ekomama
21.02.09, 14:38
Czytam forum od kilka dni i dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do
zebrania na nim tak dużej wiedzy i praktycznych rad. To duża dawka energii.
Rodzimy za półtora-dwa miesiące, ufam, że w domu, z położną.
Jak część z Was poród domowy wymarzył mi się dopiero po szpitalnym, kiedy
doszło do mnie, że większość sytuacji, które w jego czasie się zadziały, nie
powinny się były zadziać. Przed pierwszym porodem też interesowałam się, jak
powinien przebiegać poród fizjologiczny. Wiedza jednak nie okazała się na tyle
ugruntowana, aby zmierzając się z personelem medycznym, wprowadzić ją w życie.
Czego mi zabrakło to osoby typu doula lub po prostu zaufanej położnej, która w
momencie paniki, potrafi położyć rękę na ramieniu i powiedzieć, oddychaj,
zmień pozycję, uśmiechnij się... tak sobie to wyobrażam.
Wybrana przez nas teraz położna wyłożyła też mojemu mężowi różne "za" porodem
naturalnym, opowiedziała o sytuacjach podbramkowych i jest nastawiony pozytywnie.
Mamy jeszcze dwie sprawy do rozgryzienia: czy powiedzieć rodzinie, gdzie
rodzimy i czy oddać starszaka (prawie trzylatek wówczas) pod opiekę poza domem
czy organizować w domu (mieszkanie nie za duże).
Już w jednym wątku napisałm: z chęcią się spotkam z warszawskimi mamami, które
już urodziły w domu albo się szykują do porodu w domu.