Dodaj do ulubionych

Ale mam doła :(

04.07.10, 19:40
Człowiek się stara, chucha, dmucha, dogadza jak może, a tu się nagle wp#$%*a
taki przędziorek i kaplica sad Skąd się to wzięło? Przezimował w donicy po
zeszłorocznej sundavilli? Mycie nie pomogło? Czy z pnącą truskawką
przywlokłam? Nie mam pojęcia, ale są już prawie na wszystkim: żrą akebie,
wiciokrzew, wierzbę, wilce, werbenę, lantanę sad(( Nawtykałam do ziemi tabletek
bayera, spryskuję 2x dziennie wodą z ludwikiem, ale to jest taka dżungla, że
chyba nie dam rady.. A było tak cudownie, wiciokrzew ma pąki, a te france tak
po prostu ot.. ech sad
Obserwuj wątek
    • aaaguniaaa Re: Ale mam doła :( 04.07.10, 20:56
      ja wlasnie zrobilam porzadki na balkonie. myslalam ze po tak mroznej zimie
      bedzie lepiej niz w zeszlym roku (bo wtedy jakos miesiac pozniej pojawilo sie to
      cale robactwo).

      u mnie z rozpoznanych przedziorek, maczlik i mszyce.
      wyrzucilam wlasnie kilka stokrotek i fiolkow rogatych bo juz chyba zadnego
      zdrowego liscia nie mialy. reszty profilaktcznie opryskiwanej plynem do naczyn
      na razie maczlikk i przedziorek raczej nie tknely ale na tej reszcie dzisiaj
      znalazlam mszycesad

      ale jeszcze kilka dni i zaczne psikac chemia jak domowe sposoby nie pomoga. juz
      nawet jakis spray kupilam (jedyne co znalazlam)
      • stef63 Re: Ale mam doła :( 05.07.10, 08:01
        Ja wyrzuciłam floksa, miał mszyce, i odcięłam jedną gałązkę komonicy - też były
        mszyce. Na razie nie widzę więcej, ale to może tylko na razie.
        Też się zastanawiam skąd się to dziadostwo bierze.
        • bakali Re: Ale mam doła :( 05.07.10, 08:56
          Bo to dranie sa i wredne malpy smile
          Nie cierpie mszyc, to moj najwiekszy wrog. Zadna nie ma prawa u mnie przetrwac.
          Niestety kiedy ma sie kwiaty na balkonie i nawet jesli bardzo sie o nie dba,
          zawsze cos przyfrunie od sasiadow, bo chyba tylko ja regularnie ogladam moje
          kwiaty sad czasem rece mi juz opadaja
          Na przedziorka wystarczy profilaktyka, dopoki rosliny sa zdrowe. Strasznie
          trudno ich sie pozbyc, a do tego rosliny staja sie brzydkie nawet po wygranej
          walce, dlatego stara, sie jak moge podwyzszac wilgotnosc. Rano, zanim pojawi sie
          slonce, zraszam co mozna (cytryny, granatowce itp). Na parapetach i na balkonie
          mam rozstawione nieduze podstawki z woda, na biezaco ja uzupelniam - podstawki
          wtapiaja sie w otoczenie i ich nie widac, a przy okazji moze jakis owad moze sie
          napije (oczywiscie w kazdym obowiazkowo jest wiekszy kamien, ktory stabilizuje
          podstawke, a i umozliwia np. motylom napicie sie).
    • kotka.szrotka Re: Ale mam doła :( 05.07.10, 16:57
      Chyba musisz spryskać kilka razy czymś mocnym na przędziorki. Te tabletki jak
      dla mnie średnio działają. Ja się nie mogę pozbyć tarczników akurat i ani bajery
      ani tarcznik w tabletkach nie działają.
      Ze zraszaniem też nie tak prosto bo np. u mnie jest taki gąszcz, że momentalnie
      wychodzi mi mączniak od wilgoci.
      Nie ma co myśleć skąd paskudztwo, trzeba ratować co się da.
      • i-meadow Re: Ale mam doła :( 05.07.10, 17:36
        Mszyce wykończyłam po jednym podlaniu Confidorem, nie ma śladu, a była niezła
        inwazja. Mączniak na miodunce już się poddaje, po Bravo.
        Ale z przędziorkiem jeszcze nigdy nie udało mi się wygrać sad Parę lat temu
        próbowałam ratować piękne hibiskusy (w domu) Talstarem. Pryskałam, osłaniałam
        folią itd. Na krótko pomagało, ostatecznie one wygrały uncertain Nie wiem, poczekam jak
        te tabletki, będę dalej pryskać wodą z ludwikiem. Nie chcę od razu łączyć
        tabletek z chemicznym opryskiem, wykończę kwiaty taką chemią. No i dziecko mam
        małe. Przyroda jest okrutna wink
      • aaaguniaaa Re: Ale mam doła :( 05.07.10, 18:00
        ja chyba musze poprosiic kolege zeby mi chemii na te paskudztwa w pl kupil. bo u
        mnie w de (co prawda szukalam tylko w 3 sklepach ale takich z kwiatkami
        balkonowymi) znalazlam kilka srodkow dzialajacych na same mszyce i tylko jeden
        dzialajacy na przedziorka i maczlika.

        kilka kwiatkow juz wykonczylam bo myslalam ze da sie bez chemii zwalczyc. ale to
        mi sie tylko z mszycami udaje (w zeszlym roku ciagle psikalam roztworem
        czosnkowym), z reszta chyba nie ma szans.
        • i-meadow Re: Ale mam doła :( 05.07.10, 19:20
          AAAaaa zwariuję: a takie małe szare "przecinki na kosodrzewinie?? Podejrzanie
          zaczęły żółknąć igły - ja się przyglądam a tam po prostu jak w ulu sad Mnóstwo
          małych szarych chudych z małymi skrzydełkami (coś jak ziemiórki ale nie latają,
          tylko b szybko biegają. Znak rozpoznawczy - tylna para odnóży znacznie dłuższa.
          P O M O C Y ! sad

          Yoma - czosnkiem tzn: nacierać liście spryskiwać podlewać czy jak najlepiej?

          Aha, już wiem skąd przędziorek: sąsiadka ma dużą wierzbę mandżurską. Mówi mi
          "znowu zrzuca liście ona tak co roku - chyba ma doniczkę za małą" Poprosiłam
          żeby mi pokazała jednego liścia - a tam same przędziorki!! Super po prostu..
          • yoma Re: Ale mam doła :( 06.07.10, 11:50
            Od końca: no to fajnie. Chyba musisz namówić sąsiadkę na oprysk...

            Czosnek: połamaną główkę zalać tak ze trzema szklankami zimnej wody, gotować,
            wystudzić, psikać obficie. Śmierdzi, ale na świeżym powietrzu szybko wietrzeje.
            Można i podlać, nie zaszkodzi. Działa niezawodnie.

            Dla profilaktyki można trochę czosnku nasadzić w donicach.

            Na pociechę: mnie się wlaśnie rzuciły na egzotyczne przygotowane na wymianę...
            grr...

            Małe szare chude nie mam pojęcia, pogrzeb może tu
            www.target.com.pl/katalog/szkodniki.html
    • stef63 Re: Ale mam doła :( 09.07.10, 18:34
      Dzisiaj wyrzuciłam dalię, była oblepiona mszycami.
      Mszyce zauważyłam dopiero dzisiaj.
      Ciekawe co jeszcze wyrzucę.
      Jeżeli jeszcze zobaczę mszyce to skorzystam z przepisu yomy.
      Petunie i surfinie posadziłam razem z czosnkiem i na razie na nich mszyc nie
      widzę, ale na dalii też nie widziałam - dopiero dzisiaj.
      • bakali Re: Ale mam doła :( 10.07.10, 13:21
        Moje dalie skończyły podobnie, choć przesły dluższa drogę. Mszyce zmyłam pod
        prysznicem, a ziemię dodatkowo podlałam Polysectem, nastepnie wykopałam i po
        tygodniowej kwarantannie posadziłam na działce. Tam uwolnione od mszyc od razu
        zostały ochoczo pożarte przez ślimaki, w kilka dni sad

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka