Ale stan dobry,bez gorączki,mało wyprysków. Na razie, bo pojawiły się ze 3
godziny temu. Byliśmy u lekarza ale heviranu nie dostaliśmy, na razie nie ma
po co. Jakby jutro miała gorączkę to dostaniemy.
Nic jej nie swędzi i cieszy się, że posiedzi w domu. Ciekawe czy przestanie
się cieszyć kiedy okaże się, że ominie ją w tym tygodniu ukochana plastyka, do
której zawsze odlicza dni

Został mi jeszcze Nikodem bez ospy ale on od rana u dziadków siedzi więc chyba
tak przez parę dni mu przyjdzie. Biedak, co pojedzie na jeden dzień do babci
to zostaje tydzień

Raz ja byłam chora, raz Wiktor i teraz Ala. Zobaczymy
kiedy on.