kamcia.5
12.07.09, 00:07
Od dluższeg czasu mam takie jakies nostalgiczne dni zastanawiam sie
nad sensem zycia uswiadamiam sobie jak szybko ucieka i jakie jest
kruche, jestem rozdrazniona i placzliwa probowalam sobie jakos to
wytlumaczyc ten moj nastroj i wystawilam diagnoze - samotność!!
Jestem samotna w wielkiej Warszawie pomimo tego iz jestem w związku
z osoba ktora kocham, przez ktora wlasnie sie tu znalazlam.
Wszystkich znajomych, najlepsze pzyyjaciolki zostawilam. Brakuje mi
ich!!! Brakuje plotek, babskich rozmow do rana, wypadow na piwko czy
na zakupy osoby ktorej moge sie zwierzyc, ktora pomoze, doradzi,
wesprze na duchu. Moze jest ktos kto czuje podobnie ???????????