Dodaj do ulubionych

Odprowadzanie do szkoły

06.02.04, 09:17
Do podstawówki chodziłem sam. Miałem 1,5 przystanku tramwajowego, ale razem z
kolegami chodziliśmy pieszo. Od drugiego dnia pierwszej klasy.
Obciachowe byłoby chodzenie z mamusią.

Córa jest odprowadzana 2,5 przystanku, choć niedługo kończy trzecią klasę. W
jej klasie tylko dwoje dzieci chodzi samodzielnie.
Do jakiego wieku przowadza się w Polsce dzieci?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ginny Re: Odprowadzanie do szkoły IP: 81.15.254.* 06.02.04, 10:35
      Chyba nie ma jakiegoś konkretnego wieku. Zalezy od tego, jak daleko i jak
      niebezpiecznie dziecko ma do szkoły. Jeśli ma przejść przez ruchliwe
      skrzyżowanie, jechać z przesiadką czy coś takiego, to lepiej je odprowadzać
      dośc długo, bo ja wiem - do 4 klasy podstawówki. Jeśli szkoła jest tuż za
      rogiem - wystarczy parę razy.
      • Gość: ja Re: Odprowadzanie do szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 10:43
        dochodzi tez inna rzecz - niebezpieczenstwo zaczepki przez huliganow - tego
        dawniej / przynajmniej ja nie pamietam/ nie bylo w szkolach, mozna spokojnie
        bylo sobie wracac do domu - ja zatrynialam na piechote 3,5km /20 min marszu /
        tez od polowy 2 klasy podstawowki
    • Gość: Doki Re: Odprowadzanie do szkoły IP: *.214-200-80.adsl.skynet.be 06.02.04, 11:42
      No widzisz, a ja nie mam problemu. Jest w Belgii prawo, ktore nakazuje dozor nad
      dziecmi do konca podstawowki w drodze do i ze szkoly i dopiero gimnazjalne
      dzieci chodza same. I koniec dyskusji.
      Ja mialem swoj klucz (ale nie na szyi) od pierwszej klasy podstawowki, ale do
      szkoly bylo raptem 200 metrow, no i to bylo za komuny, gdzie bandytyzm nie
      zwracal sie przeciwko dzieciom.
      • agat1 Re: Odprowadzanie do szkoły 06.02.04, 14:24
        Też o tym myślałam, ale pod kątem moich obaw - chyba bym nie mogła siedzieć w
        pracy spokojnie, gdyby moje dziecko chodziło w dzisiejszych czasach samo do i
        ze szkoły. Syna ma dopiero 5 lat i chodzi do przedszkola, ale przecież za 2
        lata pójdzie do szkoły i na pewno nie poradzi sobe np. z zaczepkami starszych
        kolegów, które przybierają podobno formę tortur niekiedy. A jak w czasach,
        kiedy złodzieje w "bialy dzień" wywożą komuś wszystko z domu na oczach sąsiadów
        dać dziecku klucz, żeby prez kilka godzin samo było w domu? Takie czasy minęly
        bezpowrotnie, o czym świadczy post mieszkańca Belgii, gdzie nawet prawo jest
        dostosowane do rzeczywistości. U nas jak ktoś chce i ma odwagę, nie musi dzieci
        odprowadzać do szkoly, jego sprawa.
        • Gość: ja Re: Odprowadzanie do szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 15:50
          to moze za 2 lata beda takie busy szkolne, ktore beda zawozily dzieci do
          szkoly i do domu. W moim miescie jedna szkola ma taki bus / sponsoruja go
          rodzice/ ale tylko dla dzieci niepelnosprawnych - ma on kolor zolty z nazwa
          szkoly / w Italii tez tak jest /
          • Gość: Doki Re: Odprowadzanie do szkoły IP: *.214-200-80.adsl.skynet.be 06.02.04, 16:57
            Mam lepsze rozwiazanie. Normalny system fiskalny, dzieki ktoremu wystarczy, ze
            bedzie pracowac jedno z rodzicow. Wtedy drugie ma czas zajac sie domem. Praca
            zawodowa to zlo konieczne.
    • lola211 Re: Odprowadzanie do szkoły 07.02.04, 10:26
      Tak, ja tez chodziłam sama, szkoła jakies 200 m od domu, przejscie przez 2
      ulice.Ale wtedy było bezpiecznie, ruch samochodowy na tych ulicach prawie nie
      istniał, jakos nie pamietam napadów starszych na bezbronne dzieci, wyłudzenia
      pieniedzy- nie było tego na pewno w takim stopniu jak obecnie.
      Dzis nie wyobazam sobie posyłac dziecko w wieku 7 lat samodzielnie, ruch
      uliczny spory, niebezpieczenstwo zaczepek przez wyrostków, ryzyko natkniecia
      sie na pedofila(sama w wieku 7 lat mialam z takim zboczencem przygode- na
      szczescie w pore uciekłam), zgroza.
      • Gość: joanna Re: Odprowadzanie do szkoły IP: 5.5D* / *.cg.shawcable.net 07.02.04, 19:09
        no to ja sie strasznie ciesze ze mieszkam w kanadzie. moj synek w wieku 5 lat
        sam wracal ze szkoly (yellow school bus). bo przystanek jest usytuowany tak ze
        nie musial przechodzic przez ruchliwa ulice. jak mial 6 lat (w pierwszej
        klasie) sam zaczal do szkoly jezdzic i musial zaczac sam przechodzic przez ta
        ruchliwa ulice. mimo ze ja nie pracuje. rozumiem ze w polsce przechodzenie
        przez taka ulice to smierc w oczach, bo tam chyba dalej pierszenstwo maja
        sfrustrowani kierowcy a nie piesi. chocby nawet dzieci.
    • Gość: asd Re: Odprowadzanie do szkoły IP: 80.51.242.* 08.02.04, 09:46
      w POLSCE JEST OBOWIĄZEK WYNIKAJĄCY Z kODEKSU dROGOWEGO ODPROWADZANIA DZIECI
      GDZIEKOLWIEK DO UKOŃCZENIA PRZED NICH SIEDMIU LAT.
    • Gość: Maryla Re: Odprowadzanie do szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 02:09
      Mojego syna napadli jak chodził do ósmej klasy. I zabrali mu 2 zł, bo tyle
      mial przy sobie.

      A syna koleżanki (II licealna) pobili w środku miasta o 14 godz, tak że
      znalazł się w szpitalu.
      Czasy się zmieniły odkąd byłeś dzieckiem. Dbaj o córkę. Lepiej odprowadzać niż
      potem płakać.
      • Gość: ruda Re: Odprowadzanie do szkoły IP: 62.148.79.* 10.02.04, 08:14
        i jaki z tego wniosek?
        żeby odprowadzać dzieci do 30-go roku życia?
        a potem, to oni będą odprowadzać matki-staruszki?
        • Gość: agat1 Re: Odprowadzanie do szkoły IP: 195.116.92.* 10.02.04, 10:57
          Chyba widzisz różnicę między 7-letnim chlopcem a 30-letnim mężczyzną? Jesli
          nie, to współczuję smile
          A poważnie to trzeba po prostu uczyć dzieci samodzielnosci, obserwować je i
          samemu wyczuć, kiedy można posyłać dziecko samo do szkoły. A najgorzej jest i
          tak w gimnazjum, tam skupisko młodzieży w tzw. trudnym wieku najbardziej daje
          się odczuć, a wtedy przecież nikt raczej dziecka nie odprowadza i nie wychodzi
          po nie do szkoly, bo to już są chłopy wyrośnięte ponad rodziców...
          • Gość: ruda Re: Odprowadzanie do szkoły IP: 62.148.79.* 10.02.04, 14:11
            pytanie zadałam w odpowiedzi na post, gdzie mowa była o 16-letnim chłopaku
            (klasa II liceum)
            i współczułabym raczej 16-latkowi, którego mama odprowadza do szkoły ;o)

            pozdrawiam
            ruda
            • agat1 Re: Odprowadzanie do szkoły 10.02.04, 14:34
              Gość portalu: ruda napisał(a):

              > pytanie zadałam w odpowiedzi na post, gdzie mowa była o 16-letnim chłopaku
              > (klasa II liceum)
              > i współczułabym raczej 16-latkowi, którego mama odprowadza do szkoły ;o)
              ... ja też!

              >
              > pozdrawiam
              > ruda
    • Gość: tempus Re: Odprowadzanie do szkoły IP: *.toya.net.pl 10.02.04, 08:38
      Przestępczość zapewne wzrosła, ale nie jest prawdą, że kiedyś nie zaczepiano
      dzieci. Kiedyś szedłem z kolegą: mnie wyrostki zabrały rękawiczki a jemu
      zegarek. innym razem dostaliśmy w zęby. W szkole podstawowej był taki który
      potrafił innemu uczniowi zabrać pieniądze. A włamanie do mieszkania i kradzież
      też przeszedłem. To były lata 70-te. Nie panikujmy. W czasach komuny
      społeczeństwo było na każdym kroku okłamywane. Np. pewne wypadki komunikacyjne
      były ukrywane, w opisywaniu innych pomniejszano liczbę ofiar.
      • lola211 Re: Odprowadzanie do szkoły 10.02.04, 09:40
        To były lata 70-te. Nie panikujmy. W czasach komuny
        > społeczeństwo było na każdym kroku okłamywane. Np. pewne wypadki
        komunikacyjne
        > były ukrywane, w opisywaniu innych pomniejszano liczbę ofiar.

        Wiesz, ja sie nie kieruje tylko statystyka, ale i tym, co sama
        obserwuje.Przestepczosc wzrosła i to bardzo, nie działy sie kiedys takie
        sytuacje jak dzis w szkolach, nie na taka skale.Mieszkałam w dzielnicy, gdzie
        na podwórku zbierało sie podejrzane towarzystwo, ale nie było przypadków
        pobic, wyłudzen,w stosunku do malych dzieci.Moja matka nie bała sie zostawiac
        na podwórku 6 latki, teraz jest to nie do pomyslenia.
        Co do wypadków komunikacyjnych- w latach 70 był bez porównania mniejszy ruch
        pojazdów na ulicach, przez to było bezpieczniej, to przeciez oczywiste.
        • aborys Re: Odprowadzanie do szkoły 11.02.04, 10:38
          lola211 napisała:


          > Mieszkałam w dzielnicy, gdzie
          > na podwórku zbierało sie podejrzane towarzystwo, ale nie było przypadków
          > pobic, wyłudzen,w stosunku do malych dzieci.Moja matka nie bała sie zostawiac
          > na podwórku 6 latki, teraz jest to nie do pomyslenia.
          Mnie tam okradali, bili i wyłudzali. Żule z okolicy. Pamiętam "bandę Giglisa".
          w sumie kilka razy, w drugiej połowie lat 70-tych.

          A z wypadkami oczywiście masz rację.
    • Gość: uncja Re: Odprowadzanie do szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 16:06
      Moja 7-letnia córka po pierwszym tygodniu szkoły oznajmiła, że nie życzy sobie
      żadnego odprowadzania, bo to obciach, a ona jest już duża. Szkoła była w
      odległości 100 metrów, z przejściem przez cichą, ślepą osiedlową uliczkę.

      Wychodziłyśmy razem, dziecko dziarsko szło do szkoły, mamunia jechała
      samochodem wzdłuż chodnika 15 na godznię, patrząc póki nie weszła do środka. Za
      to pierwszy raz jechała sama autobusem w wieku 12 lat a rozhisteryzowana mama
      dzwoniła co 5 minut na komórkę... A ja miałam pretensje do mojej mamy o
      nadopiekuńczość!
      • groszek19 Re: Odprowadzanie do szkoły 10.02.04, 16:30
        Z odprowadzaniem do szkoły jest podobniem jak z zostawianiem w domu bez
        opieki. Każdy ma swoją teorię. Pierwszego syna odprowadzałam do szkoły do
        drugiej klasy, w trzeciej rzadziej, w czwartej zmienił szkołę (cztery
        przystanki autobusem, tory tramwajowe i szkoła) i odwiozłam go chyba dwa
        razy,a teraz w piątej jeździ sam. Młodszy pójdzie w tym roku i chyba będzie
        podobnie. Jestem w domu, więc byłoby bez sensu, gdyby wracały same.
    • kokolores Re: Odprowadzanie do szkoły 12.02.04, 10:24
      To wszystko kwestia organizacji.Ja dogadalam sie z dwiema mamami,ktorych dzieci
      chodza do tej samej klasy co moja corka(7 lat).Przez pierwszy tydzien szkoly
      odprowadzalismy 3-e na zmiany, nastepna 2 tygodnie jedna z nas "sledzila" czy
      uwazaja na przejsciu(male osiedlowe przejscie),a juz potem to dzieci absolutnie
      nie chcialy byc odprowadzane.Cala 3-ka wie ,ze maja sie na wzajem pilnowac i
      wszyscy razem isc/wracac do/ze szkoly .Jak odbieramy samochodem to cala trojke
      po wczesniejszym zawiadomieniu rodzicow.Dodam jeszcze,ze droga do szkoly trwa
      spacerkiem 15 min.Nasza szkola propaguje uczenie dzieci samodzielnosci ,ale
      rowniez wpajanie dzieci ostroznosci.Ja tez nie pracuje (jak co poniektorzy
      forumowicze)a jednak moje dziecko chodzi samo do szkoly.Pozdrawiam wszystkich
      rodzicow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka