Dodaj do ulubionych

GLIMAR< GORLICE<BOBOWA

21.04.05, 08:23
Dziennik nowosądecki 21-04-2005
Sejmik szuka ratunku dla Glimaru

Twardy syndyk

GORLICE-KRAKÓW. Komisje Budżetu, Mienia i Finansów oraz Rozwoju Regionu i
Współpracy z Zagranicą Sejmiku Województwa Małopolskiego debatowały w
Krakowie nad sposobami ratowania gorlickiej Rafinerii Nafty "Glimar".

Radni zaprosili do rozmów syndyka masy upadłościowej "Glimaru" Bożenę Polesek
oraz obecnego prezesa zarządu rafinerii Henryka Malesę. Wystosowali też
zaproszenie do ministra skarbu licząc, że deleguje on do Krakowa swojego
przedstawiciela. Tak się jednak nie stało mimo, że to skarb państwa gorlicki
samorząd obciąża winą za doprowadzenie zakładu do upadku. Do momentu
przejęcia akcji rafinerii przez Grupę Lotos, to właśnie on sprawował nadzór
właścicielski nad zakładem.

- Poznaliśmy stanowiska obu stron, to jest syndyka i prezesa
zarządu "Glimaru" - opowiada pochodzący z Bobowej radny wojewódzki Łukasz
Pater. - Co szczególnie istotne, otrzymaliśmy zapewnienie, że Grupa Lotos
nadal chce inwestować w gorlicką rafinerię i doprowadzić do wznowienia tam
produkcji. Tym samym znikają obawy, że spełni się wizja przekształcenia
rafinerii w magazyn, bo zachowany zostanie jej dotychczasowy charakter.

Mniej optymizmu przyniosła rozmowa z syndykiem. Bożena Polesek odrzuciła
propozycję Grupy Lotos, która chciała wydzierżawić zakład. Stwierdziła, że
nie będzie to możliwe, zanim nie zakończy się żmudny proces szacowania
majątku "Glimaru". Kiedy wycena będzie już gotowa, zakład zostanie wystawiony
na sprzedaż. Pani syndyk nie kryje, że liczy, iż do przetargu stanie Lotos,
który pozostaje najpoważniejszym kandydatem gotowym kupić gorlicką rafinerię.
Grupa bierze pod uwagę taką ewentualność mimo, że nadal nie zna wartości
majątku "Glimaru".

To optymistyczne wątki krakowskiego spotkania. Nie wszystko jednak wygląda
tak różowo. Okazuje się, że nie ma już nadziei na zmianę postępowania
likwidacyjnego w układowe. Stanowczo nie godzą się na to banki, które liczą,
że po sprzedaży majątku rafinerii uda im się odzyskać choćby część pieniędzy,
które tam włożyły, udzielając "Glimarowi" kredytów liczonych w setkach
milionów złotych.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka