04.03.12, 12:27
Znacie jakis zloty srodek na odstraszenie kota?
Kotek sasiadow jest bardzo ladny ale zrobil sobie z naszej posesji kuwete. Na poczatku zaciskalismy zeby i zakopywalismy ''niespodzianki '' ale zrobilo sie juz cieplej i sytuacja zaczela sie powtarzac. Przerwa byla tylko w zimie. Zadne srodki odstraszacze nie pomagaja.
Zwrocenie uwagi sasiadom rowniez. Wyznaja poglad- kotek moj , problem twoj...
Sprytny kocurek zaczal nas nachodzic w ogrodzie. Nie chce sie konfliktowac ale mam juz serdecznie dosc. Wrzucenie owych skarbow do ogrdu wlasciciela chyba nie jest dobrym pomyslem...
Obserwuj wątek
    • macarthur Re: KOTY... 04.03.12, 14:02
      przede wszystkim sądzę że wyolbrzymiasz problem - kocie kupy nie są duże i nie ma co tak dramatyzować- po drugie na twoim miejscu cieszyłbym się że przychodzi do mnie kotek bo koty są jedynymi stworzeniami które Panu Bogu się udały bo nie oszukujmy się przy tworzeniu człowieka Pan Bóg zamiast gliny dodał gówna - po trzecie może wystarczy porozmawiać z sąsiadem żeby kotka spacyfikował jest naprawdę wiele rozwiązań chociaż nie ma żadnego problemu

      Recepta na szczęście - dobre zdrowie i słaba pamięć.
      • gekon-3 Re: KOTY... 04.03.12, 14:37
        Koty to okropne stworzenia. I wydaje mi się, że problem kotka nie jest wyolbrzymiony. W ubiegłym roku też miałem kłopot z kotkiem sąsiada. Prośby i groźby nie pomagały. Przychodził pod okno, w miejsce gdzie rosły kwiaty i w to samo miejsce wiecznie stawiał klocka a potem na beszczela sobie szedł. Sypanie kory, kladzeie łapek na myszy by Się złapał nie pomagało, nie pomagało też lanie kota wodą oraz ganianie go. Jak srał tak srał. Ale kupiłem trochę petard hukowych i jak kotek do mnie na działkę Chyc to ja go tymi peterdami. Po kilku dniach pilnowania. Pomogło. Chodzi do drugiego sąsiada. ;-)
        • znie.smaczona Re: KOTY... 04.03.12, 15:19
          Kotek zdaje sie jest troszke gluchy. Kiedys chcac go przepedzic '' psyczalam'' na niego.
          Nawet klasnelam mu kolo ucha no zero reakcji. Dopiero jak mnie zobaczyl to zwial .
          Ale dziekuje gekon-3
      • aaantoni Re: KOTY... 04.03.12, 19:03
        A jak kotek nasra do piaskownicy, w ktorej bawi sie Twoje dziecko i zakazi sie np.toksoplazmoza, to co wtedy o jego gownie napiszesz?
        Ps. Wiatrowki sa tanie, strzelac pod ogon gdy wtargna na nasz teren
        • bubulinka6 Re: KOTY... 09.03.12, 19:36
          Udzielanie rad o użyciu wiatrówki jest co najmniej niestosowne, postrzelenie zwierzęcia z broni pneumatycznej pociąga za sobą konsekwencje prawne, w postaci więzienia. 3 lata temu postrzelono z wiatrówki mojego kota, może gdyby zobaczył Pan zdjęcia jak wygląda taki kot po operacji, zmienił by Pan zdanie o strzelaniu do żywych istot. W archiwum bloga www.jestemzmarek.pl są zdjęcia mojego kota.
    • perrocanario Re: KOTY... 04.03.12, 23:12
      znie.smaczona napisała:

      > Wrzucenie owych skarbow do ogrdu wlasciciela chyba
      > nie jest dobrym pomyslem...

      Wręcz przeciwnie, to bardzo dobry pomysł. Lepszym byłby tylko zakup psa polującego na intruza..... Do mnie kot wchodzi tylko raz.

      • baletto Re: KOTY... 05.03.12, 09:15
        wiatrowki.pl/
        • perrocanario Re: KOTY... 05.03.12, 13:24
          a zamiast śrutu zastosować gruboziarnistą sól .... ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka