Dodaj do ulubionych

Z serii "Witam się"

21.02.09, 14:38
Czytam forum od kilka dni i dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do
zebrania na nim tak dużej wiedzy i praktycznych rad. To duża dawka energii.

Rodzimy za półtora-dwa miesiące, ufam, że w domu, z położną.

Jak część z Was poród domowy wymarzył mi się dopiero po szpitalnym, kiedy
doszło do mnie, że większość sytuacji, które w jego czasie się zadziały, nie
powinny się były zadziać. Przed pierwszym porodem też interesowałam się, jak
powinien przebiegać poród fizjologiczny. Wiedza jednak nie okazała się na tyle
ugruntowana, aby zmierzając się z personelem medycznym, wprowadzić ją w życie.
Czego mi zabrakło to osoby typu doula lub po prostu zaufanej położnej, która w
momencie paniki, potrafi położyć rękę na ramieniu i powiedzieć, oddychaj,
zmień pozycję, uśmiechnij się... tak sobie to wyobrażam.

Wybrana przez nas teraz położna wyłożyła też mojemu mężowi różne "za" porodem
naturalnym, opowiedziała o sytuacjach podbramkowych i jest nastawiony pozytywnie.

Mamy jeszcze dwie sprawy do rozgryzienia: czy powiedzieć rodzinie, gdzie
rodzimy i czy oddać starszaka (prawie trzylatek wówczas) pod opiekę poza domem
czy organizować w domu (mieszkanie nie za duże).

Już w jednym wątku napisałm: z chęcią się spotkam z warszawskimi mamami, które
już urodziły w domu albo się szykują do porodu w domu.
Obserwuj wątek
    • kaakaa Witam :-) 21.02.09, 20:48
      Miło powitać w naszym gronie ekspertkę od chustonoszenia smile Zdaje się, że sporo
      tu mamy mam noszących. I to w różnych wynalazkach. Na naszym warszawskim
      mini-spotkaniu miałam okazję podziwiać w akcji wynalazek o nazwie podegi (mam
      nadzieję, że nie pokręciłam). Sama też noszę - ostatnio w klasycznej długiej
      wiązanej, ale uszyłam sobie onegdaj całkiem zgrabnego mei-taia.
      • ekomama Re: Witam :-) 21.02.09, 21:02
        Tak, wiele mam chustowych rodzi w domu. Wiele tematów się zazębia: noszenia,
        masowanie, zdrowe żywienie, naturalne leczenie... dla niektórych idzie to już
        potem lawinowo smile

        Pisownia podeagi lub podaegi (więcej tutaj
        ekodzieciak.pl/Nosidla-azjatyckie,008)
        Nam się to nosidło bardzo sprawdziło pod koniec noszenia: zajmuje mało miejsca i
        szybko się zawiązuje. Dla noworodka i niemowlaka jednak najlepsza chusta długa
        wiązana.

        Dziękuję Ci za Twoje liczne wykłady na tym forum, które już przeycztałam i
        pewnie wiele jeszcze przeczytam.
        • kaakaa Re: Witam :-) 21.02.09, 21:37
          ekomama napisała:

          > Dziękuję Ci za Twoje liczne wykłady na tym forum

          O rany! Ale to zabrzmiało! Wykłady kojarzą mi się ze strasznymi nudami. Czy aż
          tak przynudzam? wink A może to po prostu zboczenie zawodowe - w końcu pracuję
          jako wykładowca... wink
    • ekomama Re: Z serii "Witam się" 21.02.09, 21:45
      Dobry wykład rozjaśnia i daje do myślenia.

      Nie indoktrynuje, ale stymuluje, ot co smile
      • jola-kropek Re: Z serii "Witam się" 21.02.09, 23:07
        a prowadzisz cos w tym semestrze? wink z checia posluchalabym czegos co mnie
        interesuje, a ze mam jeszcze przedmiot ogolnouniwersytecki do zaliczenia...
        heh... fajnie by bylo smile))) pozdrawiam!
        • kaakaa Re: Z serii "Witam się" 21.02.09, 23:36
          Jola, zastanów się dobrze, czy na pewno byś tego chciała... ja uczę ostatnio
          wyłącznie... STATYSTYKI... big_grin
          • jola-kropek Re: Z serii "Witam się" 21.02.09, 23:49
            hehehe smile niezlesmile dzieciaki spia a mama w necie? .. ja przynajmniej korzystam z
            ciszy... wiem, ze odpokuptuje to jtr jak mnie z wyrka zwali towarzystwo z samego
            rana...hehe...
            moja gwiazdeczka niedawno roczek skonczyla... boszszszsz....a tak niedawno sie
            urodzila...a ja nadal na tym forum, choc na razie powiekszenia rodzinki nie
            planuje... jakos tak sie tu ostaje jak widze. pozdrowienia dla nocnych markow!
          • 987ania Re: Z serii "Witam się" 22.02.09, 10:41
            kaakaa to ja chętnie przyjdę, pisze pracę mgr i nijak nie wiem jak mam się
            zabrać do liczenia.
            • marianna0077 Re: Z serii "Witam się" 22.02.09, 11:36
              Witam i ja smile
              W chuście oczywiście też noszę, drugiego, piewszyw ogóle wózka
              używać nie chciał ponad rok, a w krótkiej naszam go do dziś na
              biodrze (w czerwcu 4 lata skończy).
              A c do Twoich pytań, to rodzinie mówiłam tylko w tej części, co do
              której miałam pewność, że zrozumieją i miałam ochotę o tym rozawiać.
              Reszta (łącznie z lekarką prowadzącą, której to poglądy znałam) nie
              miała pojęcia. Nie miałam najmniejszej ochoty na awantury, dyskusje,
              jałowe tłumaczenia. A przy okazji dzięki temu zabawna historia z
              teściową po porodzie wyniknęła. Taką wiadomość łatwiej podać post
              factum, jak już to osławione COŚ się jednak nie wydarzyło smile
              Jeśli zaś chodzi o stasze rodzeństwo (był już taki wątek) to tak jak
              pisałam, z pewnością zaplanowałabym plan ewakuacyjny dla dziecia
              (też mieliśmy prawie trzyletniego). Może być różnie, dziecko może
              spać albo nie, dać się zająć czymś, albo nie, a wtedy to chyba nie
              czas na czytanie książeczek starszemu czy robienie kanapeczek (chyba
              że dynamika porodu na to pozwala, nie powiem, niektórym pozwala na
              wiele innych rzeczy smile ) u mnie to było nie do zrobienia, ale to już
              wiedziałam, jak zaczęłam rodzić, czekałam tylko aż wyjdzie, a jak
              zniknął z pola widzenia to zawyłam jak zarzynane zwierzę i niedługo
              potem było po wszystkim.
              Pozdrawiam, życzę aby wszystko poszło jak najlepiej, niech moc
              będzie z Tobą.
            • kaakaa Re: Z serii "Witam się" 22.02.09, 12:40
              Jak chcesz, to pisz na priva o czym ta praca, to może coś wspólnie uradzimy smile
    • silije.amj Re: Z serii "Witam się" 22.02.09, 15:17
      I ja mojego domowego urodzynka nosiłam w chuście, zresztą kupionej z
      ekodzieciaka wink ale chustę puściłam już dalej i został mi tylko MT, bo choć mam
      wrażenie, że dopiero co był niemowlaczkiem, to jego parametry i sprawność
      chodziarza jawnie temu przeczą wink
    • annairam Re: Z serii "Witam się" 23.02.09, 19:47
      Masz rację, po porodzie/porodach w szpitalu marzy się urodzić w domu. Oj tak.
      Coś też jest w tym, że noszenie dzieci czy rodzenie w domu to jakaś pochodna
      ogólnego podejścia do życia. Chyba często się to wszystko przeplata, zazębia.
      Moje drugie dziecko wybitnie chustowe wink Tylko z rodzeniem tak jak bym chciała
      byłam zagmatwana, niedoinformowana. Mam jednak nadzieję, że nie wszystko
      stracone smile.
      Urzeczywistnienia Waszych planów i pozdrowienia.
    • monjan Re: Z serii "Witam się" 24.02.09, 10:41
      Magdo powodzenia!oby Wam się udał piekny poród jak sobie wymarzyłassmile
      BTW jak rozwiazujesz kwestie językowe mąż-połozna??
      • ekomama Re: Z serii "Witam się" 24.02.09, 14:15
        Moja polozna mowi po francusku i ma meza Franzua... czyli pas de probleme!!!

        (chodzi oczywiscie o Marysie Romanowska - Warszawa wie kto to smile
        • sweeper_ka Re: Z serii "Witam się" 27.02.09, 16:21
          ja rodziłam z Marysią Romanowską w św. Zofii, i jak na poród szpitalny, to świetne wrażenie - wręcz "kazała mi" rodzić w pozycjach wertykalnych, choć sama nie miałam siły i marzyłam o tym, by rodzić na siedząco na łóżku.. w sytuacji kryzysowej, tez potrafiła świetnie zareagować - synek owinięty był pępowiną i nie nakręcała sytuacji, by mnie nie denerwować smile bardzo pozytywne mam wrażenia, co do niej smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka