chudyy
29.01.02, 11:05
wrażliwi nie czytać:
Jadą sobie rycerze, a tu przy gościńcu stoi starzec w bardzo złym stanie.
Zatrzymali się i indagują:
- Któżeś ty, dobry człowieku?
A starzec pokazuje, że nie może mówić, bo ma wyrwany język. Oko ma
również wyłupione.
- Przebóg! Tyśże Jurand ze Spychowa???
Onże kiwa głową w potwierdzeniu.
- Kto ci taki gwałt zadał, daj znak jakiś!
Starzec kreśli w powietrzu znak krzyża...
- Nie może być! Na pogotowiu cię tak urządzili???