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 17.04.09, 09:09
                              zaraz zaraz jak to tak beze mnie!!!

                              obstawiam więc flaszeczke na stół :D

                              piętek jest weekend czas zacząć
                              • 1_leo Re: To czekamy z niecierpliwością na ciąg dlaszy 17.04.09, 10:38
                                carrymoon napisała:
                                > zaraz zaraz jak to tak beze mnie!!!
                                > obstawiam więc flaszeczke na stół :D
                                > piętek jest weekend czas zacząć

                                Carry, Twoje zdroooooowie :)) Hep, hep....

                                Leo

                                Jutro to dzisiaj tyle że jutro
    • carrymoon wpis do pamiętnika... 22.04.09, 22:37
      dzisiaj nauczyłam się zmieniać świece :D no dobra umiałam ale zawsze się migałam
      od tego.
      Świece nówki reszta bez zmian. Zimny odpala bez problemu nagrzana na wolnych
      obrotach, podczas postoju na światłach gaśnie i już odpalić nie chce. Jak
      ostygnie odpala na dotyk prawie.

      Umiem domowym sposobem sprawdzić stan fajek. Tzn. tak mi polecono zrobić.
      Deszczowa noc, zdjąć pokrywy nad świeczkami, zgaśić światło i patrzeć. Błysków
      nie było więc podobno fajki całe.

      Czas na moduł......
      • majca1971 Re: wpis do pamiętnika... 22.04.09, 23:35
        No proszę,zajęcia warsztatowe gratis ;)
        Chyba trzeba było ją utopić jak Marzannę, ja bym się wściekła jakby mnie tak
        zaskakiwał sprzęt.
      • 1_leo Re: wpis do pamiętnika... 23.04.09, 08:55
        carrymoon napisała:
        >> Świece nówki reszta bez zmian. Zimny odpala bez problemu nagrzana
        na wolnych
        > obrotach, podczas postoju na światłach gaśnie i już odpalić nie
        chce. Jak
        > ostygnie odpala na dotyk prawie.


        Dawno, dawno temu w mieście Uć miałem dokładnie to samo. Zimne
        zapalało idealnie a po przejechaniu ok 5-6 kilometrów gasło czy to
        na skrzyżowaniu czy to w czasie jazdy!!! Po ostygnieciu (15 minut)
        odpalało i jechało dalej po czym gasło i tak w kółko. Kilku naprawdę
        dobrych fachowców, serwisy (wtedy też były), kompletnie nic nikt nie
        mógł wymyślec. końcu je sprzedałem za niewielkie pieniądze.
        Uprzedzony o tym felerze facet wrócił po godzinie z jazdy próbnej na
        piechotę pchając sprzęta. Jednak go kupił bo, jak powiedział,
        wszystko da się zrobić. Gdy zadzwoniłem do niego po miesiącu, to nie
        był już właścicielem tego 2oo i brzydko się o nim wyrażał. Dalszych
        losów sprzęta nie znam. To była Jawa 50 Sport, taki motorowerek :).
        Boję się, że Cię nie pocieszyłem.

        Leo

        Jutro to dzisiaj tyle że jutro
      • alut-ka71 Re: wpis do pamiętnika... 23.04.09, 09:31
        Carry, coraz bardziej kocham tą Twoją jędzę - charakterna bestia :D
        Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie problemów bez siania
        spustoszenia w domowym budżecie. Chociaż ten wątek to niezła lekcja
        mechaniki ;)
    • carrymoon najnowsze wieści 14.05.09, 20:37
      Jędza poszła do kolejnego mechanika. Tam postała w składziku motocykli
      przeznaczonych do rozbiórki, w ciemny kąciuku zapomniana przez wszystkich.

      Następnie jak trochę "skruszała" poszła na przegląd. Mechanik o ogromnych
      pokładach cierpliwości i samozaparcia powiedział "albo ja albo ona"
      Potraktował jak upartą kobietę i chyba........chyba zrobił.

      Wykryte usterki:
      -zamienione dysze w gaźnikach tylna z przednią
      - brak jeszcze jakichś gumowych części co powodowało, że dostawała lewe paliwo.

      Obecnie
      - odpala na zimno i rozgrzana
      - na 2 biegu przekroczyła z lekkością 100km/h więcej nnie sprawdzał jeszcze bo
      nie było gdzie.

      Obiecał ją jeszcze pomaltretować :D

      hmm......czyżby czyżyk?
      • 1_leo Re: najnowsze wieści 14.05.09, 20:46
        No to super, Carry :):):)
        Niedługo zaszalejesz, tylko pomiętaj, OSTROŻNIE I Z ROZWAGĄ.

        Leo

        Jutro to dzisiaj tyle że jutro
      • goha66 Re: najnowsze wieści 15.05.09, 06:50
        carrymoon napisała:
        > Potraktował jak upartą kobietę i chyba........chyba zrobił.

        ... dobre wiadomości :)
        • josss Re: najnowsze wieści 15.05.09, 07:59
          Carry, wiedziałam, że tak będzie! :) Jak się znajdzie człek
          kompetentny, to i z upartą kobietą sobie poradzi :D
          • 1_leo Re: najnowsze wieści 15.05.09, 08:24
            josss napisała:

            > Carry, wiedziałam, że tak będzie! :) Jak się znajdzie człek
            > kompetentny, to i z upartą kobietą sobie poradzi :D

            Tak, tak. ale nie macie pojęcia ile to wymaga zachodu i wysiłku :(
            Tylko bez komentarzy, że warto, proszę :)

            Leo

            Jutro to dzisiaj tyle że jutro
      • giencia Re: najnowsze wieści 15.05.09, 08:40
        Gratuluję Carry.
        Twoja maszyna - tak jak prawdziwa kobieta - musiała popróbować, aż
        w końcu znalazła tego jednego, jedynego ...... mechanika :)
        • carrymoon Re: najnowsze wieści 15.05.09, 20:42
          radość przedwczesna była

          jędza nadal narowista.

          teraz jeszcze będzie sprawdzany silnik. Hmm o ile dobrze zrozumiałam mógł być
          "przegrzany" stąd problem jak się nagrzeje.


          nic zobaczymy, tzn mechanik zobaczy
          • carrymoon Re: najnowsze wieści 18.05.09, 10:45
            no cóż jeździć się da. Jak się nagrzeje to na małych obrotach będzie sprawiać
            problemy ale da się jeździć.

            Niestety wymiana będzie musiała poczekać, koszt ok 1000 zł ;(

            za drogo dla mnie, tym bardziej, że powinnam wymienić przednia oponę.

            ech.....
    • hlm Re: pożalić się muszę :( 20.05.09, 22:39
      carry, poczytalam sobie historie Twojej jedzy hurtowo i lacze sie z
      Toba w bolu, jak zle i radosci jak dobrze. z wyrazna tendencja, zeby
      dobrze juz w koncu bylo. z przerazeniem skonstatowalam, ze to tez
      virowka przecie jest. moze to i lepiej, ze ja mojej prawie ostatnio
      nie uzywam, przynajmniej na swiece i inne kawalki sie nie musze
      wqrzac ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka