m_q
30.06.03, 15:23
Mieszkańcy Libiąża zwykli opowiadać sobie o mieszkańcach Żarek takie kawały
jakie w Polsce opowiada się o Wąchocku.
Ostatnio w najdłuższy dzień roku miałem okazję jechac przez Żarki. W środku
dnia paliły się wszystkie latarnie. Czyżby sołtys stwierdził, że trzeba
świecić, żeby było dłużej jasno?