Gość: marek
IP: *.normanet.pl
26.09.03, 12:31
Obecnie krakowski inelektualista przyjechał na Ślask uzdrawiać przemysł.
Od razu przyomniałem sobie jak za czasów innego mieszczanina krakowskiego
uzdrowiono przemysł w Trzebini. Na naszych oczach mordowano kopalnię
Siersza. Zakład w którym pracownicy dobrowolnie zgodzili się na
restrukturyzację i po restrukturyzacji go zlikwidowano. Na ekranach
telewizorów oglądaliśmy zrozpaczonych górników, a z drugiej usmiechniętego
zawadiacko mieszczanina krakowskiego - Jasia R. Krew tryskała, a Jasiu Maria
R zadowolony ciął dalej. Aż mu się oczy świeciły.