ikka135
16.08.13, 22:39
Podczytuję wasze forum od jakiegoś czasu. 4 lata temu urodziłam nieco przed czasem córkę sn. Cudowne przeżycie, siła, moc i wielka radość. Ciąża trudna. Omal nie straciłam swojego skarbu. Dzięki cudownej położnej uniknęłam cc. (Wody popłynęły i nic nie szło, ale w końcu ruszyło). Od kilku tygodni znów mama. Niestety, nie udało się w domu. Tym razem zimna cesarzowa. Powód - położenie miednicowe. Nikt nie chciał przyjąć porodu pośladkowego. Po cc walczę z depresją. Choć muszę przyznać wszyscy bardzo się starali, wszystkie moje prośby spełnione, ale smutek, żal i poczucie straty pozostało. Wiem, nic nie zmienię. Dziewczyny wy się znacie. Pomóżcie
1. Ile czasu musi upłynąć od porodu do następnej ciąży?
2. Czy stan blizny na macicy można ocenić przed ciążą czy to ocena niemiarodajna?
3. Czy w jakikolwiek sposób mogę wpłynąć na grubość blizny na macicy? (zioła, ćwiczenia) Blizna na brzuchu jest ładna i nic mnie nie boli.
Wiem, że nie mam szans na poród domowy, ale wiem, że muszę zrobić wszystko, aby uniknąć cc następnym razem. Pozdrawiam