Dodaj do ulubionych

Marecki przegląd prasy

26.10.04, 22:11
Proponuję wątek, w którym zamieszczalibyśmy związane z Markami informacje
pojawiające się w rozmaitych mediach.
Na początek może artykuł z "Echa", inspirowany zresztą wypowiedziami Mana na
tym forum:

Marki: obywatelu, zamelduj się
Mieszkańców Marek jest około 20 tysięcy. Oczywiście mówimy tutaj wyłącznie o
osobach, które są zameldowane w Markach. Do tego należałoby doliczyć "ciemną"
liczbę obywateli faktycznie mieszkających w Markach, ale bez meldunku.
Na forum internetowym Marek trwa dyskusja na temat tego, czy warto i czy
powinno się meldować, jeżeli się mieszka w Markach. Zdania są podzielone.
Jedni uważają, że przemeldowywanie to istne utrapienie. Trzeba chodzić po
urzędach i zmieniać masę dokumentów, tracić na to czas oraz pieniądze. Po co
więc ten cały ambaras. Można przecież zmieniać miejsce zamieszkania i nigdy
nie kłopotać się z tego powodu jakimiś tam zmianami meldunkowymi. Inni
natomiast są zdania, że trzeba być zameldowanym tam, gdzie się mieszka. Może
to bowiem przynieść wymierną korzyść mojej okolicy.
- Szacujemy, że w Markach może być około 5 tysięcy nie zameldowanych
mieszkańców - mówi Maria Kwiatkowska, sekretarz mareckiego urzędu. - Oznacza
to, że podatki od osób cywilnych odprowadzane przez takich mieszkańców nie
trafiają do naszego budżetu, tylko do budżetów innych urzędów.
Nie można oczywiście nikogo zmusić do przemeldowania się. Pracownicy urzędu i
nie tylko oni uważają jednak, że jeżeli w Markach ma być lepiej, to powinni
się do tego przyczynić, także ci, którzy mieszkają w tym mieście, ale nie są
tu zameldowani. Pozostaje więc apelować. Tak więc tylko od postawy
konkretnych osób zależy w pewnej mierze zasobność miejskiej kasy. To z kolei
może przekładać się np. na takie sprawy, jak choćby komunikacja autobusowa z
Warszawą, ocenianą przez wielu jako dalece niewystarczającą.

echo.3w.pl/cgi-bin/echo/echo/echo/Z-2004-10_22-1
Obserwuj wątek
    • owlosiony Man72 26.10.04, 22:26
      Man72 - może jakiś ciekawy komentarz ?
      • gbetina Re: Man72 27.10.04, 03:00
        a tak
        pamietam
        jestem zameldowany w Markach
        natomiast dowod osobisty jeszcze pewnie lezy
        na komedzie w Wolominie-w zamian za paszport

        a podatki nestety musze placic w usa, z czego jestem bardzo niezadowolony!!!

        Natomiast czeu uwazacie ze nie ma ludzi zameldowanych w
        Markch natomiast mieszkajacych w W-wie, pewnie tez by sie tego nazbieralo
        sam znam 2 takie osoby

        pzdr
        gbetina

        ps.
        To jest jeszcze jeden powod
        dlaczego jestem za tym zeby forum bylo anonimowe
        juz tam w parlamecie wysmazyli ustawe ze mozna byc Polakiem
        jesli sie zda panstwowy egzamin z jezyka polskiego.
    • ambanasik Re: Podatki-gdzie płacic? 27.10.04, 08:56
      Rafale,
      Z uwaga przeczytałam art.Echa i wątpliwośc moją budzi 1 fakt. Urzędy skarbowe
      _zalecaja_ płacenie podatków(rozliczanie Pit)w urzędzie skarbowym na terenie
      którego podatnik _mieszka_, a nie tam gzie jest _zameldowany_(myślę tu o
      ludziach rozliczajacych sie z tyt.umowy o prace, nie wiem jak jest z
      działalnościa gosp).Nie rozumiem o co chodzi z tymi "fikcyjnymi" meldunkami.Od
      kilku lat mieszkamy w Markach,mąz ma meldunek warszawski a podatki płacimy w
      Wołominie i Wołomin nas rozlicza, bo tak zaleca US i to jest ok.
      pzdr.
      amba
    • ambanasik Re: Marecki przegląd prasy 27.10.04, 10:15
      Zastanawiam sie czemu Echo wypisuje tego typu artykuły?
      Powoływanie sie gazety na forumowy wątek Mana72 o idiotycznych wymyślonych
      przez niego przemeldowaniach ludzi mających na celu rzekome zmiany miejsca
      płacenia podatków __podwaza moje zaufanie do tejże gazety___. Kupa bzdur
      napisana przez Mana i powielona bez sprawdzenia w Urzedzie Skarbowym przez Echo
      nasuwa przypuszczenia,ze Markowianie nie wiedzą nawet gdzie i jak zgodnie z
      prawem płacic podatki.Mieszanie do tego jeszcze naszego UM z wypowiedzią pani
      M.K.jest żenadą.
      PS.zadzwoniłam dzis do US i zapytałam czy podatnik(z tytułu umowy o prace)
      płaci podatki w miejscu zameldowania czy zamieszkania(bo moze coś sie od
      ubiegłego roku zmieniło)Nic sie nie zmieniło!Płaci w miejscu zamieszkania, a
      meldunku może nie miec wcale.Ludzie nie dajcie sie zwariować.Kazdy moze pisac
      bzdury jak lubi, nie każdy musi w nie wierzyc.Jednak publikowanie w prasie
      głupot jednostki i nazywanie tego dyskusją budzi mój niesmak.
      pzdr.
      amba
      • w.karpinski Re: Marecki przegląd prasy 27.10.04, 10:33
        ambanasik napisała:
        > PS.zadzwoniłam dzis do US i zapytałam ...

        Brawo.
        W.Karpiński
        • ambanasik Re: Marecki przegląd prasy 27.10.04, 10:56
          Panie W.weryfikacja faktów to dla mie bułka z masłem;-)))))
          czasem tylko lenistwo bywa silniejsze;-).W powyższej sytuacji nie zabieralam
          głosu wcześniej, bo nie chciało mi sie gadac z Man 72.Jednak jeśli prasa
          regionalna robi"z tata wariata" to lenistwo przegrywa w pojedynku ze złościa.
          Miłego dnia Panie W.życze:-)
          amba

          • w.karpinski Re: Marecki przegląd prasy 28.10.04, 07:06
            ambanasik napisała:

            > Panie W.weryfikacja faktów to dla mie bułka z masłem;-)))))
            Czy koleżanka po profesji?
            > czasem tylko lenistwo bywa silniejsze;-).
            Też bym się czasami polenił.

            W.Karpiński

            W powyższej sytuacji nie zabieralam
            > głosu wcześniej, bo nie chciało mi sie gadac z Man 72.Jednak jeśli prasa
            > regionalna robi"z tata wariata" to lenistwo przegrywa w pojedynku ze złościa.
            > Miłego dnia Panie W.życze:-)
            > amba
            >
            • ambanasik Re: Marecki przegląd prasy 28.10.04, 07:46
              >Czy koleżanka po profesji?
              Nie po profesji,ja jedynie hobbystycznie traktuje "tępienie" głupoty
              wylegajacej sie czasem w moim otoczeniu.
              pzdr.
              amba
      • radna Re: Marecki przegląd prasy 27.10.04, 11:42
        Nie znam jeszcze treści tego artykułu w Echu, więc tylko chcę dorzucić drobną
        informację, która byc może okaże się pomocna.

        WIELKOŚĆ UDZIAŁU GMINY w podatku od osób fizycznych zależy bezpośrednio od
        LICZBY ZAMELDOWANYCH w gminie mieszkańców, przy czym nie ma znaczenia, do
        którego urzędu skarbowego wpłacają oni podatki.

        Zatem ktoś, kto mieszka w Markach, a jest zameldowany w innej gminie, to
        pomniejsza wielkość budżetu naszej gminy. Jeśli oszacowania UM są trafne (a nie
        ma podstaw, by je podważać), to tracimy w ten sposób co roku 1/5 kwoty, która
        powinna wpłynąć do kasy miasta z tytułu tego podatku. A to już spora strata
        liczona w milionach złotych, np. w roku 2004 5 tys. niezameldowanych
        mieszkanców gminy uszczupli nasz budżet o 2 mln zł.

        Dlatego ośmielam się prosić - Drodzy Mieszkańcy meldujcie się w Markach, a
        szybciej będzie można poprawić jakość życia w naszym mieście.

        Pozdrawiam
        Małgorzata Babiuch
        • toban.zalogowany Re: Marecki przegląd prasy 27.10.04, 14:54
          radna napisała:
          > WIELKOŚĆ UDZIAŁU GMINY w podatku od osób fizycznych zależy bezpośrednio od
          > LICZBY ZAMELDOWANYCH w gminie mieszkańców, przy czym nie ma znaczenia, do
          > którego urzędu skarbowego wpłacają oni podatki.

          Pani Radno, myli się Pani, bo udział gminy zależy bezpośrednio od liczby
          mieszkańców w gminie, a nie od liczby osób zameldowanych. Ustawa o dochodach
          jednostek samorządu terytorialnego określa to jednoznacznie. Liczbę mieszkańców
          w ustawie definiuję się jako liczbę mieszkańców faktycznie zamieszkałych na
          obszarze danej jednostki samorządu terytorialnego lub obszarze kraju, według
          stanu na dzień 31 grudnia roku poprzedzającego rok bazowy, ustaloną przez
          Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.
          Proszę sprawdzić w Dz.U.:
          prawo.finn.pl/xml/prawo/administracja/administracja/r2003/031966s
          Nawiązując do tego co napisała amba mój komentarz jest taki: to że prasa
          publikuje jakieś bzdurne dyskusje to jest pikuś w porównaniu z tym, że radna
          publicznie dużymi literami podaje dziwne informacje, inne niż podaje prawo.
          • ambanasik Re: Marecki przegląd prasy 27.10.04, 15:02
            Dodam dla jsności, że GUS swoje dane czerpie ze spisu ludności, a nie od
            gminnego wydziału meldunkowego.

            pzdr.
            amba
            • rafal.redel Re: Marecki przegląd prasy 27.10.04, 15:52
              ambanasik napisała:
              > Dodam dla jsności, że GUS swoje dane czerpie ze spisu ludności, a nie od
              > gminnego wydziału meldunkowego.

              Zaraz, zaraz, ale czy spis ludności jest robiony raz na ładnych parę lat? Co w
              latach, gdy spis nie jest przeprowadzany?
              • toban.zalogowany Re: Marecki przegląd prasy 27.10.04, 16:00
                Odpowiadasz na :
                rafal.redel napisał:

                > ambanasik napisała:
                > > Dodam dla jsności, że GUS swoje dane czerpie ze spisu ludności, a nie od
                > > gminnego wydziału meldunkowego.
                > Zaraz, zaraz, ale czy spis ludności jest robiony raz na ładnych parę lat? Co
                w
                > latach, gdy spis nie jest przeprowadzany?
                W/g mojej wiedzy spis ludności jest podstawą do obliczeń w następnych latach,
                niestety nie wiem jakie faktory na tą podstawę są nakładane. Pewnie jakieś
                migracyjne:)).

                • ambanasik Re: Marecki przegląd prasy 27.10.04, 16:16
                  Masz racje Tobanku, GUS bazuje na Spisie Powszechnym ale weryfikuje go o zgony
                  i urodzenia (statystyczne chyba jakies szacunkowe dane)Pani w GUS mi
                  powiedziała i dlatego jestem taka mądra;-)))))
            • ambanasik Re: Marecki przegląd bzdury 27.10.04, 16:11
              Wedle informacji uzyskanych w Departamencie Finansowym Samorzadu
              Terytoriatelnego podległym pod Ministerstwo Finansów podatnik wypełniając
              formularz NIP jest zobowiązany podać w nim miejsce zameldowania i zamieszkania(
              jeśli nie mieszka w miejscu zameldowania) i aktualizować ewentualne zmiany tak
              samo jak np.zmiane nr.dowodu osobistego, nazwiska etc.Na tej podstawie POLTAX
              po "obrobieniu danych", a co za tym idzie ministerstwo wie gdzie kto i komu
              co.Pani w min.finansów powiedziała mi,ze jesli obywatel zamieszkuje na terenie
              innym niz jest zameldowany i zgodnie z obowiazującym prawem rozlicza sie z
              fiskusem to płacone przez niego podatki ida w ślad za nim tj. do gminy w której
              ZAMIESZKUJE.
              Apel Pani Radnej w obliczu tego co usłyszałam w Min.Fin. wydaje mi sie dziwny.
              pzdr.
              amba
              • rafal.redel Re: Marecki przegląd bzdury 27.10.04, 16:24
                ambanasik napisała:
                > Apel Pani Radnej w obliczu tego co usłyszałam w Min.Fin. wydaje mi sie dziwny.

                Czy wobec tego dobrze rozumiem, że z punktu widzenia PDOF apel powinien brzmieć
                następująco:
                "Jeśli mieszkacie w Markach a jesteście zameldowani poza Markami, to (o ile
                oczywiście zależy Wam na tym, by ok 38% Waszych pieniądzy z podatków było
                inwestowane w Markach) rozliczajcie się w miejscu ZAMIESZKANIA a nie
                zameldowania"?

                p.s. oczywiście zakładając, że MinFin wie co mówi ;-)
                • ambanasik Re: Marecki przegląd bzdury 27.10.04, 16:40
                  Rafale drogi.Wedle tego co mówi US podatnik ma obowiązek rozliczania się w
                  miejscu zamieszkania.Apel powinien brzmiec____"Podatniku aktualizuj zgodnie z
                  prawda NIP "____(4 o ile dobrze pamietam numer formularza aktualizacyjnego w
                  US).
                  PS.
                  Pani w Min.Fin. oddzwoniła do mnie na domowy numer z informacja.Godzinę zajęło
                  jej ustalanie jak to jest zgodnie z prawem.Powiem Ci Rafale,że ludzie
                  zatrudniani w urzedach centralnych, którym dzisiaj zawracałam głowe z braku
                  lepszego zajęcia, byli bardzo uprzejmi i aż rwali sie do pomocy w weryfikacji
                  tezy Pani Radnej.
                  pzdr.
                  amba
          • radna Re: Marecki przegląd prasy 28.10.04, 20:52
            toban.zalogowany napisał:

            > Pani Radno, myli się Pani, bo udział gminy zależy bezpośrednio od liczby
            > mieszkańców w gminie, a nie od liczby osób zameldowanych. Ustawa o dochodach
            > jednostek samorządu terytorialnego określa to jednoznacznie. Liczbę
            mieszkańców
            > w ustawie definiuję się jako liczbę mieszkańców faktycznie zamieszkałych na
            > obszarze danej jednostki samorządu terytorialnego lub obszarze kraju, według
            > stanu na dzień 31 grudnia roku poprzedzającego rok bazowy, ustaloną przez
            > Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.

            Być może miał Pan prawo tak sądzić. Podana przeze mnie informacja nie była
            pełna – po prostu nie miałam czasu na przytaczanie szczegółowych objaśnień i
            użyłam pewnego skrótu (uczciwie przyznam, że moją intencją było podkreślenie
            znaczenia faktu zameldowania ), co wywołało zamieszanie.
            Wynika z tego dla mnie nauka, że jak się nie ma wystarczająco dużo czasu, by
            przedstawić daną kwestię w sposób przejrzysty i pełny, lepiej milczeć.
            Obiecuję więc Państwu (i sobie), że ten post będzie moim ostatnim.

            Oto uzupełnienie związane z kontrowersyjną kwestią związku między meldowaniem
            się w gminie przez nowych mieszkańców a dochodami gminy.

            Zgodnie z Ustawą z dnia 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu
            terytorialnego (Dz. U. Nr 203, poz. 1966), wysokość udziału gminy zależy od
            faktycznej liczby mieszkańców zamieszkałych na terenie gminy - tego w żaden
            sposób nie kwestionowałam.
            Liczba faktyczna mieszkańców gminy jest liczona według następującego algorytmu
            (podaję na podstawie informacji udzielonych przez Panią Joannę Stańczak z
            Departamentu Statystyki Społecznej GUS, gdyż nie udało mi się znaleźć
            odpowiedniego linku):
            1) Wielkość bazowa ustalana jest przez GUS i przekazywana Min. Finansów (od
            roku 1993) na podstawie spisu powszechnego - tego także nie kwestionowałam
            2) Wielkość bazowa jest korygowana poprzez:
            - dodanie do niej liczby urodzeń (liczy się miejsce zameldowania matki a nie
            miejsce urodzenia dziecka) i odjęcie liczby zgonów (dane te GUS otrzymuje z USC)
            oraz
            - dodanie do wielkości bazowej liczby osób ZAMELDOWANYCH oraz odjęcie liczby
            osób WYMELDOWANYCH na pobyt stały (dane z MSW) oraz czasowy (formularze DW1,
            DW2 i DW3. – na tę składową położyłam nacisk.
            3) wielkość bazowa jest stała w okresie między kolejnymi spisami
            4) wielkość pozostałych składowych jest zmienna - wskaźniki liczone są przez
            GUS co kwartał, a przy ustalaniu faktycznej liczby mieszkańców uwzględnia się
            ich wielkości według stanu na dzień 31 grudnia roku poprzedzającego rok
            bazowy.
            Nie wydaje mi się więc, aby stwierdzenie, że ” wielkość udziału gminy w podatku
            od osób fizycznych zależy bezpośrednio liczby zameldowanych w gminie
            mieszkańców” było fałszywe. Wielkosći te są powiązane, gdyż osoby, które się
            meldują, zwiększają faktyczną liczbę mieszkańców.

            Pozdrawiam

            Małgorzata Babiuch

            • ambanasik Re: Marecki przegląd prasy 29.10.04, 13:56
              Szanowna Pani Radno, dziękuje serdecznie za informacje.Są one dla mie
              zdecydowanie pomocne w podjęciu decyzji na kogo nie głosować w nastepnych
              wyborach samorządowych.Jest Pani być może skuteczna w... odwracaniu kota
              ogonem, dla mnie to jednak zbyt mało abym zaufała Pani i oddała na Nią swój
              głos.
              Pozdrawiam.
              amba
            • toban.zalogowany Re: Marecki przegląd prasy 29.10.04, 17:05
              Dziękuję za odpowiedź, a zwłaszcza za informację w jaki sposób GUS oblicza
              liczbę mieszkańców.

              radna napisała:
              > Nie wydaje mi się więc, aby stwierdzenie, że ” wielkość udziału gminy w
              > podatku od osób fizycznych zależy bezpośrednio liczby zameldowanych w gminie
              > mieszkańców” było fałszywe. Wielkosći te są powiązane, gdyż osoby, które
              > się meldują, zwiększają faktyczną liczbę mieszkańców.
              No cóż, moim zdaniem "wielkość udziału gminy w podatku od osób fizycznych
              zależy bezpośrednio liczby zameldowanych w gminie mieszkańców” jest fałszywe,
              moim zdaniem liczba zameldowanych jest jedną z wartości pośrednich, między
              wartością bazową a wynikową-to zresztą sama Pani napisała podając cztery
              kolejne punkty mówiące o sposobie oblicznia liczby mieszkańców przez GUS.
              Ale to już kwestia takiej czy innej logiki i rozumienia w różny sposób
              słowa "bezpośredni".
              Natomiast, to czego Pani nie zrozumiała w tej polemice, nie zostało w żadnym z
              postów podane na talerzu. Poniżej postaram się wyjaśnić w czym rzecz. Chodzi mi
              o Pani wnioski:
              radna napisała:
              >Zatem ktoś, kto mieszka w Markach, a jest zameldowany w innej gminie, to
              >pomniejsza wielkość budżetu naszej gminy. Jeśli oszacowania UM są trafne (a
              >nie
              >ma podstaw, by je podważać), to tracimy w ten sposób co roku 1/5 kwoty, która
              >powinna wpłynąć do kasy miasta z tytułu tego podatku. A to już spora strata
              >liczona w milionach złotych, np. w roku 2004 5 tys. niezameldowanych
              >mieszkanców gminy uszczupli nasz budżet o 2 mln zł.
              Myślę,że pierwsze zdanie z powyższych jest fałszywe. W/g spisu powszechnego nie
              trzeba być zameldowanym w Markach, aby GUS policzył osobnika jako mieszkańca
              Marek...itd.
              Więc obawiam się danych szacunkowych UM.
              Postawię pytania : czy w 2004 wszyscy z 5 tys. niezameldowanych uszczuplą nasz
              budżet o 2 mln zł, czy może część mieszkańców, a może wcale nie o 2mln zł?
              Posługiwanie się uogólnieniami w tym wypadku jest nie na miejscu.
              radna napisała:
              > Obiecuję więc Państwu (i sobie), że ten post będzie moim ostatnim.
              A więc nie mogę liczyć na Pani odpowiedź w tej sprawie.
              Szkoda, może się zdarzyć, że to ja się mylę.
              Czy w innych sprawach wyjaśniających mieszkańcom sens funkcjonowania gminy też
              Pani obieca, że to ostatnia wypowiedź, pomimo niedokończenia tematu? (pytanie
              czysto retoryczne)
              pzdr

    • rafal.redel Fakty.wwl o przeszłości Marek (1/10/2004) 28.10.04, 16:10
      Tym razem artykuł z "Faktów" (wołomińskich) poświęcony przeszłości Marek (na
      moje oko miejscami dość chaotyczny, ale przeczytać nie zaszkodzi):
      http://fakty.wwl.pl/2004/18/?id=10


      Przeszłość Marek
      Początek dwudziestego wieku Marki witają jako osada przemysłowa na miarę Łodzi
      z pierwszej połowy dziewiętnastego stulecia. Przyszłość jawi się w różowych
      barwach. Zwiększa się zaludnienie, rozwija się wyrób cegły, handel i rzemiosło.
      Do bardzo bliskiej Warszawy można dostać się szeroką drogą wiodącą do
      Białegostoku i dojechać kolejką wąskotorową.
      Wybuch wojny w sierpniu 1914 roku wprowadził w życie Marek sporo zamieszania.
      Najpierw Rosjanie zaczęli wybierać do wojska młodych mężczyzn, niezależnie od
      zawodu i narodowości. Wszak na wojnę potrzeba dużo żołnierza, a konflikt z
      Japończykami z lat 1904-1905 pokazał, iż każde starcie zbiera krwawe ofiary.
      Zaciągnięci „w sołdaty” markowiacy mieli bić się za „cara, prawosławie i wielką
      Rosję” przeciwko Niemcom i Austriakom.

      Wielkie obozowisko
      Droga Warszawa – Białystok zapełniła się maszerującym w kierunku zachodnim
      wojskiem. Linia Wisły była pierwszą linią koncentracji wojsk rosyjskich na
      wypadek konfliktu zbrojnego. Za Markami przebiegała linia przedmościa
      warszawskiego – ciąg rosyjskich fortyfikacji opasujących Warszawę i
      uniemożliwiających wrogowi jej zdobycie od wschodu i północy. Prezentowały ją
      fortyfikacje Czarnej Strugi i Kawęczyna. Swoją drogą Marki otoczone były
      rosyjskimi fortami. Oprócz wspomnianych już obydwu fortalicji, między Markami a
      Warszawą znajdowały się Fort Lewicpol (na południowy zachód od pawilonu
      Praktikera, przy ulicy Skierskiego na Zaciszu) i Fort Lewinów (na południe od
      ulicy Łodygowej, także na Zaciszu).
      Forty stały się gigantycznym, rosyjskim obozowiskiem. Jednocześnie w kierunku
      Białegostoku podążały kolumny ewakuacyjne carskich instytucji z zachodniej
      części Królestwa Polskiego. Jesienią 1914 roku większość wojsk rosyjskich
      ruszyła za Wisłę. Do tego czasu dobrze dali się we znaki rekwizycjami. W lecie
      1915 roku, w wyniku sukcesów niemieckich, wojska rosyjskie zaczęły się cofać w
      kierunku Wisły. W okolicach Marek ponownie zagęściło się od carskich żołnierzy.
      Spodziewano się ciężkich walk o Warszawę i Modlin oraz na całej linii Wisły.
      Markowiakom groził scenariusz Przemyśla, łańcucha Beskidu Niskiego i
      Bieszczadów (miejsca krwawych walk od jesieni 1914 do późnej wiosny 1915 roku).
      Tak się, na szczęście, nie stało. Niemcy szybko zdobyli Modlin, Dębe i Zegrze,
      zagrażając tyłom wojsk rosyjskich.

      Rosjanie w panice
      Rosjanie wycofywali się z okolic Marek w panice, tak, iż nie można było przejść
      na drugą stronę Drogi Białostockiej. 8 sierpnia 1915 roku do Marek wkroczyli
      żołnierze kajzerowskiej armii niemieckiej. Tak rozpoczęła się okupacja
      niemiecka. Trwała ona do 11 listopada 1918 roku. Niemcy z miejsca roztasowali
      się w po rosyjskich fortyfikacjach. I tak Marki znalazły się wewnątrz wielkiego
      obozowiska niemieckiego w punktach: Lewicpol – Lewinów – Kawęczyn – Rembertów –
      Czarna Struga.
      W tym czasie Marki znajdowały się w powiecie warszawskim. W dniu 11 listopada
      1918 roku żołnierze Polskiej Organizacji Wojskowej rozbrajali w Markach
      niemieckich żołnierzy, a żołnierze Polskiej Siły Zbrojnej wspólnie z
      żołnierzami POW opanowali zajmowane przez Niemców forty. W taki to sposób
      miejscowość Marki znalazła się w nowo odrodzonej Rzeczypospolitej. Pod względem
      administracyjnym należała do województwa i powiatu warszawskiego. W lipcu 1920
      roku jeszcze raz historia uśmiechnęła się na wojskowo. Na Warszawę maszerowały
      armie bolszewickie. Z powodu bliskości stolicy, Marki znalazły się ponownie
      wewnątrz militarnego obszaru przedmościa warszawskiego. Pierwotna pierwsza
      linia obrony przebiegała od Ryni przez fort Beniaminów – Dąbkowiznę – Wólkę
      Radzymińską – las na południe od Sierakowa i Słupna – las na północ od Strugi i
      na południe od Nadmy - las na południe od Zielonki i na północ od Rembertowa.
      Drugą linią obrony miały być forty Czarna Struga – Bródno –Lewicpol - Lewinów -
      Kawęczyn - Wawer - Miedzeszyn. Wszystko wskazywało, iż walka w obronie Warszawy
      zostanie określona przez wojskowych, dziennikarzy i historyków mianem bitwy pod
      Markami. Ewentualne ciężkie walki mogły toczyć się o obronę bądź odzyskanie
      Marek, aby Moskali trzymać od Syreniego Grodu.
      Dopiero na przełomie lipca i sierpnia wiceminister spraw wojskowych generał
      Kazimierz Sosnkowski (od dnia 10 sierpnia 1920 roku mianowany ministrem) i
      jednocześnie dowódca Armii Rezerwowej, w obecności generałów: Józefa Hallera
      (dowódcy Frontu Północnego), Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego (szefa sztabu
      generalnego Wojska Polskiego) i Franciszka Latinika (gubernatora Warszawy i
      dowódcę I Armii) przesunął I linię obrony na doliny rzek Rządzy i Czarnej
      Strugi na północ od Radzymina i Wołomina. Dotychczasowa I linia stała się II
      linią naszej obrony. Marki za to stały się jednym wielkim terenem obozowiska
      wojskowego.
      Po odzyskaniu Radzymina i zwycięstwie w całej bitwie życie wróciło do normy. W
      1923 roku zlikwidowano część kolejki wąskotorowej, obsługującą forty
      przedmościa warszawskiego. Rozbudowano za to w latach trzydziestych drogę z
      Zegrza do Rembertowa, wykładając ją betonowymi płytami. W latach 1933-1934
      przebudowano drogę Warszawa - Białystok dając nawierzchnię z kostki bazaltowej.
      Zmieniano także szerokość torów kolejki wąskotorowej. Marki mogły liczyć się z
      włączeniem w obręb miasta Warszawy. Na terenie między Bródnem, a Markami
      planowano międzynarodowy port lotniczy, a w samych Markach miały znaleźć się
      przeniesione ze stolicy zakłady przemysłowe i położone przy nich osiedla,
      zamieszkałe przez robotników. Okazuje się, że sprawa lokalizacji lotniska w tej
      części Mazowsza nie jest pomysłem z ostatnich lat. Na szczęście dla Marek (gdyż
      rozbudowa lotniska przyniosłaby całkowite zniknięcie miejscowości) wybrano na
      pola startu i lądowania tereny wsi Okęcie. Tymczasem plany przeniesienia
      przemysłu z Warszawy i budowy osiedli robotniczych rozwiał wybuch 1 września
      1939 roku wojny z Niemcami.

      Czas II wojny światowej
      65 lat temu znów wojna przypomniała sobie o Markach. Pierwsze dni upłynęły pod
      znakiem mobilizacji młodych mężczyzn do naszego wojska oraz walk powietrznych,
      toczonych w obronie stolicy przez naszą Brygadę Pościgową. Po upadku obrony
      Warszawy Marki znalazły się pod okupacją niemiecką w powiecie warszawskim i
      dystrykcie warszawskim Generalnego Gubernatorstwa. Hitlerowska okupacja
      spowodowała, iż duża liczba osób zmuszona została do przemytu artykułów
      żywnościowych z ziem włączonych do Rzeszy. Po 1941 roku wielu potajemnie
      przepędzało stada bydła. W Markach, w konspiracyjnych warunkach dokonywano
      uboju i rozsyłano mięso po Warszawie i okolicach.
      Czynności owe wykonywano z narażeniem na pobyt w obozie koncentracyjnym, a w
      najlżejszym wypadku na pobyt w obozie pracy przymusowej. W Markach znajdowało
      się też sporo wytwórni samogonu. Niepodległościowe podziemie zbrojne
      zorganizowane było w Rejonie „Celków” VII Obwodu Armii Krajowej „Obroża”.
      W październiku 1942 roku żołnierze Armii Krajowej wysadzili wszystkie
      szerokotorowe linie kolejowe wychodzące z Warszawy (akcja „ Wieniec”). Niemcy w
      odwecie 16 października powiesili w Markach 10 więźniów Pawiaka, przy stacji
      kolejki wąskotorowej. Na przełomie lipca i sierpnia 1944 roku Marki znalazły
      się na zapleczu radziecko-polsko-niemieckiej bitwy pancernej. W tym rejonie
      stacjonowała niemiecka pancerno-spadochronowa dywizja „Herman Goering”. Od 30
      sierpnia do 14 września 1944 roku Marki były zapleczem frontu radziecko-
      niemieckiego i przepełnione były oddziałami niemieckimi. W dniu 14 września
      1944 roku do Marek wkroczyli Rosjanie. Rozpoczęły się aresztowania żoł
      • rafal.redel ciąg dalszy 28.10.04, 16:11
        Ucięta cześć artykułu:

        Czas II wojny światowej
        65 lat temu znów wojna przypomniała sobie o Markach. Pierwsze dni upłynęły pod
        znakiem mobilizacji młodych mężczyzn do naszego wojska oraz walk powietrznych,
        toczonych w obronie stolicy przez naszą Brygadę Pościgową. Po upadku obrony
        Warszawy Marki znalazły się pod okupacją niemiecką w powiecie warszawskim i
        dystrykcie warszawskim Generalnego Gubernatorstwa. Hitlerowska okupacja
        spowodowała, iż duża liczba osób zmuszona została do przemytu artykułów
        żywnościowych z ziem włączonych do Rzeszy. Po 1941 roku wielu potajemnie
        przepędzało stada bydła. W Markach, w konspiracyjnych warunkach dokonywano
        uboju i rozsyłano mięso po Warszawie i okolicach.
        Czynności owe wykonywano z narażeniem na pobyt w obozie koncentracyjnym, a w
        najlżejszym wypadku na pobyt w obozie pracy przymusowej. W Markach znajdowało
        się też sporo wytwórni samogonu. Niepodległościowe podziemie zbrojne
        zorganizowane było w Rejonie „Celków” VII Obwodu Armii Krajowej „Obroża”.
        W październiku 1942 roku żołnierze Armii Krajowej wysadzili wszystkie
        szerokotorowe linie kolejowe wychodzące z Warszawy (akcja „ Wieniec”). Niemcy w
        odwecie 16 października powiesili w Markach 10 więźniów Pawiaka, przy stacji
        kolejki wąskotorowej. Na przełomie lipca i sierpnia 1944 roku Marki znalazły
        się na zapleczu radziecko-polsko-niemieckiej bitwy pancernej. W tym rejonie
        stacjonowała niemiecka pancerno-spadochronowa dywizja „Herman Goering”. Od 30
        sierpnia do 14 września 1944 roku Marki były zapleczem frontu radziecko-
        niemieckiego i przepełnione były oddziałami niemieckimi. W dniu 14 września
        1944 roku do Marek wkroczyli Rosjanie. Rozpoczęły się aresztowania żołnierzy
        Armii Krajowej i działaczy niepodległościowych. Rządy swoje rozpoczęli
        komuniści. Do stycznia 1945 roku Marki naszpikowane były wojskami radzieckimi.
        Od 12 stycznia, czyli od rozpoczęcia ofensywy styczniowej, nastały
        spokojniejsze czasy. Marki znalazły się w powiecie warszawskim województwa
        warszawskiego. Taki stan trwał do 1952 roku, kiedy to mieszkańcy Marek obudzili
        się w powiecie wołomińskim. W 1975 roku zlikwidowano powiaty i miasto Marki
        (powiększone o Strugę i Pustelnik) znalazło się w województwie stołecznym jako
        gmina miejska. W 1974 roku zlikwidowano kolejkę wąskotorową, a na przełomie lat
        70-tych i 80-tych puszczono linie 718 i 805 z Warszawy.

        W latach 80-tych poszerzono drogę do Białegostoku. W 1998 roku Marki znowu
        znalazły się w powiecie wołomińskim, ale w województwie mazowieckim. W czasach
        PRL były centrum rzemiosła i drobnej wytwórczości. Obecnie są dynamicznie
        rozwijającym się miastem.

        Zbigniew Michalski
    • rafal.redel Raport ABW o korupcji 23.11.04, 18:58
      Marki wymieniane są przez ABW przy okazji ujawnianej korupcji w służbach
      celnych:
      "5) (...) Na bazie zgromadzonego materialu wszczeto kilka kolejnych postepowan,
      dotyczacych korupcji funkcjonariuszy z placówki celnej w Markach k. Warszawy
      oraz innych placówek z terenu województwa lódzkiego i mazowieckiego (dotychczas
      postawiono zarzuty 17 podejrzanym). W sledztwie glównym pozostaje 36
      podejrzanych; "

      www.abw.gov.pl/Raporty/R_Korupcja.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka