Dodaj do ulubionych

Takie sobie smuteczki

26.07.09, 14:26
Ciekawe, czy któreś z Was też tylko słucha lub patrzy jak na 2oo
pomykają inni szczęśliwcy?
Ja po powrocie z Augustowa trochę pojeździłem z instalacją odzysku
oleju (dzięki Bartek)ale potem podjąłem męską decyzję i troszeczkę
rozkręciłem HD. Następnie rozkręciłem jeszcze troszeczkę a potem już
w towarzystwie kolegi moja Elcia została praktycznie rozebrana "na
goło". Części z Hameryki już dotarły jeszcze tylko liftery z Niemiec
i można składać. O tp przecież środek sezonu, kurna. Ale za to w
międzyczasie montuję troszkę nowych bajerów i demontuje niektóre
stare.
Mimo wszystko szczerze pozdrawiam tych śmigających :))))
Zastanawiam się czy nie kupić jakiegoś skuterka. Co ty na to Arsinoe?
Dla mnie jesteś w tym temacie guru :):):)

Leo

Jutro to dzisiaj tyle że jutro
Obserwuj wątek
    • arsinoe73 Re: Takie sobie smuteczki 26.07.09, 15:22
      I JA CIEBIE TEŻ LEO !!
      :> :> :>
      • 1_leo Re: Takie sobie smuteczki 26.07.09, 18:32
        Arsinoe, jesteś!!!!
        Brakowało mi Ciebie :):):)

        Leo

        Jutro to dzisiaj tyle że jutro
    • efjot1200 Re: Takie sobie smuteczki 26.07.09, 19:54
      Życzę Ci abyś szybko poskładał Elcię i jeszcze pośmigał w tym sezonie:)
    • riders123 Re: Takie sobie smuteczki 26.07.09, 22:30
      O nie Leo! Ja nawet z wymianą kierunkowskazów czekam do listopada
      albo grudnia:D:D:D!

      Szybkiego poskładania Elci zatem Ci życzę:).

      Aga

      ===ZX-6R===
    • gosiasv Re: Takie sobie smuteczki 27.07.09, 07:50
      Leo , był to rok 1996 ja w środku sezonu zajezdziłam silnik w swojej
      małaj Magience musiałam kupić głowicę i co, okazało się że trzeba
      ściągać ją ze Stanów :(((( wiem co to znaczy jak wszyscy pomykają a
      ty siedzisz i patrzysz na swoją ślicznotę i nie możesz się
      przejechać.
      Zanim części przyszły zza oceanu zrobiła się zima, kiedy 6.12
      pojechałam 75 km odebrać motocykl nie straszny był mi mróz, aby taką
      drogę pokonć na moto do domu...to były najwspanialsze mikołajki w
      życiu. Trzymam kciuki
      ...nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszło ;)
    • carrymoon Re: Takie sobie smuteczki 27.07.09, 08:08
      oj Leo wiem coś o tym
      cały zeszły sezon oglądałam się za 2oo z żalem i tęsknotą,
      Jędza jeździć nie chciała, stała w warsztacie a ja marzyłam, że może
      wreszcie i że może niedługo odpali

      łączę się w bólu i pocieszam. Już niedługo znów polatasz :)
    • goha66 Re: Takie sobie smuteczki 27.07.09, 08:09
      1_leo napisał:

      > Zastanawiam się czy nie kupić jakiegoś skuterka.

      ... czy tylko ja widzę, że Leo się zakochał w motórze Arsi? ;)
    • ishka Re: Takie sobie smuteczki 27.07.09, 11:55
      Oj Leo, nie rozpaczaj aż nadto
      możesz swojego motura np. dotykać, grzebać w nim (niej), usiąść
      sobie i posiedzieć. Ja mam do tych zastępczych przyjemności ze
      400km :(
      Ale już niedługo, jakieś 9 dni!
      I niech się nie waży coś w nim zepsuć, bo wyrwę, na strzępy porwę,
      posklejam i wsadzę na miejsce. I jak nie zadziała, to do Odry dziada
      zepchnę!
      • avocado67 Re: Takie sobie smuteczki 27.07.09, 12:11
        Leo, każdy z nas coś takiego przeszedł, przechodzi lub będzie przechodził.
        Cała gama uczuć od dyskretnego smutku po totalny wk... na widok tych, którzy
        śmigają.
        Całe szczęście jest to stan całkowicie przejściowy.

        Pozdrówka z wrocka
    • ishka Re: Takie sobie smuteczki 27.07.09, 12:52
      Hehe właśnie w drodze powrotnej z obiadu przejechało mi przed nosem
      6 virażek z 7 babeczkami. Musiałam mieć taką minę, że aż ostatnia
      babeczka się domyśliła, że jestem na głodzie i mnie pozdrowiła!
      Rozmachałam się do niej jak głupia ;)
      Ja, jak długo nie jeżdże, to mam sny, że zmieniam biegi. Uwielbiam
      ten dźwięk!
      • riders123 Re: Takie sobie smuteczki 27.07.09, 15:47
        Leo, i tak lepiej, że czekasz tylko na części. Ja w zeszłym roku
        mogłabym jeździć, bo motór po ślizgu nadawał się do tego spokojnie
        (tyle, że był trochę niewyględny), ale z moją nogą było gorzej:(.
        Nawet za bardzo posiedzieć sobie na nim nie mogłam.
        Więc oby tylko takie smutki nas dopadały:).

        Aga

        ===ZX-6R===
    • liselle Re: Takie sobie smuteczki 27.07.09, 16:35
      Doskonale Cię rozumiem. Ja nie jeżdżę bo wciąż nie mam na czym i nie wiem czy w
      ogóle w tym sezonie pojeżdżę :/
      • strzyga_0 Re: Takie sobie smuteczki 28.07.09, 02:26
        heh... ja też mało jeżdżę, a jeśli już to z kablami w plecaku, bo aku pada co
        chwila :(
        Ale ja to ogólnie mam pecha - w WSce silnik zatarłam, samochód odmówił
        współpracy i to aku w mojej yamaszce... eh...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka