Dodaj do ulubionych

kot na balkonie

05.05.09, 21:25
zazdrosny chyba o czas poswiecony kwiatkom postanowil im troche zaszkodzic. polamal pelargonie zwisajace i troche fuksje bo zajely mu troche miejsca na barierkach po ktorych tak lubi lazic. w begonii oblamal 2 duze kwiatki... nie wiem co zrobil posianym nasionkom, malo co wykielkowalo a wiekszos wkielkowanych po jakims czasie zniknela (ziolek, bo ze 3 doniczki z jakimis kwiatkami nie ruszyl)

https://img125.imageshack.us/img125/4402/img4499a.jpg
a swoja trawka zainteresowal sie jak juz mi szkod narobil...
moze macie jakies pomysly by przestal mi niszczyc 'ogrodek'? smile
Obserwuj wątek
    • bakali Re: kot na balkonie 06.05.09, 10:52
      Sposoby, żeby kot nie łobuzował na balkonie są dwa:
      1. nie wpuszczać kota na balkon
      2. wszelkie doniczki zawiesić wysoko, poza zasięgiem kota
      Obawiam się, że i jedno, i drugie jest raczej niewykonalne smile
      Może więc siewki zabezpiecz np. folią i zrezygnuj z roślin, których byłoby Ci
      żal w razie zniszczenia.
      Mój kot lubuje się w rozgrzebywaniu świeżo posadzonych pelargonii, ale już np.
      aksamitek nie ruszy.
      PS. Fajny rudzielec, też mam takiego, ale z 4 kilo większego big_grin
      • aaaguniaaa Re: kot na balkonie 06.05.09, 12:25
        masz racje ze obie rzeczy niewykonalne...

        kot jak jest cieplej to prawie mieszka na balkonie. tym bardziej ze wypatruje kolegi z balkonu obok
        https://img216.imageshack.us/img216/4605/img4441i.jpg

        powiesic wszystkiego tez nie ma jak. a bestia jakby mogla to polozylaby sie w zwizajacych pelargoniach choc w tych stojacych to tylko jednego kwiatka zlamala. ludze sie jeszcze ze mu przejdzie jak kwiatki podrosna (o ile podrosna) bo nie bedzie mial w nich tyle miejsca. no bo przeciez barierki sa jego, nawet specjanie siatka zamontowana za doniczkami zeby mogl po barierce(ale nie po kwiatkach) lazic
        na razie szukam sposobu na jakas konstrukcje na scianie zeby tam troche roslinek dac. nie wiem co te kwiatki maja w sobie bo domowych nie ruszal (no dobra... raz fiolki wytargal z doniczki zebami i przyniosl mi do drugiego pokojusmile ale reszty nie tykal)

        ps. kota probuje utuczyc bo strasznie dlugi i chudy, wazy 3,5kg.
        • bakali Re: kot na balkonie 06.05.09, 13:55
          Fajne zwierzaki.
          Moje kocury też czasem chodza po barierkach, kiedy myślą, że nikt nie widzi, bo
          wiedza, że im nie wolno. Tylko że nie mają siatki, a balkon jest na 9 piętrze sad
          Chociaż od kiedy ważą po 7 kg, wyleciały im takie rozrywki z głowy.
          Na balkonie najbardziej lubią słońce, zwierzynę latającą (hitem są chrabąszcze
          majowe, zgrzytają im w zębach, fuj), roślinami zajmują się rzadko. Tylko tą
          nieszczęsną pelargonię zawsze rozgrzebią.
          • yoma Re: kot na balkonie 06.05.09, 14:26
            Moja Marcel doskonale wie, że nie wolno łazić po barierce (9. piętro, siatki
            brak), ale od czasu do czasu sprawdza, czy zakaz nadal obowiązuje. Sąsiad ma na
            swojej barierce haki na skrzynki, ale bez skrzynek, tylko leżą na nich luźne
            dechy i nie pytajcie mnie, w jakim celu. Bardzo zachęcająco to wygląda dla kota,
            niech kot stąpnie i deska się gibnie...

            Zasłaniam kwiatkami, żeby jej te dechy nie korciły. Ogrodnictwem się zajmuje
            rzadko, ale skutecznie... smile
    • wanda43 Re: kot na balkonie 06.05.09, 15:17
      a pies na balkonie? Podoba mu sie, bo jest troche w domu troche jednak na
      powietrzu i ma dobry punkt obserwacyjny. Widzi wszystko, co sie na ulicy dzieje
      i slyszy swoich kumpli z sasiedztwa. Najwazniejsze jest polowanie na listonosza,
      tego wyczuwa z polgodzinnym wyprzedzeniem. Wsiałam maciejke do skrzynek, to
      musiał sprawdzać, co tam zakopalam, nawywalal mi ziemi. Opierniczylam i na razie
      spokoj, ale .... loggia duza, niestety pies też, co widać w sygnaturce. Majtnął
      ogonem i zlamal mi nowy pęd u passiflory.
    • jerrykot1 Re: kot na balkonie 06.05.09, 15:32
      nie mam balkonu, JP Kot ma przestrzeń życiową na tarasiesmile niczego
      nie zniszczyl w swoim długim życiu, żadnej roślinki, poza trawka,
      ktorą sobie podskubuje w miarę potrzeby
      fotoforum.gazeta.pl/photo/7/yf/sc/b6ki/UISduNKTwP4gYD1lwB.jpg" border="0" alt="fotoforum.gazeta.pl/photo/7/yf/sc/b6ki/UISduNKTwP4gYD1lwB.jpg">

      Pozdrawiamy wszystkich zakoconychsmile
      • jerrykot1 Re: kot na balkonie 06.05.09, 15:34
        fotka się nie wkleiła, choć na podglądzie było o.k.
        https://hopka.pl/z20ed
        • anouk_2005 Re: kot na balkonie 06.05.09, 21:46
          Piękne macie te kociska. Mój też jest zmorą dla wszelkiej roślinności i albo
          zżera, albo rozkopuje. Posiałam maciejkę, kot zmienił lokalizację kuwety na
          outdoor. No i nici z maciejki. Jedyne co pomaga, to posadzenie wielgachnych
          roślin, których kot nie zmęczy...
          • bakali Re: kot na balkonie 07.05.09, 10:18
            Moja bestia na balkonie, ale bez kwiatków smile

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fh/ed/vhwc/RQb8azTvzaNyuqAJQB.jpg
            • yoma Re: kot na balkonie 07.05.09, 11:06
              No to ja też smile

              https://img151.imageshack.us/img151/2184/p4070099.th.jpg
              • bakali Re: kot na balkonie 07.05.09, 11:28
                Ooooo, ten delikwent w skrzynce był juz na fotce marcowego balkonu smile
                • yoma Re: kot na balkonie 07.05.09, 12:05
                  Poważnie? Zapomniałam. Przepraszam. No to

                  https://img151.imageshack.us/img151/3749/p30800081.th.jpg

                  smile
            • jerrykot1 Re: kot na balkonie 07.05.09, 11:54
              rany, ale mina big_grin
              cudo rude smile
              • bakali Re: kot na balkonie 07.05.09, 11:58
                jerrykot1 napisała:

                > rany, ale mina big_grin
                > cudo rude smile

                Dziękuję w imieniu rudego cuda smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka