Dodaj do ulubionych

Co zmienić???

19.10.03, 16:40
Wczoraj byłam na fajnej imprezie. Pomijając kwestię zabawy, super zebrało
się również towarzystwo. Poruszaliśmy wiele ciekawych tematów typu, dlaczego
Gorlice są takie jak widać – umierające. Zastanawialiśmy się, dlaczego nasze
kino tak kiepsko działa, choć obecnie repertuar jest w miarę na bieżąco ;)
Ale powiem wam szczerze byłam tam w sobotę na chyba dobrym filmie i co?
Ludzi max 15 osób zimno jak w „psiarni” jak chuchniesz to ci mgła zasłania
ekran no po prostu koszmar. A grzejniki stoją na całej sali co kilka metrów.
Tematów tego typu było sporo.
Gdyby to ode mnie zależało to ja bym w kwestii kina zrobiła tak:
Salę zmniejszyć o połowę, wtedy łatwiej było by to ogrzać a ludzi i tak
nigdy nie ma aż tyle, aby miało to jakieś znaczenie. Poza tym jest tam
strasznie ciasno można by spokojnie wywalić kilka rzędów i zrobić więcej
luzu. Fanie by było móc sobie zakupić coś cokolwiek do chrupania byle nie za
głośnego ;) wskazany popcorn może coś do picia no nie wiem, ale w innych
kinach, które miałam okazję odwiedzać nie tylko w Polsce to tak to właśnie
wyglądało. Bary kilka sal i seanse prawie na krągło a sale 1/3 z tej naszej
w Wiarusie można było sobie za grosze zakupić plakat z filmu, na którym się
było ot tak na pamiątkę ;) Ja wiem, że u nas to jeszcze długa droga, ale
kilka takich pomysłów jest do zrealizowania nawet u nas w Gorlicach. No i
jeszcze jedno zakładając, że w Gorlicach jest 30. 000 mieszkańców to uważam,
że filmy są mało rozreklamowane. Teraz to nawet już nie ma tej tablicy na
skrzyżowaniu koło drukarni i raczej już jej tam nie będzie, więc pozostało
tylko skrzyżowanie na, przy STATOIL no wiecie co!!! Czy tak ciężko rozwiesić
plakaty w mieście??? A co mają powiedzieć ci, co mieszkają np.Gliniku ? Skąd
mają wiedzieć co jest grane? No dobra czasem gdzieś się natknę na jakąś
kartczynę z repertuarem, ale to chyba dużo za mało. Nie ma to jak duży
kolorowy plakat ;) A co wy na to? Co byście pozmieniali nie tylko w kinie?
Nie spodziewam się szybkich i licznych odpowiedzi, ale może coś ktoś
napisze ;)

--
Gdy Bóg stworzył kobietę, diabeł stał się niepotrzebny" - K. Bunch
Obserwuj wątek
    • zawisza777 Re: Co zmienić??? 20.10.03, 09:33
      > Gdyby to ode mnie zależało to ja bym w kwestii kina zrobiła tak:
      > Salę zmniejszyć o połowę, wtedy łatwiej było by to ogrzać a ludzi i tak
      > nigdy nie ma aż tyle, aby miało to jakieś znaczenie. Poza tym jest tam
      > strasznie ciasno można by spokojnie wywalić kilka rzędów i zrobić więcej
      > luzu.

      Zgadzam sie ale nie do konca wyobrazasz sobie taka male sale??? poza ty msa
      sense i to dosc czesto na tzw. "hiciory" gdzie sala jest prawie pelna..nie wiem
      jakie sa wymagania w przypadku sal kinowych i ich kubatury czy liczy sie to na
      liczbe miejsc itd.? Przyczyna nie grzania jest po prostu zwykla oczszednosc,
      nikt nie bedzie dokladal do seansu.Parawda jest taka ze w obecnym czasie
      polskie kina nie kusza juz tak jak kiedys co automatycznie spowodowalo spadek
      przychodu.Szukaja oszcczednosci wszedzie :(


      Fanie by było móc sobie zakupić coś cokolwiek do chrupania byle nie za
      > głośnego ;) wskazany popcorn może coś do picia no nie wiem, ale w innych
      > kinach, które miałam okazję odwiedzać nie tylko w Polsce to tak to właśnie
      > wyglądało.

      Tu sie zgadzam nawet w kasie jakby sprzedawali bylby to dodatkowy dochod :)


      > Bary kilka sal i seanse prawie na krągło a sale 1/3 z tej naszej

      Ten wariant odpada z wielu oczywistych wzgledow!



      > w Wiarusie można było sobie za grosze zakupić plakat z filmu, na którym się
      > było ot tak na pamiątkę ;) Ja wiem, że u nas to jeszcze długa droga, ale
      > kilka takich pomysłów jest do zrealizowania nawet u nas w Gorlicach. No i
      > jeszcze jedno zakładając, że w Gorlicach jest 30. 000 mieszkańców to uważam,
      > że filmy są mało rozreklamowane. Teraz to nawet już nie ma tej tablicy na
      > skrzyżowaniu koło drukarni i raczej już jej tam nie będzie, więc pozostało
      > tylko skrzyżowanie na, przy STATOIL no wiecie co!!! Czy tak ciężko rozwiesić
      > plakaty w mieście??? A co mają powiedzieć ci, co mieszkają np.Gliniku ? Skąd
      > mają wiedzieć co jest grane? No dobra czasem gdzieś się natknę na jakąś
      > kartczynę z repertuarem, ale to chyba dużo za mało. Nie ma to jak duży
      > kolorowy plakat ;)

      KASA kasa i jeszcze raz $$$$! dlugo sie jeszcze nie doczekamy prawdziwych
      plakatkow no chyba ze kiedys Gorlice stana sie miastem powyzej 100 tys. ;)


      A co wy na to? Co byście pozmieniali nie tylko w kinie?
      > Nie spodziewam się szybkich i licznych odpowiedzi, ale może coś ktoś
      > napisze ;)
      >
      • zawisza777 Re: Co zmienić??? 20.10.03, 11:30
        A Co zmienic...gneralnie to wszystko :) Jezdzac chocby do Kraka i porownojac
        kazda rzecz chcialo by sie kazda rzecz ale oczywiscie wiem ze jest
        niemozliwe.Tyle marzen heh na razie zostaje dom komp... i moze prjektor cyfrowy
        na potrzeby domowe heh wtedy to bysmy seanse urzadzal w domciu! :)jesli ktos ma
        zbyciu pare tysiecy chetnie przyjme i kupie na "wspolna" potrzebe:)
        Tzw. wieczorki filmowe potrafia zgromadzic duza liczbe przyjaciol!
      • giks Co do hiciorów :)))) 20.10.03, 15:01
        W kwestii tych „hiciorów” to prawda jest taka, że trochę znam Panią, która się
        kinem zajmuje i jej pracę może nie osobiście, ale. Ostatnio nie bywam w kinie
        zbyt często, ale to, dlatego, że jakoś nie fajnie się chodzi samemu ;) ( to
        zakrawa na desperację ). Ale były takie czasy, kiedy chodziłam co tydzień
        prawie i prawda jest taka, że pełnej sali to już nie widziałam od lat!!!
        Wiadomo, że są filmy lepsze i gorsze no i są „hiciory”, na które się czeka
        miesiącami aż dotrą do Polski no i Gorlic ;) Ale w Wiarusie jest tak: czeka na
        te właśnie hity, aby się odkuć i po prostu coś zarobić i takich filmów jest
        kilka w roku. Ale prawda jest taka, że niestety nawet takie filmy jak ”Władca
        pierścieni” nie zgromadził oczekiwanej frekwencji - pytanie, dlaczego??? Nie
        potrafię odpowiedzieć. Na pewno cena biletu wiem, że 10 – 15 zł to może nie
        dużo, ale jak ktoś ma powiedzmy 3-4 osobową rodzinę i np. 2 filmy w miesiącu,
        które by chciał oglądnąć to się już robi spora kwota. Ja wiem, że w Krakowie
        czy innych miastach ceny są jeszcze wyższe, ale powiedzmy sobie szczerze jak
        na Gorlickie warunki to jest dużo. Myślę, że gdyby cena była niższa to na
        pewno i ludzi było by więcej to jest tak samo jak z Wiśniewskim, który
        zadecydował wydać kolejną nową płytę za 5 ZŁ!!!! Jestem pewna, że to będzie
        rekord sprzedaży a platyna już w pierwszym być może dniu. Atmosfera –czyli
        zimnica potworna i brak drobnych uciech podniebienia ;) no i jeszcze raz
        informacja ja kilka filmów przegapiłam, bo nie wiedziałam, że już u nas są
        trudno nie wiedza nie usprawiedliwia.
        Wiem, że jest strona naszego kina, ale dotarłam do niej dopiero niedawno teraz
        to mogę sobie sprawdzić z domu, co oni tam mają, ale co z tym, którzy nie mają
        takie dostępu no sieci jak MY??
        Jeśli chodzi o te oszczędności to prawda każdy ich szuka, ale niestety to
        niektórych bardzo odstrasza, ja po ostatnim seansie to tak zmarzłam, że chyba
        odpuszczę sobie raczej wypady do kina aż do wiosny tym bardziej, że to, co ja
        mam w swojej domowej kolekcji filmowej często sporo wyprzedza repertuar
        Gorlickiego kina. A szkoda, bo ja wolę oglądać niektóre filmy na dużym
        ekranie. Tak np. było z „Piratami z Karaibów” bardzo fajny film. W domu miałam
        go już dawno, ale wolałam poczekać na kino…….  Dobrze, ze filmy był fajny i
        to jakoś zrekompensowało samotność i zimnicę, jaka tam była. Z tą ilością
        miejsc to nie mam pojęcia, jakie SA przepisy i czy w ogóle jakieś są to były
        tylko moje prywatne uwagi. Poza tym to nie wiem czy ta pani ma tam w tej
        kwestii w ogóle jakieś pole manewru, bo to chyba nie jest jej, ale myślę, ze
        przydałoby się jej kilka lekcji marketingu i zarządzania ;)Może by tak zrobić
        jakąś ankietke? A tak na marginesie to możliwe, że nasze kino już niedługo w
        ogóle przestanie istnieć. Dlaczego? Nowe przepisy chyba unijne: trzeba będzie
        za film wpłacić coś w rodzaju kaucji i to raczej nie będzie 200zł ani 300 zł
        więcej chyba nie musze dodawać. Jeśli w miniona sobotę na filmie razem ze mną
        było ok. 15 osób na następnym seansie ok 10 ale nie więcej, na pewno 7 bo
        inaczej by im filmu nie puścili a bilety było po 12 zł to oni zebrali ok.
        300zł pytanie, jakie maja koszty: pseudo ogrzewanie i inne takie tam. Oni tam
        ledwo zipią. Ale można by było nawet w tej kasie sprzedawać jakieś choćby
        paluszki albo chipsy byle nie w jakichś kosmicznych cenach jak to często bywa
        w tego typu miejscach, przecież chodzi przede wszystkim o przyciągnięcie
        klienta a nie o zarobek to przyjdzie z czasem. Podsumowując hiciory to nie
        wszystko, ale fajne by było pójść na film gdzie sala pełna – pewnie było by
        dużo cieplej ;)
    • giks Jeśli chodzi o zmiany.... 20.10.03, 15:11
      niebawem nowe wątki barrrrrrdzo interesujące. Przygotowania trwają. Może uda
      nam się coś zmienić
      • zawisza777 Re: Jeśli chodzi o zmiany.... 20.10.03, 22:31
        giks napisała:

        > niebawem nowe wątki barrrrrrdzo interesujące. Przygotowania trwają. Może uda
        > nam się coś zmienić



        Cieszymy sie wreszcie jakis ruch to juz prawie jak Na Highway-u :)
        • zawisza777 Re: Jeśli chodzi o zmiany.... 21.10.03, 15:16
          Wszystko przyczynia sie w jakis sposob na zmniejszenia ogladalnosci w naszym
          kinie.Chyba masz racje moze mala lekacja marketingu byc cos dala! :)
          Zgadzam sie rowniez z ta niemilosierna ciasnota-nienawidze tego zostaje tylko
          wywalenie nog na wierzch wrrrr..... Doraznie mozna byc to sale podzielic
          przynajmniej na pol zeby nie grzac calosci.Ktos powie ze nie ma kasy hm...to
          moze cos w stylu szczelnej kotary chocisz przy tej wysokosci sali?! Ja nie wiem
          nie znam sie na tym ale trzeba to zmienic bo na razie pozostanie tylko isc w
          czapce i rekwiczach na seans! A moze to normlane w innych kinach heh? Plakaciki
          tez by sie przydaly! Wracajac jeszcze do zarobku to dlaczego tak jak mowielem
          wczeniej nie zarabiac tez na tych ciachach,paluskzach itd. ? Przeciez troche na
          polce postaja i ktos je napewno kupi podobnie jak plakaty na poczatek przeciez
          nie musi to duza liczba np.piec na film(szegolnie na "hiciory")marza powiedzmy
          30-40 % i co? Zawsze to co pomoze bedzie to dodatkowy zarobek.Pani A.S. mowi
          ze to desperacja isc samemu do kina: Ja tez tak mowie ale zdazaja sie wyjatki:
          Ona wie o czy mowie heh :)
          Pozdrow.
          • giks Re: Jeśli chodzi o zmiany.... 21.10.03, 15:26
            Tak tylko w tej kotarce to by chyba trzeba było jakąś dziurke.... na projektor
            czy jak to się tam zwie.No chyba, że kotarka by równocześnie była ekranem ale
            to by chyba było bez sensu ...
            A z tą desperacją to zawsze można liczyć na kogoś ;) a poaz tym to jak się
            barrrrdzo czegoś che to nie ma rzeczy niemożliwych i nawet wstyd przechodzi ;)
            Ps. chyba miało być A.Z.
            • zawisza777 Re: Jeśli chodzi o zmiany.... 21.10.03, 16:41
              yyy tak sprawe projektora to chyba tylko przez "dziurke" ! a drugi warimat
              odpada! tak nie wiem skad mi sie wzielo A.S. to chyba dlatego ze sa w tej
              samej lini przepraszam pania A.Z. za A.S.!


              giks napisała:

              > Tak tylko w tej kotarce to by chyba trzeba było jakąś dziurke.... na
              projektor
              > czy jak to się tam zwie.No chyba, że kotarka by równocześnie była ekranem ale
              > to by chyba było bez sensu ...
              > A z tą desperacją to zawsze można liczyć na kogoś ;) a poaz tym to jak się
              > barrrrdzo czegoś che to nie ma rzeczy niemożliwych i nawet wstyd przechodzi ;)
              > Ps. chyba miało być A.Z.
              • ellenai Re: Jeśli chodzi o zmiany.... 03.11.03, 05:17
                fajny post:)))))))))))ja w tym kinie to bylam ostatni raz ponad 10 lat
                temu!!!! strach,prawda?seanse wieczorne tak pozno grali ze zawsze byl klopot
                ze zdazeniem na autobus do uscia, teraz to chyba zmienili,ale dawnymi
                czasy ,jak ludziska nie mieli wlasnego transportu to bylo uciazliwe i
                niektorym moglo unimozliwic wyjazd do kina:((((((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka