Dodaj do ulubionych

Parszywe TESCO i lekceważenie klientów!

21.08.06, 08:06
W niedzielę przyjechali znajomi - małżeństwo z dzieckiem. Zaprosiliśmy ich
więc na basen, na Kąty. Jednak on nie miał kąpielówek. Myślimy zatem, gdzie
mozna kupić kapielówki w niedzielę, no przecież - w TESCO!!! Wchodzimy
rozentuzjazmowani do marketu, idziemy na dział odzieżowy i pytamy Pani, czy
są może kąpielówki męskie? YYY....mmmmm...nie, nie ma! No nic, poszukamy
sami, bo widać po minie tej Pani, że nie była pewna... Po minucie znaleźliśmy
kąpielówki, lecz bez kodu kreskowego. To nic - rzekła znajoma - wyjaśni się
przy kasie. Podchodzimy do kasy, a tu młody chłopak (taki z kolczykami na
uszach) odpowiada niedbale - nie ma kodu, nie sprzedajemy. Po czym
lekceważąco odwraca wzrok i obsługuje następnego klienta. Przepraszam! -
ripostuję. Chciałbym to kupić! Mówiłem, że nie da się... - odpowiada i
pokazuje palcem Punkt Obsługi Klienta. Idziemy, a tam następna dziewczyna nas
zbywa kilkoma słowami. Chcę rozmawiać z kierownikiem zmiany - odpowiada
grzecznie moja znajoma. Nie ma! - odszczekuje pracowniczka Tesco. Jak nie
ma? - proszę ją zawołać... O Jezuuu.... - odpowiada zniecęcona po czym idzie
gdzieś w kierunku hali. Idę za nią i patrzę, a ona na odzieżowym stoi i niby
zastanawia się, niby coś szuka wzrokiem. Wraca po 1,5 minucie i mówi:
niestety kieronika sali nie ma, bo niedziela, a drugiej pary kapielówek nie
ma, tych nie sprzedamy bo nie ma kodu. Odwraca się na pięcie i odchodzi.
Poczułem uderzający przypływ krwi do twarzy, ale powstrzymuje mnie małżonka
mówiąc: wychodzimy, nie dogadasz się... Więc wychodzimy, słysząc szemrania
młodzieży, która usatysfakcjonowna zwycięstwem szczerzy zęby w zadawalającym
uśmiechu.

Wstyd! Mili Państwo. Korzystam z Tesco w Krakowie i gdy mi się coś takiego
zdarzyło raz, to kierownik działu stanął na rzęsach by znaleźć właściwy kod
przedmiotu. Ale cóż, personel Tesco w Chrzanowie olewa klientów, więc nie ich
traci, bo ja juz tam nie kupię NIGDY! Dla mnie jest to parszywe Tesco!
Obserwuj wątek
    • chani-nr1 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 21.08.06, 22:44
      jaki personel tesco jest, to widac zwłaszcza przy zmianach - jak stoja na
      zewnątrz, palą i nie krępując się narzekają jak im źle... Albo przy kasach -
      mimo tłumów w kolejakach do kas - kasjerki i kasjerzy między sobą chichoczą,
      każą klientom iśc do innych kas "bo tu tylko do 10-u sztuk" (miałam 6, ale
      dużych i w wózku)... Kasa dla niepełnosprawnych wcale nie jest uprzywilejowaną
      (sprawdzałam to wczoraj - z Mamą na wózku inwalidzkim musiałyśmy odstać swoje,
      na dodatek kasjerka lipiła się jakby wozka inwalidzkiego nie widziała)...
      no cóż.. obsługa w tesco jest koszmarna i pozostawia wiele do życzenia, a jesli
      istnieja osoby odpowiedzialne za zatrudnianie takich ludzi, to powinny się
      zastanowić kogo przyjmują...
      • gest_t_tapo Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 06.09.06, 20:11
        Co się nie podoba??!! Usiądź sam/a na kasie to zobaczymy, przy kturym kliencie pękniesz...
        • chani-nr1 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 07.09.06, 00:10
          dzięki - sama pracuje w firmie usługowej przy obsłudze klienta i wiem jacy są i
          jacy potrafią być.
        • renia2212 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 12.12.09, 18:04
          Wiesz jak wybierasz taką pracę to sama decydujesz się na to że trzeba robić
          dobrą minę do złej gry
      • chani-nr1 korekta... 22.09.06, 00:35
        dzisiaj z Mama na wózku kasjerka sama kazała nam w kasie pierwszeństwa podjechac
        - mimo olbrzymiej kolejkki - do przodu... Myslę, że Tesco i ludzie w nim
        pracujący się tzw. "wyrobią". Dotychczas wszyscy byli przyzwyczajeni do wielkich
        sklepów typu Tesco poza Chrzanowem - np. w Kraq, gdzie w dużej mierze kasjerzy
        i pracownicy jak i same sklpey sa nastawieni na mase klientów. Teraz mamy w
        Chrzanowie takie zwykłe Tesco, a juz niektórym zaczyna sie cos nie podobać.
        zamaist dostrzec zalety Tesca czynnego od wczesncy hgodzinych porannych do
        północy, widzimy prawie same wady. A przeciez z Tesco jest blisko do Alberta, do
        Biedronki... jak czegoś nie ma w Tesco to moze własnie tam warto zaglądnąc... Z
        pewnościa uda sie cos tego brakującego kupic.
        A obsługa jak w każdym super czy hiper markecie, małym czy osiedlowym sklepie
        nie zawsze każdemu klientowi musi pasić...
      • 2klient111 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 10.02.08, 14:52
        WYZWALNIAC WSZYSTKICH I PRZYJĄĆ INNYCH :p
    • burza_loczkow Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 07.09.06, 12:27
      Widzę że nietylko ja mam niemiłe "przejścia" z wykolczykowanym chłopakiem,
      uprzejmość aż wręcz bije od niego, pracownicy nawet sobie sprawy nie zdają że
      swym" fachowym" zachowaniem zniesmaczają ludzi..
    • bettyblack69 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 13.09.06, 12:53
      Ludzie! Ale wy jesteście bez mózgów. Jak gościu ma wam sprzedać jak kodu nie
      ma? A co to może jego wina? jak sie nie podoba to idzcie se do sklepiku
      osiedlowego i bulcie 2 razy tyle. Pozatym ja zawsze chodze do tego pana z
      kolczykami i jestem bardzo miło obsłużona!!!! A jeżeli sami jesteście ludzie
      chamscy wobec kasjera to nie myślcie że on będzie milutki wobec was!!
      • burza_loczkow Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 13.09.06, 21:39
        Ja bylam kilka razy u "tego" pana i za każdym razem( mimo iż ja miła) byłam
        chamsko osłużona, widocznie taką ma pan naturę. Może inaczej traktuje znajomych
        i "gorące"17-stki patrzace maślanymi oczkami na niego:D
        • bettyblack69 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 14.09.06, 09:22
          Jeszcze ładnych parę miesięcy temu nie byłam żadna znajomą tego Pana, tym
          bardziej gorąca 17tka :] raczej byłam sceptycznie nastawiona do kasjerek i
          kasjerów a mimo to zawsze byłam świetnie obsłużona. A to że niby ten Pan
          chamsko traktuje niektórych? Nie bardzo chce mi się w to wierzyć. A własciwie
          osoby te to jakieś nadwrażliwe pieski francuskie żądające niewiadomo czego.
          Hm... A może ten Pan ma nosa do ludzi?
          • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 14.09.06, 11:53
            Popieram ta pania :) Bardzo dziekuje za zrozmienie nas czyli kasjerow :)
            Przychodza chamscy ludzie ktorzy wogole nie umieja sie zachowac a zadzaja
            cudow!!!! Przychodza z kwasna mina az sie czlowiekowi odechciewa i jak mamy byc
            mili??? Staram sie sama niejednokrotnie ale nawet ldzie z zelaza by zareagowali
            na cos takiego!!! Krzycza pyskuja a kiedy sie okazuje ze nie maja racji to
            nawet slowa przpraszam nie potrafia powiedziec!!! Nie wiedzialam ze tacy ldzie
            mieszkaja w Chrzanowie!!! A chamstwa i innych dziwnych zachowan uczymy sie od
            was klientow!!!
          • burza_loczkow Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 14.09.06, 13:38
            Pieskiem francuskim nie jestem ani tym bardziej nadwrażliwą osobą :)
            A co do w/w Pana już sie wypowiedziałam.
            Pozdrawiam wszyskie inne kasjerki i kasjerów (a sama nią byłam) z małym
            wyjątkiem z Tesco:)
            • kaminka22 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 15.09.06, 20:13
              Widocznie koleżanko po fachu nie obrywałaś dzień w dzień za coś, co Ciebie w
              ogóle nie dotyczy, klienci grzecznie odpowiadali Ci Dzień Dobry. Nie pracowałaś
              za 500 zł z klientami, którzy twierdzili, że dostajemy dodatkowy ekwiwalent za
              obrażanie nas i wyżywali na nas swoje niepowodzenia z całego dnia.Ja mam dość
              klientów, których zbyt dużo kosztuje uprzejme odpowiedzenie DZIEŃ DOBRY. Mam
              dość obrywania za to, że szefostwo w Krakowie na Kapelance czegoś do systemu
              nie wprowadziło. Mam dość klientów, którzy traktują nas jak ludzi po
              podstawówce. Ciekawe czy ich dzieci dałyby się tak poniżyć, będąc po studiach,
              jeśli ich los potoczyłby się tak jak większości z nas. Bo niestety, ale jakieś
              20% z naszych kasjerów jest po studiach, a ok 50% się uczy. A ile razy była
              taka sytuacja, że klient źle na cene spojrzal? Nie dalej jak wczoraj klientka
              kupowała Pangę (która kosztuje 16,99) i zrugała Panią (prawie dwa razy starszą
              od niej samej), że źle jej cenę nabiła. Jak się okazało, to właśnie ta klientka
              źle spojrzała, bo spojrzała na cenę mintaja (9,99). Pani kasjerka jej grzecznie
              tłumaczyła, że źle spojrzała, to jeszcze bardziej kobieta się na nią wydarła.
              Kiedy zostało jej udowodnione, że nie ma racji, Kasjerka nawet nie usłyszała
              słowa PRZEPRASZAM. I jak tu być miłym i kulturalnym, zawsze uśmiechniętym
              klientem?Aha. Jeszcze Jedno. Jeśli siedzimy po godzinach ZA DARMO to drodzy
              klienci, nie krzyczcie na nas, tylko pomyślcie, że my też mamy swoje rodziny.
              TAK JAK WY ZRESZTĄ!!! TEŻ JESTEŚMY TYLKO LUDŹMI!!! I NIE DOSTAJEMY ŻADNEGO
              DODATKOWEGO EKWIWALENTU ZA TO, ŻE NAS KTOŚ OBRAŻA!!!! JAKI KLIENT DLA NAS TACY
              MY DLA NIEGO. ROZUMIESZ?
          • kukurorro1 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 08.11.06, 14:32
            Cos mi to śmierdzą te odpowiedzi twórczością samego zainteresowanego.
      • anhelli2 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 19.09.06, 14:43
        Wybacz bettyblack69. Myślałem, że jesteś 17-latką, bo robisz tak potwornie dużo
        błędów ortograficznych i stylistycznych, aż pomyślałem, że jestes bardzo
        młodziutka. Z drugiej strony nie wiem czemu tak zajadle bronisz Pana Kolczyka.
        Napisałem już kilka razy, ze miałem z nim krótki kontakt wzrokowy i nic się nie
        odezwałem. To raczej on mnie zlekceważył. Nadinterpretujecie moje wypowiedzi.
        Nawet zostałem posądzony o to, że jestes katolikiem? Oczywiście, że jestem! Ale
        co to ma do rzeczy. Mamusia i tatuś nauczyli słów: proszę, dziękuje,
        przepraszam. Żyjąc jednak w erze stopniowego zdebilacenia młodzieży doszedłem
        do smutnego wniosku: na śmierć i chamstwo nie ma lekarstwa.

        Chyba Wam tam w Tesco nieźle płacą skoro tak zajadle bronicie tego hiper-
        molocha. Ach, żal ściska w dołku jak was boli klientela tego sklepu.
    • kaminka22 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 15.09.06, 20:25
      A może kierownik tesco w chrzanowie tez ma rodzine wi w niedziele chcialby z
      nia spedzic pare chwil? Masz zone, wiec powinienes to zrozumiec. A najlepiej
      najezszac na personel, ale czemu nie powiesz na forum, ze z pyskiem na kolege
      wyjechales o ten kod? Poza tym kody wprowadza się w biurze NA KAPELANCE W
      KRAKOWIE. Byliscie wieczorem (siedzialam obok kolegi wiec wiem), skad kolega
      mial wziac kod o tej porze? miesci ci sie to w orzeszku? ZANIM NASTEPNYM RAZEM
      ZACZNIESZ NARZEKAC NA PERSONEL TO SIE ZASTANOW, BO KOLEGA WCALE NIE NIE
      ODWROCIL BO CHCIAL ALE BYLA KOLEJKA, A ON BEZ KODU NIE ZROBI NIC. TO NIE
      KRAKOW, TYLKO CHRZANOW - MNIEJSZE TESCO, KTORE POD KRAKOW PODLEGA. A POZA TYM
      OBSLUGA NIE JEST TAKA ZLA. MY TEZ MAMY PRAWO BYC ZMECZENI, A NIE JESTESMY
      KULTURALNI TYLKO I WYLACZNIE DLA KLIENTOW, KTORZY NA TO NIE ZASLUGUJA. USIADZ
      NA 1 DZIEN NA KASIE TO ZOBACZYSZ O CZYM MOWIE. I NIE IDZ DO TOALETY NP PRZEZ 6
      GODZIN (W DOBRYM PRZYPADKU BO BYWA I TAK, ZE NIE MOZEMY W OGOLE ZEJSC Z KASY).
      POSIEDZ SOBIE ZA DARMO NADGODZINY. MOZE ZMIENISZ NASTAWIENIE DO NAS!!! Aha. I
      nie kłam, bo u nas nie ma strikte odziezowgo! I więcej nie koloryzuj
      • bettyblack69 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.09.06, 11:29
        kaminka22!! Bardzo słusznie!! :)
      • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.09.06, 11:56
        Kaminka22 Jestes wspaniała :D I za to was tak strasznie lubie :) A jesli chodzi
        o zakolczykowanego kolege to jest bardzo miły sympatyczny i grzeczny wobec
        klientów :) Jeszcze nigdy nie słyszalam zeby kogos obraził odpyskowal albo źle
        sie zachował.Siedziałam z nim niejednokrotnie na kasie i jestem bardzo
        zadowolona ze współpracy z tym człowiekiem. Zawsze jak jest jakis problem to
        staramy sie go wyjasnic wytłumaczyc na czym polega. Ryzykujemy bo schodzimy z
        kasy zeby cos przyniesc sprawdzic albo wymienic czego robic nam nie wolno!!!
        Chcemy byc dobrzy a i tak znajda sie ludzie ktorych w zaden sposob sie nie
        zadowoli!!! Przykro nam tez ze przychodzicie i krzyczycie na nas jak by to byla
        nasza wina... I jak tu przyjsc do pracy z usmiechem na twarzy i przyjemnoscia,
        skoro wiem, ze za chwile przyjdzie ktos kto mnie okrzyczy, wyladuje swoje
        frustracje z calego dnia na mnie... Ba takie sytuacje zdazaja sie nawet pare
        minut po 6 rano i jak tu byc milym na reszte dnia??? no nie da sie..
        Pozdrowienia dla wspanialej kadry kasjerow z Tesco z Chrzanowa :)
    • burza_loczkow Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.09.06, 14:04
      Jak to z babami i wsród bab bywa każda z nas ma swoje racje i przekonywanie
      innch kobiet do swojej racji jest NIEMOŻLIWE:), kobieta z natury jets tak
      uparta że tkwi przy swoim i broni swojego zdania do upadłego( nie mowie ze to
      źle), więc dajmy spokoj juz z tym tematem:)

      PS- Jak najchętniej spedzacie czas w jesienne długie wieczory??:)
      • kaminka22 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.09.06, 23:05
        W tesco Chrzanów oczywiście:-D A tak powazniej mowiac, to chyba jednak nie
        jestesmy takim zlym personelem, skoro ludzie do nas z przychodza, mamy nawet
        swoich stałych klientów. A Pan, który zaczął ten temat jest poprostu
        przewrażliwiony na swoim punkcie. Ale cóż poradzić? Zdaża się
        • burza_loczkow Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 17.09.06, 10:01
          Ja wiem że przywiązanie do Tesco jest niesamowite;) ale jak już macie wolne
          gdzie spedzacie czas jak zaczyna byc zimno deszczysko pada? Wieczór z winkiem w
          rece i przytuleniem sie do kogoś czy może spacer po chrzanowskich knajpkach w
          poszukiwaniu dobrego piwka? (no ewentualnie soczku:))
          • anhelli2 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 18.09.06, 08:17
            Widzę, ze mój post rozpętał istną burzę wśród domorosłych kasjerów Tesco. Widzę
            też, że jedyną formą obrony jest atak, bo już zarzucono mi, że wyjechałem "z
            pyskiem" na kasjera, że to Chrzanów, a nie Kraków... A co ma piernik do
            wiatraka! Co mnie to interesuje, że mało zarabiacie. Poza tym, czy innym jest
            płaca za wykonywanie zawodu, a czym innym jest kultura osobista.
            Argumenty "rozognionych" 17 latek nie przemawiają do mnie w ogóle, bo gość z
            kolczykiem jest chamem, który nie potrafi wyjaśnić klientowi, jak należy
            postapic w takiej sytuacji. Mało tego, gdy temu się nie powiedzie, to
            najnormalniej w świecie wyśmiewa się z niego! Nie usprawiedliwia Was (apologeci
            Pana Kolczyka) to, że mało zarabiacie i że siedzicie godzinami przy kasie. Nie
            usprawiedliwia Was także to, że czujecie się jak katalizator ludzkich
            problemów, bo konfliktowi klienci są wszędzie. Nic Was nie usprawiedliwia i
            waszego zniecierpliwienia. Jestem osobą łagodnie nastwaioną do wszelkich form
            życia i potrafię wyczuć agresora, któremu duszno przy kasie. Nie obwiniam
            samego sklepu i wszystkich pracowników, tylko kilku ignoratów. A sympatycznych
            i rzetelnych kasjerów gorąco pozdrawiam! Na szczęscie ich jest więcej.
            • bettyblack69 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 18.09.06, 09:32
              anhelli2? Chybaś jest pan niespełna rozumu!!!!! I proszę mi wskazać kto tu jest
              17 latką!!!!!!!!!! :[
    • dariopsychol Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 18.09.06, 23:03
      anhelli2 to ty jestes chamem i jakims prymitywem jak wypisujesz post na temat
      kogos!! wogole sie mieszasz w swojej wypowiedzi!! Piszesz ze wzioles kapielowki
      bez kodu a twoja znajoma powiedziala ze wyjasni sie przy kasie!! No to przeciez
      sie wyjasnilo!! Bez kodu nie kupisz i tyle!! to o co ci chodzi! co ci winni
      pracownicy ze jakis klient zerwal kod! I piszesz ze tesco straci klienta!!
      Pewnie sie uciesza ze takiego klienta jak ty straca!! Upierdliwych starych
      ramoli pewno im nie trzeba!! a nastepnym razem swoich znajomych zapros do
      kosciola!! przeciez byla niedziela!! ( pewnie jestes przykladnym katolikiem)
      ale obrazac innych potrafisz!! Ja tam uwielbiam robic zakupy w naszym tesco!!!
      Pozdrawiam wszystkich pracownikow!! nie przejmujcie sie!! Sa ludzie mlotki co
      gwozdzi nie znaja:) jak niekiedy obserwuje co oni wyczyniaja w tym sklepie to
      nie wiem czy sie smiac czy plakac!! nie wiem czy tylko w chrzanowie takie
      zacofancy mieszkaja ale ile razy bylem w innych miastach w hipermarketach to
      tam klienci wiedzieli ze kosszyk sie zostawia przed kasa a jak cos nie mialo
      kodu lub nie bylo mozna skasowac z wyniku bledu w komputerze to nikt nie robil
      z tego afery tylko wybral inny produkt! a tu w chrzanowie to najchetniej zabili
      by kasjerke bo oni chca akurat ta rzecz jakby nie mozna bylo sobie isc wybrac z
      innej firmy :)) Wstyd !! Postawili we wsi market :)) Kabaret mozna by bylo
      nakrecic:D
      • bettyblack69 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 19.09.06, 08:39
        Też nieraz kupując coś kod nie wchodził to się leciało wymienić i większej
        różnicy mi to nie robiło. No a że były jedne majty na sklepie i nie było do
        nich kodu - no cóż miałeś pan pecha. Zadarza sie! Ja tam do Tesca nie mam
        zadnych zastrzeżeń. Raz mi policzyli kiełbaski za drogo to wcale się nie
        burałam do kasjerki bo dobrze wiem że należy iść do Punktu Obsługi Klienta i
        tam wszystko ładnie MIŁO można załatwic. Tylko trzeba chcieć i mieć troche
        kultury osobistej a nie od razu z pyskiem na bogu ducha winną kasjerkę.
        A co do Pana z kolczykami.. proszę mi Go tu nie obrażać bo wg mnie /i nie tylko
        mnie!!!/ jest najlepszym kasjerem bo najszybciej kasuje. Wiem ile się u niego
        stoi w kolejce a ile u innych. Z resztą gadajcie se co chcecie On i tak jeszcze
        wam pokaże że jest najlepszy!!!
        Pozdrawiam wszystkich kasjerów i w ogóle pracowników z Tesca! Jesteście
        debeściaki :)! I nie przejmujcie się chorymi uwagami oszołomów!
        • bettyblack69 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 22.09.06, 09:32
          anhelli2!!!!! Oskarżasz mnie o robienie "potwornie dużo błędów
          ortograficznych"????? WSKAŻ WIĘC CHOĆ J E D E N BŁĄD ORTOGRAFICZNY W MOICH
          WYPOWIEDZIACH!!!

          Niech sobie wszyscy przeglądną moje wypowiedzi i zobaczą że anhelli2 jest
          totalnym oszołomem, ma jakieś urojenia posądzając mnie o "potwornie dużo błędów
          ortograficznych". Hehe zapewne z tymi majtami też czepiał się o nic!!!
          CZŁOWIEKU IDŹ SIĘ LECZ, póki czas...

          Życzę wszystkim pracownikom Tesco (i innych sklepów) by nie mieli do czynienia
          z takimi ludźmi!!!
    • arti260 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 19.09.06, 18:07
      Jesli chodzi o obsluge Tesco to jest taka sama jak w Kaliszu. W Kaliszu Tesco jest duzo wieksze i rozni klijenci tam przychodza. Kiedys byla sytuacja jak jeden z klijentow wydzieral sie na kasjerke,bo byl uszkodzony terminal do placenia karta. A informacja o uszkodzeniu terminala byla wywieszona i podawali tez info przez "glosniczki". Jesli chodzi o obsluge na kasach to mi sie jeszcze nie przydarzylo zeby na kogos najzedzac. Wiekszosc zakupow to jest planowana i praktycznie powtarzaja sie co jakis czas. Natomiast obsluga dzialu miesnego to juz porazka. Zostawic ludzi stojacych przy kasie i isc sobie,zeby pogadac z konsultanka od .... to przechodzi ludzkie pojecie.
    • kruszynka301 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 20.09.06, 21:24
      do chrzanowskiego tesco nie mam zastrzeżeń - no, na początku to towarów bez kodu było mnóstwo, i to przez kilka dni, ale teraz raczej się już to nie zdarza;). Obsługa bardzo miła, uśmiechnięta - przynajmniej do mnie i do mojego dziecka-łobuza;).

      Wściekłam się natomiast w Tesco na Słowacji - nie było towaru, który chciałam, no i chciałam wyjść z pustym wózkiem ze sklepu - NIE DAŁO SIĘ. W Chrzanowie jet specjalne bramka dla klientów bez zakupów, na Słowacji ta sama bramka była.... dla personelu.
      Ochrona kazała mi stać z pustym wózkiem w kolejce do kas (kolejka jakieś 1o osób). No cóż, zostawiłam wózek przed ochroniarzem na środku sklepu i wyszłam z hukiem.
    • to_tu12 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 21.09.06, 19:16
      Znalazł się anhelli2 co mu sie majtek ze znajomymi zachciało w niedziele. Jakby
      co to trzeba było sobie te majciory kupić na basenie, albo założyć czepek na
      jaja.
      Najlepiej jest iść do TESCO i zrobic dzika awanture bogu winnym pracownikom. Od
      otwarcia TESCO w Chrzanowie, jeszcze ani razu nie spotkałem się by ktoś z
      pracowników nie umiał mi czegos wytłumaczyć, albo zlekceważyć np. w Punkcie
      Obsłóugi Klienta. Powiem więcej, ze jeszcze nigdzie w innym markecie nie
      spotkałem się z taka fachowością, usmiechem i kultura jak u pracowników TESCO w
      Chrzanowie. To są ludzie, którzy naprawde mają wysoka kulturę osobista i
      potrafią nawiązać przyjazny kontakt z klientem, a o to chyba w tym wszystkim
      chodzi bysmy jako klienci czuli sie dobrze robiąc zakupy :-) co prawda zdarza
      się że jakiś produkt nie wchodiz na kasę, ale mówi się trudno, przecierz to nie
      wina kasjera/ki, tak samo z cenami jak sie nie zgadzają. no, a niestety ludzie
      jak zaóważyłem nie raz stojąc w kolejce od razu z mordą na pracownika, że
      celowo to robi. Oj ludzie jacy Wy jesteście śmieszni w takich sytuacjach.
      przecierz mozna to spokojnie załatwić w POK.
      A co do tego kodu z tych nieszczęsnych majtek, to powiem tyle, ze chyba trzeba
      byc kretynem żeby nie wiedzieć, że aby cos mogło byc sprzedane w obojętnie
      jakim markecie to musi miec kod kreskowy. chyba wiadomo, ze w kasie nikt na
      pamięć nie będzie znał wszystkich kodów, albo miał je gdzies zapisane bo wtedy
      to nie dość, że każdy kasjer musiałby mieć głowe jak koń, to kasy wygladałyby
      jak małe laboratoria komputerowe. Oj żal mi takich klientów. A to, ze jakiś
      idiota zerwał kod z tych majciorów to juz nie wina pracownika, tylko
      głupkowatych klientów.
      Naprawdę obsługa TESCO CHRZANÓW jest jedną na najwyższym poziomie, bo jeżdząc w
      ciągu roku po innych marketach widzę co się dzieje.
      DRODZY PRACOWNICY OBY TAK DALEJ, zdobywajcie sobie rzesze klientów swoim
      usmiechem, i chęcia pomocy jak ktos nie wie gdzie znajduje się dany produkt,
      albo chce zaczerpnąć informacji na dany temat.

      Juz na samym wejściu widać jak Ci ludzie ciężko pracują (mam nadzieję, ze
      chociaż kierownictwo ich docenia), ale mimo tego zawsze klienta stawiają na
      PIERWSZYM MIEJSCU!!!

      Jakby w każdym markecie była taka obsługa jak w Chrzanowskim TESCO to naprawdę
      wszędzie o wiele lepiej robiłoby sie zakupy.

      A Ty drogi anhelli2 zastanów się nad ta całą sytuacją i wyciągni pochopne
      wnioski bo napewno niechciałbyś byc w skórze pracowników których obrażałeś o tą
      jedną nieszczęsną pare majtek....wstyd....po prostu wstyd!!!

      • hiryu Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 23.09.06, 12:39
        Lepiej nie skomentuję ani postu o sytuacji w TESCO ani tego, ktory go broni... :-)

        Pochopne wnioski?? :D
        • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 24.09.06, 08:43
          A szkoda bo to mogla by byc interesujaca wypowiedz.. :)
          • hiryu Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 29.09.06, 00:04
            Czasami to można mieć niezły ubaw na forum :D
            Teraz czekam na jakieś gromy np. na Biedronkę :P

            A potem jakaś ciekawa riposta :D
    • enody Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 28.09.06, 23:45
      OK. Moze wszyscy macie racje potrochu, ale biorąc pod uwage obsługę w krakowskich czy katowickich TESCO jak towar nie ma kodu to pani zaraz go załatwia i nie ma problemu. Trzeba tyklko chwilke poczekać. A tu jak nie ma kodu to mówi się trudno nawet jakbyście chcieli kupić towar i zapłacić za niego złotem od razu. Panie kasjerki ci go nie załatwią, np w Krakowie z uśmiechem pani powie "proszę poczekać zaraz koleżanka zadzwoni i poda kod...." a tu nic...
      Prócz przypadków że kilku rzeczy nie można kupić bo kod nie wchodzi i wsyztsko trzeba zostawiać w kasach nie mam zastzreżen - obsługa miła i pomocna. Nawet jak się im przerwie pracę przy wykładaniu towaru to wstaną i pokażą w której alejce szukać danego produktu. Jak dla mnie duży PLUS i dlatego lubie robić tam zakupy...:p
      • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 30.09.06, 11:30
        Prosze mi uwierzyc ze zawsze staram sie o kod ktorego nie ma na produkcie i w
        95% udaje mi sie go dostac i sprzedac produkt :) Niestety nie moge tego zrobic
        tylko wtedy jesli dany towar nie jest wprowadzony do komputera i jak pan mowi
        nawet złoto nie pomoze :/ A to ze mamy ciagle zmieniajace sie kasjerki i nowe
        osoby tego nie wiedza ze mozna zadzonic i poprosic o kod... Albo poprostu tego
        nie robia i nie wiem czemu, to juz nie nasza wina i nie mozna obwiniac calego
        personelu o to ze nie dba sie o klienta itd...
        A jeszcze jedno, jak juz nie ma kodu, ja dzwonie kolerzanka idzie po kod i
        trzeba ta chwile poczekac to prosze zauwazyc jaka maja wtedy klienci mine!!! No
        tragedia... Jak by mogli to by mnie zabili wzrokiem albo czym kolwiek innym co
        maja pod reka bo kaze im sie czekac!! Tylko ze to nie jest dla mnie produkt
        tylko dla Was wiec troche cierpliwosci a pojawi sie usmiech na twarzy...
        I powiem ze zaczynaja mnie powoli denerwowac ci wszyscy klienci z mina jak by
        człowiek był zwyklym robolem bo pracuje jako kasjer a oni rzucaja człowiekowi
        Bursztynowa karta w taki sposob ze Nie bardzo wiadomo jak mam zareagowac na cos
        takiego.... Albo rzuca pieniedzmi i czekajac na reszte pokazuja fochy.... Bez
        przesady!!! Ludzie!!!
        • bettyblack69 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 30.09.06, 16:51
          właśnie ludzie! Noście drobniaki bo kurde przychodzi klient po dwie kajzerki a
          rzuca stówą to polew jest:D:D Ja zawsze mam drobne to się cieszą kasjerzy:)
      • kaminka22 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 03.10.06, 11:10
        Jesoo ludzie! Zrozumcie w koncu, że tesco chrzanowskie jest filią tesco na
        Kapelance. To właśnie tam wprowadza się kody do towarów. Nie zawsze też na czas
        dadzą nam znać, że towar trzeba ściągnąć z półki bo właśnie wycofali go z
        asortymentu. I wtedy my nie jesteśmy w stanie nic zrobić. A wycofują towar
        wtedy gdy firma nie zapłaci im za miejsce na półce. Ostatnio miałam przypadek,
        że klient chciał kupić czekoladę bez kodu. Pamiętając ile ta czekolada
        kosztowała (była bez orzechów) nabiłam mu inną, w tej samej cenie (z
        orzechami). Klient to zobaczył i myślicie, że mi podziękował, za moje starania?
        Tak! Rzucając mi w twarz tą czekoladą!!!!
        • burza_loczkow Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 03.10.06, 14:35
          Z tym rzucamiem w twarz to chyba jakaś lekka przesada, aż takich( chyba hihi)
          buraków u nas w Chrzanowie to nie ma:] Pozdrawiam miłośników tego wątku:)
          • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 04.10.06, 09:53
            Nie ma zadnej przesady w tym co mowimy!!! A jesli nam nie wierzycie to
            posiedzcie sobie z nami 8 godzin i zobaczycie do czego ci ludzie sa zdolni!!!!
            Bo ja osobiscie mam dosc wyzywania nas od złodzieji gowniarzy ludzi z lapanki i
            tym podobnych wyzwisk!!!! Ja tez sie teraz zrobie taka sama dla klientow jacy
            wy jestescie dla NAS!!!!
            • burza_loczkow Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 04.10.06, 21:48
              Wiolcia? Ty weź dziewczyno wyluzuj bo ja do Ciebie nic nie mam grzecznie pytam
              to it akiej samej odpowiedzi chcę.
              Czemu na chrzanowie tak ponuro i samy obrażalscy są??

              PS- Ja też jestem klientem TESCO, i jestem zawsze:D miła wiec jak sama piszesz
              dla mnie musisz być taka sama:) jak ja dla Ciebie:). Więc jesli
              koleżanko "siedzisz" na kasie to tylko napisz co masz na plakietce , jak Ciebie
              mam poznać , to z miłą chęcią podejde do Ciebie i sie przywitam:) Pozdrawiam i
              więcej humoru życze:)
              • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 05.10.06, 08:48
                No wiec witam.. :)
                a) ja nic musze i nie napisalam ze musze tylko ze bede.. ale chodzilo mi o
                traktowanie nas jak ludzi gorszych itd.. wytlumaczylam z jakiego powodu taka
                wsciekłosc we mnie..
                b) staram sie byc mila chociaz czasami ludzie potrafia byc tacy ze nawet
                stoicki spokoj nie pomaga... :/
                c) jestem wyluzowana hihihi zwłaszcza prywatnie :D Chociaz w pracy tez taka
                jestem :)
                d) mam tak na imie jak sie tu przedstawiam, wiec prosze przyjsc czekam na mila
                wizyte :D Prosze o mnie zapytac a kazdy pani powie gdzie jestem i czy jestem
                akurat w pracy :D
                • burza_loczkow Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 05.10.06, 20:20
                  Za niedługo bede w Tesco wiec chętnie z Toba sie przywitam a gdyby Ciebie nie
                  było to bede krzyczec" gdzie dzieczyna w którą rzucają czekoladką" ;) wiec do
                  zobaczenia::D
                  • kaminka22 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 06.10.06, 11:51
                    Ale to we mnie rzucają czekoladą, nie we Wiolcię :-)
                    • burza_loczkow Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 06.10.06, 14:05
                      Upsss to wpadka:)Muszę zapamietać" w Kaminke rzucaj czekoladą bez orzechów a w
                      Wiolkę z..."D Pozdrawiam dzieczyny;)
                      • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 06.10.06, 15:08
                        Hahah dobre dobre :D we mnie jeszcze nikt niczym nie rzucil :D i cale
                        szczescie :) ale juz zostalam pare razy zwyzywana od najgorszych.. :) ale jak
                        widze jeszcze wszystko przede mna :) na swiete nigdy :)
                        • kaminka22 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 15.10.06, 22:05
                          Violcia, coś się opuściłaś w pisaniu. Ja mam urlop, ale Ty zawsze możesz sobie
                          tutaj ulżyć;)
                          • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 18.10.06, 10:13
                            No wiesz ja siedze w domku na chorobowym i odpoczywam i lecze sie :) Ale
                            stwierdzilam ze powinni nam dawac tydzien wolnego po przepracowaniu tam pol
                            roku na odreagowanie psychiczne bo kiepsko bedzie z nami ak tak dalej bedzie :/
                            no coz do zobaczenia w sklepie :)
              • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 24.10.06, 11:58
                No i poznalysmy sie :) Kto by pomyslal ze bedzie taka mila pogawedka :)
                Zapraszam czesciej do poznania reszty ktorej wczora niestety nie bylo :(
                • kaminka22 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 24.10.06, 21:45
                  Violuś, czy o mnie mowisz? Mnie często nie ma tam, gdzie być powinnam, świadczy
                  o tym moja praca:-) A tak poważnie mówiąc, to już myślałam, że polubiłaś
                  naszych klientów (mam na myśli tych wyjątkowych, pod względem kultury) i więcej
                  tu już nic nie napiszesz...
                • burza_loczkow Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 24.10.06, 21:47
                  No muszę wtrącić swoj 3 gorsze. Jestem wreszcie w Chrzanowie i niebawiem,
                  podbiegne doTesco, Wiolcia mi tez obiecałaś pogawedke, pamietasz??;)Pozdrawiam:)
                  • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 25.10.06, 10:26
                    Tak oczywiscie ze pamietam :D Ja słowa dotrzymuje wiec zapraszam :) A jak bysmy
                    sie mialy nie spotkac to Napisz dam ci gg to napewno sie jakos Dogadamy kiedy
                    jestem w pracy a milo mi bedzie z toba sobie POrozmawiac na gg :D Oczywiscie
                    jesli chcesz :)
    • dariopsychol Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 01.11.06, 14:13
      Hahaha a dzisiaj Tesco nieczynne i buraki nie beda mogli przysc na zakupy!!
      Ciekawe jak do tego na gorze zas przyjedzie rodzinka to gdzie poleci po
      majciochy:))
      • chani-nr1 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 01.11.06, 14:28
        ehhh.. kilka razy przejeżdzalam obok Tesco - ludzie jakby nigdy nic wjeżdżaja na
        parking pewni zakupów i przed wejścxiem zong- bo zamknięte:)...
    • monia76_76 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 01.11.06, 18:43
      nam też należy się trochę odpoczynku !!!
      • kaminka22 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 01.11.06, 19:51
        Monia76, kim jesteś, b jakoś wcześniej nic nie pisałaś, a podejrzewam, że tak
        jak ja i parę innych stąd osób, jesteś pracownikiem TESCO.
        • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 02.11.06, 08:59
          Tez przejezdzalam wczoraj kolo sklepu i widzialam jak durni ludzie wjezdzaja na
          parking zeby zrobic zakupy... Ludzie czy wy umiaru nie znacie??? W taki dzien
          sie chodzi pomodlic zaswiecic znicz na grobach a nie na zakupy!!! Wstydzcie
          sie!!! Nie no to jest poprostu bez sensu... Ja juz nawet nie chce wiedziec co
          sie bedzie dzialo w grudniu.... Zachowujecie sie jak.... Reszte dopowiedzcie
          sobie sami....
          • bettyblack69 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 03.11.06, 09:28
            Nom a Plus był we Wszystkich Świętych otwarty!! hehehe
    • dariopsychol Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 09.11.06, 19:19
      A co myslicie o tym ze tesco beda rozbudowywac??? bo moim zdaniem to dobry
      pomysl!! bedzie wiecej kas!! i wiekszy wybor towaru!! mam nadzieje ze zrobia
      kurczaki z rozna:)) tylko mogli by zrobic jakis podziemny parking bo jak ten
      boczny caly zlikwiduja to nie bedzie za bardzo gdzie parkowac!! czekamy na nowe
      otarcie po remoncie, moze jeszcze przed swietami uda im sie to zrobic:))
      • violcia81 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 09.11.06, 21:14
        No i Swietnie mam nadzieje ze wiecej dni bede w pracy bo jak na razie to
        tragedia :/ A pieniazki sa nam bardzo potrzebne :)Mam nadzieje ze bedziemy w
        tym uczestniczyc w jakis sposob :D
        • dariopsychol Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 09.11.06, 22:56
          Tak Wiolcia bedziesz w tym uczestniczyc:)) nie dosc ze bedziesz jak zawsze
          slyszec wrzazki klientów to w dodatku łompot ekipy remontowej:)) Miejmy
          nadzieje ze im to szybko pojdzie;) pozdro!!
    • bettyblack69 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 10.11.06, 12:56
      Świetnie że rozbudowują Teskacza! Ja tam bym chciała żeby oprócz hipermarketu
      były jakies butiki, kawiarnie, restauracje..itd.. No ale tak na poważnie to
      powinni w Tesku dołożyć szafeczek w których zostawia się zakupy bo w taki np.
      czwartek to jest masakra i mega ciężko się do nich dostać a ochroniarz nie chce
      wpuszczać na sklep "z torbami"... a kurczaki z rożna muszą być bo i w Maxie są
      i w Czempionie też! :)
      • sefuodgi Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 11.11.06, 11:20
        czy piszac rozbudowa Tesco macie na mysli przejście Albedrta zsieci Ahold pod
        Tesco? czy faktycznie chodzi tylko o rozbudowe samego Teska?
        • dariopsychol Do sefuodgi: 11.11.06, 13:11
          Piszac rozbudowa tesco mialem na mysli ze go rozbudowywuja:) od 20 listopada w
          tesco remont bedzie!! I caly market powieksza! Na tym bocznym parkingu zrobia
          dobudowke, i powieksza tesco!! Glownie powiekszy sie dzial przemyslawy i troche
          świerza żywnosc, no i dwie kasy wiecej! Zobaczymy za jakis miesiac jak im to
          wyjdzie! A w albercie to tylko logo zmienia i nazwe a wszystko zostanie taj jak
          zawsze!!
          • katya100 Re: Do sefuodgi: 24.11.06, 20:19
            Ale Wam sie marzy, chyba sami nie wiecie co piszecie. Przecież od dawna
            wiadomo, że urzednicy chrzanowscy nie wydali zgody na rozbudowe i jak widac to
            dokładają tylko półki na hali sprzedaży i przekładają towar aby klientela
            dłużej chodziła po sklepie i zbierała to co im nie jest potrzebne,a co do
            parkingu podziemnego to chyba ktoś nie ma tu pojęcia o budownictwie.:)
            • bettyblack69 Re: Do sefuodgi: 26.11.06, 08:36
              Jeden ma pojęcie o budownictwie, drugi o marketingu a trzeci o czymś innym...
            • dariopsychol Re: Do katya 26.11.06, 21:45
              To ty chyba nie wiesz co piszesz!! Plany na rozbudowe i pozwolenia sa juz od
              jakis 3 miesiecy!! narazie zrezygnowali z rozbudowy ale w styczniu albo w lutym
              maja zaczac!!! To juz jest pewne ze Tesco powieksza na 3 tysiecznika!! Jak nie
              wierzysz to sobie pogadaj z kierownictwem tesco!!! A parking i tak musza jakis
              zrobic ale pewnie wykupia tereny wokul tesco w strone maxa albo cos!! ale jesli
              by mieli na tyle kasy to napewno by zrobili podziemny i to nie jest zadny
              problem taki parkin pod dobudowka zrobic wiec sama nie masz pojecia o
              budownictwie ale komentowac umiesz!!! Ja tylko sie dziele dobrymi
              wiadomosciami! zobaczysz sama jak tesco bedzie o polowe wieksze!! Pozdro
              • katya100 Re: Do katya 29.11.06, 22:18
                A wiem bo z zawodu jestem budowlancem projektuje takie sklepy i ich przerobki i
                wiem że cuda sie zdarzają ale nie w tym wypadku. Jeżeli zrobia rozbudowe to
                pozostała część do budowana musi być na tym samym poziomie a nie sądze aby
                dostali pozwolenie na parking podziemny ( typowo usytuowany na poziomie -2
                lub -1 )jak juz to jak sam piszesz wykupią dodatkowe tereny na parking. Chociaż
                ja ciągle obstaje przy swoim że powiekszenia nie będzie! Pozdrwieńka
    • kaminka22 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 04.01.07, 21:47
      A cóż tu tak cicho? Aż dziw bierze, że nikt jeszcze nie skomentował najnowszych
      doniesień "Faktu" i "Dziennika" o pracownikach TESCO. Rozumiem, że jak w tesco
      pisze się alkoCHol, to jest godne afery, ale taka blachostka, jak zakaz
      pracownikowi wyjścia do toalety nie bardzo:-)
      • ewelinka76 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 09.03.07, 18:56
        A ja kilka dni temu byłam na zakupach w Tesco zauważyłam taką dziwną sprawę. Wielki napis -PROMOCJA 50%, umieszczony na poziomie 2 półki od dołu, na stojaczku. Sprawdziłam cenę produktu właśnie z tej 2 półki, kupiłam go. Cóż się okazało po odejściu od kasy? Jak wyjaśnił mi pan z Punktu Obsługi Klienta-promocja dotyczy tylko kilku drobnych produktów, umieszczonych na najniższej półce. Pozostałe artykuły mają "starą" cenę. Zasugerowałam zmianę informacji o promocji. I dzisiaj znowu odwiedziłam ten market, tym razem z aparatem fotograficznym:) Mój mąż obstawiał, że napis zniknie. OPTYMISTA!
        Gdy z dwójką małych dzieci i koleżanką w ciąży stałam w długiej kolejce do "kasy pierwszeństwa", gdzie obsługiwani byli oczywiście wszyscy, byłam świadkiem "wykłócania" się innych klientów wprowadzonych w błąd przez tę właśnie promocję.
        • arti260 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 10.03.07, 16:50
          Moja Zona wczoraj miala okazje sie przekonac o wszelkich promocjach w tesco. Otoz mieso mielone mialo kosztowac cos kolo 3zl a na paragonie miala nabite cos kolo 10zl. Przez skladanie reklamacji nie zdazyla do pracy na czas. Tak szanuja klientow w tesco.
        • dariopsychol Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 02.04.07, 14:04
          ja nie rozumiem takich ludzi jak wy! ja tam jeszcze ani razu nie mialem
          problemow zeby połapac sie czego dotyczy napis z promocja itp. moim zdaniem jak
          kto sobie przeczyta niech za tyle placi. jak nie jest sie pewnym ile cos
          kosztuje , czy to napis nad dotyczy tego produktu to biore taka rzecz ide pod
          czytnik cen i juz wiem. A napisy z promocja czy wyprzedaz zawsze sa na
          wysokosci drugiej polki czy trzeciej zeby latwo je mozna bylo zobaczyc, a
          dotycza czesto produktow usytuowanych na najnizszej polce. Jest tak poniewaz
          polki srodkowe, najlepiej sa zauwazalne przez klientow i producenci najwiecej
          placa za ekspozycje swoich towerów wlasnie na takiej polce. a towary promocyjne
          sa tansze wiec stoja na dolnej polce lub na samej gorze! tak dzieal marketing.
          A klient zazwyczaj siega wzrokiem tyklo w srodkowe polki i bierze towary
          wlasnie z tej polki, pomijajac te tansze z dolnych.
          • ewelinka76 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 02.04.07, 17:10
            Napis"Promocja" o którym ja wspomniałam, rzeczywiście był na poziomie 2 półki, ale żeby dowiedzieć się ile co kosztuje i czego owa promocja dotyczy, musiałabym biegać z każdym produktem do czytnika, bo dokładnej informacji nie było nigdzie. A w kasie pierwszeństwa nadal obsługiwani są wszyscy klienci, psujący tę miłą i przyjazną atmosferę sklepu;)
        • dariopsychol Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 04.04.07, 16:32
          tak apropo "kasy pierszeństwa" . to ze bylas z dziecmi nie zwalnia cie z tego
          ze kolejka cie nie obowiazuje, ta kasa nie jest do tego. bo niby kto by mial
          byc obslugiwany pierwszy jak wiekszosc klientow przychodzi z dziemi? a moze ten
          co ma ich wiecej, ktos by przyszedl z 5-ciorgiem to bylby obslugiwany przed tym
          co ma dwoje! wiec kasa z pierszenstwem nie jest dla ludzi z dziecmi. a to ze
          twoja kolezanka jest w ciazy i stala w kolejce to jej wola jak chce to niech
          stoi, ale mogla podejsc do kasjerki i powiedziec ze chcialaby byc obsluzona bez
          kolejki i napewno by byla. Bo niby jak ta kasjerka wykonujac swoja prace ma
          jeszcze wylapac w tlumie , osoby uprzywilejowane, przecierz to nie mozliwe zeby
          wolala kazdego o kuli, czy kazda w ciazy! jak ktos jest uprzywilejowany sam
          podchodzi do kasjerki i wtedy nie ma problemu, napewno zostanie obsluzona bez
          kolejki. jedynie inni klienci moga mie ale, tak jak ja kiedys mialem (jestem
          dawca krwi) troche mi sie spieszylo wiec podeszlem do kasjerki, ktora
          oczywiscie sie zgodzila mnie skasowac bez kolejki, ale za to jakis facet
          wyskoczyl na mnie z morda a za nim drugi, ze co to ma byc, ze on tez jest i
          stoi, tylko ze ja przy sobie mialem legitymacje a jak mu powiedzialem zeby
          pokazal swoja to sie zatkal. Ale tak czy owak zrezygnowalem z tego przywileju,
          wole sobie postac pare minut niz klucic sie z jakimis niedorozwojami:) A mysle
          ze do pani w ciazy nikt by sie nie zucal, wiec zachecam do kozystania z tego
          przywileju, tyle ze czeba samemu sie upomniec o niego, a nie czekac ze moze
          jakims cudem kasjerka zobaczy mnie w tlumie i zawola. bo nawet jezeli ona
          zauwazy to nie bardzo moze zawolac taka osobe!
      • misiajestem do pracowników 17.03.07, 22:12
        szukam mieszkania w Chrzanowie lub okolicach też jestem pracownikiem tesco ale w
        całkiem innym regionie chciałam sie was zapytać jaką macie atmosferkę w pracy na
        co dzień z góry dziękuję za odpowiedz
        • dariopsychol Re: do pracowników 02.04.07, 14:06
          atmosfera w pracy jest nizla. zazwyczaj jest milo i przyjaznie. tylko czesto
          klienci psuja taka atmosfere:)
          • kali_arek Re: do pracowników 02.04.07, 17:41
            dariopsychol napisał:
            > atmosfera w pracy jest nizla. zazwyczaj jest milo i przyjaznie. tylko czesto
            > klienci psuja taka atmosfere:)
            Zastanawiam się nad Twoim stosunkiem do klientów, bo w Twoich wypowiedziach jest
            chyba taki jak w temacie "lekceważenie klientów". Śmią przychodzić i psuć
            atmosfere. Na ale to "buraki" i w dodatku czasami zdarze się ktoś kto jest
            "chamem i jakims prymitywem".

            Tak sobie czytam ten wątek (zresztą b.długi - może to zasługa popularności TESCO
            a może tytułu "Parszywe....") i powstrzymywałem sie od wcześniejszej wypowiedzi
            mimo różnych doświadczeń z tym marketem nie chcąc psuć miłej atmosfery w pracy ;)).

            Natomiast opisze jeden przypadek z życia klienta.
            Miejsce- oczywiście TESCO Chrzanów
            Czas - już kilka miesięcy temu
            Przedmiot porządania- kij do mopa przeceniony- lekkie wgniecenie- umieszczony w
            koszu z przecenionymi towarami(przynajmniej na początku. Cena przedmiotu na
            etykiecie naklejonej na niego 0,63zł

            Podejście pierwsze
            Pani przy kasie stwierdza - niestety kod nie wchodzi nie może pan kupić
            - Mówię trudno- w końcu nie należe do "chamów i buraków". ;)

            Następna wizyta w tesco kij ponownie na sali więc wkładam do koszyka
            i ... ponownie nie mogę go kupić (zwracam uwagę kasjerce że już raz próbowałem i
            mam prośbę by uzupełnić wpis w komputerze czy wycofać towar. (no ale to nie wina
            kasjerki więc nie mam pretensji)

            Kolejna wizyta - znowu to samo. (żona mnie powstrzymuje (taki film nam się
            przypomniał) bo ma obawy czy nie zawisne na tablicy - tych klientów nie
            obsługujemy) :)

            Kolejna wizyta - to samo z tym, że nie ma kosza z przeceną, lecz ten kij -jedyny
            przeceniony- jest w koszu z nowiusieńkimi (jest jedyny fioletowy w masie
            czerwonych) więc go biore -po wizycie w kasie i dobrze znanym dialogu fatyguje
            się do punktu obsługi klienta (a co tam mam czas więc może zmienie ten świat ;))
            Wyłuszczam swoje racje iż dziwię sie iż 3 razy próbuję kupić ten towar i nadal
            nie mogę, a on jest na sali sprzedaży. Czy za 0,63 zł warto odnosić go
            kilkukrotnie bezkrytycznie na salę sprzedaży. No myślę - pewno go nie
            kupię....ale doprowadze do usunięcia z sali sprzedaży.

            Wizyta ostatnia - po której zgubiłem ślad po kijku, natomiast dająca do myślenia
            w temacie podejścia do klienta i pewnie atmosfery w pracy.

            Wykładając kij na taśmę z szerokim uśmiechem mówie że chciałbym go kupić pani
            znowu stwierdza iż "Kod nie chce wejść". Ja odpowiadam że po raz piąty próbuję
            go kupić odwiedziłem już POK i co mam jeszcze uczynić by sytuacja się nie
            powtarzała.....
            I co usłyszałem ????
            AAA TO PAN OD KIJKA.
            Tak więc poczułem się .... doceniony, rozpoznawalny - wiedziałem iż pracownicy
            Tesco mają indywidualne podejście do klienta, problemy klientów są poruszane w
            dyskusjach.

            Ogólnie do pracowników nic nie mam i zdaje sobie sprawę, iż kasjerka nie jest
            winna złemu kodowi, również nie mogę stwierdzić by obsługa była niemiła zawsze
            uśmiech a nawet szeroki uśmiech przy tekście AAA TO PAN....

            Pozdrawiam klientów, jak również pracowników
            życząc zarówno jednym jak i drugim zrozumienia drugiej strony
            KaliArek
    • chani-nr1 Re: Lekceważenie i niechlujność w TESCO 14.04.07, 14:10
      Hej... dotychczas starałam się patrzec na Tesco jak na każdy inny duży sklep.
      Wiadomo - do każdego sklepu można mieć jakieś zastrzeżenia. Początkowo
      narzekałam na Tesco, potem było ok. Ostatnio - od jakiś 4 tygodni Tesco mnie
      przeraża. A raczej ekspedientki na stoiskach mięsno- wędliniarskich (tu zwłaszcza).
      Otóż gdzieś tydzień przed świętami na stoisku z wędlinami była jedna panna.
      Kolejka - 4 osoby ze mną i moim mężem włącznie. Klientka nr 1 bierze po ok. pół
      kilo wszystkich - dosłownie wszystkich wędlin i wszystko każę ciąć w plasterki
      na nowe, "by było świeże"... kolejka rośnie. Klientka nr 2 pyta czy tylko 1
      osoba jest na tym stoisku - "tak, tylko jedna"... No dobra. Na stoiskach z
      mięsem i serami - po trzy ekspedientki stoją i plotkują udając, ze coś tam
      przestawiają. No dobra. Po ok. 20 minutach doczekaliśmy się kupienia tych kilku
      parówek cienkich, po które tylko staliśmy.

      Ale wczoraj to już przegięcie. Podeszliśmy na mięsne. Znowu 4 w kolejce:). Znowu
      jedna pani obsługująca. Bo druga właśnie waży na wadze - do wędlin - odpady w
      worku, co z podłogi zebrała i podniosła. I bez przetarcia wagi, bez jakiegoś
      odkażenia jej - wychodzi na zaplecze. Nie wraca. Na mięsie pustki - znowu 3
      sprzedawczynie. Na serze - 2 tną sery, układają, śmieją się. Trzecia wynosi
      hiacynty w doniczce i kładzie przy serach - to co, że troszkę ziemi się
      wysypało... Tymczasem klienci nr 1 - jakieś 40letnie państwo - kupują - poza
      jakimiś tam drobnymi już pociętymi wędlinami - 7 sztuk spakowanego filetu z
      kurczaka czy coś takiego. "Pokroić. Wszystko". I ta sama, jedna sprzedawczyni
      kroi to... kolejka znowu się robi. Z serów Pani podaje komuś te hiacynty -
      ziemia oprósza sery. Nie wyciera lady... Panie na mięsnym plotkują. Niestety -
      na wędlinach nadal tylko jest tylko jedna osoba... kolejka już na ok. 10 osób...
      Wqq... się - choć nie powinnam w stanie, jakim jestem.
      Po pierwsze - sprzedawczyni - musiała skroić sama - ok. 8 kilo fileta. Po
      drugie - nikt nie dba o czystość lad i wag... Po trzecie - kpiny są by w piątek
      po 18-j była tylko jedna na wędlinach... Przecież powinny być też jakieś
      ograniczenia do cięcia wędlin - np. tylko max. 1 kilo, Tesco to nie hurtownia
      tnąca. Albo maszyna samo tnąca, bo przecież w tym czasie ta jedna panna
      zdązyłaby innym klientom podac interesujący ich towar...
      Nazwijcie mnie - ludzie pracujący w Tesco - jak chcecie, ale poszłam naskarżyć
      na Tą sytuację Waszemu kierownikowi dyżurującemu. I wiem, że to pewnie żadnego
      skutku nie odniesie, ale jak nie odniesie - nie omieszkam to podać do wyższych
      osób. Bo tak nie powinno byc - nawet na Albercie, gdzie w końcu poszliśmy po
      wędliny - są tylko 2 osoby sprzedające wędliny i mięso oraz 1 do serów.. I mimo
      klientów - potrafią wszystkich sprawnie i szybko obsłużyć, a przy tym czysto i
      schludnie.
      Wstyd Tesco!!
      • dariopsychol Re: Lekceważenie i niechlujność w TESCO 14.04.07, 22:21
        hehehe dobre:) ciekawa historia, ja bym nie wytrzymal i temu pacanowi co kazal
        sobie kroic fileta dogadal cos, ze szkoda mu produ zeby sobie w domu skril czy
        co:) a dziewczyna na miesie byla jedna bo moze druga zachorowala , kazdemu sie
        zdaza chorowac. Ale nie rozumiem co maja do tego dziewczyny z serow, przeciez
        nie moga przyjsc i podawac parowek bo to nie ich dzial przecierz, a ze nie
        mialy klientow to co ci przeszkadza ze plotkowaly? pozdro ( i moze jak tak
        chwalisz Alberta to zacznij tam robic zakupy)
        • arti260 Re: Lekceważenie i niechlujność w TESCO 15.04.07, 00:02
          dariopsychol napisał:

          "...i moze jak tak chwalisz Alberta to zacznij tam robic zakupy."
          Po dzisiejszych zakupach w Tesco to na bank zaczniemy robic zakupy w Albercie.
          Nie wiem na jaka cholere na stoisku miesnym i nabialem po trzy nic nie robiace "ekspedientki" a na wedlinach tylko jedna ktora uwija sie jak moze a reszta sobie plokuje.
        • chani-nr1 Re: Lekceważenie i niechlujność w TESCO 16.04.07, 09:47
          istnieje cos takiego jak zastępstwo pracownika na czas choroby - kierowniczka
          dyżurująca potwierdziła, że na ten dzien tylko jedną pracownice na wędliny
          obstawiono... W albercie częściej robię zakupy - podobnie ja w Biedronce. Bo w
          Tesco trzeba wszystko dokłądnei sprawdzać - począwszy od nazwy i ceny nad/pod
          artykułem przez jego datę ważności po paragon. Ziemia w weekend była po 4,99zł
          (nie tescowa do petunii itp.) taaa.... tylko tak pisało - i znowu w punkcie tu
          czekasz, tam czekasz i tak w Tesco zamiast 10 minut spędzasz pół godziny - a
          chyba nie oto chodzi jak właże do Tesco po 1-ą konkretną rzecz.



          ---
          Lato, lato, lato...
          gg: 1747437
          to już 16 tygodni:) razem:)
    • kirsi1 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.04.07, 16:10
      Tak sie zastanawiam czy te wszystkie osoby obrażajace pracowników Tesco w
      Chrzanowie w ogóle wiedzą jak wyglada praca w Tesco???????? Pewnie nie. Więc
      nie wiem na jakiej podstawie moga pisac takie obelgi pod ich adresem. Przecież
      pracownicy, którzy pracują na hali sprzedaży nie mają pojęcia o cenach, o tym
      czy coś sie skanuje na kasie czy nie (chyba że zostanie im to zgłoszone to mają
      obowiazek taką rzecz ściągną z półki)od tego sa inne osoby, a oni tylko
      wykładają towar na półkach. Pracownicy są też podzieleni na działy i tak
      przykładowo pracownik działu kosmetyków nie ma zielonego pojęcia gdzie i za ile
      są śmietany, a pracownik działu nabiału i lady serowej też nie udzieli państwu
      informacji czy "ta szynka jest dobra" bo od tego jest osoba z działu
      wedliniarskiego. Wie wkurza mnie gdy ktoś pisze o kimś takie rzeczy jak wy
      tutaj jak nie wie nic o pracy w tesco. Jesli wam sie nie podoba tao nie musicie
      tam robić zakupów a po drugie przy punkcie obsługi klienta możecie wyrazić
      swoja opinie do władz sklepu na piśmie wrzucając je do odpowiedniej skrzyneczki.
      Osoby które wyraziły poztywne opinie dziękuje że też bronią boguducha winnych
      pracowników, a tym drugim pisze by sie zastanowili nad tym co piszą i czy by
      sie chcieli zamienić bo wysłuchiwanie setnej osoby w pracy która cały czas
      nadaje że Tesco to złodzieje i oszuści nie jest miłe.
      • chani-nr1 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.04.07, 18:58
        Sorry - sama pracuję punkcie, gdzie non stop mam doczynienia z klientami i to
        nie takimi z ulicy, ale za którymi stoją konkretne firmy czy wręcz korporacje...
        Tu tez są - ludzie odpowiedzialni tylko i wyłącznie za konkretne "działy". I
        jest monitoring, który często potwierdza kto zawinił. I zdarzają się "obelgi" -
        to normalne - oberwac od sfrustowanego klenita "wiązankę" za coś czemu nie
        jesteś Ty winien tylko np. niedopatrzenie jego podwładnego albo źle przygotowany
        plik przez... właśnie tego klienta. I niejednokrotnie "interweniują" u mojego
        Szefa, jakby to mogło coś zmienić. Jakby nie było - wielu ludziom trudno jest
        sie przyznać do własnego błędu czy do błędu jaki popełnia firma/ pracownicy,
        gdzie pracuje.

        W Tesco - moze nie tyle "boguducha winni pracownicy", co samo kierownictwo
        powinno to poczytać i zastanowić się, co zrobić by klienci zaczeli odbierac
        pozytywnie chrzanowskie Tesco. Bo słuchanie w punkcie obsługi klienta, że błędne
        ceny to nie wina chrzanowskiego Tesco tylko z Kapelanki w Kraq jest już nudne.
        Może warto przeszkolic kilku pracowników, którzy w takim razie będa siedzieli
        tylko przy kompie i sprawdzali co chwile ceny?

        Inne chrzanowskie - super/hiper tez przeciez podlegają większym sklepom i...
        jakos problem różnicy w cenach przy kasie a na półkach przeskoczyli szybko...

        Nie piszę, że Tesco to złodzieje i oszuści. Opisuję tylko konkretne sytuacje.
        A jak masz dość "wysłuchiwania setnej osoby w pracy która cały czas nadaje że
        Tesco to złodzieje i oszuści", to pomijaj ten wątek i go nie czytaj.Nikt nie
        każe go Tobie czytać. No chyba, że pracujesz w Tesco na punkcie obsługi...
        To życzę cierpliwości i szybkiego uodpornienia się na "trudnych klientów"

        ps. wkrótce w Chrzanowie będzie kurs za max. 100zł " Profesjonalnej obsługi
        klienta", jeden z tematów to "klient trudny"... moge dać namiary...
        • znowuniedziela Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.04.07, 19:03
          hiihhiihhi
          paranoiczne to jest i ja przyznaje racje ze w Tesco jest "trudno"...
        • kirsi1 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.04.07, 19:39
          faktycznie to może niech klienci interweniują u kierownictwa, bo przecież żeden
          pracownik sie nie poskarży bo to wiadomo czym grozi a za minimalną krajową to
          zaś w pracy nikt nadgorliwym nie będzie a zganianie wszystko na kapelanke w
          krakowie to tez bez sensu bo to przecież wina tylko i wyłącznie lasek z biura,
          które są nie dokładne w swojej pracy i opieszałe. w niektórych kwestiach racje
          mają kilienci w niektórych pracownicy. I tak na prawde nie dojdzie sie do ładu
          kto ma racje a tak w ogóle to przecież popularność sklepu tesco świadczy o
          samych klientach, jak by tesco było takie jakie tu piszą to by nie miało tylu
          klientów ilu ma. Wystarczy wejść i zobaczyć.
          • dariopsychol Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.04.07, 21:37
            Dokladnie po co tesco ma sie starac o klientow, przecierz tyle ludzi tam chodzi
            ze az za duzo czasem. Co innego jakby narzekali na brak klientow to wtedy
            bardziej by sie przykladali zeby klient byl zadowolony a tak to czy sie beda
            starac czy nie i tak maja pelny market ludzi!
            • kirsi1 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 17.04.07, 20:28
              z tym to sie zgadzam Tesco to najbardziej dochodowy market w okolicy, ludzie
              nawet sobie nie zdają sprawy jakie obroty dzienne ma ten sklep, niektórzy nawet
              tyle w rok nie zarobią hi hi hi
    • ewelinka76 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 17.04.07, 21:31
      i to, że mają tak duże obroty, ma dobrze świadczyć, w świetle tego co piszecie wcześniej, że nie warto się starać, za minimalną płacę? Ja to rozumiem tak, że TESCO nie szanuje ani klientów ani pracowników
      • kirsi1 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 18.04.07, 11:43
        to wcale nie jest tak że tesco nie szanuje pracowników, bo tak nie jest
        pracownicy sa dobrze traktowani, sami siebie szanują, atmosfera w pracy jest
        miła. To klienci traktują nas jak zwykłych roboli, którzy wszysko muszą
        wiedzieć. Nie rozumieją, że tak sie nie da. To że praca w takich sklepach jest
        ciężka też nie. Kilenci myslą,że my tu nic nie robimy tylko sie obijamy. A jak
        by komuś przyszło rozładować 20 palet z towarem to ciekawe czy byłby taki miły,
        wypoczęty i uśmiechnięty przez cały dzień. Praujemy w ciągłym biegu, nie mamy
        na nic czasu rzeby dla was klientów były pełne półki towaru, a jak czegoś nie
        ma to też nie nasza wina bo to nie my przywożimy ten towar tylko dostawcy.
        LUDZIE ZROZUMCIE JAK KTOŚ JEST MIŁY I UPRZEJMY TO TAK SIE GO TRAKTUJE A NA
        CHAMSTWO ODPOWIADA SIĘ CHAMSTWEM BO INACZEJ NIE DA RADY. PRZYKŁADÓW JEST WIELE
        ALE WY TEGO NIE ROZUMIECIE.
    • misiajestem Re: tesco 18.04.07, 22:57
      jestem pracownikiem tesco chciałam pracować 3 msc bo myślałam że mnie zwolnią
      ale bardzo sie zdziwiłam i mineły 3 lata tyle szkoleń nie miałam w życiu co w
      tesco tesco to tylko tesco nic nowego ale dobrze mi się tu pracuje jestem z
      pomorza klijęci nie zawsze są ok serio są różne przypadki np:przychodzi klijęt z
      butami na naogach bo są za duże lub za małe i chce oddac z nóg ściaga obłocone
      smierdzace bo ma niby takie prawo on chce nowe i juz jak mu nie dadzą nowych to
      potrafi tymi butami rzucic w poku punkt obsługi klijętów czy to jest ok nie
      wszyscy mają o tym pojęcie taki jeden jak złapał za smycz na której są klucze i
      identyfikator przeciagną sprzedawcę po ladzie wysokiej bo miał nerwa bo inaczej
      zapłacił niz była cena nigdy nie wiadomo na kogo trafisz ale tacy są nasi
      klijęci pozdrawiam
      • burza_loczkow Re: tesco 19.04.07, 06:00
        Jakos kurcze cięzko mi sie czyta to, co napisałas...
      • dariopsychol Re: tesco 20.04.07, 21:42
        To prawda, nam polakom brakuje kultury. ludzie sie zachowuja jakby ich pierwszy
        raz do sklepu puscili. ja wierze "misiajestem" bo sam bylem swiatkiem jak
        gosciu zucil butelka wodki do sprzedawczyni poniewaz ta powiedziala mu ze jest
        nie trzezwy i mu alkocholu nie sprzeda, a ze nie trafil to podbiegl i ja kopna.
        A ostatnio to juz szczyt wszystkiego gosciu weszedl do tesco i ukradl ta
        szklana skrzynke co na chore dzieci zbieraja SZCZYT BESZCZELNOSCI. naszczescie
        ochrona go dogonila i odzyskali kase!
        • margaritta1 Re: tesco 23.04.07, 15:03
          A mnie wogole nie drażni obsługa w Tesco. Nigdy nie spotkałam sie z
          nieuprzejmościa sprzedawców -kasjerów.Mimo,iz w porownaniu z Championem
          są naprawdę zapracowani.
          Celowo wspominam o Championie , bo od kiedy zmienił sie tam 'pierwszy garnitur'
          sprzedawcow / tzn odeszli Ci z czasów otwarcia / - to tam możecie dopiero
          spotkac sie z nieuprzejmością. Jest tam jedna kasjerka od ktorej jako
          klienci nie usłyszycie nigdy: dzień dobry, dziękuję czy do widzenia.
          o cieniu usmiechu nie wspomnę...
          • arti260 Re: tesco 23.04.07, 16:21
            margaritta1 napisała:

            "...Jest tam jedna kasjerka od ktorej jako
            klienci nie usłyszycie nigdy: dzień dobry, dziękuję czy do widzenia.
            o cieniu usmiechu nie wspomnę..."

            Czy mowisz moze o takiej niskiej z czarnymi wlosami??
            • margaritta1 Re: tesco 04.05.07, 10:57
              Czarna , szczupła ma na imię Gabrysia / od kilku dni
              pracownice nosza plakietki - wiec mozna je zidentyfikować/.
              • ann_alice Re: tesco 30.05.07, 23:48
                Eeeee tam, Gabrysia jest miła. Każdy może mieć zły dzień, a wystarczy tez
                samemu się czasem uśmiechnąć. Ja osobiście mam wrażenie, że dziewczyna
                imieniem Basia mrozi mnie spojrzeniem:/ Może to tylko ja mam takie odczucia,
                ale po prostu chyba się jej boję;) Może się jej naraziłam czymś, no nie wiem,
                ale cóż, unikam jej jak mogę. Chyba tchórz jestem;)
    • midiusz Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.05.07, 17:39
      Troche mi przykro ze moj ulubiony temat na tym forum jest ostni zaniedbany. ;)
      Prosze o najnowsze wiesci z Tesco. hihihi...
      • dariopsychol Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 03.06.07, 16:38
        hehehe a ja mam bardzo dobra wiadomosc z tesco. Wkoncu je rozbuduja i bedzie o
        polowe wieksze:)) troche dluzej musielismy na to poczekac no ale wkoncu sie
        doczekalismy. i mysle ze juz niedlugo rusza z budowa. juz sie nie moge
        doczekac! pozdrowionka papapa
    • basia-basia92 Re: Parszywe TESCO 01.06.07, 21:34
      Rzeczywiście. W TESCO lubią też ludzi oszukiwać na pieniądzach. Także ostrzegam
      żeby zawsze przed pójściem do kasy, policzyć mniej więcej cenę zakupów.
      • midiusz Re: Parszywe TESCO 02.06.07, 09:56
        Warto tez sprawdzic na paragonie czy cena towarow pokrywa sie z tym co napisane
        na polkach-z doswiadczenia wiem ze roznie z tym bywa.
        • kaminka22 Re: Parszywe TESCO 09.09.07, 23:04
          Czy sugerujesz, że kasjerzy w tesco Cię okradają? Zarabiamy
          najniższą krajową, ale zapewniam Cię, że to nam wystarcza do
          następnej wypłaty. Nie musimy "dorabiać" sobie w ten sposób. Apropos
          rozbudowy. łyszałam, że gdzieś w internecie można znaleźć plany...
    • waluska83 Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.12.08, 19:23
      Tak w ogóle ludzie sami nie wiedzą czego chcą!!!
      Bo pewne sprawy są wiadome nawet dla małego dziecka,że jeśli nie ma kodów kreskowych lub np. jest jakiś wirus komputera czy ktoś nie dopilnował swoich obowiązków i rzucił towar który jest w jakiś sposób nie jest zaksięgowany że cena nie wyskakuje przy wprowadzeniu kodu to sory wybacz ale taki produkt nie nadaje się do sprzedaży, a pozatym sklep jest podzielony na różnego rodzaju działy i nie każdy kasjer kasjerka potrafi spamiętać kod danego produktu czy coś w tym stylu, a drugą rzeczą jest też to że niektórzy wcale nie pracują w TESCO tylko przychodzą do pomocy i też mogą coniektórych rzeczy nie wiedzieć.
      A tak ogólnie to każdy ma swój lepszy lub gorszy dzień i ciekawa jestem jak byś narzekała gdyby w ogóle tych kąpielówek nie bylo a np pan z kolczykami by |Ci to oznajmił pewnie byłby ostatnim...ch...chamem?
      A czemu nie ponarzekacie na klienyów którzy np. zostawiają produkty żywnościowe między proszkami do prania albo płynami do naczyń lub odwrotnie,ale pewnie to też wina personelu że nie dopilnowała...No cóż klieny nasz pan nie zapominając, pewnie!!!!
      • znowuniedziela Re: Parszywe TESCO i lekceważenie klientów! 16.12.08, 22:37
        jestem zaskoczona miłą obsługą-dzien dobry, dowidzenia, uśmieszki
        są ;) kiedys śzliśm y z synkiem do tescowego w-c i panie, które
        wklepywały kody-popilnowały nam wózka z rzeczami-bardzo miło...
        Uwazam, ze jest lepeij-ale-uwaga-jestem jeszcze przed zakupami
        świątecznymi ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka