Gość: Raffix IP: *.braun.de 13.01.03, 19:04 Jakich argumentow uzylibyscie, by przekonac do pozostania w Markach kogos, kto chce sie wyprowadzic do innej podwarszawskiej miejscowosci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
k.bychowski Re: Jakie argumenty? 13.01.03, 19:44 Gość portalu: Raffix napisał(a): > Jakich argumentow uzylibyscie, by przekonac do pozostania w Markach kogos, > kto chce sie wyprowadzic do innej podwarszawskiej miejscowosci? SIŁOWYCH !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amba Re: Jakie argumenty? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 20:09 Raffixie drogi to jakiś test? Sondaż? Zdajesz sobie wszak sprawę ,że takich argumentów jest jak na lekarstwo. Powiedz( dla ułatwienia )w jakim wieku jest osoba chcąca emigrować z Marek .To może ułatwi argumentacje. Na tą chwilę argument mam jeden-Forum Marki,ale to śmieszny argument:-) poważniejsze nie przychodzą mi do głowy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amba Re: Jakie argumenty? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 22:42 Smieszny,to może rzeczywiście złe slowo.Ale zważ ,że na nasze forum możesz zagądać bez względu na to czy mieszkasz w Markach,czy w Nowym Yorku;-)Więc argument to niepoważny cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffix Re: Jakie argumenty? IP: *.braun.de 14.01.03, 09:49 Gość portalu: amba napisał(a): > Raffixie drogi to jakiś test? Sondaż? Zdajesz sobie wszak sprawę ,że takich > argumentów jest jak na lekarstwo. Powiedz( dla ułatwienia )w jakim wieku jest > osoba chcąca emigrować z Marek .To może ułatwi argumentacje. Moi rowiesnicy. Zreszta z tej samej ulicy. p.s. oczywiscie nie chodzi o nas, i nie jest to sondaz lecz "case" rzeczywisty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Krajewski Re: Jakie argumenty? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 23:43 1. Czy z tej nowej miejscowości dojedzie samochodem do Placu Zamkowego w 10-15 minut? 2. Czy będzie miał w pobliżu tyle hipermarketów do wyboru? 3. Czy będzie miał tak blisko nad Zalew Zegrzyński, który teraz może nie jest najfajnieszym miejscem do wypoczynku, ale w przyszłości będzie lepiej? 4. Czy wybory samorządowe dostarczą mu równie wielu wrażeń, jak w Markach? Pozdrawiam Jerzy Krajewski Gość portalu: Raffix napisał(a): > Jakich argumentow uzylibyscie, by przekonac do pozostania w Markach kogos, > kto chce sie wyprowadzic do innej podwarszawskiej miejscowosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffix Re: Jakie argumenty? IP: *.braun.de 14.01.03, 12:24 Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a): > 1. Czy z tej nowej miejscowości dojedzie samochodem do Placu Zamkowego w 10- > 15 minut? Zadzialam jako "advocatus diaboli". Na Plac Zamkowy pewnie nie bedzie blizej, ale juz do pracy czesto tak. Sporo inwestorow - nawet lokujac sie pod Warszawa - wybiera kierunek poludniowy. Nie wiem do konca z czego to wynika. O ile decyzje osob fizycznych moga powodowane byc prestizem miejsca (wiadomo, ze poludnie uznawane jest za bardziej "en vougue"), to chyba w przypadku inwestycji znaczenie maja inne czynniki. Nie do konca wiem, jakie czynniki w tym konkretnym przypadku te sytuacje powoduja. Moze to temat na nowy watek? > 2. Czy będzie miał w pobliżu tyle hipermarketów do wyboru? Znow mowi "advocatus diaboli": Hipermarkety sa wszedzie. Oprocz tego w miescie, ktore rozwazaja beda mieli wspaniala galerie sklepikow i kawiarenek w zrewaloryzowanym starym obiekcie przemyslowym. > 3. Czy będzie miał tak blisko nad Zalew Zegrzyński, który teraz może nie jest > najfajnieszym miejscem do wypoczynku, ale w przyszłości będzie lepiej? Tylko, ze oni zyja teraz a nie w przyszlosci. > 4. Czy wybory samorządowe dostarczą mu równie wielu wrażeń, jak w Markach? No tak, to jest argument, ktorego nie da sie obalic. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
zuldi Re: Jakie argumenty? 14.01.03, 08:47 Zabierz Go na wycieczkę rowerową po naszych lasach. Wycieczkę rozpocznij na czerwonym (albo zielonym ) szlaku na wysokości ulicy Spacerowej. Wjedźcie w tereny łęgowe, nad rzekę Czarną, parę bagienek. Na wysokości parkingu w Strudze (za motelem Mark, pijemy dwa browry i grochówka) przerzucamy się na drugą stronę i dalej szlakiem na Horową górę i Horowe bagno. Na chwile odbijcie w lewo ( przez góry) na glinki w Zielonce, ale koniecznie te ostatnie (czyściutka woda). w powrotnej drodze koniecznie na Kruczek, ognisko. Jeśli jest letnia noc po upalnym dniu to o północy zapewniam niesamowite wrażenia - Kruczek paruje, jest cieplutki jak zupa, a borowinki już osiadły na dnie i prawie nie widać osadu ( konicznie na waleta i tak jest ciemno). Potem jeszcze spacer na safaje, ale to już lepiej po paru lufach. Zimą Safaja, spacer nad rzekę z nocnym ogniskiem, najlepiej na „betonikach”. Jeśli jesteś uważasz, że warto tu mieszkać to na pewno twój entuzjazm będzie przekonywujący, a jeśli tylko udajesz markowiaka, to weź go na hot wingsy do M1. Przede wszystkim licząsię ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amba Re: Jakie argumenty? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 09:50 zuldi napisał: > Zabierz Go na wycieczkę rowerową po naszych lasach. Wycieczkę rozpocznij na > czerwonym (albo zielonym ) szlaku na wysokości ulicy Spacerowej. Wjedźcie w > tereny łęgowe, nad rzekę Czarną, parę bagienek. Na wysokości parkingu w Strudze > > (za motelem Mark, pijemy dwa browry i grochówka) przerzucamy się na drugą > stronę i dalej szlakiem na Horową górę i Horowe bagno. Na chwile odbijcie w > lewo ( przez góry) na glinki w Zielonce, ale koniecznie te ostatnie (czyściutka > woda). w powrotnej drodze koniecznie na Kruczek, ognisko. Jeśli jest letnia noc > > po upalnym dniu to o północy zapewniam niesamowite wrażenia - Kruczek paruje, > jest cieplutki jak zupa, a borowinki już osiadły na dnie i prawie nie widać > osadu ( konicznie na waleta i tak jest ciemno). > Potem jeszcze spacer na safaje, ale to już lepiej po paru lufach. > Zimą Safaja, spacer nad rzekę z nocnym ogniskiem, najlepiej na „betonikac > h”. > > Jeśli jesteś uważasz, że warto tu mieszkać to na pewno twój entuzjazm będzie > przekonywujący, a jeśli tylko udajesz markowiaka, to weź go na hot wingsy do M1 > . > > Przede wszystkim licząsię ludzie. Po takiej wycieczce ja bym została w Markach na wieki.Zuldi ,powiedz jeszcze czy turystów tam dużo bywa,czy tereny o ktorych mówisz to raczej odludne zakątki,znane tylko "starym pustelnikom".Mieszam w Markach krótko,mało wiem dziękuję za namiary i podzielam Twój pogląd,że liczą się ludzie. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zuldi Re: Jakie argumenty? 14.01.03, 10:27 Lasy są puste. Parking w Strudze odwiedzają kierowcy i "Łatwe międzymiastowe". glinki w Zielonce raczej oblegane, ale ostatni zbiornik najluźniejszy. Na Kruczku nie polecam parkingu, a boczną plażę - pusta. Trasę można zaplanować z mapą turystyczną byłego woj. warsz., cenna rzecz - szlaki itd. W razie problemów służę pomocą . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffix Re: Jakie argumenty? IP: *.braun.de 14.01.03, 10:35 Dzieki za wszystkie rady! W takim razie wczesna wiosna musze zrobic dla tych osob rowerowa "wycieczke ostatniej szansy" - a nuz to cos pomoze? Czy ktos jeszcze sie dolacza? Zuldi, czy nie chcialbys robic za przewodnika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amba Re: Jakie argumenty? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 11:43 Rafale, Nie czekaj do wiosny.Safaja piękną jest zimową porą.Jak śniegu napada i mrozek ściśnie umówmy się: z dziećmi ,sankami,żonami ,mężami,drewnem na ognisko,kiełbasą na patyku,grzanym winem w termosach,z ludzmi wszelkiej maści i pokroju(tak jak na sylwestra)i za dnia bądzmy i cieszmy się ,że jestesmy i mamy to co mamy. Przemyśl moje słowa..."Wyznaczymy sobie miejsce i czas" ZA Zuldim wołam-"Niech pada śnieg na Safaję ,a będzie piękniejsza" pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffix Re: Jakie argumenty? IP: *.braun.de 14.01.03, 12:04 Gość portalu amba napisał: > Przemyśl moje słowa..."Wyznaczymy sobie miejsce i czas" (...) Czy wczesniej bylo "Odmierzymy ile siły jest w nas" czy tez zbieznosc jest przypadkowa? Jesli nieprzypadkowa - ja tez tego sluchalem... Choc rzecz byla o pokoleniu stanu wojennego, to jakos dziwnie niektore fragmenty sie nie zestarzaly. A co do glownej Twojej propozycji - JESTEM ZA! Wyznaczylismy sobie miejsce, trudniej bedzie pewnie z czasem. Choc i to pewnie jest do przejscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toban Re: Jakie argumenty? IP: *.local.berlin 14.01.03, 12:13 Oj, Dorosłe Dzieci z Was, ale dołączam się do zorganizowania takiej impry ze śniegiem czy bez. -:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuldi Re: Jakie argumenty? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 13:05 mogę poprowadzić. Jeśli to będzie ostatnia szansa to lepiej poczekać do wiosny. Wiosna jest naprawdę dobrą porą - na lęgach jest kupa takich małych, białych i żółtych kwiatuszków.... no i ćwirkają ptacy...za małe pieniądze załtwię łosia (to stary pijak - bez flaszki nie wyjdzie)..; Jak nie będą chcieli to sami sie przejedziemy.... no i z legendarnym Młodym... Czekam na propozycje terminu.. Adres znasz!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irytek Re: Jakie argumenty? IP: *.dialup.warszawa.pl 14.01.03, 18:02 To i ja się dołączam !!! A swoją drogą - Zulu , wzruszyłeś mnie. Do "głębi" zresztą. Powaga !!! Przez moment , jak bym "Nad Niemnem " czytał. I ekstra się poczułem bo o miejscach gdzie pomieszkuję pisałeś. A o łosiu to kłamiesz! Pijak jest faktycznie. Ale domnie wyłaził i bez flachy. Może "bratnią " duszę wyczuwa? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffix Re: Jakie argumenty? IP: *.braun.de 14.01.03, 20:08 Kurcze, zaintrygowaliscie mnie tym Waszym losiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irytek Re: Jakie argumenty? IP: *.dialup.warszawa.pl 14.01.03, 20:48 Eeeeee. Co tu jest do intrygowania ? Łoś jak łoś. Tyle tylko , że bydle lubi płatać figle.Mój pierwszy z nim kontakt , mało brakowało , skończyłby się na drzewie. SAMOCHODEM !!!!!!! pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffix Re: Jakie argumenty? IP: *.braun.de 15.01.03, 09:31 Piszesz "moj pierwszy kontakt...". To on bywa w Twojej okolicy regularnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irytek Re: Jakie argumenty? IP: *.dialup.warszawa.pl 15.01.03, 16:29 No aż w takiej komitywie , to ja z nim nie jestem. Ale czasem się widujemy. Z odległosci pewnej. Mam dziwne przeczucie , że on ze mną tak samo jak ja z nim , nie bardzo ma chęć się spoufalać . Zresztą Rafale sam sobie odpowiedz na pytanie czy chciałbyś miewać jakieś konszachty z pacjentem , który ciągle ma przyprawione rogi i w dodatku się tym przechwala ? Natomiast , dzisiejsze czasy sa tak wstrętne , że bez wstydu mogę się przyznać do kontaktów z świniami. Zwrot : ty świnio , nie jest w obecnej dobie czymś mało spotykanym , tak samo jak pierwowzór. Bardzo często nawiedzają okoliczne tereny w liczbie ..... no, mnogiej. Nawet bardzo mnogiej , biorąc pod uwagę przyrost naturalny (4 warchlaki). Ale z nimi , też wolę na odległość. Bliżej zapoznałem się z bażantami i zającami. Tych ostatnich , jakoś mniej się zrobiło. Ale i tak złapałem . Nie w sidła !!! Tylko gołymi ręcymyma. Smieszne zwierzaki. Tylko takie jakieś - szczuplutkie mi się wydały. Bywają też i sarny. Tyle tylko , że to jest tak strachliwe , że aż strach się przy nich bać - bo zdechną ze strachu . Ale za to jakie oczy...........! Ślicznoty! Acha , zapomniałbym. Są też zaskrońce , żmije zygzakowate ,padalce , jaczczurki i piękne ropuchy ! A tuż obok mojego domu ,żyje rodzina bobrów . W odwiedziny , ale niezbyt często , przylatuje orzeł bielik . Za to bardzo częste są bitwy pomiędzy srokami i kawkami . Nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego jak zorganizowane są sroki ! To już zakrawa na określenie -społeczność. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hirek A koguty tam są? IP: *.chello.pl 15.01.03, 16:38 Co z kogutami? Czy są agresywne? info.onet.pl/629070,69,item.html Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irytek Re: A koguty tam są? IP: *.dialup.warszawa.pl 15.01.03, 19:44 Dobre ! - bo ostre . Troszkę przesadzono z nazewnictwem. Do nóg tych ptasiorów mocowane są faktycznie "wspomagacze" . Tyle tylko ,że są to ostrogi (takie określenie jest bardziej adekwatne ). Spełniają rolę broni która kłuje , a nie siecze. Faktycznie , są cholerycznie ostre , ale to tak jakby wynika z faktu stosowania przez takiego a nie innego zawodnika (chodzi mi o możliwości motoryczne i biologiczne uwarunkowania np.:budowę i to , w co wyposażyła koguta natura ). Co do kogutów bażanta to owszem są bojowe wiosną , gdy walczą o samicę. Te walki są bardzo malownicze. Takie dwa "palanty" potrafią stać przed sobą , napuszone jakby im ktoś kompresor z tyłu podłączył, przez kilka minut , po to by rozegrać walkę w ułamku sekundy jednym skokiem. Innym razem skoki przedzielone "napuszoną demonstracją siły " mogą powtarzać się przez kilkanaście minut. I pomyśleć , że to wszystko dla zdobycia jakiejś "kury"! Zawsze twierdziłem , że facet w ruii jest bardziej monotematyczny niż betoniarka. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś